Transkrypcja
które mają znaczenie i tematy, którymi żyje cała Polska. To jest siódmy dzień tygodnia w Radiu Zet. Oglądaj na radioz.pl i w onet.pl. Zaprasza Andrzej Stangiewicz. Witam Państwa bardzo serdecznie. To jest siódmy dzień tygodnia w Radiu Zet. Najważniejsze polityczne rozmowy weekendu. Dziś moimi Państwa gośćmi są pan Jakub Stefaniak, Polskie Stronnictwo Ludowe. Dzień dobry. Pani Anna Zalewska, Prawo i Sprawiedliwość. Dzień dobry. Pani Katarzyna Lubnauer, Koalicja Obywatelska. Dzień dobry. Pan Michał Wawer, Konfederacja. Dzień dobry. Pan Stanisław Wziątek, Lewica. Witam serdecznie. Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu. Szanowni Państwo, a więc jednak, jak Państwo słyszeli w Wiadomościach Radiu Zet, Przemysław Czarnek w partyjnej wojnie frakcji Jarosław Kaczyński wyraźnie stawia na tę bardziej radykalną frakcję tzw. maślarzy właśnie poprzez wskazanie Czarnka jako kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Posłuchajmy kandydata. Jak to kiedyś ujął Pan Prezes Jarosław Kaczyński, był za to wściekle atakowany. Pan Prezes Jarosław Kaczyński nazwał ich kiedyś zakamuflowaną opcją niemiecką. Pamiętacie? Pamiętacie te ataki, że dzieli, że mówi nieprawdę? Otóż, Szanowni Państwo, nie ma już zakamuflowanej opcji niemieckiej. Ona bezwstydnie przerodziła się w jawną opcję niemiecką, która dzisiaj rządzi. Jak słyszałem pięć minut temu, może siedem, mam być maszynistą w tym pociągu. Ale kierownikiem pociągu jest i będzie Pan Prezes Jarosław Kaczyński. Więc skoro mam być tym maszynistą w pociągu, którego kierownikiem jest Pan Prezes Jarosław Kaczyński, to w tym pociągu, który ma świetne programy, świetne rozwiązania, jest świetnie przygotowany do odpowiedzi na tę brutalną rzeczywistość, w której się dzisiaj znajdują Polacy, w tym pociągu wszyscy mają swoje miejsce, całe Prawo i Sprawiedliwość. Ale dla tych z Państwa, którzy nas oglądają, widzieli Państwo, a dla tych, którzy nas słuchają, muszą mi Państwo wierzyć na słowo. Pan Mateusz Morawiecki, był premier, siedział w pierwszym rzędzie, nie miał zbyt zadowolonej miny. Dla formalności, zanim oddałam głos Annie Zalewskiej, Pana Zalewska była jedną z niewielu osób, której Przemysław Czarnek chwalił w swoim wystąpieniu. Zakamuflowana opcja niemiecka nie dotyczyła, ta wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z 2011 roku nie dotyczyła Donalda Tuska, tylko tak Jarosław Kaczyński nazwał naród śląski. Naród śląski traktujemy za zakamuflowaną opcję niemiecką. Powiedział tak Jarosław Kaczyński i w takim dokumencie, raport o stanie RP, który wtedy PiS został przedstawiony, tak to zostało ujęte. Pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przepuszczalnie przyjęciem zakamuflowanej opcji niemieckiej Jarosław Kaczyński nazwał Śląskość, więc minister Czarnek był nieprecyzyjni. Pani Anna Zalewska, Pani chyba jest przeszczęśliwa, tak mi się wydaje, jak oglądałem wczoraj relacje. Ja myślę, że wszyscy państwo oglądali te konwencje, będą cytować, będziemy razem na ten temat dyskutować i widzieliście te emocje, emocje dobre każdego, kto był na tej konwencji. Ale części nie było. Wielu polityków związanych z Mateuszem Morawieckim po prostu nie było. Ależ, Panie redaktorze, to absolutnie oczywiste. Różne są obowiązki. Ja na przykład nie byłam na konwencjach, które prezentowały Pana Prezydenta Andrzeja Dudę, czy Pana Prezydenta Karolana Wrockiego. Czy to przypadkiem ludzie Morawieckiego jakoś nieszczególnie chęty pojechali do Krakowa? Tak, z upownym przypadkiem. My byliśmy razem, o czym mówi m.in. nasz kandydat na premiera, świetnie przedstawiając metaforę tego pociągu, uwaga szybkiej prędkości, gdzie on jest maszynistą, a kierownikiem Jarosław Kaczyński. Ale razem z działką w CPK tam to ta szybka kolej miała biec? Czy bez tej działki? To jest nasza wspólna decyzja, bo to nie tylko decyzja Jarosława Kaczyńskiego, dlatego że zaraz pod konwencji w hali Sokół odbył się komitet polityczny, gdzie były... No ale Pani Minister, to formalność. Gdzie byli wszyscy, tak, to była formalność, dlatego że nawet nie było dyskusji przez aklamację. Został przyjęty Przemysław Czarnek. Dobrze, Pani Minister, krótkie żołnierskie pytanie. Czy Pani się podoba ten język odrzucenia wszelkich umów unijnych i projektów unijnych, także takich, które negocjował Mateusz Morawiecki, Zielony Ład, ETS dotyczący emisji dwutlenku węgla, MERKOSUR? Jak się Pani podoba odrzucenie OZE, kiedy Mateusz Morawiecki, dzień wcześniej prezentując swój program, mówi o zwiększeniu krajowych zdolności OZE, kiedy za Waszych czasów, między 15 a 23 roku, produkcja OZE wyrosła trzykrotnie w Polsce. W związku z tym, minister Czarnek teraz odrzuca wszystko. Wszystko to, co robi Mateusz Morawiecki. Nie, dlatego, że i pan minister Przemysław Czarnek, i Prawość Sprawiedliwości, a przede wszystkim Polacy mówią dosyć. Dlatego, że cały Zielony Ład stał się jednym wielkim oszustwem klimatycznym. Nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska. Stał się zieloną bańką, która pewnie finansową, czy piramidą finansową, która wcześniej, czy później pęknie. I oszustwem podatkowym. Dobrze, ale pani minister, chcę zapytać o to. Kwestionuję Czarnek programy, które współtworzył Morawiecki, które negocjował w unii Morawiecki. Przecież sam premier Morawiecki odrzuca programy obecnie, które robił premier Morawiecki. Informuję państwa, jako osoba odpowiedzialna bardzo często za głosowania dotyczące środowiska, czy też pakietu Fit for 55, czy prawa klimatycznego, że głosowaliśmy przeciwko, widząc zagrożenia. Te zagrożenia się potwierdziły, łącznie z ETS-em. ETS-em 2, który jest najprostszy nie do wdrożenia, dlatego, że go jeszcze nie ma, oprócz tego, że jest w Niemczech. Nie, dosyć wysokich cen energii, dosyć oszustwa klimatycznego, dosyć ideologii, czas na pragmatyzm i dosyć już energii odnawialnej, która powoduje, to cytuję wiceministra energii słusznie, bo my o tym mówimy, wzrost cen energii. Mało tego, jest już powyżej 50%. Czas na nowo zbudować miks energicznych, charakterystyczny dla Polski. Ja mam jednak jakiś zgrzyt, że wasz były premier dzień wcześniej mówi, że trzeba budować OZE. Wasz były prezes Orlenu jest dumny z tego, że budował farmy wiatrowe na Bałtyku, a teraz minister Czarnik wychodzi, przepraszam państwa, jest niedziela, poranek, ale zacytuję. OZE z ROZE. OZE z ROZE. Nie będę pytał, jak się pani jako polominister podoba ten neologii. Panie, język jest bardzo... Ja tylko jeszcze jedno zdanie. Proszę państwa, my mówiliśmy o miksie, który ma być harmoni... Panie minister, nie, nie, jesteśmy... Wiem, odrzucacie OZE z ROZE, Katarzyna Lubnała. A chce pan wiedzieć, co się dzieje w Polsce? W każdej gminie, co wyprawiają inwestorzy, którzy obsiedli jak szarańca każdą gminę... Rządziliście osiem lat. Rządziliście osiem lat. Każdą gminę. Panie minister, powiedziałem, między... I pilnowaliśmy harmonii. Ta harmonia została nadwyrężona. Dosyć, tak mówią Polacy. No ale między 2015 a 2023, kiedy słuchaliście Polaków, zwiększyliście OZE trzykrotnie. Przyjmowaliście ustawę wiatrakową. Mikroinstalacje, przypomina. Katarzyna Lubnała. I oddalaliśmy elektrownię wiatrową od domu. Rzeczywiście ten maszynista czarny, kto troszeczkę przyspieszył, ale niestety kierunek na Terespo. Dobrze, chociaż tylko powiedział bardzo jasno, że w tym pociągu siedzą głównie politycy PiSu, w związku z tym, jaki chce wywieźć na ten sposób, to z Bogiem. Natomiast rzeczywiście tutaj widać szczyty hipokryzji, ponieważ ja przypomnę, że to właśnie tamten rząd do KPO wprowadzał takie rozwiązanie, jako podatkowanie samochodu spalinowych, z którego w tej chwili musimy się wycofywać. Bardzo wiele innych takich rozwiązań, które szczerze mówiąc, były zwyczajnie szkodliwe i na skutek rewizji KPO udaje nam się z niektórych już z nich wycofać. W dodatku nie wydacie pieniędzy, tak to zmieniacie. Akurat nie, ale zauważmy, że otrzymaliśmy. Natomiast ja przypomnę jedną rzecz, że nie oddamy. Udaje nam się wydać większość pieniędzy. Proszę zapytać, co pani zdaniem ten kierunek, postawienie na Przemysława Czarka oznacza w praktyce, też z waszego punktu widzenia. Chyba jest jasne. Prawa i Sprawiedliwości. Ja przepraszam bardzo, ja tak słucham spokojnie. Pani sybato, proszę Katarzyna Lubnała. Przede wszystkim na pewno oznacza to, że się stawiają na konfederację z Braunem. Że widać, że możemy mieć przyszły rząd z Braunistami w składzie. Że minister Czarny kiedyś nie odcinał się. Już właściwie jest wszystkim poza Tuskiem. Również z konfederacją Brauna jest mu po drodze. To oznacza kierunek na poleksji. To oznacza kierunek na osłabienie naszych związków z Unią Europejską w momencie, w którym tak naprawdę Polska jest w takim położeniu geopolitycznym, że ma tylko albo Zachód i Unię Europejską, albo Wschód i Rosję. To oznacza przede wszystkim realnie rzecz biorą taką ideologizację bardzo dużą. W tym wypowiedziach ministra Czarnka. Zresztą część tych dowcipów właśnie, między innymi te, które cytował pan redaktor, takie na poziomie tak zwanego wujka z Wesela. Natomiast też o związkach partnerskich tam było sporo takich ideologicznych. O miejscu kobiet. No w ogóle rzeczywiście to było takie mocno pod publiczkę, ale przede wszystkim pod taką bardzo prawicową, pod tych wyborców Brauna, z którymi wyraźnie Czarnych nie tylko chce z jednej strony konkurować, ale z drugiej strony potem zawrzeć koalicję. Panie minister, jest wiceszefową resortu edukacji. Jednym z zasadniczych zarzutów Waszych, bo był Przemysława Czarnka, poza kwestiami ideologicznymi, była kwestia Willi Plus, czyli finansowanie organizacji wszystkich prawa i sprawiedliwości. Co więcej było to rzeczywiście efekt kontroli naszych wspólnych z panią Krystą. Jakie są szkutki? Bo ja pamiętam, że rok temu dokładnie CBA weszło do OWAZ na Ministerstwo Edukacji, sprawdzała dokumenty dotyczące Willi Plus. Pani dość długo... Nie ma do dzisiaj żadnych konkretnych zastrzeżeń. Przemysław Czarnych broni... Chwileczkę, drodzy państwo. Broni się Przemysław Czarnych w ten sposób, że nikt mu żadnych zarzutów w sprawie dofinansowania organizacji związanych z PIS-em, żeby sobie kupowały nieruchomości, nikt mu nie postawił. Śledztwo prokuratury w dalszym ciągu się toczy. Co więcej, teraz... Ciągnie. Dwa i pół roku rządzicie. Ciągnie. Pani minister, to jest prosta sprawa. Jest pani urzędnikiem. Albo ktoś coś ukradł, albo nie ukradł. Są punktowe śledztwa i zarzuty w sprawie konkretnych organizacji, które przekręcają te nieruchomości. Co więcej... Ja pytam o... Ale jak przekręcają? Pani minister, nie prowadzą działalności edukacyjnej tam. Ale ja powiem, mogę pani powiedzieć... Panie redaktorze, przypominam, że są to dotacje. Dotacje rządzą się swoimi własnymi sprawami. Nie, nie, nie, nie. Jeżeli wykorzystujesz dotacje niewłaściwie, niezgodnie z przepisami, po prostu ją zwracasz. Pani minister, czy pani dawała pieniądze z Wili Plus? Nie. Czy pani jej rozlicza? Nie. Więc bardzo proszę pozwolić mi skończyć ten dotek. Ja tylko mówię o formule dotacji. Katarzyna Lubnauer. Pytanie o odpowiedzialność Przemysława Czarnka, któremu tak często zareczaliście, że przekręcał kasę. Nie, my zareczaliśmy mu to, że program, który zrealizował, polegał na tym, żeby dać nieruchomości powiązanym organizacjom w sytuacji, w której to było po pierwsze bardzo arbitralnie, a po drugie, w którym to wiemy już, ponieważ wnioskujemy o zwrot tych środków, te organizacje nie prowadzą działalności edukacyjnej. Dobrze, jaka jest odpowiedzialność Czarnka? A nawet, powiem więcej, my zwiększyliśmy wtedy, na skutek naszej interwencji, bo zostały podpisane aneksy, ponieważ w pierwszej kolejności te wille były dane na trwałość 5 do 10 lat. My spowodowaliśmy, dobrze, nie rozumiem, proszę się nie mać, kwestie techniczne. Czy jest odpowiedzialny Przemysława Czarnka, czy nie? Mówiliście, że jest, nie jesteście w stanie tego dowieść. Nie, no przepraszam, czy ja mam dowodzić, przepraszam, czy prokuratura... No, prokuratura jest rządowa. No, nie, prokuratura nie jest rządowa. Dziękuję, panie rezekle, że tak. Minister Sprawiedliwości jest prokuratorem generalnym. Prokuratura, zajmuje się tym prokuratura w Radomiu. Wiem, że na przykład w tej chwili zrobiła zabezpieczenie na tej willi jednej z organizacji, która miała być sprzedana za prawie trzykrotność tej kwoty, którą otrzymali na zakup tej nieruchomości w Legionowie, Integry. Wiemy, że na przykład w niektórych przypadkach już wnioskowaliśmy o zwroty. Tym się zajmuje prokuratoria. Niech pan zda sobie też sprawę, że tym się w pewnym momencie nie zajmuje już Ministerstwo Edukacji. Dobrze, ale nie, panie zajmujecie się około złożeń. Dwa i pół roku minęło. Albo Czarnyk jest winny, albo jest niewinny. To wszystko, to czy jest winny, to czy jest winny, czy jest niewinny, to jeżeli będzie już akt skarżenia ze strony prokuratury, to stwierdza sąd, a nie my. Michał Wawel, Konfederacja, bo to... Nie ma czegoś takiego, że ja mogę stwierdzić, że ktoś jest winny w trybie sądowym. Traktuję panią jako przedstawicielkę obozu władzy, który twierdził, że Czarnek... Tak, w dalszym ciągu twierdzę, że było co najmniej niegospodarność. Pozostane przy tym nieco knajackim języku przewalił pieniądze. Rządzicie dwa i pół roku. Pani jest w tym resorcie. Wydaje mi się, że w waszym interesie powinno być dokończenie tej sprawy. Albo było coś nie tak, albo było wszystko w porządku. Już dalej to idzie do prokuratury. A propos knajackim języku rozwiązań, że pan redaktor czyta X-y Nadosława Sikorskiego i Donalda Tusek. Czytam X-y wszystkich pani także. Michał Wawer, bo jest taka interpretacja dość powszechna, że Przemysław Czarnek to jest człowiek, który ma powstrzymać spadki Prawa i Sprawiedliwości. W tej chwili sondaże PiSu kierują się w kierunku 20%, tak źle nie było od dawna. Ma odbierać wyborców. Zdziwiłbym się, gdyby PiS wyznaczał kandydata, która ma pogłębić spadki Prawa i Sprawiedliwości. Nie, ale chodzi o to, że ma odebrać wyborców wam. Nie podchodziłbym do takich spekulacji zbyt poważnie. Znaczy być może ktoś tak uważa, natomiast nie ma takiej obawy po naszej stronie. Każda partia ma prawo sobie oczywiście wyznaczać kandydatów na premiera, funkcjonariuszy na różne tam odcinki i szczeble i to jest święte prawo. Ale mądry to poważnie? Uważa pan, że to jest poważny projekt? Że gdybyście, wiem, że teraz nie macie powodu się dogadywać z PiS-em, ale gdybyście kiedyś w przyszłości musicie dobrać pod uwagę, tworzyli rząd z PiS-em, to to jest kandydat, którego byłby pan w stanie poprzeć? To byłby kandydat lepszy niż wielu w PiS-ie, ale pamiętamy, że jeszcze parę miesięcy temu Przemysław Czarnek mówił w Polsacie, że legalna imigracja jest zawsze potrzebna, a więc tutaj nie ma powodu do entuzjazmu. Był ministrem edukacji w COVID-zie, rozumiem, dlatego też Sławomir Męcen dopytuje go o politykę COVID-ową rządu. Natomiast spekulowanie o tym, kto może być premierem i to jeszcze koalicyjnego rządu to jest o wiele za wcześnia. To, kto będzie premierem, to zależy najpierw od decyzji wyborców, od arytmetyki sejmowej, od ewentualnych negocjacji koalicyjnych i potem od powołania ze strony pana prezydenta, więc tutaj myślenie, że tutaj Jarosław Kaczyński wyznaczył kogoś, kto faktycznie nie będzie premierem po kolejnych wyborach, no to jest, trzeba być naprawdę bardzo optymistycznym działaczem PiSu, żeby w coś takiego wierzyć. My uważamy, że teraz nie jest czas na wyznaczanie premierów ani dzielenie stołków rządowych. Teraz jest czas na pracę programową, pilnowanie rządu, przygotowywanie ustaw, programów. Ja w tej chwili siedzę na przykład nad ustawą, projektem ustawy o pieczy naprzemiennej, która jest bardzo potrzebna polskim dzieciom, polskim rodzicom i to mnie emocjonuje dużo bardziej niż to, kogo tam PiS sobie wyznacza na kandydata, na premiera, który może zostać za miesiąc zmieniony decyzją Jarosława Krzyńskiego. No wydaje mi się, że ktoś tak jak Przemysław Czarnych, wiceprezes PiSu raczej zmieniony za miesiąc nie zostanie. To po pierwsze, a po drugie będzie konsolidował pracę nad programem. No, wie pani co, wydaje mi się, że konsolidował Mateusz Morawiecki też robiąc konferencję w piątek prezentując program, który jak się okazuje w sobotę zakwestionował Czarnych. Która doskonale wpisuje się w nasze prace. No, Mateusz Morawiecki pracuje w zespole pracy państwowej. Już, ja mam dla pani cytat. Co dwa, trzy tygodnie organizuje kolejne konwencje. Pani minister, tu jestem, mam dla pani cytat. Minister Czarnek będzie to konsolidował. Czy pani słuchała Mateusza Morawieckiego, ale on w piątek mówił, że stawia na dalszy rozwój krajowych OZE, a w sobotę minister Czarnek powiedział znów, Państwa przepraszam, OZE z ROZE. Stanisław Świątek, co się dzieje na Prawicy? Panie redaktorze, to nie jest pociąg. To fascynujące jednak słuchać, jak ci, którzy nie są w środku i nie wiedzą, co się dzieje, oceniają, ale z przyjemnością wysłucham, będę mogła korygować. Pani minister potrafi oceniać wszystko. Ja tam kibiczy, jak spadą. Nie będąc w lewicy. Nie będąc w lewicy kobiet. I z okazji Dnia Kobiet wszystkim panią tu obecnym i nam, tymi, które nas słuchają, wszystkiego dobrego. Brzło miłości, ciepła i szacunku. I właśnie ze względu na ten szacunek nie przeszkadzajmy sobie. A ja chciałbym powiedzieć, że ten pociąg, który ma być pociągiem dużej prędkości jest tak naprawdę dymiącą ciuchcią. A to wy takie kupujecie, nie więcej. Odwożącą nas od Europy, od Zjednoczonej Europy, od otwartości, od tolerancji, właśnie od szacunku. To jest myślenie kategoriami, że Polska może się zamknąć, że Polska może wyrażać tym swoim pełnym buty językiem właśnie brak szacunku dla innych. Przecież gdyby nie było to straszne, to wystąpienie pana Czarnka było po prostu śmieszne. Naprawdę, bawił się dobrze, miał wiele bonmotów, kabaret znakomity. Ale to jest straszne, ponieważ on wypowiadał treści programowe, które są absolutnie sprzeczne z polską racją stanu. Wie pan, to jest Dzień Kobiet cytat z Przemysłowa Czarnka. Pani minister. Pani minister. Tuski lewaczki od Czarzastego, no to pana koleżanki, rozumiem panie ministrze, urządzają w Polsce piekło kobiet. Likwidujecie porodówki, to był zarzut ministra i nie przeciwdziałacie kryzysowi demograficznym. No to jest kolejny element wyrażający ten brak szacunku. Zresztą nie pierwszy... Naprawdę? Że się martwiły, że kobiety nie mają gdzie rodzić? Nie pierwszy raz pan Czarnek mówi o tym, że kobietom nie należą się jej przynależne prawa, że kobieta nie może o sobie sama, nie może o sobie decydować. Ale ja bym chciał, jeżeli pan pozwoli, to jeszcze jeden element, ponieważ pojawiło się tutaj wiele różnych wątków, a ja zajmuję się kwestiami bezpieczeństwa. Energetyka to jest także jeden z elementów bezpieczeństwa. I jeżeli ktoś mówi o tym, że chce się skoncentrować tylko i wyłącznie na tym jednym źródle energii dla Polski, czyli klasycznym źródle, nie mówi o źródłach rozproszonych, nie mówi również o tej energii zielonej, która może być alternatywą, nie mówi o źródłach powstawania energii jak najbliżej odbiorców. To znaczy, że nie rozumie, czym jest bezpieczeństwo. To, co się dzieje na Ukrainie, te wszystkie wyłączenia energii, ten brak zasilania, brak przestrzeni życiowej przez to, właśnie z tym jest związany. I wiatraki panu pomogą i farmy fotowoltaiczne. Zaraz mam dla pani temat energetyczny, proszę się przygotować. Wielkie urządzenia energetyczne, żeby nie powiedzieć elektrownie, które dostarczały i rozprowadzały ten prąd na różne części Ukrainy. Wystarczyło zaatakować to jedno miejsce, wystarczyło zaatakować sieci przesyłowe i pół Ukrainy jest wyłączone. Czyli pan uważa, że jednym z powodem OZE są szanse na rozproszenie produkcji energii, i dobrze rozumiane również źródła energii, które są na przykład na biomasę. Za chwilę dojdziemy do elementu takiego jak wodór, również z biomasy, który napędzi rozwój obszarów wiejskich. Proszę, ale to co pan chce powiedzieć, że wystąpienie Czarnka było nieżyciowe, archaiczne, czy to było polityczne? Archaiczne. Że to było archaiczne, że to było cofnięcie nas w rozwoju o wiele lat. Ale to, co dla mnie najważniejsze, to jest to, że tak jak dotychczas mówił pan prezes, ale także wielu innych polityków Prawa i Sprawiedliwości, że chcą pokazać PiS z nową twarzą. Z twarzą człowieka, który jest młody, energiczny, który jest także przyjazny i życzliwy dla innych, no pokazał twarz osoby, która jest zamknięta, która nie jest osobą wyrażającą taką sympatię dla innych i szacunek dla innych. To jest cofnięcie się. Zapraszam na spotkania z Przewodniczącym. Pan minister zaręcznie uciekł od tematu likwidowania porodówek przez rząd. Tak jest. Dojdziemy zaraz do tego też. Powiedzmy zupełnie szczerze, większość w Polsce szpitali to są szpitale samorządowe, nierządowe, ale zależą od finansowania. Sposób finansowania wpływa na możliwość utrzymania. Rzeczywiście jest tak, drodzy państwo, że kryzys demograficzny doprowadzi do tego, że porodówki są likwidowane. A największy opowód, jak kryzys demograficzny? Tak, ale świetne... ...przeznaczył nas rząd na ochronę zdrowotów. To składki obywatele przeznaczyli. Jakub, Stefanie, jak mam... Ale tylko dodam, słuchajcie, że świetne porównanie Przemka Czarnka-Porodówek do OSP. Przecież OSP czuwa, czuwa niekoniecznie i cieszymy się, że nie musi reagować. Tak ma wyglądać porodówka. Czekać na rodzącą kobietę. Mówię z pamięci... To nie jest to bezpieczne dla kobietu, że nie rodzą się tam dziedziną. Mówię zaraz, jak powstanie. Mówię z pamięci, więc może ona być ułomna, ale wasz program 500+, nie spowodował wzrostu urodzeń. Nie spowodował. Mogę powiedzieć panu naleczkę. Program solidarnościowy dał siłę rodzinom, o czym oni teraz mówią. Panie minister, no dobrze, ale nie mówimy o sile rodzin, tylko mówimy o tym, że w Polsce nie rodzą się dzieci. Dlatego szukamy rozwiązań, żeby było jasne. I wasz program, który miał do tego doprowadzić, nie doprowadził, o tym musimy pamiętać, ja to mówię bez cienia satysfakcji. Takie są dane. Jakub Stefaniak, bo Przemysław Czarnek uważa, że dzisiaj za rządów waszych, kiedy wy kierujecie resortem rolnictwa, polski rolnik jest gnębiony, duszony i bezwstydnie robiony w balona. Wypowiedzenie Zielonego Ładu, wypowiedzenie Mercosuru, wypowiedzenie wszystkiego właściwie, jeśli chodzi o rolnik. Nie będzie niczego. To już kiedyś słyszeliśmy taki słynny cytat. Nie, konkretne wypowiedzenia. Ale no generalnie dobrze, to jest taki największy mandat nieufności dla tego, co robił pan Morawiecki, pani Szydło w Brukseli, co robił pan Wojciechowski jako komisarz unijny, bo pan Czarnek chyba zapomniał, że to ich dzieła tak pięknie krytykował. Natomiast sytuacja jest, powiedziałbym, jak już zostajemy w temacie porównań, taka trochę groteskowa, bo w hali Sokoła PiS chciało zaprezentować orła, a wyszedł im indyk. I dlaczego mówię o indyku? Dlatego, że wiemy dokskonale, co Amerykanie robią z indykiem. Na święto Dziękczynienia go po prostu pieką. I mam wrażenie, że pan, że pan, że pan, ale mogę powiedzieć, że pan prezes Kaczyński... Proszę skącić analogię w jakiś bezpieczny sposób. Ale to właśnie o to mi chodzi, że bezpieczny nawiązanie do politycznego ugrillowania indyka, bo zrobi to prezes Kaczyński prędzej czy później. Co pan ma na myśli? Nikt nie wierzy w to, że pan Czarnek będzie premierem, bo doskonale wiemy, jak to wcześniej funkcjonowało. Wszyscy nominaci od premiera z tableta Glińskiego przez także członków rządu, bo pan Gowin, przypomnę, w rządzie Beaty Szydło miał być ministrem obrony. Każdy, kogo desygnował Wysoki Komitet PiS-owski tej funkcji nie otrzymywał. Nie, wie pan, to nie jest tak, panie mniejsze. Beaty Szydło została, Mateusz Morawiecki został premierem. Ja mam wrażenie, że to jest tak, że pan Czarnek ma zadanie oczywiście od pana Kaczyńskiego. Bo może powiedzieć więcej niż prezes Kaczyński. I będzie puszczał oko do Brauna, mówiąc różne rzeczy, które prezesowi Kaczyńskiemu, chociażby ze względu na relacje z Amerykanami, wypowiadać nie wypada. Na przykład? I teraz, no, różne. Ja nie chcę teraz spekulować, co to może być, ale sądząc po retoryce pana Czarnka, którą doskonale znamy i świetnym przykładem może być to w Dniu Kobiet. Ja też dołączam się oczywiście do życzeń dla wszystkich naszych słuchaczek. No, przecież nikt inny, nie tylko pan Czarnek swego czasu kobiety do dzików porównywał i mówił, że powinny mieć taki instynkt i rodzić dzieci tak jak dziki, które to doskonale wiedzą, a kobiety w Polsce nie. Bo wie co, że nie znam wypowiedzi Przemysława Czarka o dzikach, więc... No, ja znam. Akurat padła chyba w Lublinie na kulu, więc była też dosyć mocno komentowana swego czasu. Natomiast wracając do samego klub problemu. Ja mam wrażenie, że też mamy do czynienia z pewnego rodzaju taką mistyfikacją. Szanowni Państwo, powiedzmy sobie to szczerze, to jest trochę oszukiwanie też wyborców według mnie, bo każda szanująca się formacja, poważna formacja polityczna, jeżeli podchodzi, nie wiem, nawet szykuje się do jakiejś pre-kampanii, bo nie możemy mówić o kampanii wyborczej jeszcze, no to traktując swoich wyborców poważnie, to naturalnym kandydatem na premiera jest lider zawsze ugrupowania. Tak jest w przypadku PSL-u. Naturalnym kandydatem na premiera jest Władysław Kośniak-Kamysz. W przypadku Platformy jest to Donatusk. W przypadku Konfederacji zapewne jest to Sławomir Męcen. W przypadku Lewicy, no tutaj akurat na marszałka Sejmu, ale też był Włodzimierz Czarzasty. Tylko w PiS-ie są jakieś kombinacje alpejskie i zawsze pan prezes się chowa za kimś, a jak przychodzi to do czego, to mieliśmy taki słynny obrazek, jak na Radzie Ministrów siedział obok Mateusza Morawieckiego i mieliśmy premierów dwóch. I tak naprawdę wszyscy doskonale wiedzą, kto pociąga za sznurki. Wygląda to groteskowo i nie jest to poważne. Panie Anna Zalacka, ponieważ rozmawiamy o decyzji jej partii, to chciałabym pani jeszcze na koniec tej części oddać głos. Ale wie panie co, mam taki dokument z roku 2021, podpisany przez Artura Sobonia, waszego wiceministra w Resorcie Aktywów Państwowych, dzisiaj w Zarządzie Narodowego Banku Polskiego. Krzysztof Kubu, to był szef gabinetu premiera Morawieckiego i podpisali ze związkowcami z górnictwa taką umowę, która określa w punkcie czwartym ustala się terminy zakończenia eksploatacji węgla kamiennego w poszczególnych kopalniach w perspektywie końca roku 2049, a zatem no to wy za swoich czasów podpisaliście umowę, która oznaczała koniec węgla. A dzisiaj Czarnek wychodzi i mówi oze, przepraszam, sroze, to nie, to nie, to nie, stawiamy na węgiel. Wyście podpisali umowę o wygaszaniu węgla. Informuję Państwa i Pana Redaktora, że mamy dwa tysiące, że Pan cytuje tutaj dwa tysiące dwudziesty pierwszy rok, zresztą była podpisana umowa społeczna, której do dzisiaj w żaden sposób nie ratyfikowano. Proszę poczekać. Przyszła pandemia, przyszła wojna. To była w dwudziestym pierwszym roku, to było w pandemii. Wszystko zostało zweryfikowane. Tak jak w całej Unii Europejskiej. Informuję Pana, że Niemcy, kiedy przyszedł kryzys energetyczny, bez pytania nikogo o zdanie, otworzył kilka elektrowni na węgiel brunatny, to po pierwsze. I mówi o tym też, bo zamknął kopalnie, znaczy elektronie atomowe, że należy oprzeć się na węglu. Artur Soboń, szef gabinetu Morawieckiego w dwudziestym pierwszym roku, kiedy trwała już pandemia, podpisali umowę o zakończeniu eksploatacji węgla. A dzisiaj Czarnek wychodzi i mówi węgiel, węgiel, węgiel. I będzie powtórka z bloku węglowego w Ostrołęce, który już budowali i zakopali. Musimy uszanować miks energetyczny i na nowo go stworzyć. Ale ja Paniu nie pytam o nic, Pani Minister. Albo wygaszacie, Pani Minister, albo wygaszacie, węgiel jest ważnym elementem miksu energetycznego. Jeżeli budujemy strategię energetyczną, tak jak we Włoszech, tak jak w Niemczech. Ale nie jesteśmy we Włoszech, nie jesteśmy w Niemczech. Każdy kraj ma sytuację. Pokazuje Panu trend w Europie. Pani Minister, nie pytam Panią o trend. Co się zmieniło w trendach, że w dwudziestym pierwszym roku podpisujecie umowę o końcu węgla, a w dwudziestym szóstym roku mówicie, że to jest koniec końca węgla. Wszystko. Świat się zmienił. Pandemia, wojna pokazuje, że taki jest bezpieczny kierunek energetyczny. Panie redaktorze, powtarzamy to i odważnie będziemy realizować. A propos tej ciuchci dymiącej, żeby zakończyć wątek, to chcę powiedzieć z całą powagą, chcę powiedzieć z całą powagą, że to jest polityczne zaostrzenie kursu, który przyjęło Prawo i Sprawiedliwość. To jest świadome działanie. To nie jest przypadek i to nie jest kwestia wyboru tego czy innego kandydata, bo ten kandydat ma spełnić określoną rolę. On musi zaostrzyć ten kurs z rządzącymi, z nami i robi to brutalnie, zaostrzając podział. A jak się podział w rządze? Przejdźmy, przejdźmy, ostatnie zdanie. Zastanawiam się, jak się uda PiSowi odciąć od ośmiu lat rządu Morawieckiego, w którym Czarnek, przypomnę, że był ministrem, w związku z tym rozumiem, że akceptował każdą decyzję. To jest siódmy dzień tygodnia w Radiu Zet. Powiem podziwu dla pana redaktora. Dzisiaj dzień kobieta, nie dzień mężczyzn. Zawsze. Drodzy Państwo, mamy bardzo poważną sprawę, otóż prezydent Karol Nawrocki, wspierany przez prezesa Narodowego Obywatku Polskiego, Adama Glapińskiego, przedstawia zaskakującą propozycję, którą nazywają Polskim Safe 0%. Chodzi o finansowanie zakupu broni dla polskiej armii przy wykorzystaniu Rezerw Banku Centralnego. Posłuchajmy obu pana. W interesie każdego, szczególnie po tej debacie publicznej, której byliśmy świadkami w ostatnich tygodniach, w interesie polskich patriotów, Polaków, całej naszej wspólnoty narodowej, dzięki tym możliwościom, które daje nam Narodowy Bank Polski i ze względów prawnych, konstytucyjnych, finansowych, ze względów bezpieczeństwa, ze względu rozwoju polskich sił zbrojnych, polski Safe 0% jest zdecydowanie lepszą alternatywą niż Safe Europejski, o którym dyskutujemy. Z żadnej części rezerw przy tym nie możemy skorzystać w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu. Nie może to też być powtórzenie tego mechanizmu, którym wspieraliśmy państwo polskie w czasie COVID-u i agresji rosyjskiej, kiedy wzdrażały surowce energetyczne. Sytuacja jest całkowicie inna. Powiem ogólnie tak, przyjdzie czas przecież na szczegóły, że będziemy je relacjonować na przykład zysk w większości w 55% przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. No w tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmocnianie polskiej obronności. Michał Wawer, jak państwo oceniają jako Konfederacja ten pomysł, bo państwo są przeciwni temu unijnemu Sejwowi, w ramach którego Polska dostanie 44 miliardy euro, czy może dostać oprocentowane na 3% spłaty rozłożone na 45 lat. Właśniem zdaniem to nie są warunki fair. Jak państwo oceniają tę inicjatywę? No trudno to cokolwiek ocenić, bo po prostu jeszcze nie wiemy co to będzie. Prezydent zapowiada, że we wtorek te szczegóły zostaną zakomunikowane czy ujawnione. Wtedy będziemy się przyglądać, komentować. To mogą być pomysły zarówno dobre, trafne, jak i bardzo niemądre i nieodpowiedzialne. Natomiast niezależnie od tego, jakie będą propozycje wypływające z NBPu i Pałacu Prezydenckiego, to ja panu podpowiem. Powinien być program Sejf, ten unijny i ustawa w tej sprawie sposób na uratowanie polskich sił zbrojnych. Wtedy to jest pożyczka, pułapka, która ma stworzyć poprzez mechanizm praworządności dodatkowe narzędzia szantażu politycznego leżące w rękach Unii Europejskiej. Dobrze, jeżeli dojdzie do sytuacji, że prezydent zawetuje ten unijny sajf, a jednocześnie ta inicjatywa prezydenta i szefa NBPu nie zyska poparcia większości rządowej, to skończy się tak, że w ogóle nie będzie pieniędzy dla armii, tak? Proszę się nie martwić, jest 200 miliardów budżet na obronność i tutaj myślę, że większym nawet wyzwaniem jest to, żeby te pieniądze mądrze, adekwatnie wydać niż to, żeby za wszelką cenę tę kwotę powiększać, ale oczywiście należy ją powiększać i należy ją powiększać kosztem zbędnych wydatków budżetowych, których też w tym budżecie jest bardzo dużo. Dobrze, to ja od razu Państwa mniej więcej wytłumaczę najprostszym możliwym językiem o co chodzi. Chodzi o to, że NBP ma w tej chwili bardzo dużo rezerw złota, 550 ton, rekordowo więcej niż Europejski Bank Centralny. Chodziłoby o to, żeby część tego złota odsprzedać, wykazać zysk, dzięki temu moc wpłacić bo zysk NBP w większości trafie dochodów. Ale ja nie słyszałam tego informacji. Panie ministrze, to proszę mi zaufać, panie minister, proszę mi zaufać. Powołuję się na dobra interpretacja. Powołuję się na Leszka z Kibę. Panie minister, błagam, powołuję się na Leszka z Kibę, doradcę prezydenta, byłego za waszych czasów prezesa Pekao S.A. NBP sprzedaje część rezerw złota, wykazuje zysk, który może przekazać do budżetu, przekazuje do budżetu, ale natychmiast te rezerwy odkupuje, czyli to jest taka sprzedaż na chwilę, żeby wykazać zysk. Drugi pomysł jest taki, żeby zmienić prawo i uwzględnić to, że odkąd NBP zaak dla Pińskiego skupuje złoto, to wartość złota wzrosła. I dzisiaj NBP nie może tego zdyskontować, bo nie ma takich przepisów. Nie może zwiększyć aktywów tylko dlatego, że wzrosła rynkowa wartość złota. Więc zmiana przepisów, które umożliwiłyby właśnie uznanie, że NBP zarobił na złocie i w związku z tym może skierować pieniądze do budżetu. Operacje księgowe. Stanisław Wziątek, pan jako wiceminister obrony, jak pan na to patrzy? No bo może to jest jakiś taki moment trudny z punktu widzenia polskiej obronności, kiedy trzeba operacjami księgowymi wygenerować pieniądze na zbrojenia. Panie redaktorze, naprawdę bezpieczeństwo wymaga powagi i z powagą do tego pomysłu również będziemy przystępować. Aczkolwiek jeśli mielibyśmy analizować dotychczasowe informacje, które się w tej kwestii pojawiły, to mamy sytuację następującą. Narodowy Bank Polski od kilku lat corocznie generuje stratę. Teraz... Odkąd doszliście do władzy, bo zarząd wpisu pokazywał zyski, wpłacał go do budżetu. Odkąd doszliście do władzy od 2020... Bo to za 22 rok wykazał stratę, żeby w 2023 nie wpłacać do budżetu łącznie około 100 milionów... Miliardów. Miliardów złotych przez ostatnie lata straty. Tak. Więc generalnie pan prezes Grapiński prowadzi bank, w którym wykazuje stratę, a mówi nam, że z zysku będzie finansował nowy projekt SERF. No dobrze, ale panu pokazuję. I teraz jeśli pan pozwoli... Ja wiem. Pozwoli pan, że teraz dojdziemy do tego drugiego elementu. Można oczywiście, bo to, co pan przetoczył, jest pewnym scenariuszem, który może się wydarzyć. I oczywiście może być tak, że wbrew konstytucji będzie próba zmiany prawa, która pozwoli na to, żeby zaprogramować możliwość operacji finansowych, które będą tylko i wyłącznie papierowymi, po to, żeby także sztucznie de facto wygenerować ten zysk. zysk. Chwileczkę, chwileczkę, chwileczkę. Panie ministrze, jest konkret. Jeżeli Glapiński kupował na jakimś poziomie złoto, a ono dzisiaj jest warte więcej, no to jest to realny zysk NBP-u, on go dzisiaj nie może zdyskontować. Nie może go dyskontować, ale jeżeli oni chcą, mówią o tym, że mają złoto, które jest w tej chwili wyższej wartości i chcą je sprzedać po to, żeby je odkupić, to jest tylko i wyłącznie operacja, która ma charakter wykazania, potrzeby wykazania zysku. Ja zostawiam te elementy, które mają tak naprawdę techniczno prawny charakter. Dla mnie najistotniejsze jest to, że nie chcę odrzucać w tym momencie żadnej propozycji. Uważam, że sejf, który jest sejfem europejskim jest bardzo dobrze przygotowany, ma bardzo konkretne programy szczegółowo omówione z wojskowymi, z wyższymi dowódcami tak naprawdę na poziomie również europejskim. Europa to nam, czyli Unia Europejska nam to zaakceptowała. Zróbmy ten projekt i jeden element. Panie ministrze, to jak pan traktuje tę inicjatywę prezydenta, na którego biurku spoczywa wasza ustawa o przyjęciu tego unijnego sejf? Jeżeli jednocześnie prezydent, mając ją na biurku, występuje z Glapińskim, proponuje sejf konkurencyjny, to co to oznacza, panu zdanie? To oznacza, żeby zrobić wszystko, aby niestety to, co zostało przygotowane z dużym nasileniem działań rządowych i różnymi aspektami dotyczącymi budowania takiego porozumienia europejskiego, bo przecież to był pomysł polski w czasie naszej prezydencji. To był pomysł, który zyskał akceptację całej Unii Europejskiej. I to jest budowanie odporności Europy. To jest pomysł na to, żeby niestety nie budować zdolności europejskich, tylko budować zdolności oparte na współpracę tylko i wyłącznie z partnerem, jakim są Stany Zjednoczone. Czy pana zdaniem to jest zapowiedź tego, że prezydent zawetuje unijny sejf? To jest próba szukania argumentów, żeby zawetować, ale mam nadzieję, że nie zawetuje, bo to jest naprawdę wielka odpowiedzialność. Zwróćcie państwo uwagę, jak wygląda ta architektura bezpieczeństwa wokół nas. Tych zagrożeń jest mnóstwo i teraz się pojawiają kolejne konflikty na Bliskim Wschodzie. Ja nie wiem, jak ten konflikt się zakończy. Może być taka sytuacja, panie redaktorze, że za chwilę również zwrócą się ci, którzy prowadzą wojnę o to, żebyśmy ich wspierali. Nie chcemy tego robić. Musimy zbudować swoje własne zdolności. Zdolności i odporność państwa, polskiego przemysłu. A był taki sygnał, jeśli pan pozwoli, był taki sygnał ze strony Amerykanów, żebyśmy ich wsparli w tej operacji? Nie, teraz nie było, ale mamy świadomość również tego, jak bardzo intensywne są prowadzone działania związane z bombardowaniem, z atakami rakietowymi, jak wyczerpują się wszystkie zapasy. I mimo zapewnień pana prezydenta Trumpa, że te zapasy są nieograniczone, my mamy świadomość, że w którymś momencie one się skończą. Oby ta wojna się zakończyła wcześniej. Chciałabym wierzyć, że nie jest to tylko szukanie pretekstu. Na razie to wygląda troszeczkę jak coś palcem na wodzie pisane, bez żadnych konkretów, ale co więcej w bardzo niebezpiecznym kierunku, ponieważ zamiast 100% bezpieczeństwa wynikającego z sejf, będziemy mieli 0% bezpieczeństwa i jeśli chodzi o kwestie związane z obronnością i jeśli chodzi o kwestie finansowe. Ponieważ po pierwsze musimy zdawać sobie sprawę, że wszelkie operacje Narodowego Banku Polskiego, takie, czy to jak pan nazwał, księgowe, czy z... Nie ma zysku, dopóki się nie sprzeda czegoś, co zrosła jego wartość, w związku z tym to jest już można mówić tylko o księgowych. To oznacza ryzyko dla złotówki, ryzyko dla inflacji, to po prostu oznacza ryzyko dla finansów. No tak, bo wpuszczenie dziesiątków miliardów złotych oznaczałoby, że NB, żeby zatrzymać, żeby uniemożliwić instalację, musiałby też te pieniądze ściągać z rynku, co też by kosztowało. Nie ma proszę państwa kredytu 0%, nie ma pieniędzy na 0%. Więc ja chciałam powiedzieć jedną rzecz, że z mojego punktu widzenia to tak, po pierwsze powinien prezydent jak najszybciej podpisać program SAFE, bo on jest po prostu dla nas korzystny. No dobrze, ale prezydent się nie spieszne. Jest na 3%, jest w długiej okresie spłaty i już możemy podpisywać umowę w marcu, czyli już mamy taką sytuację, jest gotowy, jest przygotowany, zaczniemy być po prostu bezpieczniejsi prawie, że od zaraz. Chociażby sam SAN, który jest kwestia bezpieczeństwa dronowego i tak dalej. Zwłaszcza, że to jest dla polskiej gospodarki. Ale chciałam powiedzieć jedną jeszcze rzecz. Natomiast równocześnie, jeżeli rzeczywiście byłoby możliwość, że po kilku latach, gdzie NB wskazywał tylko straty, myślę, że z przyczyn czysto politycznych, mógłby wykazać zyski i mógłby przekazać je do budżetu, to może byśmy spłacili na przykład pożyczkę koreańską. Ja przypomnę, że pożyczka koreańska zdaje się na 20 lat, zdaje się, że na 6%, bo teraz ci, którzy dopominają się o wszelkie informacje, wtedy byli bardzo, szczerze mówiąc, tajemniczy, jeśli chodzi o dane dotyczące... Pana minister, na ile minister Błaszczak pożyczał pieniądze w Korei na 6%? 6%. A na ile lat? Na 20. Na 20 lat, ale... Chwileczkę, my w tej chwili spłacamy tę pożyczkę koreańską i będziemy spłacać przez najbliższe kilkanaście lat jeszcze, tak? Tak jest, ale panie redaktorze, proszę zwrócić uwagę również na to, że oczywiście ta propozycja dotycząca wykorzystania polskich pieniędzy na spłatę to także wygenerowanie dużych oszczędności. Ale dla nas istotne jest co innego, że te środki tak naprawdę wędrowały poza Europę, poza Polskę. My to, co chcemy zrobić, to 89% zainwestować tu u nas. Bo wspomniał pan tutaj... Panie prezydencie, proszę podpisać europejski sejf i wykorzystajmy pieniądze polskie na nowe zdolności. Ponad 80% z tych produkcji ma być w Polsce. I to nawet... Taka prosta rzecz. W tej chwili, jak się dzieje to, co się dzieje w Iranie. No powiedzmy szczerze, że dla Amerykanów priorytetem jest ta wojna, którą oni tam toczą. W związku z tym, jeżeli w pewnym momencie zaczyna im brakować patriotów innych, to po prostu wstrzymają dostawy nawet te zamówione do krajów, które dostarczają to jako forma handlu. Więc jeżeli chcemy być realnie bezpieczni, to musimy mieć swoją produkcję. To musimy mieć swoją produkcję amunicji, to musimy mieć swoją produkcję broni. Ale rozumiem, że prezydent... Swoją. Swoją, ponieważ 80%... W momencie, w którym jest wojna, to najważniejsze jest to, co się dzieje u Człowicza. Ale nie słyszałem... W inicjatywy prezydenta i prezesa NBP nie ma mowy o tym, żeby te pieniądze nie trafiały do polskiego przemysłu zbrojeniowego. No niestety jest, bo jeżeli widzimy, po pierwsze, wiemy, że się Grapiński spotkał ostatnio z ambasadorem Rosem. Wiemy, że... Wielu ludzi się spotykamy. No, no, no, zaraz, zaraz, zaraz, zaraz. Ale pani ma jakieś dowody na to, że ambasador Ros naciskał na zawetowanie unijnego sejfu? Oczywiście, że nie mam żadnych dowodów. Natomiast ja powiem bardzo jasno. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że słyszeliśmy wypowiedzi polityków PiSu, którzy właśnie jako największą wadę sejfu wskazywali to, że nie będziemy mogli... Ale również od pana prezydenta. Pan Synskiewicz tutaj się wskazywał, że chodzi o to, że nie będziemy mogli kupować od Amerykanów. Pani, wydaliśmy 200 miliardów złotych. 200 miliardów złotych ustanów. Ale to kontynuujemy. Pan minister stanowi pewną pamięć instytucjonalną, a od Amerykanów też braliśmy pożyczki zarządu PiSu, tak? Oczywiście, że tak. One trochę niżej były oprocentowane, około 4-5%, i to są długie lata, bo proszę wziąć pod uwagę, że tam kupiliśmy uzbrojenie, które ma ogromne znaczenie, ale niezwykle kosztowne. To są Apache, czyli śmigłowce, AH-64. Pamięta pan, na ile lata? To zależy od tego, nie da się powiedzieć. No najdłuższy, niech pan powie, żebyśmy... No to na pewno są go 30-letnie umowy. Pani, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie, panie minister, panie Anna Zalewska, mamy tutaj ministra wziątka, który pani mówi tak, pożyczaliście wy, jako Prawo i Sprawiedliwość, od Amerykanów na 30 lat, na ile pan mówi, pan, procent? 4-5%. 4-5%. Pani redaktorze, panie minister, panie minister, panie minister, pozwoli, pozwoli, nie, nie, nie, nie, nie, pozwoli mi pani zadać pytanie. Nie mam wątpliwości, panie minister. Kluzę swoje pytanie maksymalnie, żeby nie zdążyła pani przerwać. Kupowaliście od Koreańczyków i Amerykanów za kredyt, który był oprocentowany wyżej i na kilkadziesiąt lat. No to co, unijnym sejfie jest nie tak. Informuję pana redaktora, że pierwsze pytanie brzmiało i dotyczyło inicjatywy pana prezydenta i pana prezesa Narodowego Banku. Rozwijamy się w tej sprawie. O sejfie 0%. Każdy z nas... Ale by pani by chciała uwzględnić ten element waszych zakupów. Oczywiście, oczywiście dyskutujemy tutaj państwo z koalicji 13 grudnia zdecydowanie mówiąc... Pan poseł Wawer nie jest w koalicji 13 grudnia. Nie, nie ma takiej koalicji, panie redaktorze. Nie, nie znając absolutnie szczegółów... Panie minister, zostawmy 13 grudnia, zostawmy 15 października. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie. Pan prezydent i pan prezes bardzo odpowiedzialnie powiedzieli, że najpierw chcą się spotkać z panem premierem i z panem ministrem obrony i do takiego spotkania we wtorek ma dojść, a pan prezes Glapiński powiedział, że w środę publicznie ogłosi szczegóły. To najuczciwiej, jak można zrobić... Mamy to za sobą. Problemem przy unijnym sejf nie jest oprocentowanie. Problemem są mechanizmy tej pożyczki. Ale oprocentowanie również... Chwileczkę, chwileczkę. Bardzo proszę, pani minister Anna Zalewska. Tam tylko nie ma do kraść. Anna Zalewska, bardzo proszę. Panie redaktorze, więc nie ma mowy na razie o jakichś trzech procentach. Takie zjawisko nie występuje w tej chwili w Komisji Europejskiej. Nie ma tego jeszcze w umowie. Na razie dyskutowana jest pożyczka dla Ukrainy na 4%. To po pierwsze. Po drugie, ja mogę tylko cytować tych posłów, którzy byli i czytali tajne dokumenty dotyczące sejfu. I im dalej w las, tym gorzej. To znaczy, oni wychodzą stamtąd i mówią nie. Na pewno nie możemy wziąć... No proszę zgłosić do prokuratorzy, którzy mówią o tym, co tam jest. Ale właśnie ta ustawa jest po to, że... Chwileczkę, chwileczkę, chwileczkę. Pani poseł powiedział, chodzi przede wszystkim o mechanizm. Pani minister, bardzo proszę. To nie jest tak sporo, jak w przypadku Przemysława Czarka. Gdyby pani pozwoliła prowadzić dyskusję, mamy bardzo nurtujące mnie pytania. Według informacji, które przekazał Włodzimierz Szerzasty z 460 posłów, ostatniej informacji, które słyszałem z jego ust, z tajną listą projektów, które mają być finansowane z unijnego sejfu, zapoznało się 35 posłów. Już 409. 45. Przepraszam bardzo. Czy jest pani w stanie powiedzieć, pytam panią Anną Zalewską, który z kolegów pani przeczytał te projekty i powiedział, że generalnie trzeba się z tego wycofować? Nie, wielu. Ale wielu, czyli kto? Nie jestem w polskim parlamencie, ale panie negatrice. No dobrze, ale ktoś pani to mówił. Nie, ja czytam w mediach, absolutnie. A czyta pani w mediach. Nie, nie, nie, nie. Nie, nie, nie. Nie, nie, nie. Nie, nie, nie, nie. A ja to wiem, a ja to wiem, bo to współtworzyłem. Nie chętnie pani wysłucha, że jakie projekty. Zaraz możemy o tym szegółowo, ale chcę tylko powiedzieć, że Sikorski powiedział, że ma w nosie. Dobrze. Czy podpisze prezydent, czy nie. Dobra, ale nie ma coś takiego sprawu. Tak będą realizować, a Sobko Jak Czarnecka mówi, że już realizuje. Jakub Stefaniak, ja zwracam uwagę, ja zwracam uwagę, że przedstawiciele PSL, pani minister Czarnecka, ja cytuję. Pani minister, minister Czarnecka odpowiedzialna za ten program, wicepremier Kosiniak-Kamysz, mówił, jeżeli są dodatkowe pieniądze, to bardzo proszę. Mamy listę rezerwową w sprawie sejmu. Kolejne 80 miliardów możemy realizować, Jakub Stefaniak-Kamysz. Porozmawiajmy, na co będziemy wydawać 200 miliardów. Tylko, że problem polega na tym, że jak słyszę prezesa NBPU, który mówi, że jego pomysł ma być alternatywą, no to tutaj jest. Nie do końca alternatywy cztery. Komedia, Barei, nie robimy sobie żartów z bezpieczeństwa. Jeżeli chcemy pracować nad projektem umacniania polskiej armii, to pracujmy nad jednym i nad drugim. Nomen, nomen, na wagę złota jest jeszcze jedna ważna sprawa. Tutaj liczy się czas. Czas jest na wagę złota. I w momencie, kiedy mamy gotowy projekt, projekt, który jest ustawą techniczną, pani poseł, jest ustawą, która rozwiewa wszystkie wątpliwości i prezydenta, i PiSu. Jest ustawą, która reguluje parasor bezpieczeństwa nad tymi kontraktami, jeśli chodzi o służby zabezpieczenia przez ABW, zabezpieczenia antykorupcyjne. Ale trzeba wpisywać w sejpie. Ale trzeba dla niektórych może. Jest to mechanizm, jest to mechanizm, który pokazuje... Jakub Stefaniak, bardzo proszę. Problem polega na czym innym. Problem polega na tym, że doskonale środowisko prawicy wie, że ten projekt jest dobry. Polacy chcą, żeby prezydent podpisał sejf. I z punktu widzenia politycznego jest on niewygodny dla opozycji, bo daje poniekąd jakiś sukces może w wyobrażeniu opozycji dla rządzących. Natomiast mamy dwie drogi. Polska racja stanu mówi wyraźnie. Jeżeli są jakieś pieniądze na armię, to je wykorzystajmy, je dajmy. Ten projekt był konsultowany z Agencją Uzbrojenia. Mówią o nim pozytywnie eksperci. Mówią o nim pozytywnie dowódcy rodzajów sił zbrojnych. I jeszcze jedna ważna sprawa. On absolutnie w żadnym stopniu nie wyklucza współpracy ze Stanami. Więc zbija kolejny argument. Premier Kośniak-Kamysz Jestem pod wrażeniem, że pan Stefaniak wie, co prawica wie i zna nasze poglądy lepiej od nas samych. Ja nie rozumiem... Proszę nie opowiadać bzdur. Może ma pan kołowę z mojej osoby, ale to już jest pana problem. Ustawa nie daje żadnego bezpieczeństwa, dlatego że mechanizmy pozwalające na arbitralne blokowanie pieniędzy płynących do Polski przez Unię Europejską wynikają z prawa unijnego, wynikają z samowoli unijnej i żadna polska ustawa nie jest w stanie nas przed tym zabezpieczyć. Ale ten sens jest w całym, całym, całym, całym. Ale to jest powstał w Polsce. Oni nie dają z powstał w Polsce. Zajmę powiedzieć, że to jest powstał w Polsce. Bardzo proszę. Cały projekt, cały projekt SEJF, podobnie jak ustawa wdrażająca SEJF, są głęboko niekonstytucyjne. Pani minister, czy ja mogę powiedzieć? Projekt SEJF unijny, tak samo jak polska ustawa SEJF, są głęboko niekonstytucyjne, ponieważ podobnie jak było w wypadku KPO, przekazują do Unii Europejskiej kompetencje nieprzyznaną jej traktatowo do zaciągania długu w imieniu państw KPO. Możecie zaskarżyć tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli uznajecie Trybunału, sądzę, że uznajcie. Uznajemy Trybunału, natomiast niestety po skutek działań Platformy i PiSu ten Trybunał uległ delegitymizacji. Na to, że jeśli można. Stanisław Wziątek powie nam, co jest w tych projektach, które mają być finansowane SEJF-u? Co budzi obawy? panie minister Anny Zalewskiej, jest pan w stanie uspokoić, że te pieniądze są wydane na nas włączny cel? Pan to przygotowywał, tak? Bardzo precyzyjnie jesteśmy w stanie powiedzieć na jakie cele, nawet na konkretne projekty, konkretne zadania i konkretne firmy, które mają wzbogacić swoje możliwości produkcyjne i zwiększać się tą produkcję. I to dotyczy oczywiście... To dotyczy na przykład Huty Stalowa. Podpisaliście umowę z tą firmą. Ale mówiąc... Drodzy Państwo, wpisaliście to w tę umowę. Drodzy Państwo, Pani minister. I Pani redaktorze, mówimy o polskich krabach, czyli armatochaubice, Huta Stalowa Wola. Mówimy o tej samej hucie, gdzie będziemy produkować najnowsze produkty typu bojowe wozy piechoty, Worsuk. Mówimy tutaj o całym projekcie San. To jest ten najniższy poziom obrony powietrznej kraju, który mówi o ochronie dronowej. To, co jest tak bardzo newralgiczne, o co zwracają się teraz Amerykanie do Ukrainy, bo oni mają te zdolności i doświadczenie, żeby ochronić kraje arabskie i bazy amerykańskie. My musimy to budować i chcemy zbudować w oparciu przede wszystkim o polski przemysł i sensory i efektory. My mówimy tutaj także o tarczy wschód, a więc zabezpieczeniu granicy Polski i całej Unii Europejskiej. I to robimy. I trzeba zobaczyć, co zostało zrobione. Mówimy o całej zaporze elektronicznej, która tam się pojawi, ale mówimy także o infrastrukturze. Infrastruktura, która ma służyć temu, żeby szybko wyjechać, doprowadzić do zablokowania terenów, również z potencjalnym zaminowywaniem, również zmiana układu komunikacyjnego w postaci budowy mostów, aby dojechały tam na przykład Abramsy i wiele innych elementów. Ten program Sejf Europejski daje gwarancję wykorzystania środków także dla służby wnętrznej, dla Straży Granicznej, dla Straży Pożarnej. Odtajnijcie. Nie będzie dyskusji. Będziemy rozmawiać o konkretnych projektach. Ostatnie zdanie. W każdym kraju Unii Europejskiej one są jasne. Nie jest. Francja w ogóle nie pokazała niczego w tej kwestii. Ostatnie zdanie, panie ministrze. Otóż chodzi o to, że jeżeli chcemy wykorzystywać środki również na zakup w innych krajach, na przykład w Stanach Zjednoczonych, to wprowadzenie projektu europejskiego Sejf daj, uwalnia nam ponad 30 miliardów złotych, które możemy wykorzystać na zakupy innych miejscach. Drodzy Państwo, mam wrażenie, że nigdzie tak dużo Państwo nie słyszeli o tych projektach, które mogą być finansowane z europejskiego Sejf. Mówi Państwu o tym wiceminister obrony Stanisław Wziątek, który był moim Państwa gościem, a także dzisiaj gościem byli pan Michał Wałę, pan Jakub Stefaniak, panik Katarzyna Wałę i niezrównana pani Anna Zalewska. Miłego dnia bardzo dziękuję za słuchowanie. Międnego wiosennego święta pani. Wszystkiego dobrego. Pytania, których nie boimy się zadać. Odpowiedzi, które mają znaczenie i tematy, którymi żyje cała Polska. To był siódmy dzień tygodnia w Radiu Z. Powtórkę obejrzyj w onet.pl na radio.z.pl i posłuchaj w Radiu Z.