Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Kierwiński: Służby w 100% pewne — to akcja rosyjska

Marcin Kierwiński: Służby w 100% pewne — to akcja rosyjska

Minister spraw wewnętrznych i administracji mówił o skoordynowanej akcji dywersyjnej, wskazując na odpowiedzialność służb rosyjskich i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli. Poinformował, że służby wykryły akt sabotażu na kolei, zabezpieczono ładunek wybuchowy (C4/heksagen) i prowadzone są zatrzymania oraz działania prokuratury.

Przebieg zdarzeń


Mężczyzna prowadzący rozmowę opisał, że do zatrzymania pociągu doszło po zgłoszeniu maszynisty, który usłyszał nietypowy stukot na torach. Służby po kilku minutach zabezpieczyły miejsce, pirotechnicy potwierdzili podłożenie ładunku, a wieczorem ustalono kolejną próbę wykolejenia kilkanaście kilometrów dalej w okolicach Puław.

Dowody i charakter ataku


Minister wskazał, że mamy do czynienia z aktem sabotażu i operacją obcych służb. Wspomniał o ładunku wybuchowym C4 opartego na heksagenie i podkreślił, że służby są w 100% pewne, iż akcja była koordynowana przez stronę rosyjską.

Działania służb i postępowanie


W rozmowie zwrócono uwagę na szybkie i profesjonalne działania policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, CBŚ i prokuratury, które w krótkim czasie identyfikują i zatrzymują kolejne osoby powiązane ze sprawą. Trwają czynności operacyjne i śledcze mające ustalić wszystkie powiązania i współodpowiedzialnych.

Dezinformacja i wykorzystanie obywateli Ukrainy


Minister ostrzegł przed falą dezinformacji, która towarzyszy akcji kinetycznej, i wskazał na praktykę wykorzystywania obywateli Ukrainy z Donbasu w celu fałszywego przypisania winy. Zwrócił też uwagę na obecność narracji wewnętrznej i osób, które jego zdaniem służą tej dezinformacji, wymieniając nazwiska i środowiska obecne w debacie publicznej.

Apel do obywateli i zapewnienie o bezpieczeństwie


W wystąpieniu znalazł się apel o zgłaszanie podejrzanych zachowań oraz wezwanie do zaufania wobec polskiej policji i ABW. Minister podkreślił, że nie można dać się zastraszyć i że życie publiczne powinno toczyć się normalnie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Służby są w 100% pewne, że to jest akcja koordynowana przez stronę rosyjską. Pierwszy raz mamy do czynienia z sytuacją, która bezpośrednio zagraża życiu i zdrowiu polskich obywateli. Jeżeli widzicie Państwo dziwne osoby kręcące się w nietypowych sytuacjach, zachowujące się nietypowo, od razu to zgłaszajcie. Miejcie Państwo pełne zaufanie tutaj do polskiej policji, do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oni naprawdę w tym zakresie wiedzą co robią i na pewno wszystkich odpowiedzialnych za ten akt wyłapią. Na pewno nie damy się zastraszyć i musimy funkcjonować i żyć normalnie. Witamy serdecznie w kolejnym odcinku na pierwszej linii, tym razem wydanie specjalne związane z ostatnią akcją dywersyjną, która miała miejsce na terenie Polski. Moim gościem jest Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. Witam Cię serdecznie. Cześć, dzień dobry, dzień dobry Państwu. Tak, no cała Polska żyje w ostatnich dniach tą sytuacją, która miała miejsce. Tak było patologicznie, krok po kroku. Co się wydarzyło? Mieliśmy do czynienia z zatrzymaniem pociągu w sobotę rano, ponieważ maszynista jednego ze składów wcześniejszych usłyszał dziwny stukot na torach, to znaczy koło wagonu odbiło, jeśli tak można powiedzieć. Zawiadomił służby, służby były tam w ciągu kilku minut, potem kolejne zespoły, ponieważ potwierdzono, że sytuacja jest bardzo, bardzo groźna. Byli Piry Technicy, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, CBŚ, stwierdziliśmy ponad wszelką wątpliwość, że mamy do czynienia z aktem sabotażu, z aktem dywersji. Natychmiastowe badania pirotechniczne, które potwierdziły, że mieliśmy do czynienia z podłożeniem ładunku wybuchowego. No i już potem działalność prokuratury. Wieczorem okazało się, że to nie była pierwsza i jedyna tego typu akcja. Kilkanaście kilometrów dalej w okolicach Puław również próba wykolejenia pociągu. Więc widać, że rosyjskie służby na tym kierunku były szalenie aktywne. Chciano doprowadzić do tragedii w ruchu kolejowym. To jest pierwszy raz taka sytuacja, takiego rodzaju sabotażu, która mogła doprowadzić do katastrofy. Pierwszy raz mamy do czynienia z sytuacją, która bezpośrednio zagraża życiu i zdrowiu polskich obywateli. Pierwszy raz mamy do czynienia z taką kinetyczną chęcią doprowadzenia do katastrofy. Do katastrofy, która mogła mieć gigantyczne skutki. Ale ja chcę bardzo jasno powiedzieć, że w tej sprawie działanie polskich służb było bardzo profesjonalne i bardzo szybko. Wiecie Państwo, i to nie są takie puste słowa. Pokażcie mi, a przecież o aktach terroru słyszymy wielokrotnie. One się dzieją za naszymi granicami, one się dzieją na całym świecie. Nie słyszałem w ostatnich latach, aby w ciągu mniej niż 72 godzin zidentyfikowano sprawców, oznaczono ich, żeby wskazano winnych. Choć czynności cały czas trwają, cały czas zatrzymywane są kolejne osoby, dlatego żeby ustalić wszelkie powiązania i wszystkie osoby odpowiedzialne za to, co się zdarzyło. To jest akt sabotażu. Są dowody na to, że to jest akt sabotażu. Ja nie mówię, jakie to są dowody, bo to jest wiedza operacyjna. To był ładunek wybuchowy. C4, ładunek oparty na heksagenie, czyli takim materialem wojskowym, jeśli tak można powiedzieć. Widać, że mamy tutaj do czynienia z operacją obcych służb. Nie trzeba naprawdę tutaj być wybitnie przenikliwym, żeby wiedzieć, że to są służby ze wschodu. Właśnie to jest to, co moim zdaniem powinno tutaj paść w sposób jasny. Służby są w 100% pewne, że to jest akcja koordynowana przez stronę rosyjską. Tak, jesteśmy w 100% tego pewni. Sam kierunek, z którego przybyły do nas osoby, które podkładały ten ładunek i kierunek, w którym uciekli, czyli Białoruś przez przejście graniczne w Teresporu, pokazuje, że za tym stoją służby wschodnie. Nie muszę Państwu mówić, że Białoruś, służby białoruskie, rosyjskie działają razem. Mówię o tym dlatego i zależy mi na tym, żeby to podkreślać, bo ten akt sabotażu jest elementem całej dużej układanki próby destabilizacji, oczywiście sytuacji w Polsce i w Unii Europejskiej. Oprócz tych aktów sabotażu, których celem jest właśnie ta destabilizacja, mierzymy się z gigantyczną falą dezinformacji w tym samym czasie. Akcją kinetycznym towarzyszyło także tsunami dezinformacji. Tak jest i tym razem. Wywołuje to zasadnicze pytania o to, kto na tej wojnie hybrydowej jest wrogiem Polski, a kto jest naszym sojusznikiem. I ta dezinformacja właśnie też jest często podkwytywana przez różne środowiska w Polsce i trzeba jasno powiedzieć, nawet jak modus operandi jest taki, że się wykorzystuje obywatele innych państw, na przykład Ukrainy, to odpowiedzialnie w stu procentach za to jest strona rosyjska. Tak, odpowiedzialna za to jest strona rosyjska. Ona przy tego typu aktach dywersji chce ugrać dwa cele. Jeden to kwestia oczywiście wprowadzenia terroru, wprowadzenia takiego poczucia niepewności w polskim społeczeństwie. No temu służą akty terrorystyczne. Ale jest jeszcze druga kwestia. Celowo rekrutowani są, urekrutowani są osoby o narodowości ukraińskiej, najczęściej z Donbasu, z tych republik, które blisko do Rosji, żeby osoby, które współpracują od wielu lat ze służbami rosyjskimi, żeby w tym przekazie wewnętrznym, w tej dezinformacji, która jest szerzona w Polsce, móc powiedzieć, zobaczcie to Ukraińcy. Nie, szanowni państwo, to są obywatele Ukrainy współpracujący od wielu, wielu lat z Rosjanami. Jedna z osób, którą będziemy ścigować i dopadniemy, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, to osoba, która w Ukrainie jest skazana za akty dywersji, terroru, sabotażu. Ale powiedziałeś o tej dezinformacji. Jedna kwestia to jest ta dezinformacja, taka powiedziałbym planowa, organizowana przez siły nam wrogie, siły obcych służb, białoruskich czy rosyjskich. Natomiast my mamy jeszcze dezinformację taką, no takich użytecznych idiotów, jak to się mówi. No i Berkowicz. Jak ja, Berkowicz, są także politycy PiSu, są także urzędnicy pana prezydenta Nawrockiego. Ja słucham pana Boguckiego, słucham panów posłów Jabłońskiego i innych z PiSu. Ja nie wiem, kto, oni się ścigają, kto tak naprawdę w tej dezinformacji z ruskimi trollami. I mówiąc szczerze, jeżeli chodzi o taką sianę dezinformacji i kłamstw, nie wiem, kto jest bardziej skuteczny. No właśnie na tym polega problem, że czasem mamy do czynienia z prawdziwymi agentami, a czasem z pożytecznymi idiotami. No to jest ważne, żeby to podkreślić, że stroną odpowiedzialną jest strona rosyjska, która rekrutuje obywateli różnych państw. W tym przypadku Ukrainy, bo czują, że opłaca im się wzbudzać niechęć między Polakami i Ukraińcami. Ale przecież mieliśmy też takie przypadki, bardzo były głośne. Na przykład zrekrutowany przez służby rosyjskie czy białoruskie Tomasz Szmyt. Nikt nie mówi, że odpowiedzialny za jego działalność dywersyjną i szpiegowską jest strona polska. Czy pan Tomasz L., który był przecież w komisji likwidującej WSI na przykład, też był obywatelem polskim? To nie jest nic nadzwyczajnego, że służby rosyjskie do zadań sabotażowych, dywersyjnych najmują sobie czy szukają ludzi innych narodowości. Po pierwsze, z punktu widzenia takiego kosztochłonnego, ci ludzie są tańsi, tańsi jeżeli chodzi, bo wystarczy im zapłacić, nie trzeba ich szkolić. A po drugie, zawsze strona rosyjska może powiedzieć, no przecież to nie my, przecież to nie my. Tak działają służby specjalne rosyjskie. Wiemy o tym od wielu, wielu lat i tu się nic nie zmienia. Chodzi o to, żeby nie łapać się na te proste zagrania służby rosyjskiej. Tutaj wchodzimy w tą dezinformację taką krajową, tak bym powiedział. Są tacy, którzy dla doraźnych celów politycznych celowo łapią się na tą dezinformację. Od razu w poniedziałek, po tych wydarzeniach była zorganizowana pełna informacja na ten temat. Była konferencja, w której uczestniczyłeś razem z ministrem Żurkiem, ministrem Siemoniakiem, ministrem Klimczakiem. Tych działań sporo podjętych. Wczoraj mówiliście też, dwa dni temu chyba, razem z panem generałem Kukułom i z panem ministrem Kosiniakiem Kamyszem o kolejnych działaniach. Jakie to będą te działania? Bo rozumiem, że teraz musimy nasz poziom takiej czujności jeszcze w sposób znaczący zwiększyć. No my koncentrujemy się na trzech takich kierunkach działa. Pierwsza kwestia to wyciągnięcie szybkich wniosków i zapewnienie bezpieczeństwa, wyciągnięcie wniosków z tego, co się wydarzyło. Stąd zaangażowanie wojska w patrolowanie sieci kolejowej w Polsce na wniosek policji. Stąd wprowadzenie trzeciego stopnia ostrzegawczego, jeżeli chodzi o linię kolejową. To jest pierwsza kwestia. Druga kwestia to jest kwestia szybkiej identyfikacji winnych. I to się cały czas dzieje. Mamy tych głównych winnych, którzy odpowiadają za ten akt sabotażu. Ale przecież oni z kimś współpracowali i dokładnie to dzisiaj, dzisiaj tym zajmują się polskie służby specjalne. No i ten trzeci aspekt najbardziej strategiczny. Dokładna analiza tego, co się zdarzyło pod kątem wywiadowczym, kontrwywiadowczym. Tak, żeby poznawać też modus operandi służb obcych. Pamiętacie Państwo, że to jest tak, że każdy tego typu akt terroru, on jest też narzędziem badawczym do tego, jak zmieniają się techniki operacyjne obcych służb. I mówiąc szczerze, na tych trzech osiach się koncentrujemy i dopadniemy, dopadniemy. To chcę jasno powiedzieć. Wszystkich tych, którzy uczestniczyli w organizacji tego zamachu. Ja tutaj jestem całkowicie pewny. Zresztą widzę pełną determinację ze strony i Policji, i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W ogóle wszystkich służb państwowych. To już jest kwestia takiej też ambicji naszych oficerów, że oni muszą tych ludzi dopaść i ich dopadną. Tego typu sytuacje, no jesteśmy w stanie de facto takiej wojny hybrydowej ze stroną rosyjską. Mamy akcje hybrydowe na granicy. Mamy już takie twarde akty sabotażu, dewersji, dezinformacje. No tego będzie bardzo dużo. Tych prób jest bardzo dużo, ale to co trzeba podkreślić. Służby są czujne i służby działają na każdym kroku. Tak, służby są czujne, służby działają. Ta liczba prawie 70 osób zatrzymanych w ostatnich latach na planowaniu dywersji, na planowaniu sabotażu, na agenturalnej działalności przecież sama za siebie mówi. Szanowni państwo, pamiętajcie o jednej rzeczy, bo my poruszamy się mimo wszystko w bardzo wrażliwej tematyce. I całe pewnie, bo ja bardzo dużo słyszę, że zawiodła komunikacja ze strony rządu w tej sprawie. Ale pamiętajcie, szanowni państwo, że my mówimy o takim obszarze, gdzie o bardzo wielu rzeczach, o których wiemy, które się dzieją, które są analizowane, my nie możemy powiedzieć. Przecież mówiłeś o tej konferencji czterech ministrów z poniedziałku. Przecież my doskonale wiedzieliśmy o rzeczach, które się dzieją, które już prowadziły do tego, że we wtorek dano zidentyfikowani byli sprawcy tego czynu, ale ze względu na dobro śledztwa nie możemy o tym mówić. Wczoraj komunikat naszych rzeczników, rzecznika ministra koordynatora i mojej rzeczniczki też mówi o zatrzymaniach, ale państwo dopytujecie, kto został zatrzymany, ile tych osób jest, pod jakimi zarzutami, a my nie możemy tego powiedzieć. W sprawach, tam gdzie działają służby specjalne, tam gdzie działa kontrwywiad, tam gdzie wyciągane są wnioski i te procesowe, i te na przyszłość, jeżeli chodzi o tego typu akty terroru, wiele rzeczy odkrywane jest po kilku, kilkunastu dniach, a czasem nigdy nie jest odkrywane. Tak jak na przykład z planowanymi aktami sabotażu. Państwo wiecie o tych osobach, które zostały zatrzymane. Natomiast przecież cały czas dzieją się różnego rodzaju akcje służb, które udarmiają różnego rodzaju akcje wrogie przeciwko Polsce. I o tym państwo się nie dowiecie, bo taka jest pragmatyka służb specjalnych. Trzeba powiedzieć, dlaczego to jest bardzo ważne, bo oczywiście my zdajemy sobie sprawę i robimy to nieustannie. Społeczeństwo musi znać fakty, wiedzieć o sytuacjach, które mają miejsce, musi być na bieżąco informowane, bo to jest też jeden z elementów i walki z dezinformacją i bezpieczeństwem całego społeczeństwa. Są sytuacje, które po prostu muszą być niejawne, chociażby dlatego, że powiedzenie o nich publicznie jest też poinformowaniem obcych służb, czy tych osób, które mogą być za jakiś czas zatrzymane, bo są podejrzewane, wiedzą, że coś się dzieje i zaczynają się ukrywać. Dlatego są rzeczy, które po prostu nie mogą być publicznie powiedziane. Bardzo prosty przykład. Pan premier Donald Tusk we wtorek podczas swojego wystąpienia, na podstawie danych udostępnionych przez prokuratora generalnego, powiedział o tym, że w obu tych przypadkach sabotażu zabezpieczone zostały elementy nagrywające z kartami SIM. Przecież wiedzieliśmy o tym tak naprawdę od pierwszych godzin po ujawnieniu tych wydarzeń, tych planów. Ale nie mówiliśmy o tym. Mówiliśmy enigmatycznie, że zabrano już materiał dowodowy. Dlaczego? Dlatego, że te elementy służyły dalszej pracy operacyjnej śledczych. I miejcie Państwo pełne zaufanie tutaj do polskiej policji, do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oni naprawdę w tym zakresie wiedzą, co robią. I na pewno wszystkich odpowiedzialnych za ten akt wyłapią. Ostatni wątek, no bo wiemy dokładnie po co Rosja to robi. Po to, żebyśmy się bali, po to, żebyśmy się czuli niepewnie, po to, żeby wpływać na procesy polityczne, społeczne w Polsce. W porządzie, na konferencji prasowej dostałem pytanie, czy to oznacza, że trzeba rezygnować z przejazdów kolejowych? Nie, absolutnie nie uspokajam wszystkich. Infrastruktura w Polsce jest bezpieczna. W sposób właściwy, chroniona. Służby państwowe stoją na wysokości zadania i staną na wysokości zadania. Pamiętajcie państwo, że te akty, te próby sabotażu, te akty sabotażu mają na celu wzbudzić, wybić nas z takiego normalnego życia. Mają za zadanie stworzyć takie poczucie, że nie możemy robić tego, co byśmy chcieli żyć w sposób normalny. Nie, możemy żyć w sposób normalny, aczkolwiek musimy zachowywać szczególną ostrożność. Jeżeli widzicie państwo osoby, dziwne osoby kręcące się w nietypowych sytuacjach, zachowujące się nietypowo, od razu to zgłaszajcie. Zgłaszajcie na policję, zgłaszajcie do odpowiednich służb. Zawsze będzie reakcja instytucji państwowych, służb państwowych. Tak, bo żyjemy, powiedziałeś o tym, że żyjemy w takiej czasie wojny hybrydowej. Ktoś powiedział, że to nie są czasy wojny, ale to nie są też czasy pokoju i musimy być tego świadomi. Polskie społeczeństwo musi być tak całościowo wyczulone na różnego rodzaju akty wrogie, bo tylko wtedy może w sposób właściwy pomóc służbom neutralizować sytuację zagrożenia. Czyli musimy być czujni, szczególnie na dezinformacje, szczególnie na niesprawdzone informacje, szczególnie właśnie na jakieś dziwne zachowania, ale na pewno nie damy się zastraszyć i musimy funkcjonować i żyć normalnie. Bardzo serdecznie dziękuję. To było specjalne wydanie na pierwszej linii z panem ministrem Marcinem Kierwińskim, ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Do zobaczenia.