Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Andrzej Halicki: Nie wolno bagatelizować działań prezesa Rady Ministrów

Andrzej Halicki: Nie wolno bagatelizować działań prezesa Rady Ministrów

Andrzej Halicki mówił o nadużywaniu prawa przez prezesa Rady Ministrów i sprzeciwiał się bagatelizowaniu zarzutów odnoszących się do przeszłości. Opowiedział się za doprowadzeniem sprawy do finału w procesie karnym, wskazując, że są na to podstawy w postępowaniu dowodowym.

Spostrzeżenia wobec zarzutów


- W trybie sprostowania Halicki odniósł się do uwag posła Grabowskiego, którzy sugerował, że zarzuty wobec prezesa Rady Ministrów dotyczą dawnej przeszłości i można je zamknąć. Podkreślił, że nie należy odrzucać tych kwestii tylko dlatego, że dotyczyły przeszłości.

Odpowiedzialność Komisji Konstytucyjnej i prestiż Izby


- Zwrócił uwagę, że na tym polega dziś odpowiedzialność Komisji Konstytucyjnej i prestiż Izby, ponieważ prezes de facto, nawet nieupoważniony do kierowania resortami bądź służbami, podejmuje decyzje na co dzień. Dla Halickiego to argument, by sprawę traktować poważnie.

Ocena działań prezesa Rady Ministrów


- Halicki wskazywał, że prezes Rady Ministrów kierując indywidualnie pewnymi decyzjami mógł nadużywać prawa i że takie działania nie mogą być bagatelizowane. Podkreślił, że kwestia ma znaczenie także w świetle bieżących praktyk decyzyjnych.

Wniosek o dalsze postępowanie


- Jego stanowisko było jednoznaczne - należy doprowadzić sprawę do finału w procesie karnym, ponieważ istnieją podstawy w postępowaniu dowodowym, które uzasadniają dalsze kroki.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
W trybie sprostowania, panie marszałek, bo tutaj poseł Grabowski w kierunku moim kierował wątpliwość, iż prezes Rady Ministrów bez podstawy prawnej, kierując indywidualnie pewnymi decyzjami, nadużywał prawa, ale było to kiedyś. W związku z tym należy zamknąć i nie wracać do sprawy, bo to było dawno. Otóż właśnie na tym polega problem i na tym polega dziś odpowiedzialność Komisji Konstytucyjnej i także prestiż Izby, że dziś będąc prezesem de facto nawet nieupoważnionym do kierowania resortami bądź służbami, podejmuje tę decyzję na co dzień. I właśnie dlatego nie wolno obagatelizować tego, co działo się w przeszłości. O to chodziło i o to chodzi w tym wniosku. Doprowadzić do finału w procesie karnym, bo na to są podstawy w postępowaniu dowodowym.