Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Rafał Grupiński: Krytyka zmiany Karty Nauczyciela - kontrola partyjna

Rafał Grupiński: Krytyka zmiany Karty Nauczyciela - kontrola partyjna

Rafał Grupiński mówił o zmianie ustawy Karta Nauczyciela i ostro skrytykował przyjęte prawo, które - jego zdaniem - wprowadza kontrolę partyjną w szkołach. Zajął stanowisko, że nowe regulacje odbierają autonomię placówek i szkodzą nauczycielom.

Najważniejsze ustalenia


- Uchwalono prawo, które narzuca kontrolę partyjną nad polską szkołą, nad polskimi uczniami i nad nauczycielami. Grupiński ostrzegał przed wsparciem kuratorów przez lektorów partyjnych i przywoływał historyczne analogie.

Obawy o sytuację nauczycieli


- Zwrócił uwagę, że ponad trzydziestoletnie doświadczenie pokazuje, iż bez trwałej podstawy dla wynagrodzeń nauczyciele zawsze płacą koszty zmian i kryzysów gospodarczych. Podkreślił konieczność stałego mechanizmu przeliczania pensji.

Odniesienia historyczne i krytyka ministra


- Porównał działania ministra do cesarza Komodusa, zarzucając mu obojętność i karanie szkoły, co według niego prowadzi do utraty wolności i autonomii placówek. Wspomniał także, że nauczyciele w okresie międzywojennym zarabiali dobrze.

Konsekwencje dla systemu edukacji


- Ostrzegł, że nowe regulacje mogą doprowadzić do dalszego pogorszenia pozycji zawodowej nauczycieli i upolitycznienia szkół, co określił jako „ponury dzień dla polskiej edukacji”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Dzień rzeczywiście ponury dla polskiej edukacji. Uchwalono prawo, które narzuca w istocie kontrolę partyjną nad polską szkołą, nad polskimi uczniami, nad nauczycielkami, nauczycielami. I brakuje tylko rozporządzenia, w którym kuratorów będą wspierali lektorzy partyjni, którzy wyruszą do szkół, tak jak kiedyś wyruszali lektorzy z KW PZPR. Natomiast zawsze byłem zwolennikiem bonu światowego, zawsze byłem liberałem, jeśli chodzi o kwestie gospodarcze, a także jeśli chodzi o zarządzanie instytucjami typu szkoła. Natomiast 30 lat doświadczeń wskazują na to, że bez trwałej podstawy dla zarobków nauczycieli zawsze płacą oni koszty zmian, kryzysów gospodarczych. Zawsze na końcu są ofiarą błędów rządzących państwem lub kryzysów gospodarczych. Bo z tego rzeczywiście pomysł, by taka stała podstawa przeliczania nauczycieli, jeśli chodzi o ich pensji, jeśli chodzi o zarobki, powinna mieć miejsce. Bo przypomnę, nauczyciele w okresie międzywojennym zarabiali naprawdę dobrze, a nawet bardzo dobrze. Minister Czarnek, który wykazuje tu absolutną obojętność dzisiaj swoim sukcesem w cudzysłowie, trochę przypomina takiego cesarza rzymskiego Komodusa, który jeszcze jako młody człowiek, ponieważ przygotowano mu zbyt gorącą kąpiel, postanowił łaziewnego wrzucić żywcem do pieca. Czarnek też, minister, słyszał coś o jakichś skargach rodziców rzekomo i też postanowił ukarać polską szkołę, zniszczyć po prostu jej wolność i jej autonomię. Ale przypomnijmy historię nam nacją memorię. Senat uznał Komodusa cesarzem wyklętym i takim ministrem wyklętym w historii będzie na pewno minister Czarnek. Bardzo dziękuję.