Dariusz Piontkowski krytykuje obniżenie ulg dla nauczycieli
Dariusz Piontkowski odniósł się do projektu nowelizacji ustawy dotyczącej ulg dla nauczycieli i sprzeciwił się propozycji obniżenia ulg oraz pozbawienia części uprawnień ponad 500 tys. nauczycieli. Zwrócił uwagę na proceduralne nieprawidłowości, brak konsultacji społecznych i argumentował, że finansowy efekt zmian jest znikomy.
Według niego projekt nie tylko wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ale przy okazji obniża ulgę przysługującą wszystkim nauczycielom i pozbawia części uprawnień ponad 500 tys. nauczycieli, w tym nauczycieli przedszkoli. Określił to jako formę odpowiedzialności zbiorowej i ukaranie osób, które nie popełniły wykroczenia.
Wystąpienie wskazywało na incydent podczas prac komisji: brak przedstawiciela wnioskodawcy i niekonsekwentne decyzje przewodniczącej, co - jak mówił - może stanowić podstawę do podważenia konstytucyjności procedury. Dodatkowo projekt, który trafił do Sejmu, miał być konsultowany społecznie tylko w pierwotnej wersji, bez informacji o planowanym zmniejszeniu ulgi.
Piontkowski cytował dane o kosztach ulg: wszystkie ustawowe ulgi w 2012 roku kosztowały około 1,6 mld zł i obejmują 22 kategorie, łącznie około 18 mln osób. Zaznaczył, że rozszerzenie o nauczycieli przedszkoli stanowiłoby tylko około 0,3% wydatków na ulgi rocznie i porównał te koszty z wydatkami MSZ i Ministerstwa Sportu.
Klub Prawo i Sprawiedliwość zgłosił poprawki utrzymujące ulgę na poziomie 37% dla wszystkich uprawnionych nauczycieli, co było deklarowane jako odpowiedź na proponowane zmiany.
Główne zastrzeżenia
Według niego projekt nie tylko wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ale przy okazji obniża ulgę przysługującą wszystkim nauczycielom i pozbawia części uprawnień ponad 500 tys. nauczycieli, w tym nauczycieli przedszkoli. Określił to jako formę odpowiedzialności zbiorowej i ukaranie osób, które nie popełniły wykroczenia.
Zarzuty proceduralne
Wystąpienie wskazywało na incydent podczas prac komisji: brak przedstawiciela wnioskodawcy i niekonsekwentne decyzje przewodniczącej, co - jak mówił - może stanowić podstawę do podważenia konstytucyjności procedury. Dodatkowo projekt, który trafił do Sejmu, miał być konsultowany społecznie tylko w pierwotnej wersji, bez informacji o planowanym zmniejszeniu ulgi.
Argumenty finansowe
Piontkowski cytował dane o kosztach ulg: wszystkie ustawowe ulgi w 2012 roku kosztowały około 1,6 mld zł i obejmują 22 kategorie, łącznie około 18 mln osób. Zaznaczył, że rozszerzenie o nauczycieli przedszkoli stanowiłoby tylko około 0,3% wydatków na ulgi rocznie i porównał te koszty z wydatkami MSZ i Ministerstwa Sportu.
Postulat i poprawki
Klub Prawo i Sprawiedliwość zgłosił poprawki utrzymujące ulgę na poziomie 37% dla wszystkich uprawnionych nauczycieli, co było deklarowane jako odpowiedź na proponowane zmiany.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Dariusz Piontkowski pyta o rozwój kształcenia zawodowego
Dariusz Piontkowski gratuluje zwycięzcom wyborów i cytuje papieża
Dariusz Piontkowski wzywa: Rzecznik praw dziecka do dymisji
Dariusz Piontkowski o nauce dzieci uchodźców i zmianach w przepisach
Dariusz Piontkowski proponuje wydłużenie czasu wystąpień
Dariusz Piontkowski ostrzega przed skutkami terminów zabitych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Beata Mazurek
Beata Mazurek pyta o przeznaczenie pieniędzy z grzywien i radary
Wincenty Elsner
Wincenty Elsner: Złe prawo z 2008 r. ratowane nowelizacją
Krzysztof Tchórzewski
Krzysztof Tchórzewski: Krytyka odrzucenia programu kredytowego
Katarzyna Matusik-Lipiec
Katarzyna Matusik-Lipiec o zakazie łączenia mandatu z kuratorem
Andrzej Adamczyk
Andrzej Adamczyk krytykuje program Mieszkanie dla Młodych
Andrzej Adamczyk
Andrzej Adamczyk domaga się dotacji celowych z funduszu
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Gdyby projekt nowelizacji ustawy mówił tylko i wyłącznie o rozszerzeniu kategorii nauczycieli, którzy uprawnieni są do ulgi, prawdopodobnie dyskusji na tej sali by nie było, bo wszystkie kluby by po prostu powiedziały, że jest to dobry pomysł i trzeba ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego wykonać. Niestety jest inaczej. Przy okazji realizacji wyroku Trybunału Platforma Obywatelska i rząd próbują pozbawić części uprawnień do ulg dużej grupy obywateli polskich, ponad 500 tys. polskich nauczycieli w szkołach i nauczycieli akademickich. Otóż oprócz wykonania wyroku Trybunału Platforma Obywatelska proponuje nam obniżenie ulgi przysługującej wszystkim nauczycielom. Można powiedzieć, że każą ich w ten sposób za to, że popełniono w pewnym momencie błąd legislacyjny i nauczycieli przedszkoli nie umieszczono w grupie tych, którym taka ulga przysługuje. Jest to swego rodzaju działanie zbiorowe, odpowiedzialność zbiorowa, chociaż tutaj ci nauczyciele nie popełnili przecież żadnego wykroczenia, a mają być za to ukarani. Po raz kolejny rząd i Platforma Obywatelska wraz z PSL-em chcą zrównać wszystkich, ale w dół. Tak samo jak się dzieje chociażby przy okazji zmiany ustawy o systemie oświaty, kiedy przedszkolaków pozbawia się prawa do zajęć dodatkowych, gdzie równa się ich w dół. I tak samo tą samą metodą postępuje się przy tej ustawie. Czy kierując się taką logiką swego rodzaju odpowiedzialności zbiorowej, Platforma Obywatelska na przykład po zatrudnieniu 120 tysięcy ludzi związanych z Platformą Obywatelską, ich rodzinami i znajomymi obniżyła na przykład zabrobki panu premierowi, ministrom i innym stosując odpowiedzialność zbiorową i odwołując się do odpowiedzialności finansowej przy działaniach państwowych. Ja o takich działaniach nie słyszałem, a tutaj odbieracie uprawnienia ponad pół milionom nauczycieli. Bardzo istotnym elementem, o którym pani poseł sprawozdawca w ogóle nie wspomniała był tryb pracy nad ustawą. Otóż w trakcie pracy doszło do incydentu, który zaczyna mieć znaczenie legislacyjne, bo może służyć podważeniu konstytucyjności sposobu procedowania nad ustawą. Otóż w trakcie pracy nad tym projektem ustawy nie pojawił się ani razu przedstawiciel wnioskodawcy, czyli Senatu tak naprawdę. Za pierwszym razem pani przewodniczącej podkomisji posłużyło to do tego, aby zamknąć posiedzenie komisji i nie procedować, uznając, że bez przedstawiciela wnioskodawcy nie można dyskutować i procedować projektu ustawy. Po miesiącu, gdy nadal nie było przedstawiciela wnioskodawców, ta sama pani przewodnicząca uznała, że nic się nie stało i możemy spokojnie procedować. Legislatorzy wyraźnie stwierdzili, że może być to powodem do podważenia konstytucyjności sposobu prowadzenia prac nad tym projektem ustawy i być może ktoś z tego skorzystał. Pojawiał się także element dotyczący konsultacji samego projektu ustawy. W uzysadnieniu wyraźnie czytamy, że przesłano do konsultacji społecznych tylko i wyłącznie pierwotny projekt ustawy, który zakładał tylko rozszerzenie grupy osób uprawnionych do ulg. W ogóle nie wspominano o tym, że taka ulga ma zostać zmniejszona. Można by więc powiedzieć, że w sposób praktyczny projekt ustawy, jaki ostatecznie trafił do Sejmu, w ogóle nie podlegał konsultacjom społecznym. Ani związki zawodowe, ani związki pracodawców tak naprawdę nie miały szansy wypowiedzieć się na temat ostatecznej wersji projektu ustawy. Element kolejny, na który zwraca uwagę mój przedmówca dotyczy kontekstu finansowego. W uzysadnieniu czytamy, że wszelkie ustawowe ulgi w 2012 roku kosztowały Państwa około 1,6 mld zł. Ale wnioskodawcy nie podkreślają, że te wszystkie ulgi dotyczą 22 kategorii grup osób, które z takich ulg mogą korzystać. Ja tylko wymienię, że są to dzieci od praktycznych narodzin, aż do ukończenia edukacji szkolnej, studenci, ale także emeryci, renciści, żołnierze, żandarmeria, policjanci, osoby niepełnosprawne itd. I tak dalej. Łącznie 22 kategorie. Gdyby je wszystkie zliczyć, to jest przynajmniej około 18 mln osób. I w tej chwili Państwo mówią, że rozszerzenie zakresu ulg o 60 kilka tysięcy nauczycieli przedszkoli będzie poważną dziurą budżetową. Tak nadszarpie budżet Państwa, że absolutnie Państwa Polskiego nie stać na to, żeby zapłacić tę drobną kwotę. Gdyby policzyć, to te ulgi, które mogą ewentualnie wykorzystać nauczyciele przedszkoli, to będzie zaledwie około 0,3% wszystkich pieniędzy, jakie Państwo wydaje na ulgi w skali roku. To jest kwota zupełnie nic nieznacząca. To przecież MSZ być może więcej wydał na zakup nowych foteli do swojej siedziby, niż będą kosztowały ulgi dla kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli. Na pewno koncert dofinansowany przez Ministerstwo Sportu kosztował wielokrotnie więcej niż to, jakie będą koszty ulgi dla nauczycieli przedszkoli. W związku z tym Klub Prawo i Sprawiedliwość nie mogąc zgodzić się z takim podejściem do sprawy, zgłasza poprawki, które utrzymują dla wszystkich uprawnionych nauczycieli ulgę na wysokości 37%. Dziękuję bardzo. Dziękuję Panie Pośle.