Sławomir Kłosowski ostrzega przed skutkami prawa pisane na kolanie
Sławomir Kłosowski krytycznie odniósł się do procedowania projektów ustaw w trybie pilnym, wskazując na ryzyko powstawania "bubli prawnych" w obszarze oświaty. Zadał pytania o opóźnienia ministerstwa i o to, dlaczego od 8 stycznia do dwóch tygodni temu nie przygotowano rzetelnego projektu.
- Przypomniał dwa wcześniejsze projekty składane w trybie pilnym - ustawę o przedszkolach (tzw. przedszkole złotówka do złotówki) i ustawę o systemie informacji oświatowej. Podkreślił, że oba procesy były modyfikowane na kolanie i zakończyły się jego zdaniem katastrofą, negatywnie wpływając na rodziców i funkcjonowanie przedszkoli.
- Zwrócił uwagę, że obecny projekt przygotowujący wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego powinien być wykonany prostym trybem, lecz został rozbudowany o dodatkowe przepisy i procedowany w trybie pilnym. Ostrzegał, że takie podejście zwiększa ryzyko powstania kolejnego bubla prawnego.
- Zadał bezpośrednie pytanie do ministra, dlaczego od 8 stycznia, kiedy ukazało się orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, ministerstwo przez długi czas nie przygotowało solidnego projektu. Domagał się wyjaśnień w sprawie pośpiechu legislacyjnego i apelował o bardziej rozważne procedowanie prawa dla szkół i przedszkoli.
Ocena dotychczasowych projektów
- Przypomniał dwa wcześniejsze projekty składane w trybie pilnym - ustawę o przedszkolach (tzw. przedszkole złotówka do złotówki) i ustawę o systemie informacji oświatowej. Podkreślił, że oba procesy były modyfikowane na kolanie i zakończyły się jego zdaniem katastrofą, negatywnie wpływając na rodziców i funkcjonowanie przedszkoli.
Zastrzeżenia do obecnego projektu
- Zwrócił uwagę, że obecny projekt przygotowujący wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego powinien być wykonany prostym trybem, lecz został rozbudowany o dodatkowe przepisy i procedowany w trybie pilnym. Ostrzegał, że takie podejście zwiększa ryzyko powstania kolejnego bubla prawnego.
Pytanie do ministra
- Zadał bezpośrednie pytanie do ministra, dlaczego od 8 stycznia, kiedy ukazało się orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, ministerstwo przez długi czas nie przygotowało solidnego projektu. Domagał się wyjaśnień w sprawie pośpiechu legislacyjnego i apelował o bardziej rozważne procedowanie prawa dla szkół i przedszkoli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sławomir Kłosowski krytykuje podstawę programową i daje ultimatum
Sławomir Kłosowski proponuje 500 mln na ratowanie wiejskich szkół
Sławomir Kłosowski krytykuje przeniesienie 200 mln do rezerwy subwencji
Sławomir Kłosowski pyta, dlaczego rząd boi się referendum
Sławomir Kłosowski krytykuje expose premier o edukacji
Sławomir Kłosowski: Rząd lekceważy Wysoką Izbę?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Szlachta
Andrzej Szlachta: Wyjaśnia stanowisko wobec ustawy o e-administracji
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska przedstawia harmonogram posiedzeń komisji
Romuald Ajchler
Romuald Ajchler pyta o przekazywanie szkół i spółki komunalne
Jarosław Górczyński
Jarosław Górczyński pyta o ratyfikację umowy z 1994 roku
Marek Matuszewski
Marek Matuszewski pyta ministra: skąd pieniądze na staże i bony
Marek Matuszewski
Marek Matuszewski pyta o rekompensaty dla przesiedleńców
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Rozpocznę od tego, że na Panią Poseł Augustyn zawsze można liczyć w krytyce, bez względu na to, czy mają na podstawę jakikolwiek, czy nie ma. Otóż dowiedzieliśmy się z wypowiedzi Pani Poseła Augustyn. Wszyscy ku naszemu zdumieniu, że winna tego przedłożenia tego projektu w trybie pilnym, za bardzo pilnym, bardzo rozszerzonego jest to, jak zwykła opozycja. Ja chciałbym nawiązać do dwóch już złożonych projektów właśnie w trybie pilnym. Pierwszy to był projekt, jak wszyscy pamiętamy, o przedszkolach, tak zwane przedszkole złotówka do złotówki. On też był składany w trybie pilnym, mimo tego, że podkomisja funkcjonowała i komisja funkcjonowała właściwie rok, ponieważ nie mogliśmy się doczekać na tej podkomisji i komisji projektu rządowego w tej sprawie. Co z tego wyszło? Sami państwo macie możliwość się niestety przekonać, jak kończą się przepisy przygotowywane w trybie pilnym, jak kończą się przepisy przygotowywane na kolanie, gdzie baz w ostatniej chwili wnosi poprawki. To kończy się katastrofą, gdzie narzekają generalnie wszyscy Polacy. Wszyscy rodzice dzieciaków, które wysyłają swoje dzieci do przedszkoli, które stały się przechowalniami. Druga kwestia ustawa o systemie informacji oświatowej. To samo. Bubel modyfikowany do ostatniej chwili na kolanie. Nawet to nie skutkowało żadną nauczką do strony rządowej. W tej chwili mamy do czynienia z trzecim projektem. Projektem dostosowującym do wyroku Trybunału Konstytucyjnego i rzeczywiście można by było powiedzieć, że powinien on być wykonany. Natomiast rozbudowanie go o dodatkowe inne przepisy i procedowanie w trybie pilnym powoduje, że jest zagrożenie graniczące z pewnością, że okaże się on tak samo jak poprzednie projekty, zwykłym bublem prawnym. Dlatego pytanie do pana ministra. Panie ministrze, dlaczego od 8 stycznia, kiedy ukazało się orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, do czasu dwa tygodnie wstecz ministerstwo nie było w stanie przygotować projektu, nad którym rzeczywiście pracowalibyśmy, procedowalibyśmy spokojnie i który zakończyłby się zadowoleniem nas wszystkich i poczuciem tego, że stanowimy naprawdę rozsądnie prawo na użytek szkoły i na użytek przedszkoli. Dziękuję bardzo. Dziękuję.