Ostre słowa po wecie prezydenta
W rozmowie w Polskim Radiu 24 wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski określił jako „interesik polityczny, nienawiść do Tuska jest dla pana prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego” decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o wecie wobec ustawy tworzącej krajowy instrument równoległy do programu SAFE. Sikorski mówił, że w dniu rocznicy wejścia Polski do NATO postanowienie prezydenta zaskoczyło i poruszyło stronę rządową oraz jej zwolenników w społeczeństwie.

Czym był program SAFE
Sikorski przypomniał, że SAFE to instrument Komisji Europejskiej umożliwiający państwom członkowskim tanie pożyczki (około 3 proc.) na wzmacnianie zdolności obronnych i infrastruktury. W jego ocenie wetowana ustawa miała stworzyć równoległy mechanizm, który — poza Wojskiem Polskim — umożliwiałby również finansowanie projektów Straży Granicznej, Policji, Służby Ochrony Państwa czy inwestycji drogowych podnoszących mobilność wojsk sojuszniczych.
Zarzuty o polityczne motywy
Ministrze zarzucił, że decyzja prezydenta jest podyktowana względami politycznymi i uległością wobec środowisk związanych z Jarosławem Kaczyńskim. Odniósł się też do argumentów prezydenckich o „uzależnieniu” od Brukseli i odpierał je jako nieuzasadnione prawnie i merytorycznie, wskazując, że to Polska sama sobie strzeliła w stopę — nie Komisja Europejska — blokując dostęp do tańszych środków.
Konsekwencje dla służb i plan B rządu
Sikorski alarmował, że część projektów przygotowanych przez inne resorty może zostać bez finansowania, bo Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który pozostanie aktywny, ma z założenia służyć wyłącznie wojsku. Wskazał na ryzyko, że policja czy Straż Graniczna nie dostaną planowanych kamizelek czy innego wyposażenia i że rząd Donalda Tuska zwoła nadzwyczajne posiedzenie, by przyjąć plan B mający ograniczyć straty.
Spór o nominacje i rola prezydenta
W rozmowie Sikorski poruszył też spór personalny między ministerstwem a Kancelarią Prezydenta — zarzucał, że ośrodek prezydencki czasami wstrzymuje podpisy pod nominacjami ambasadorów i próbuje narzucać kandydatów MSZ-owi. Podkreślił, że odrzucanie wniosków personalnych ma realne skutki dla dyplomacji, zwłaszcza gdy polscy reprezentanci pracują w strefach zagrożenia.
Szerszy kontekst bezpieczeństwa
W wypowiedzi Sikorskiego pojawiły się też odniesienia do większych wyzwań geopolitycznych — m.in. trwającej dyskusji o pomocy dla Ukrainy i wpływie blokad ze strony Węgier oraz ryzykach związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Sikorski podkreślał, że środki na wzmocnienie obronności są pilne i że opóźnienia w dostępie do taniego finansowania zwiększają koszt i ryzyko opóźnień w odbudowie zdolności przemysłowych i wojskowych.
Zakończenie i polityczne konsekwencje
Ostra retoryka Sikorskiego sygnalizuje, że spór o SAFE może stać się jednym z politycznych punktów zapalnych nadchodzących miesięcy. Rząd zapowiada działania naprawcze, a opozycja będzie prawdopodobnie wykorzystywać decyzję prezydenta w debacie o bezpieczeństwie narodowym i odpowiedzialności konstytucyjnej władz.

