Mariusz Błaszczak krytykuje opóźnienia w budowie gazoportu
Mariusz Błaszczak, Piotr Naimski i Dawid Jackiewicz mówili o strategii zaopatrzenia w gaz i krytykowali opóźnienia w budowie terminalu LNG oraz zależność od jednego dostawcy. Mówcy zaapelowali o szybkie dokończenie inwestycji w Świnowójściu i o konsekwentną dywersyfikację źródeł dostaw gazu.
Mariusz Błaszczak podkreślił, że zróżnicowanie źródeł dostaw surowców energetycznych było jednym z priorytetów i że inwestycja w gazoport została opóźniona - terminal w ramach przyjętego harmonogramu miał być oddany do użytku już w 2012–2013 roku, a dziś „ślimaczy się”.
Piotr Naimski wskazał, że Polska może obecnie odebrać z gazociągu jamalskiego przez Lwówek i Włocławek około 5–5,5 mld m3 rocznie, co daje połowę dotychczasowych dostaw z Federacji Rosyjskiej. Drugą połowę, jego zdaniem, zapewni ukończenie inwestycji w Świnowójściu.
Mówcy zarzucili rządowi zaniechania i brak wiarygodności - mówią o niewykonanych obietnicach, zaniechaniu kontaktów z partnerami zagranicznymi i opóźnieniach, które ich zdaniem narażają kraj na długotrwałe konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego.
Dawid Jackiewicz podkreślił, że przełamanie monopolu Gazpromu wymaga dywersyfikacji źródeł, a pomysł wspólnych zakupów europejskich nie rozwiąże problemu uzależnienia od jednego dostawcy. Mówcy apelowali o szybkie rozwiązanie problemów technicznych przy inwestycji i konsekwentne działania na rzecz niezależności energetycznej.
Najważniejsze tezy
Mariusz Błaszczak podkreślił, że zróżnicowanie źródeł dostaw surowców energetycznych było jednym z priorytetów i że inwestycja w gazoport została opóźniona - terminal w ramach przyjętego harmonogramu miał być oddany do użytku już w 2012–2013 roku, a dziś „ślimaczy się”.
Stan bezpieczeństwa dostaw
Piotr Naimski wskazał, że Polska może obecnie odebrać z gazociągu jamalskiego przez Lwówek i Włocławek około 5–5,5 mld m3 rocznie, co daje połowę dotychczasowych dostaw z Federacji Rosyjskiej. Drugą połowę, jego zdaniem, zapewni ukończenie inwestycji w Świnowójściu.
Krytyka polityki rządu
Mówcy zarzucili rządowi zaniechania i brak wiarygodności - mówią o niewykonanych obietnicach, zaniechaniu kontaktów z partnerami zagranicznymi i opóźnieniach, które ich zdaniem narażają kraj na długotrwałe konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego.
Propozycje i konsekwencje dla rynku
Dawid Jackiewicz podkreślił, że przełamanie monopolu Gazpromu wymaga dywersyfikacji źródeł, a pomysł wspólnych zakupów europejskich nie rozwiąże problemu uzależnienia od jednego dostawcy. Mówcy apelowali o szybkie rozwiązanie problemów technicznych przy inwestycji i konsekwentne działania na rzecz niezależności energetycznej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS: Rzecznik o Sikorskim i ustawie dla Polaków walczących
PiS broni finansowania Kliniki Budzik: 44 mln z Funduszu
Kazimierz Bogusław Homa: Ostrzeżenie o upadku hodowli koni arabskich
PiS żąda wyjaśnień Tuska ws. afery Zonda Krypto
Jarosław Kaczyński krytykuje 'kapiszon' Gazety Wyborczej
Andrzej Śliwka oskarża MON o kompromitację ws. zagubionych min
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zbyszek Zaborowski
Zbyszek Zaborowski proponuje 44 zmiany w Kodeksie Wyborczym
Robert Jagła
Robert Jagła przedstawia raport o pomocy publicznej za 2012 rok
Koalicja Obywatelska
Witold Pal: Nieuchronność kary w nowelizacji kodeksu karnego
Piotr Ćwik
Piotr Ćwik apeluje o poprawki do ustawy o ochronie zwierząt
Elżbieta Rafalska
Elżbieta Rafalska apeluje o godną płacę dla pracownic handlu
Wincenty Elsner
Wincenty Elsner proponuje skup i promocję polskich jabłek
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Dzień dobry, witamy na konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości z udziałem pana przewodniczącego Mariusza Błaszczaka, pana posła Piotra Naimskiego oraz pana posła Dawida Jackiewicza. Bardzo proszę panie przewodniczący o zabranie głosu. Dziękuję bardzo. Proszę państwa, polityka polegająca na zróżnicowaniu źródeł dostaw surowców energetycznych to był jeden z priorytetów rządu Prawa i Sprawiedliwości, jeden z priorytetów prezydentury śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Stąd decyzje rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego o budowie gazoportu. Gazoport w ramach harmonogramu, który został wtedy przez rząd przyjęty, powinien być oddany do użytku już dwa lata temu. Ta inwestycja wciąż się ślimaczy. Stąd działania śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego polegające na nawiązaniu kontaktów, relacji z Azerbejdżanem, Gruzją, Ukrainą, tak żeby stworzyć alternatywne wobec rosyjskich źródła dostaw surowców energetycznych. Te działania zostały zaniechane przez rząd premiera Donalda Tuska i przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Do tych działań należy wrócić. Słyszymy dziś, że premier Tusk przedstawia projekt ustawy na temat wydobycia gazu łupkowego. Słyszymy o zakończeniu budowy gazoportu. Słyszymy również deklaracje dotyczące uniezależnienia Polski od dostaw surowców energetycznych, rosyjskich surowców energetycznych. Tylko problem pozostaje jeden zasadniczy. Braku wiarygodności ze strony rządu Donalda Tuska, bo ten rząd rządzi już ponad 6 lat i obietnice zapewnienia, deklaracje. Czas na tego rodzaju działania dawno już minął. Dziś rozliczamy rządzących z czynów, z wykonanych prac. I tu rachunek jest zdecydowanie ujemny. Bardzo dziękuję. Proszę o zabranie głosu pana posła Piotra Naimskiego. Pan premier Donald Tusk kilka dni temu w Sejmie ogłosił sukces. Powiedział, że Polska jest już właściwie bezpieczna i nie podlega szantażowi gazowemu ze strony Gazpromu, bo mamy już takie techniczne możliwości, które pozwalają nam sprowadzić ten surowiec w inny sposób. Niestety jest to sukces ogłoszony przedwcześnie. Polska w tej chwili ma możliwość odebrania z gazociągu jamalskiego przez Lwówek i Włocławek. To są takie miejsca, gdzie możemy ten gaz odbierać. Ilości 5-5,5 miliardów metrów sześciennych rocznie. To jest połowa tego, co sprowadzamy przez Gazprom z Federacji Rosyjskiej. Gdyby okazało się, że z tych czy innych powodów nie możemy tego gazu od Gazpromu ze wschodu odbierać, to w zależności od złej czy dobrej woli strony rosyjskiej, albo w wirtualnym rewersie, albo w fizycznym rewersie, możemy odebrać połowę przez gazociąg jamalski tego, co normalnie od Rosjan byśmy dostawali. Drugą połowę, owszem, będziemy mogli odebrać, jeżeli skończymy inwestycje w Świnowójściu. I tutaj wracamy do tego, co pan premier Donald Tusk usiłuje z opinii publicznej wymazać. Otóż to, że dzięki jego zaniechaniom mamy opóźnienie dwuletnie. Ten gazoport miał być uruchomiony w 2012 roku, najdalej w roku 2013. Była realna możliwość i szansa, byśmy dzisiaj rzeczywiście mogli mówić o tym, że jesteśmy bezpieczni. Niestety tak nie jest i można tutaj tylko tyle powiedzieć, że być może te wydarzenia na wschodzie, na Ukrainie, z którymi mamy do czynienia, one spowodują, że nie tylko w sferze retoryki, ale także i praktycznych działań Donald Tusk będzie dopilnowywał tej inwestycji w Świnowójściu. I powstaje pytanie, dlaczego w takim razie, chcąc skończyć ją jak najszybciej, zgodnie z deklaracjami pana premiera, ciągle miesza się w zarządzie tego przedsiębiorstwa, które buduje i ciągle są tam kłopoty z jakością wykonywanych prac. Oby te problemy zostały jednak rozwiązane, bo kwestia naprawdę jest kwestią ważną dla polskiego bezpieczeństwa i wykracza poza doraźne działania tego rządu. Będziemy pokutowali długo, jeżeli on nie wykona swoich obowiązków. Bardzo dziękuję. Proszę o zabranie głosu pana posła Dawida Jackiewicza. Szanowni Państwo, sposobem na to, aby zarówno Polska, jak i cała wspólnota europejska przestały być wrażliwe w związku z ewentualnym szantażem Federacji Rosyjskiej, Gazpromu, jeśli chodzi o dostawę surowca energetycznego, jakim jest gaz, jest tylko i wyłącznie złamanie monopolu firmy Gazprom, spółki Gazprom. Tylko wówczas, kiedy wspólnota europejska, kiedy kraje europejskie zdecydują się uniezależniać od tego dostawcy, od tego źródła, tylko wówczas będziemy mogli mówić o prawdziwie niezależnym rynku gazu w Unii Europejskiej. Najnowszy pomysł pana premiera Donalda Tuska mówi o tym, aby zrzeszyć, aby namówić partnerów europejskich do tego, aby wspólnie dokonywano zakupu. Chodzi o to, aby ten wolumen gazu zamawiany z Gazpromu był większy, a przez to samo wzrosła rola i możliwości negocjacyjne Unii Europejskiej w rozmowach, w negocjacjach z Gazpromem. To świadczy, ten pomysł świadczy o tym, iż pan premier Donald Tusk kompletnie nie rozumie, na czym polega zagrożenie dostawami gazu, czyli uzależnianiem się dalszym od dostaw gazu z Federacji Rosyjskiej. To ciągle będzie ten sam monopolista, to ciągle będzie ten sam dostawca i to oznacza, że Polska ciągle będzie narażona na dostawy gazu z tego samego źródła. Przypominam, że dzisiaj ponad 80, blisko 90% gazu sprowadzanego do Polski to gaz właśnie pochodzący z Federacji Rosyjskiej. Na taki komfort mogą sobie pozwolić inne kraje europejskie, które stosując zasadę dywersyfikacji dostaw źródeł surowców energetycznych, wprowadziły zasadę, że już nie więcej niż 30% takiego surowca pobierają z jednego źródła. One mogą prowadzić negocjacje z Gazpromem, mogą się blokować w takich rozmowach, ponieważ nie są narażone na przysłowiowe zakręcenie kurka przez Gazprom. My na taki komfort pozwolić sobie dzisiaj nie możemy. W interesie naszego kraju jest, abyśmy całkowicie odeszli od dostaw gazu albo przynajmniej w bardzo znaczącym stopniu ograniczyli dostawy gazu z tego jednego źródła. I jeszcze jedna rzecz, drodzy Państwo, Pan Premier od kilku dni twierdzi, iż terminal gazu skroplonego w Świnoujściu będzie gotowy pod koniec tego roku. W przyszłym roku, w maju popłynie gaz. To jest obietnica nie pierwszy raz składana tu w Wysokiej Izbie, nie pierwszy raz przedstawiana parlamentarzystom. Chciałbym przypomnieć, że w maju ubiegłego roku minister Skarbu Państwa, Pan Mikołaj Budzanowski, na sali sejmowej, zmównicy sejmowej, zapewniał, że terminal gazu skroplonego będzie gotowy do końca tego roku. A być może nawet w terminie, który przewidziano, czyli do połowy, czy do końca czerwca tego roku. Zapewniał również, Szanowni Państwo, że nie ma obaw o przesunięcie terminu z jakiegokolwiek powodu, ponieważ są trzy wentyle bezpieczeństwa założone na tą inwestycję, które eliminują jakiekolwiek ryzyka przesunięcia terminu. Po pierwsze, jest utworzony osobny rachunek powierniczy, na którym deponowane są środki na budowę tego terminalu, co oznacza, że jakiekolwiek wahania, jakiekolwiek problemy z firmami wykonawczymi, jakiekolwiek upadki bankructwa podwykonawców, nie mają wpływu na przesunięcie terminu tej inwestycji. Po drugie, że ministerstwo monitoruje codziennie przebieg prac, odbiory, czy są przesunięcia w terminach oddania do użytkowania poszczególnych etapów tej inwestycji, co oznacza, że o takim przesunięciu mowy być nie może. I po trzecie, wreszcie, że wprowadzono zasadę, iż wszyscy wykonawcy i podwykonawcy ponoszą solidarną odpowiedzialność za te inwestycje. Jeśli którykolwiek z nich z różnych obiektywnych powodów będzie musiał ogłosić upadłość, odpowiedzialność za te inwestycje przejmują kolejne firmy, kolejne podmioty. Te trzy filary bezpieczeństwa miały spowodować, iż ten terminal nie będzie opóźniony nawet o jeden dzień. Okazuje się dzisiaj, drodzy Państwo, że co najmniej pół roku, a według ekspertów rynku gazowego nie mniej niż rok czasu. To jest opóźnienie, które powoduje, że terminal gazu skróplonego nie będzie gotów w czerwcu tego roku do przyjmowania gazu katarskiego. Na moją interpelację Pan Minister nie potrafi odpowiedzieć, co z tym gazem będzie musiał uczynić. Z tym, który od czerwca tego roku katarskie tankowce będą dostarczały do naszego terminalu. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Zapraszam do pytań. Andrzej Budzyk, Przegląd Geologiczny. Dzisiaj rano w czasie briefingu pytałem Panią Marszałek, czy dwutygodniowy termin przesunięcia noweli prawa geologicznego i górniczego z Kancelarii Premiera do Sejmu będzie dotrzymany. Pani Marszałek wyraziła wątpliwość, czy da się to zrobić w ciągu dwóch tygodni. Mamy też w Sejmie ustawę prawo atomowe, w której znajduje się część prawa geologicznego i górniczego. Mamy jeszcze cały szereg innych aktów prawnych, czy terminy, o których mówiono, na przykład minister gospodarki mówił, że ustawę tą i wszelkie jej nowelizacje da się zrobić w ciągu dwóch miesięcy. Jeden miesiąc już minął. Czy te terminy da się dotrzymać? Ja bym prosił posła Najimskiego o odpowiedź. I czy w ogóle pośpiech tutaj przy nowelizacji tego prawa jest potrzebny? Bo podobno były przecież dwa modele. Jeden bardziej pro-państwowy, drugi bardziej pro-biznesowy. Do Sejmu trafia ten bardziej pro-biznesowy. Jak się powinno z nią postępować? Czy ta ustawa powinna wejść, znaczy zakończyć procedowanie przed wakacjami, czy raczej w ogóle? Panie redaktorze, to jest tak, że o terminach to trzeba rozmawiać z Panią Marszałek przede wszystkim, Panią Marszałek Kopacz i z Panem Premierem Tuskiem. Jeżeli te projekty trafią do komisji, w których posłowie Prawa i Sprawiedliwości biorą udział i pracują, dołożymy wszelkich starań, żeby prawo było dobre. Żeby było dobre, a nie pospieszne. Mamy przykłady w Sejmie takich ustaw, które przechodziły w ciągu dwudziestu kilku godzin. Otóż mam nadzieję, że tym razem Platforma Obywatelska dla celów politycznych nie będzie przeprowadzała tej legislacji w ciągu dwudziestu kilku godzin. Jeżeli chodzi o to, co zostało zatwierdzone przez rząd kilka dni temu, to został zatwierdzony, przyjęty projekt regulacji dotyczącej wydobycia gazu łupkowego w Polsce, który nie tyle jest bardziej probiznesowy, a mniej państwowy, tylko po prostu on jest antypaństwowy. Dlatego on nawet nie jest bardziej probiznesowy, bo biznes może sobie radzić z sytuacji, kiedy państwo ma narzędzie do zarządzania swoimi złożami geologicznymi. Spółka Skarbu Państwa, która w pierwotnym projekcie, czy to rządowym, czy to Prawa i Sprawiedliwości, który leży ciągle w Sejmie, ma służyć do właśnie zarządzania złożami, wchodząc na niskim procencie do 5% do każdej koncesji. Otóż ta propozycja została wykreślona, a to jest propozycja, która jest w zgodzie z doświadczeniem z Norwegii, Danii i Holandii, z tych krajów, które wydobywają i sprzedają gaz w Europie, a podmioty gospodarcze, koncerny, które ten gaz wydobywają, doskonale sobie z taką sytuacją radzą i nie jest to dla nich nic dziwnego. I sytuacja nie jest taka, że to biznes protestował i protestuje przeciwko tego typu udziałowi Skarbu Państwa, tylko jest jedna duża, notabene w większości Skarbu Państwa spółka w Polsce, która od samego początku protestowała w tej sprawie i jak się okazuje niestety skutecznie. Dziękuję. Chciałem jeszcze dopytać mianowicie w tej noweli, której możemy się niedługo spodziewać, podmioty zajmujące się przyszłą eksploatacją gazu i ropy, ewentualnie z łupków, mają być zwolnione z podatków w zasadzie do roku 2020, chyba bodajże 2020, jeśli się nie mylę, czy 15. Czy to jest słuszne podejście? Zwolnienie w pierwszym okresie, zwolnienie z podatków inwestora, który wchodzi na zielone pole i w nową sferę gospodarki nie jest złym rozwiązaniem. Ważne jest, żeby regulacje były przejrzyste i żeby w momencie, kiedy zacznie się przemysłowe wydobycie surowca, Skarb Państwa zaczął czerpać z tego korzyści. Mamy rok 2014, różnie eksperci to przewidują, to zależy od m.in. ciągle jeszcze działań niestety rządu Donalda Tuska, ale w ciągu kilku lat można się spodziewać tego przemysłowego wydobycia w Polsce. Jak łatwo policzyć, to się będzie zbiegało z rokiem 2020 mniej więcej. Dziękuję bardzo. Proszę kolejne pytanie. Dzień dobry, Zenon Nowak. Ja się przedstawię może tak, że w momencie, kiedy podjęto decyzję budowy terminala gazowego w Świnoujściu, ja byłem wiceprezesem Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju z Świnoujścia Prawobrzeża, dokładnie tam, gdzie był wybudowany terminal. Już wtedy miałem oczywiście pewne zastrzeżenia do samej budowy. Dlaczego? Ponieważ lokalizacja była źle dobrana. No i oczywiście technologia budowy. Ja nie wiem, czy panowie, tak, macie informacje, jak zostały wybudowane inne terminale. Chodzi mi o terminal we Włoszech, koło Wenecji, w miejscowości Rowidzio. I drugi to jest, Ukraina też planuje w okolicach Odesy budować terminal w miejscowości Jużne. Według jakich rozwiązań technicznych one są budowane? Terminale do odbioru gazu skropilnego są w różnych technologiach budowane. Jest ich w tej chwili w Europie bardzo dużo już. Akurat lokalizacja w Świnoujściu została wybrana w sposób, moim zdaniem, właściwy. To jest ta część Polski, która wymaga dużych strukturalnych, infrastrukturalnych inwestycji. To jest sytuacja, w której budujemy, zdecydowaliśmy wtedy i to jest na szczęście kontynuowane. Zdecydowaliśmy o budowie nie tylko terminala, ale także zewnętrznego portu w Świnoujściu. Mało kto to bierze pod uwagę, że ten port w Świnoujściu, notabene z nadrzeżem kontenerowym był planowany i różnymi innymi rozwiązaniami. Z elektrownią też. To jest impuls dla gospodarki w województwie zachodniopomorskim i dla rozwoju zespołu portów. Zatem ta cała inwestycja była rozpatrywana kompleksowo. Inwestycyjnie zachód polski, ziemie zachodnie są zaniedbane i trzeba to zmienić. To znaczy ja się nie zgodzę tutaj, od razu odpowiem Panu, że zarówno we Włoszech to był pierwszy terminat. To poprosimy o zadawanie pytań, bo formuła konferencji prasowej ma pewne reguły. Także proszę o zadawanie pytań. W takim razie co Państwo zrobiliście, bo ja prezesowi Kaczyńskiemu dwa lata temu dałem zdjęcia, na których pierwszy zbiornik był popękany na wysokości 11 metrów od poziomu ziemi. I już wtedy wiadomo było, że są tam duże błędy w budowie tego terminala. Proszę Pana, informacje potwierdzone, niepotwierdzone z różnych źródeł docierają do opinii publicznej, docierają także do nas w Prawie i Sprawiedliwości. A to są informacje, które świadczą o tym, że są kłopoty z wychronawstwem na terenie tej inwestycji. Od samego jej początku twierdzimy i dalej podtrzymujemy takie stanowisko, że ważne jest, żeby ten terminal był zbudowany porządnie, żeby był zbudowany tak, żeby naprawdę mógł służyć i żeby z nim się nie stało tak, jak z lotniskiem w Modlinie, że przyjedzie premier Donald Tusk, przetnie wstęgę, a miesiąc później terminal będzie oddany do remontu. Otóż to jest sytuacja, która jest naprawdę sytuacją, można powiedzieć, dramatyczną, gdyby się wydarzyła. Jeszcze jedno pytanie. W kwestii samego gazu, który będzie sprowadzany z Kataru. O ile będzie on droższy w porównaniu z gazem sprowadzanym z Rosji? Ja nie mogę odpowiedzieć publicznie na to pytanie, dlatego że to jest tajemnica kontraktowa. Mogę powiedzieć tyle, że kontrakt na dostawy z Kataru był zawierany w 2009 roku i jest kontraktem cenowo obecnie niekorzystnym. Jest kontraktem obecnie cenowo niekorzystnym, jednakowoż był podpisywany w takim momencie, kiedy rynek gazu skroplonego był rynkiem bardzo trudnym, był rynkiem dostawcy, a nie rynkiem odbiorcy. I podpisanie tego kontraktu, przypominam, że on jest na 1,4 mld m3 gazu, czyli przy 5 mld przepustowości tego terminala, to był jeden z warunków uruchomienia finansowania tej inwestycji. PGNiG ma w tej chwili przesłanki i ma argumenty do tego, żeby otworzyć renegocjacje warunków tego kontraktu z Katarem, bo sytuacja rynkowa diametralnie w tej sprawie się zmieniła. Bardzo dziękuję za pytania. Czy panowie jeszcze chcą coś dodać? Jeśli nie ma więcej pytań, dziękujemy państwu.