Propozycja Prezydenta
Karol Nawrocki przedstawił pomysł „Polski SAFE 0 proc.” jako „konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę”, która - jak podkreślił - „nie będzie się wiązała z żadnymi odsetkami”. W rozmowie z prezesem NBP Adamem Glapińskim wskazał, że Polacy w ostatnich 30 miesiącach zarobili znacznie więcej niż kwota 185 mld zł, potrzebna według niego do sfinansowania bezpieczeństwa na kolejne pięć lat, i zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta może wystąpić z inicjatywą ustawodawczą, jeśli będzie to konieczne.

Reakcje polityczne
Propozycja sprowokowała szybkie wypowiedzi ze sceny politycznej. Władysław Kosiniak‑Kamysz podkreślił, że program SAFE daje najszybsze środki na modernizację armii i że wojskowi oraz przemysł zbrojeniowy liczą na podpis prezydenta. Paweł Kowal ocenił pomysł ostro, nazywając „SAFE 0 proc.” „0 SAFE” i zarzucając manipulację oraz blokowanie przemysłu. Joachim Brudziński skomentował krótkim, szyderczym wpisem wobec krytyków nazywając ich niemieckimi onucami.
Zarzuty prawne i ekonomiczne
Ryszard Petru ostrzegł, że wykorzystanie rezerw NBP jako alternatywy dla SAFE to „finansowa egzotyka”, którą uznaje za sprzeczną z prawem UE i groźną gospodarczo; przestrzegał też przed precedensem sięgania do rezerw w innych celach. To główny argument przeciwników, którzy podnoszą wątpliwości zarówno o zgodność z unijnymi regulacjami i Konstytucją, jak i o długofalowe skutki ekonomiczne.
Co dalej i możliwe kroki
Na koniec Nawrocki zapowiedział gotowość do wyjścia z inicjatywą ustawodawczą, licząc na konsensus w parlamencie „bo zakres bezpieczeństwa nas wszystkich jednoczy”. Kosiniak‑Kamysz dodał, że kolejne instrumenty finansowania Wojska Polskiego byłyby korzystne jako uzupełnienie SAFE, a nie jego zastępstwo. Debata będzie kluczowa dla decyzji, która ma zapaść - pozostaje pytanie, czy propozycja oparta na rezerwach NBP znajdzie akceptację w parlamencie i w szerszym obozie politycznym.
Grafiki




