PiS tłumaczy działania wobec ukraińskiego zboża
PiS przedstawiał działania rządu dotyczące napływu ukraińskiego zboża i programów pomocowych oraz zapowiadał negocjacje z Unią Europejską. Mówca stwierdził, że krajowe rozwiązania były uruchamiane od grudnia, a pomoc unijna jest zdaniem niego zbyt mała i zbyt późna.
- PiS mówił, że rząd zorganizował tzw. Solidarity Lanes, czyli szlaki solidarnościowe, aby wywozić zboże po zablokowaniu portów czarnomorskich, głównie przez Rumunię, a częściowo także przez Polskę i Słowację. Podkreślono, że programy pomocowe obejmują okres od około 1 grudnia.
- Mówca krytykował skalę i tempo pomocy z Unii Europejskiej, wskazując na kolejne kwoty sygnalizowane z Brukseli (19 mln, potem 26 mln, i sugerowane 40–50 mln) oraz na konieczność przyspieszenia zgód na krajowe dopłaty, zwłaszcza do nawozów.
- Rząd prowadził sztaby kryzysowe, rozważał eksport zalegającego zboża, wykorzystanie biogazowni do częściowego przerobu oraz inwestycję w Agroport. Wspomniano rozmowy dotyczące portów, w tym wizytę w porcie w Szczecinie, i analizę lokalizacji najlepszej dla inwestycji.
- PiS zapowiedział twarde negocjacje z Unią w celu rozwiązania problemu u źródła oraz apelował o jak najszybszą zgodę Komisji Europejskiej na krajowe procedury wypłat dopłat, aby szybko wesprzeć rolników.
Najważniejsze ustalenia
- PiS mówił, że rząd zorganizował tzw. Solidarity Lanes, czyli szlaki solidarnościowe, aby wywozić zboże po zablokowaniu portów czarnomorskich, głównie przez Rumunię, a częściowo także przez Polskę i Słowację. Podkreślono, że programy pomocowe obejmują okres od około 1 grudnia.
Ocena pomocy Unii Europejskiej
- Mówca krytykował skalę i tempo pomocy z Unii Europejskiej, wskazując na kolejne kwoty sygnalizowane z Brukseli (19 mln, potem 26 mln, i sugerowane 40–50 mln) oraz na konieczność przyspieszenia zgód na krajowe dopłaty, zwłaszcza do nawozów.
Działania krajowe i propozycje logistyczne
- Rząd prowadził sztaby kryzysowe, rozważał eksport zalegającego zboża, wykorzystanie biogazowni do częściowego przerobu oraz inwestycję w Agroport. Wspomniano rozmowy dotyczące portów, w tym wizytę w porcie w Szczecinie, i analizę lokalizacji najlepszej dla inwestycji.
Kolejne kroki i negocjacje z UE
- PiS zapowiedział twarde negocjacje z Unią w celu rozwiązania problemu u źródła oraz apelował o jak najszybszą zgodę Komisji Europejskiej na krajowe procedury wypłat dopłat, aby szybko wesprzeć rolników.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS: Rafał Trzaskowski beneficjent działań Ewy Wrzosek
PiS wzywa Niemcy do uchylenia dekretu Goeringa
PiS: IDS nie może zniknąć pod szyldem „optymalizacji”
PiS: Decyzja UE kończy erę tanich lotów dla Polaków
PiS: Skandal z VIP-owskim leczeniem i dymisja rządu
PiS ujawnia dokumenty dot. mieszkania Karola Nawrockiego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
VideoParlament
Adam Niedzielski ogłasza wsparcie onkologii i szpitali
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Kobiety na wybory — apel przed 15 października
Koalicja Obywatelska
Marka Wicica proponuje 1500 zł "babciowe" dla matek
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: żąda referendum w sprawie decyzji UE
Anna Moskwa
Anna Moskwa o przejęciu gospodarki leśnej i paszportach
VideoParlament
VideoParlament krytykuje PiS i zapowiada program Samoobrony
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Mamy czas na kilka pytań. Proszę o zachowanie zasady. Jedno pytanie na jedną redakcję. Proszę o wskazanie odbiorcy pytania. Dzień dobry, Arleta Zalewska, Fakty TVN. Panie premierze, 9 lipca 2020 roku powiedział pan to cytat. Wiem także, że są problemy ze zbożem, które miało tranzytem przyjeżdżać przez Polskę. Jeżeli są takie przypadki, poleciłem premierowi Kowalczykowi, ministrowi rolnictwa, sprawdzenie tego dokładnie, gdzie to występuje i zablokowanie tego procesu. Żeby zboże, które wjeżdża do Polski z Ukrainy było sprzedawane w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Lipiec ubiegłego roku, panie premierze. Dziś pan mówi, że stoicie, pomagacie rolnikom, że jesteście w tym wiarygodnym, wiarygodni. Pytanie moje jest, co wtedy pan zrobił konkretnie w tej sprawie? Czy rozmawiał pan z premierem Kowalczykiem? Czy podjął pan jakieś działania poprzez kolejne miesiące? Jak wiemy, ukraińskie zboże trafiało na polski rynek. Tak, szanowni państwo, zorganizowaliśmy na prośbę Unii Europejskiej i na prośbę Ukrainy. Tak zwane Solidarity Lanes, czyli szlaki solidarnościowe. Te szlaki solidarnościowe zorganizowane były po to, aby po zablokowaniu portów czarnomorskich wywieźć większość zboża poprzez Rumunię. Bo przez Rumunię, oprócz oczywiście Morza Czarnego wyjeżdżało większość zboża, a częściowo także przez Polskę i Słowację. I te szlaki solidarnościowe przydały się do tego, ponieważ sporo tego zboża wyjechało. Natomiast z biegiem czasu, październik, listopad, grudzień, kryzys zaczął narastać, ponieważ zamiast wykorzystywać te szlaki solidarnościowe dla celów wyłącznie tranzytowych, coraz większa część przedsiębiorców, zresztą polskich, ukraińskich, a także zagranicznych działających na Ukrainie zaczęła postępować w inny sposób niż te szlaki solidarnościowe zostały pierwotnie pomyślane. A więc zaczęła wywozić część tego zboża kukurydzy i pszenicy przede wszystkim na teren Polski. I dlatego, tak jak pan minister rolnictwa powiedział, przed chwilą magazyny dzisiaj są pełne i stąd ten program, który proponujemy, aby jak najszybciej wywieźć zboże. Bardzo dziękuję. Następna reakcja. W listopadzie, grudniu już nie działaliście, tylko dopiero dzisiaj, w kwietniu. Działaliśmy, pani redaktor, już od listopada, grudnia. Przecież programy, o których mówił nawet dzisiaj pan minister rolnictwa, obejmują programy od bodaj 1 grudnia. 15 grudnia, ale przesuwamy tą granicę na 1 grudnia. Czyli najlepszy dowód, pani redaktor, na to, że już pan premier Kowalczyk wtedy zaczął działać, działał od samego początku, widząc co się dzieje. Jednak ten problem narastał i dopiero po zdecydowanym naszym działaniu. Najpierw list pięciu premierów do Komisji Europejskiej, później zamknięcie granicy. I teraz rozpoczęły się już kilka dni temu negocjacje z Unią Europejską, bo my ten problem musimy jakoś załatwić u źródła. I dlatego będziemy twardo z Unią Europejską na ten temat rozmawiać. To na przyszłość, a z tym problemem, który jest dzisiaj, no to właśnie będziemy sobie radzić w taki sposób, jak dzisiaj przedstawiliśmy. Następna redakcja, bardzo proszę. Dzień dobry, Daniel Śmieciński, TVP Info. Panie premierze, czy to właśnie nie Unia Europejska jako pierwsza powinna zareagować w związku z problemem napływu ukraińskiego zboża do Polski? Czy nie powinna nam pomóc? A także, no czy teraz jakakolwiek reakcja Unii Europejskiej nie będzie spóźniona? I czy są prowadzone konkretne rozmowy w związku z tym problemem? Szanowni państwo, jak ja bym czekał na Unię Europejską, aby nam pomogła, to po pierwsze nigdy bym się nie doczekał, a po drugie pomoc, która do tej pory jest sygnalizowana, najpierw 19 milionów euro, potem 26 milionów euro. Teraz mówi się o kolejnych 40, bądź 50 milionach. Szanowni państwo, pan minister rolnictwa Robert Telus przedstawił zakres tej pomocy. To, co z Unii Europejska nam oferuje, to jest za późno, za mało kropla w morzu potrzeb. A i tak i tak musimy, ze względu na to, że jesteśmy częścią Unii Europejskiej, musimy dopytywać ich o zgodę na poszczególne procedury. No i w niektórych przypadkach ta zgoda trwa długo, dlatego apeluję już z tego miejsca do Komisji Europejskiej, aby zgoda na nasze budżetowe, polskie dopłaty do nawozów przyszła jak najszybciej. Żebyśmy mogli rolnikom je wypłacać po prostu jak najszybciej, bo to jest potrzebne. Jako jedyni w Europie, jak dzisiaj podczas posiedzenia Rady Ministrów, pan premier Henryk Kowalczyk przypomniał, jako jedyni w Europie wypłacaliśmy dodatkowe dopłaty na nawozy. I chcemy powtórzyć to. W tym roku także, bo jest to również ciężki rok. Także nie czekamy na sygnał z Brukseli, bo moglibyśmy długo czekać i się nie doczekać. Działamy sami. Bardzo proszę, kolejna redakcja. Krzegorz Urbanek, Telewizja Polska. Panie premierze, chciałbym zapytać, czy wiadomo już, co się może stać, kto kupi to zboże, które zalega w magazynach? Co z tym pomysłem na przykład przekazania ich do biogazowni i spalenia przynajmniej części tego zboża? I jeszcze do pana ministra chciałbym zapytać o pomysł Agroportu. Czy w ogóle ten temat jest jeszcze brany pod uwagę? Na jakim to jest etapie? Bo była taka propozycja zgłaszana pewien czas temu przez Rady Ministrów i przyjęta uchwała w tym temacie. Dziękuję. Szanowni państwo, pod moim kierunkiem odbywają się sztaby kryzysowe od jakiegoś czasu związane właśnie z tym, o co pan redaktor zapytał. Eksport i także o Agroporcie rozmawialiśmy nawet wczoraj, późnym wieczorem. Także poproszę o rozwinięcie tego pana ministra rolnictwa. Dziękuję bardzo. Oczywiście, jeżeli chodzi o Agroport, rozmawiamy o tym. Jesteśmy przygotowani. Byłem w porcie w Szczecinie. Rozmawiałem również o porcie. W świetności robimy rozeznanie, który port byłby najlepszym, jeżeli chodzi o tę inwestycję, który byłby najlepszy dla Polski, żeby był jak najbliżej. Drodzy państwo, to jest to, co się dzieje w tej chwili. Myślę, że w najbliższym czasie również na ten temat będziemy komunikować państwa, bo to jest jedno z ważniejszych rzeczy, które musimy zrealizować. Także tak, dziękuję panie redaktorze za to pytanie. Jeżeli chodzi o Agroport, rozmawiamy. Ale jeżeli chodzi również, że to pytanie wcześniejsze, które było, jakby chciałbym jedną rzecz powiedzieć. Drodzy państwo, pytacie państwo o Unię Europejską. Gdyby nie nasze działania, gdyby nie ten konkret, który zgłosiliśmy, te konkretne działania, które poczyniliśmy 15 kwietnia. Gdyby nie ten konkretny list, który złożył pan premier jako inicjator pięciu państw. Gdyby nie to, że utworzyliśmy koalicję, którą my reprezentujemy na Agrofish, na najbliższym posiedzeniu. Koalicję pięciu krajów przyfrontowych. Unia Europejska by tego problemu w ogóle nie widziała. To myśmy otworzyli oczy Unii Europejskiej i to myśmy spowodowali, że Unia Europejska zaczęła z nami na ten temat rozmawiać. To my jesteśmy liderem, jeżeli chodzi o pomoc Ukrainie. I to my jesteśmy liderem, jeżeli chodzi o pomoc rozwiązania tego problemu. Dlatego tutaj, jeżeli pan pyta o Unię Europejską, tak, jesteśmy w Unii Europejskiej, zależy nam na dobrych kontaktach z Unią Europejską, ale Unia Europejska działa bardzo powoli. I dlatego ponawiam również tą prośbę, którą przed chwilą, apel, który powiedział pan premier. Prosimy Unię Europejską, żeby do tych naszych programów przychyliła się jak najszybciej, bo one są potrzebne naszym polskim rolnikom. To jest z naszych środków budżetowych. To tylko potrzebna jest zgoda do tych programów i do zboża i do nawozu. I jeszcze jestem winien jedną informację, a szczególnie protestującym rolnikom, z którymi negocjujemy, ciągle negocjujemy, rozmawiamy, jesteśmy w stałym kontakcie. Ta dopłata, o której mówiłem, do zboża i do nawozów jest dla gospodarstw rodzinnych do 300 hektarów. To jest konkretna informacja dla protestujących, którzy to zgłaszali. Dlatego, drodzy państwo, naprawdę te propozycje, to jest konkret, konkret dla polskiej wsi. Bardzo dziękuję. Następna redakcja. Dzień dobry, to Masz Szwęska, Radio TKFM. Jedno pytanie takie doprecyzowujące do pana ministra, bo tutaj mamy na slajdzie to na pszenicy. Rozumiem, że chodzi o konsumpcyjną, nie o paszową. Czy paszowa również podlega takim dopłatom i co z kukurydzą, bo nie wiem, czy mi to umknęło, czy to padło? Umknęło panu, mówiłem o kukurydzy, również jest dopłata do kukurydzy w tej pomocy. O właśnie, tu proszę bardzo, można przeczytać, jest kukurydza. A jeżeli chodzi o tą sprawę, czy konsumpcyjna, my nie segregujemy tego, po prostu pszenica. A pszenica jest każda. To pytanie do pana premiera. Panie premierze, rolnicy i eksporterzy zbóż mówią, że te akcje, te działania, które państwo teraz podejmują, nie zdejmą tej nadwyżki zboża z rynku, bo mamy do wyeksportowania około 3-4 milionów ton. Przepustowość polskich portów to jest około 700 tysięcy ton miesięcznie. Zostały nam 3 miesiące, więc co ma pan tutaj w tej sprawie do powiedzenia? Panie redaktorze, to chyba pan ma niewłaściwe dane, bo akurat na ostatnich dwóch ształach kryzysowych związanych z rolnictwem bardzo detalicznie o całej przepustowości polskich portów rozmawiałem z panem ministrem Grubarczykiem, panem ministrem Adamczykiem, z panem ministrem Bitelem, jeśli chodzi o dowóz do portów i określona została ta przepustowość na co najmniej 1 milion ton z możliwością powiększenia tej przepustowości. Dyskutowaliśmy również o transportach, mamy w tych dyskusjach sporo doświadczenia, bo rozmawialiśmy o wprawdzie odwrotnym kierunku, o przywozie węgla, ale przecież logistyka i tutaj przydały nam się ówczesne parametry i wiedza, którą posiedliśmy wtedy i mogliśmy bardzo szybko określić, jakie są możliwości wywozowe, więc akurat tutaj, jeśli ten wywóz z magazynu, o którym mówił pan minister przed chwilą, rozpocznie się w miarę szybko, przez najbliższe 3 miesiące jesteśmy w stanie wywieźć 3-4 miliony ton, a pamiętajmy, że Kuaipeda prosi wręcz o to, żeby właśnie tam również przez ten port wywozić. Są inne porty możliwe, możliwości wywozu nie są najważniejszym dzisiaj i najtrudniejszym wąskim gardłem. Bardzo dziękuję. Mogę dopowiedzieć, jeżeli, bo to pytanie jest też bardzo ważne. Ja miałem kilka spotkań w Ministerstwie Rolnictwa z eksporterami, z tymi, którzy się zajmują to na bieżąco, na co dzień i oni mówią tak, jeżeli chodzi o logistykę, ona jest zawsze ważna. Tutaj trzeba to dopracować, zresztą mamy doświadczenie, tak jak pan premier powiedział, jeżeli chodzi o węgiel, ale zgłaszali nam od samego początku jedną rzecz. Polscy rolnicy nie chcą sprzedawać zboża, bo jest za tanie. I tym programem właśnie chcemy uruchomić skup, to znaczy chcemy uruchomić to, co jest wąskim gardłem, żeby polskiego rolnika zachęcić do sprzedaży zboża, żeby opróżyć te magazyny. Także to jest jakby na wniosek tych ekspertów, którzy się na to po prostu znają. Bardzo proszę. Dzień dobry, Edward Jasno, już telewizja trwa. Ja chciałem zapytać pana premiera o budżet państwa. Narodowy Bank Polski ogłosił, że w ubiegłym roku odnotował straty w wysokości niemal 17 miliardów złotych. Pytanie, czy w związku z tym, jeżeli środki z NBP nie trafią do budżetu państwa, pytanie, czy jakieś cele w budżecie są zagrożone? Żadne cele w budżecie nie są zagrożone, ponieważ w budżecie państwa nie zakładaliśmy żadnej wpłaty ze strony Narodowego Banku Polskiego. Zresztą ta strata jest stratą czysto techniczną, czysto księgową, wynikającą z szacowania aktywów. Nie ma związku z realną stratą, którą na przykład przedsiębiorstwa mogą ponosić w przypadku błędnej polityki gospodarczej czy biznesowej. To jest zupełnie innego rodzaju strata, która w ogóle nie budzi mojego niepokoju w najmniejszym stopniu. Bardzo proszę, kolejna redakcja. Dzień dobry, kłaniam się pana Mian Piotrowski, TVN24. To ja, panie premierze, jeszcze dopytam w tej kwestii, o którą tu kolega pytał wcześniej. Czy to znaczy, że nie wpłynie zysk w tym roku z NBP, tak jak w poprzednich latach, do budżetu państwa? No i jak pan to skomentuje, jak to się ma do zarobków prezesa Glapińskiego, które w przeciwieństwie do tego zysku wzrosły, a nie spadły. No i druga kwestia, jeżeli chodzi o finansowanie z rezerwy budżetowej stowarzyszeń i fundacji. Wiem, że takie pieniądze zostały przekazane 65 organizacjom, w tym związanym z politykami Prawa i Sprawiedliwości, m.in. z Fundacją Radomiaka Radom, z pana Adama Bielana, Stowarzyszenie Świętej Rodziny, przez panią Iwonę Arendt-Spierany, albo Fundacja Inicjatyw Młodzieżowych, założona przez doskonale znanego pana Mariusza Chłopika. Jakie były kryteria? Szanowni państwo, zacznę od tej sprawy pierwszej, bo jeszcze raz pan redaktor dopytał o kwestię Narodowego Banku Polskiego. Tak jak powiedziałem, strata Narodowego Banku Polskiego jest stratą techniczną. Narodowy Bank Polski ma ogromne rezerwy, rezerwy walutowe, rezerwy w papierach wartościowych, rezerwy w złocie. I w zależności od ceny w zeszłym roku i w jeszcze poprzednim roku, te wartości są szacowane, przeszacowywane. I jeżeli na rynkach finansowych ceny pójdą w odwrotnym kierunku niż w poprzednych latach, to bank centralny rejestruje w ten sposób techniczną stratę. Nie ma to żadnego wpływu na naszą rzeczywistość budżetową. Poza tym, że nie otrzymamy części zysku, bo to jest znaczna część zysku, która wpływała do budżetu. Ale tego nie zakładaliśmy, więc nie jest to żaden problem dla nas w budżecie. Drugie pytanie, panie redaktorze, dotyczące tych różnych wypłat z rezerwy ogólnej. Mogę tutaj skomentować tylko tyle, że jest cały zespół, jest cały departament, który się tym zajmuje. Są procedury, są kryteria, bardzo często instytucja, która wnioskuje jest dopytywana, przepytywana. Wnioski są bardzo kompletne, bo tylko takie mogą być zaakceptowane. I na takiej zasadzie w oparciu o istniejące procedury, zapisy ustawy przyjmowane są decyzje dotyczące rezerwy ogólnej. Bardzo dziękuję. Następna redakcja. Dzień dobry, Rafał Mirzejewski, Radio Z. Pytanie do ministra Telusa. Przed chwilą przedstawiciele Izb Rolniczych, tutaj przed kancelarią premiera, mówili tak dla transportu kołowego w ramach tego tranzytu z Ukrainy za granicę, ale prognozowali, że dopuszczenie transportów do portów totalnie je zablokuje. Czy pan przewiduje zawężenie tych kryteriów transportu tylko do tego tranzytu kołowego za granicę? Panie redaktorze, drodzy państwo, no oczywiście mówią to ludzie, którzy nie do końca znają realia. Pan premier przed chwilą mówił o tych realiach. Jeżeli chodzi o porty, w tej chwili nie ma tutaj problemu. Jeżeli się okaże, że zaczęłyby być jakieś problemy, to będziemy na pewno reagować. Pamiętacie nasze reakcje, reakcje pana premiera w momencie, gdy walczyliśmy ze sprawą węgla. Wtedy poradziliśmy sobie, pokazaliśmy Polakom, że radzimy sobie w trudnych momentach. Dzisiaj też sobie poradzimy w tej kwestii i na pewno nie będzie tu problemu. Jeżeli by się okazało, że będziemy musieli wywieźć więcej na kołach, to wywieziemy więcej na kołach. My jesteśmy otwarci na wszystko. Tak jak już powiedziałem, jesteśmy z rolnikami i będziemy do końca, żeby tę sprawę zatrzymać. I nie tylko tę sprawę. Będziemy do końca z rolnikami wtedy, kiedy rolnicy nas potrzebują. Jeszcze pytanie do premiera. Czy będzie pan w najbliższym czasie rozmawiał z przewodniczącą Komisji Europejskiej, żeby jakoś uregulować kwestię handlu produktami z Ukrainy na terenie Unii Europejskiej? Panie redaktorze, jestem w stałym kontakcie z panią przewodniczącą w tej sprawie już od kilku dni i będę w kolejnych kilku dniach również z nią w kontakcie w tej sprawie. Bardzo dziękuję. Bardzo proszę. Dzień dobry. Radio RMF Mariusz Piekarski. Mam pytanie do pana ministra Telusa. Panie ministrze, czy jest jakiś górny limit dopłat do pszenicy i do zboża, czy tylko ten limit 300 hektarów? Czy rolnik mający 300 hektarów może przywieźć nieograniczoną liczbę zboża? W Agencji Restrukturyzacji poprosić o dopłaty. Jak będzie to wyliczane dokładnie? Bardzo dziękuję za to pytanie. To jest bardzo konkretne pytanie i takie techniczne. Oczywiście, że tak zabezpieczamy, to ja już o tym mówiłem. Bardzo nam na tym zależy, żeby to było zboże od polskiego rolnika. Dlatego to będzie płacone przez Arimr. Będzie to uzależnione od wniosku obszarowego, który złożył rolnik, a tam jest dokładnie zapisane na jaką powierzchnię. Jeżeli rolnik Telus ma 10 hektarów obsianej pszenicy, to nie będzie mógł przywieźć do skupu 300 ton pszenicy, tylko będzie mógł przywieźć 10 razy 5,5, to jest 55 ton. I to będzie kontrolowane. Także o to nam chodziło, drodzy państwo, żeby właśnie skupić zboże polskie i od polskiego rolnika. To jeszcze dopytam pana ministra. Zapowiadał pan zmiany na tej liście zakazu importu, liście produktów rolnych z Ukrainy, że ona będzie zmieniona, że będą wykreślone na przykład konie, wina ukraińskie. Czy będzie taka zmiana, czy zostajemy przy tej liście, która jest? Panie redaktorze, to bardziej pytanie do pana premiera. Oczywiście to są decyzje pana premiera. Na tą chwilę lista zostaje taka, jaka jest. Z tego, co wiem, panie premierze, konie zostały tylko wykreślone. Poza tym cała lista zostaje taka, jaka jest. Bardzo dziękuję. Szanowni państwo, nie widzę więcej pytań. Dziękuję za dzisiejsze spotkanie. Dziękujemy.