Dariusz Piontkowski: Broni zmian w edukacji i krytykuje przeszłość
Dariusz Piontkowski mówi o konieczności naprawy szkód w systemie edukacji i o sytuacji płac nauczycieli. Deklaruje, że rząd doprowadził do podwyżek wynagrodzeń ponad 16% i proponuje kolejne 5%, jednocześnie odrzucając żądania związków zawodowych jako przekraczające możliwości budżetowe.
Dariusz Piontkowski podkreśla, że trzeba porównywać wcześniejsze zarządy, aby pokazać, co się zmieniło i co należało naprawić. Twierdzi, że rząd musiał naprawiać to, co zostało zepsute wcześniej.
Mówi o kilkuletnim zamrożeniu płac i pogorszeniu sytuacji materialnej nauczycieli względem średniego wynagrodzenia w kraju, wskazując na społeczny i finansowy wymiar problemu.
Przypomina, że rząd doprowadził do podwyżki już o ponad 16% i proponuje kolejne 5% poprawy sytuacji finansowej nauczycieli. Zaznacza jednak, że nie wszystkie żądania płacowe mogą zostać zrealizowane natychmiast.
Krytykuje niektóre związki zawodowe za stawianie żądań wykraczających poza możliwości budżetowe i ostrzega, że realizacja ekstremalnych postulatów mogłaby doprowadzić do ruiny budżetu.
Wyjaśnia, że żądania udziału osoby wyższej rangi niż minister spowodowały, iż negocjacje prowadzi premier. Wyraża nadzieję na kompromis dla dobra uczniów, rodziców i nauczycieli.
Ocena zmian w edukacji
Dariusz Piontkowski podkreśla, że trzeba porównywać wcześniejsze zarządy, aby pokazać, co się zmieniło i co należało naprawić. Twierdzi, że rząd musiał naprawiać to, co zostało zepsute wcześniej.
Sytuacja płac nauczycieli
Mówi o kilkuletnim zamrożeniu płac i pogorszeniu sytuacji materialnej nauczycieli względem średniego wynagrodzenia w kraju, wskazując na społeczny i finansowy wymiar problemu.
Propozycje rządowe dotyczące podwyżek
Przypomina, że rząd doprowadził do podwyżki już o ponad 16% i proponuje kolejne 5% poprawy sytuacji finansowej nauczycieli. Zaznacza jednak, że nie wszystkie żądania płacowe mogą zostać zrealizowane natychmiast.
Reakcja na żądania związków zawodowych
Krytykuje niektóre związki zawodowe za stawianie żądań wykraczających poza możliwości budżetowe i ostrzega, że realizacja ekstremalnych postulatów mogłaby doprowadzić do ruiny budżetu.
Negocjacje i rola premiera
Wyjaśnia, że żądania udziału osoby wyższej rangi niż minister spowodowały, iż negocjacje prowadzi premier. Wyraża nadzieję na kompromis dla dobra uczniów, rodziców i nauczycieli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Dariusz Piontkowski krytykuje obniżenie ulg dla nauczycieli
Dariusz Piontkowski: mapa potrzeb nie zastąpi pieniędzy i działań
Dariusz Piontkowski potępia wandalizm na zabytkowym budynku
Dariusz Piontkowski: Opozycja stosuje szantaż, broni terminów matur
Dariusz Piontkowski o zwolnieniach lekarskich i aktywności rodzin
Dariusz Piontkowski pyta o stołówki i ocenianie nauczycieli
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Urszula Augustyn
Urszula Augustyn o podwyżkach dla nauczycieli i pamięci posłów
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś: Apel o uczniów w sprawie protestu nauczycieli
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś popiera zmiany w prawie rodzinnym i roli kuratora
Teresa Wargocka
Teresa Wargocka: Broni nauczycieli i krytykuje protest ZNP
Daniel Milewski
Daniel Milewski: Komisja zaopiniowała Jana Nowaka pozytywnie
Cezary Tomczyk
Cezary Tomczyk pyta o bezczynność prokuratury w aferze Spółki Srebrna
Transkrypcja
Pani Marszałek, Państwo Ministrowie, Wysoka Izbo. Rzeczywiście trzeba porównywać to, co się działo w zarządów Platformy i Prawa i Sprawiedliwości, bo dopiero wtedy widać, jaka jest różnica i co się w polskiej edukacji zmieniło. My niestety musieliśmy naprawiać to, co zepsuliście. Nawet głodówki nie odwiodły Was od tego, aby wprowadzić fatalne rozwiązania. Ta zastanawiona sytuacja, o której przed chwilą Pani Poseł mówiła, to właśnie sytuacja finansowa nauczycieli. To przecież przez kilkuletnie zamrożenie płac nauczycieli, ich sytuacja materialna w porównaniu ze średnim wynagrodzeniem w kraju rzeczywiście się pogorszyła. Ja po raz kolejny powtórzę, cieszę się, że Państwo uważają nas za cudotwórców, że uważacie, że jesteśmy w bardzo krótkim czasie w stanie naprawić to wszystko, co zepsuliście przez 8 lat. Ale nie wszystko da się tak w krótkim czasie naprawić. Próbujemy. Także i w sferze wynagradzania nauczycieli. I to stąd te propozycje rządowe, które o kilkanaście procent poprawiają sytuację finansową nauczycieli. Nie jesteśmy w stanie wszystkich żądań, także i płacowych, od razu zrealizować. W każdym działaniu, o czym mówiłem przed chwilą na komisji, obowiązuje rozsądek. A czasami tego rozsądku brakuje także i niektórym związkom zawodowym, które stawiają takie żądania, które wykraczają poza możliwości budżetowe. Państwo kilka lat temu wyraźnie mówili, że dla podwyżek płac nauczycieli o dużo mniejszy procent nie ma żadnych pieniędzy. My doprowadziliśmy do podwyżki już o ponad 16%. Proponujemy kolejne 5%, ale tym, którzy dziś próbują wzniecić protest w edukacji, to jest ciągle za mało. Stawiają żądania, które tak naprawdę mają doprowadzić do ruiny budżetu i my zdecydowanie przeciwko temu się sprzeciwiamy. Czasami Państwo mówią, dlaczego to wicepremier, a nie minister edukacji prowadzi negocjacje. Ale sami Państwo żądali, aby ktoś w wyższej rangu niż minister edukacji zajął się tą sytuacją. I dzisiaj, gdy bardzo umiejętnie i kompromisowo prowadzi rozmowy pani premier Szydło, to macie pretensje. Ale to być może dzięki pani premier Szydło da się do tego kompromisu doprowadzić. I mam nadzieję, że tak się stanie dla dobra uczniów, rodziców, ale także i nauczycieli. Dziękuję. Dziękuję bardzo.