Dariusz Piontkowski: Krytyka polityki wobec sześciolatków
Dariusz Piontkowski skrytykował politykę posyłania sześciolatków do szkoły i zarzucił rządowi brak przygotowania placówek. Wskazał, że specjaliści i logopedzi alarmują o wysokim odsetku wad wymowy u sześciolatków i że decyzje nie uwzględniają głosu rodziców.
Dariusz Piontkowski odniósł się do zarzutu zmiany poglądów, podkreślając, że potrafi słuchać argumentów rodziców, nauczycieli i specjalistów. Zwrócił uwagę, że opinie ekspertów powinny być podstawą decyzji dotyczących wieku szkolnego dzieci.
Powołał się na wypowiedź logopedy oraz badania, które - jak mówił - wskazują, że około 80% dzieci sześcioletnich ma wady wymowy. W ocenie mówcy to oznacza, że wiele dzieci nie osiąga dojrzałości szkolnej i nie jest gotowych do rozpoczęcia nauki.
Piontkowski zarzucił rządowi, że mimo wielomilionowej kampanii propagandowej nie przekonał rodziców do masowego posyłania sześciolatków do szkół. Wskazał, że w bieżącym roku rodzice posłali mniej dzieci niż w roku ubiegłym i że szkoły nie zostały odpowiednio przygotowane.
Zakończył pytaniem do Pani Minister, czy krytykowanie rodziców, którzy w pytaniach referendalnych kwestionują rozwiązania szkolne, jest właściwą reakcją. Zasygnalizował, że brak akceptacji rodziców dotyczy wielu istotnych reform w edukacji.
Najważniejsze tezy
Dariusz Piontkowski odniósł się do zarzutu zmiany poglądów, podkreślając, że potrafi słuchać argumentów rodziców, nauczycieli i specjalistów. Zwrócił uwagę, że opinie ekspertów powinny być podstawą decyzji dotyczących wieku szkolnego dzieci.
Dane i głos logopedów
Powołał się na wypowiedź logopedy oraz badania, które - jak mówił - wskazują, że około 80% dzieci sześcioletnich ma wady wymowy. W ocenie mówcy to oznacza, że wiele dzieci nie osiąga dojrzałości szkolnej i nie jest gotowych do rozpoczęcia nauki.
Ocena skutków polityki rządowej
Piontkowski zarzucił rządowi, że mimo wielomilionowej kampanii propagandowej nie przekonał rodziców do masowego posyłania sześciolatków do szkół. Wskazał, że w bieżącym roku rodzice posłali mniej dzieci niż w roku ubiegłym i że szkoły nie zostały odpowiednio przygotowane.
Pytanie do minister
Zakończył pytaniem do Pani Minister, czy krytykowanie rodziców, którzy w pytaniach referendalnych kwestionują rozwiązania szkolne, jest właściwą reakcją. Zasygnalizował, że brak akceptacji rodziców dotyczy wielu istotnych reform w edukacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Dariusz Piontkowski pyta o TVP Wilno i prawa Polaków na Litwie
Dariusz Piontkowski pyta o przedszkola, palenie i obwodnice
Dariusz Piątkowski składa uroczyste ślubowanie
Dariusz Piontkowski: Obrona państwowego święta i krytyka oskarżeń
Dariusz Piontkowski o wyrównywaniu szans i skutkach zwolnień
Dariusz Piontkowski krytykuje pomysł przesunięcia daty święta
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
John Godson
John Godson wzywa do referendum ws. obowiązku szkolnego
Joanna Fabisiak
Joanna Fabisiak wskazuje nieprawdziwe zapisy w raporcie
Marzena Wróbel
Marzena Wróbel krytykuje obniżenie wieku szkolnego i warunki w szkołach
Piotr Szeliga
Piotr Szeliga krytykuje 'platformę obywatelską' i pyta o wydatki
Piotr Bauć
Piotr Bauć o upolitycznieniu debaty i edukacji sześciolatków
Marzena Wróbel
Marzena Wróbel krytykuje reformę edukacji i lekceważenie rodziców
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Najpierw odnoszę się do tego zarzutu, że zmieniliśmy poglądy. To tylko krowa nie zmienia poglądów, Szanowni Państwo. My potrafimy słuchać argumentów. Argumentów rodziców, nauczycieli, specjalistów. Ja skupię się na tym, co mówią specjaliści. Zacytuję Lokopeda. Logopeda mówi w ten sposób. Badania sprzed kilku lat mówią o tym, że około 80% dzieci sześcioletnich ma wady wymowy. To oznacza, iż nie osiągnęły dojrzałości szkolnej ze względu na mowę, a z biegiem czasu coraz więcej dzieci ma kłopoty z poprawną wymową, coraz większej ilości głosek. To oznacza, że te dzieci nie są gotowe do tego, aby pójść do szkoły. Państwo wbrew tym opiniom uważają, że każde dziecko sześcioletnie taką dojrzałość szkolną osiągnęło. Dziś przecież wiemy o tym, że rodzice tych dzieci, które uznają, że dzieci są już gotowe do szkoły, mogą spokojnie te dzieci wysłać. Mieliśmy zresztą przykłady w wypowiedzi posłów, którzy to zrobili. Dlaczego więc dziś chazać wszystkim rodzicom to zrobić? Jeżeli jesteście przekonani, że jest to najlepsze rozwiązanie dla rodziców, dlaczego nie potraficie ich przekonać do tego? Dlaczego ta propaganda, na którą wydaliście kilkanaście milionów złotych jest nieskuteczna? Bo przecież w tym roku rodzice posłali mniej dzieci niż w roku ubiegłym. Po prostu rzeczywistość skrzeczy. Kilka lat waszych rządów doprowadziło do tego, że nie potrafiliście przygotować szkoły do przyjęcia tych dzieci sześcioletnych. To, co dotąd było wyjątkiem, dziecko sześcioletnie, które było przygotowane do szkoły, teraz chcecie zrobić regułę. I na koniec pytanie do Pani Minister. Czy fakt, że rodzice w pytaniach referendalnych kwestionują wiele rozwiązań szkolnych oznacza, że to Pani Minister może ich tylko i wyłącznie krytykować? Czy po prostu rodzice nie akceptują wielu najważniejszych rozwiązań, które Państwo w edukacji wprowadzają? Dziękuję bardzo.