Ocena militarna konfliktu
W swoim wpisie opisanym jako „Wojna Trumpa” Roman Giertych wskazuje na rzekomą przewagę technologii zachodniej nad irańską, opartą zdaniem autora na rosyjskim sprzęcie. Zauważa sprawność i brutalność działań Izraela i USA oraz ich dominację nad Iranu, co - mimo spektakularnych efektów militarnych - nie musi przekładać się na korzystny wynik polityczny.

Dlaczego to złe dla Polski
Giertych wylicza trzy główne powody, dla których konflikt jest niekorzystny dla Polski: po pierwsze odciąga uwagę od Ukrainy, której bezpieczeństwo jest jego zdaniem priorytetem dla Polski; po drugie doprowadzi do wzrostu cen paliw i gazu, co napędzi inflację; po trzecie jest to - według niego - ostentacyjne zlekceważenie porządku międzynarodowego, bo akcje zbrojne odbywają się bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ. Krytykuje także pospieszne apele części polityków PiS o poparcie i udział Polski w takim konflikcie.
Rynkowe i geopolityczne konsekwencje
Giertych ostrzega przed realnym ryzykiem zamknięcia cieśniny Ormuz i poważnym ograniczeniem eksportu ropy i gazu z rejonu Zatoki Perskiej. Zwraca uwagę, że przy wąskiej cieśninie każda rakieta może zatopić tankowiec, co gwałtownie podniosłoby światowe ceny surowców. W jego ocenie z tego konfliktu najbardziej skorzysta Rosja, dalej Izrael, a Stany Zjednoczone i Europa wyjdą na tym osłabione - także w sensie reputacyjnym. Giertych krytykuje też ideologiczne uzasadnienia wojny, wskazując na niebezpieczne łączenie religii z polityką przez zwolenników MAGA.
Wymiar humanitarny i refleksja moralna
Choć Giertych deklaruje brak współczucia dla irańskiego reżimu, podkreśla też tragiczne, przypadkowe ofiary działań zbrojnych - przywołuje śmierć uczennic w zbombardowanej szkole i mówi o współczuciu dla ich rodziców. Przypomina, że bombardowaniami nie zmienia się łatwo władzy, a marzenia o natychmiastowej rewolucji są pobożnym życzeniem. Na koniec cytuje refleksję moralną: jak powiedział papież Leon XIV, wojna nie jest rozwiązaniem.
