Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bartosz Arłukowicz o Pegasusu: winni powinni iść siedzieć

Bartosz Arłukowicz o Pegasusu: winni powinni iść siedzieć

Bartosz Arłukowicz na posiedzeniu Senackiej Komisji ds. Pegasusa wskazał, że użycie systemu przeciw przestępcom jest dopuszczalne, natomiast jego stosowanie wobec polityków i prawników niezgodnie z prawem wymaga odpowiedzialności karnej. Krytykował brak współpracy ze strony rządu i odmowy stawiennictwa wezwanych osób oraz apelował o odtajnienie dokumentów.

Kto był wzywany i kto odmówił


- Arłukowicz przypomniał, że komisja wzywała ministrów i kilka innych osób, a w wyznaczonych terminach otrzymała odpowiedzi z ambasady o odmowie stawienia się. Zaznaczył, że brak stawiennictwa przed Komisją Senacką i Komisją Europarlamentarną to istotny sygnał i zapowiedział, że w przyszłości nikt nie będzie mógł uchylać się od odpowiedzi przed komisjami czy prokuraturą.

Współpraca służb i postępowania prokuratorskie


- Zwrócił uwagę na pytania o to, czy po przesłuchaniu świadków prokuratura wszczęła śledztwo oraz czy służby specjalne zwróciły się do komisji o przekazanie informacji. Podkreślił, że poza Najwyższą Izbą Kontroli żadna oficjalna służba państwowa nie wystąpiła o udostępnienie akt ani wiedzy posiadanej przez komisję.

Informacje niejawne i próba odtajnienia


- Komisja odbyła jedno posiedzenie niejawne w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli, które znacząco poszerzyło jej wiedzę. Po tym posiedzeniu Arłukowicz wystąpił do prezesa NIK o wniosek do ABW o odtajnienie dokumentów, jednak ABW odmówiła udostępnienia tych materiałów.

Prawa obywatelskie i potrzeba legislacji


- Arłukowicz podkreślił, że walka z przestępczością nie może odbywać się kosztem prawa i prywatności obywateli. Wskazał na naruszenia już przy zakupie systemu przez służby i wezwał do przygotowania zestawu legislacyjnego, który zabezpieczy prawa obywateli europejskich przed nadużyciami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo, z Pegasusem to jest tak, że jak przy pomocy Pegasusa służby łapią pedofila, terrorystę, bandytę, to powinni to robić. A ci, którzy Pegasusem szpiegują szefa opozycji, prokuratorów, adwokatów i robią to niezgodnie z prawem, powinni iść siedzieć. I to jest ta różnica między jednym a drugim Pegasusem. A teraz przejdźmy do konkretów. Panie Przewodniczący, bo tutaj mamy do czynienia z sytuacją taką, że są goście, których nie wymieniamy z nazwiska, to tak mówimy, że rząd nie chciał przyjść. Konkrety. Czy zapraszaliście Ziobrę? Czy odmówił? Czy zaprasiliście Kamińskiego? Czy odmówił? Czy wiecie, czego się panowie boją? Bo my zapraszaliśmy Ziobrę, zapraszaliśmy Kamińskiego i dostaliśmy odpowiedź z ambasady, że w dwóch wyznaczonych terminach ci panowie się nie stawią. Więc brak stawiennictwa Ziobry i Kamińskiego przed Komisją Senacką, przed Komisją Europarlamentarną też jest odpowiedzią. I chcę państwa zapewnić, że przyjdzie taki czas w Polsce, w którym panowie nie będą mogli odmówić stawienia się przed odpowiednią komisją czy prokuraturą. Mam pytanie kolejne. Czy po powzięciu przez was wiedzy, przesłuchaniu tych świadków, macie wiedzę o tym, że prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie? Czy zwróciła się do was jakakolwiek służba o informacje, które posiedliście? CBA, ABW, wszystko jedno. Czy jakaś służba państwowa, specjalna zwróciła się do was po jakąś wiedzę? Czy któryś z przedstawicieli rządu oczekiwał od was wiedzy, którą posiedliście w Komisji Senackiej? Czy macie świadomość wszczętych postępowań prokuratorskich? Czy takie się toczą, czy się nie toczą? I którzy z przedstawicieli rządu z imienia nazwiska zostali zaproszeni i odmówili przyjęcia przed Komisję do spraw wyjaśnienia sprawy Pegasusa, którą prędzej czy później, jak nie w tej, to w następnej, a jak nie w tych rządach, to w następnych, wyjaśnimy do cna. I ci, którzy będą mieli dostać medale, medale dostaną, a ci, którzy powinni siedzieć, pójdą siedzieć. Proszę senatora Burego o odpowiedź, a potem kilka słów. Ja jeszcze chciałbym się odnieść do wypowiedzi pana Tarczyńskiego. Nie jesteśmy władni, jeżeli chodzi o inne kraje i tak jak tu moja koleżanka powiedziała, każdy kraj jest odpowiedzialny za przestrzeganie swojego prawa. W Polsce niewątpliwie prawo przez ABW było naruszone. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego kupiła ten system ze środków, z których nie mogła go kupić. Nie, przepraszam, CBA kupiła ze środków, którzy... Nie, nie, przepraszam. W związku z powyższym tutaj mamy ewidentne naruszenie, chociażby już w momencie zakupu prawa i ktoś powinien za to ponieść odpowiedzialność jak najbardziej. Co jest ważne przy pracy naszej komisji czy komisji też Parlamentu Europejskiego? Proszę państwa, bardzo ważne jest to, żebyśmy pamiętali, iż jest coś takiego jak duch prawa, nie tylko jego litera. Musimy dbać o wolność obywateli, o ich prawo do tego, aby mieli swoją prywatność, aby nie były te wartości, które leżą u podstaw Europy, szargane i niszczone przez służby specjalne. Walka z przestępczością to jest jedno, a poszanowanie prawa to jest drugie. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że wiele rządów może być w tej sytuacji dosyć niewygodnej i będą musieli się tłumaczyć z nadużywania tego systemu, ponieważ tak, jak Izrael im obiecał, miał być niewykrywalny, a jak komuś obiecujemy bezkarność, to łatwiej jest wtedy nadużywać prawa. I to, że rządy europejskie dały się tak wmanewrować, to jestem zdziwiony i zbulwersowany i trochę zachowali się jak duże dzieci, którym dano zabawkę i powiedziano działaj, nikt nie będzie wiedział, że się nią bawisz. Wyciągnijmy z tego wnioski, ale szanujmy prawa obywateli. Jeszcze raz mówię i mam nadzieję, że tak wasza komisja, jak i nasza w Polsce przygotuje taki zestaw legislacyjny, który zabezpieczy obywateli europejskich przed niszczeniem ich wolności. A co do pana posła Arłukowicza, wzywaliśmy, naprawdę wzywaliśmy i Ziobrę, i Kamińskiego, i kilku innych. No to właśnie mówię. Myślę, że szerszą wiedzą na ten temat już przewodniczący. Panie pośle, dziękuję za to pytanie i ono dotyka jeszcze raz tej różnicy między innymi krajami europejskimi, gdzie ten w mojej opinii zbyt daleko idący system używano, a polską. Myśmy wzywali te osoby, o które pan wymienił oraz pana Andrzeja Stróżnego, obecnego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, pana Ernesta Bejde, człowieka, który zakupił ten system i był do niedawna szefem CBA. Pana posła Suskiego, który wypowiadał się publicznie na temat tego systemu i ujawnił pewną wiedzę na ten temat. Wszystkie te osoby nam odmówiły. Co więcej, nie odpowiadając na pana drugie pytanie, żadna z oficjalnych służb państwowych, żadna prokuratura, żadna służba specjalna, oprócz najwyższej izby kontroli, nie zwróciły się do nas z prośbą o podzielenie się wiedzą, czy aktami, do których doszliśmy. I jeszcze jedno, o tym nie wspomnieliśmy, ale to jest bardzo ważne. Mieliśmy jedno posiedzenie niejawne w najwyższej izbie kontroli, w budynku najwyższej izby kontroli, podczas którego, powiem tyle, ile mogę powiedzieć, i znacząco poszerzyliśmy naszą wiedzę na temat tej sprawy. Po tym posiedzeniu, ponieważ to są informacje niejawne, nie mogliśmy się podzielić ani z państwem, ani z polską opinią publiczną tą wiedzą, wystąpiłem do szefa najwyższej izby kontroli, do pana prezesa Banasia, z prośbą, aby on wystąpił do ABWO, odtajnienie pewnych dokumentów. Tutaj muszę postawić kropkę, nie mogę powiedzieć, z kiedy były te dokumenty, kto je wyprodukował. One są oczywiście w tej chwili w posiadaniu najwyższej izby kontroli. Niedawno ABW odmówiła panu prezesowi Banasiowi odtajnienia tych dokumentów. To jest kolejny przypadek, że w tej sprawie obecna władza polska absolutnie nie chce współpracować na żadnym możliwym poziomie z żadnym innym organem polskich władz, ani z Senatem Rzeczypospolitej, ani z Najwyższą izbą kontroli.