Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dariusz Piontkowski: Ustawa nie zdyscyplinuje nauczycieli

Dariusz Piontkowski: Ustawa nie zdyscyplinuje nauczycieli

Dariusz Piontkowski mówił, że w projekcie ustawy ani razu nie pojawia się określenie ministra i że projekt łagodzi, a nie zaostrza postępowania dyscyplinarne wobec nauczycieli. Opowiedział się za przyjęciem ustawy jako odpowiedzią na postulaty nauczycieli i związków zawodowych oraz podkreślił regulacje dotyczące platformy e-podręczniki.pl i nowych zasad egzaminów.

Postępowania dyscyplinarne


Wskazał, że fragment ustawy dotyczący postępowań dyscyplinarnych ma na celu skrócenie procedur i uporządkowanie zasad, m.in. wydłużenie terminu dla dyrektora do 14 dni na rozpatrzenie wniosku zamiast wymogu trzech dni, co ma zapobiec wieloletnim postępowaniom.

Dialog ze środowiskiem nauczycielskim


Podkreślił, że projekt był przygotowywany od kilkunastu miesięcy i jest wynikiem dialogu z nauczycielami oraz związkami zawodowymi, odpowiadając przynajmniej częściowo na zgłaszane postulaty.

Platforma edukacyjna i egzaminy


Wymienił regulacje dotyczące zintegrowanej platformy edukacyjnej e-podręczniki.pl, konieczność uregulowania przekazywania danych z systemu informacji oświatowej oraz możliwość publikowania pytań na egzamin ustny z języka polskiego i języków mniejszości narodowych, które od 2023 roku będą odbywać się w nowej formule.

Oskarżenia o dezinformację i obrona porządku społecznego


Oskarżył przeciwników projektu o przeinaczanie treści i szerzenie kłamstw, stwierdzając, że takie próby nie przyniosą efektu. Zaznaczył też, że minister ma prawo formułować swoje poglądy na temat funkcjonowania społeczeństwa i oświaty, a ustawa pozwala na reformy istotnych elementów systemu edukacji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Po pierwsze, w tym projekcie ustawy ani razu nie pojawia się określenie minister Czarnek wbrew temu, co Państwo sugerowali z tej mównicy. Po drugie, mam wrażenie, że podobnie jak podczas dyskusji na komisji, także i teraz Państwo albo nie czytali projektu ustawy, albo świadomie po prostu kłamią, przeinaczając treści, które w tej ustawie są zawarte. Tak jak wspominał Pan Poseł, w tej ustawie fragment, który dotyczy postępowań dyscyplinarnych, raczej łagodzi te postępowania, a nie je zaostrza. Więc Państwo, mówiąc o tym, że jest to ustawa, która ma zdyscyplinować nauczycieli, po prostu kłamią. Po prostu po raz kolejny przeinaczacie rzeczywistość, próbujecie Polaków okłamać wielokrotnie powtarzanym kłamstwem, zgodnie z metodą Goebbelsa. Pan minister Czarnek w wypowiedziach publicznych dosyć jasno formułuje swoje poglądy na temat funkcjonowania społeczeństwa i oświaty, ale ma do tego prawo. Podobnie jak i Państwo mają prawo do tego, aby mieć swoje poglądy, ale to nie jest powód do tego, aby go obrażać. Jak rozumiem, Państwo próbują stworzyć nowe społeczeństwo, które zburzy dotychczasowy porządek, tradycyjną rodzinę i tradycyjne społeczeństwo. I to społeczeństwo ma prawo bronić się przed taką rewolucją społeczną. A pan minister Czarnek wyraźnie i precyzyjnie mówi, że chce bronić tego tradycyjnego społeczeństwa. Ta ustawa odpowiada przynajmniej częściowo na postulaty nauczycieli. Tu dziękuję panu posłowi, że zwrócił na to uwagę. I wbrew temu, co Państwo próbują sugerować, ta ustawa była przygotowana już, czy przygotowywana od kilkunastu miesięcy. Nie jest to więc, jak to ktoś określił, pierwsza ustawa ministra Czarnka, tylko ustawa, która w ministerstwie była przygotowywana od dawna. I jest wynikiem dialogu między innymi ze środowiskiem nauczycielskim, ale także i związkami zawodowymi. I te fragmenty, które odnoszą się do postępowania dyscyplinarnego, właśnie skrócenia tego postępowania, aby nie trwało ono wiele lat, tak jak to się niestety zdarzało, aby były jasne procedury, aby dyrektor nie był zmuszony, żeby w ciągu zaledwie trzech dni składać wniosek do rzecznika dyscyplinarnego, tylko aby miał 14 dni na rozpatrzenie wniosku, który do niego wpływa. To jest wyraźna realizacja postulatów związków zawodowych i nauczycieli. Ta incydentalna ustawa nie rozwiązuje jednak całościowo problemu postępowań dyscyplinarnych i potrzebna to jest dużo szersza nowelizacja. Ale są tu także treści, które regulują kilka innych ważnych spraw odnoszących się chociażby do funkcjonowania zintegrowanej platformy edukacyjnej dostępnej pod adresem e-podręczniki.pl, a trzeba sprawę unormować, aby można było przekazywać chociażby dane z systemu informacji oświatowej, aby każdy nauczyciel mógł korzystać z instrumentów dostępnych na tej platformie i materiałów, które się tam znajdują. To także możliwość opublikowania pytań na egzamin ustny z języka polskiego, języków mniejszości narodowych, który od 2023 roku będzie odbywał się w nowej formule. Bez tej ustawy uczniowie, którzy myślą już o kolejnym egzaminie nie będą znali po prostu tych pytań i należy to ustalić. Państwo odwołują się tutaj do dobra dziecka, do pojęcia, które funkcjonuje w polskim prawie od kilkudziesięciu lat. W tej ustawie nawet słowa nie ma na ten temat. My nie wprowadzamy tego terminu. To jest termin, który funkcjonuje także w kodeksie rodzinnym i sądy stosują go. Wyraźnie mówią, że nie można stworzyć zamkniętego katalogu czynów, które naruszałyby prawa czy dobra dziecka. Nikt z Państwa zresztą w trakcie dyskusji, w trakcie posiedzenia komisji, a nie także dzisiaj tu na posiedzeniu Sejmu nawet nie próbował zdefiniować praw i dobra dziecka, bo Państwo wiedzą doskonale, że jest to bardzo trudno. Próbujecie dziś na sali sejmowej, podobnie jak na komisji, poszukiwać Polaków. Przejnaczacie treści słów, które tutaj występują. Zachowujecie się trochę tak jak komuniści. Stosujecie dialektykę i próbujecie przeinaczać znaczenie słów i przeinaczać ich prawdziwe znaczenie. Wasza propaganda nie przyniesie efektu. Większość Polaków rozumie to, co się do nich mówi i wasza próba zakłamywania rzeczywistości nie przyniesie efektu. To jest incydentalna ustawa, ale ustawa, na którą czekają nauczyciele. Ustawa, która pozwala także zreformować kilka istotnych elementów związanych z funkcjonowaniem systemu edukacji i warto ją po prostu przyjąć. Dziękuję.