Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dariusz Piontkowski krytykuje skutki ustawy przedszkolnej

Dariusz Piontkowski krytykuje skutki ustawy przedszkolnej

Dariusz Piontkowski w wystąpieniu w Izbie omawiał skutki tzw. ustawy przedszkolnej, wskazując, że choć miała ulżyć rodzicom finansowo, doprowadziła do likwidacji większości zajęć dodatkowych i utraty miejsc pracy. Skrytykował tłumaczenia ministerstwa i zaapelował do premiera o wyjaśnienie dla setek tysięcy poszkodowanych rodziców.

Najważniejsze ustalenia


Dariusz Piontkowski przedstawił krytyczną ocenę ustawy tzw. przedszkolnej. Mówił, że ustawa miała ulżyć rodzicom, ale jednocześnie wprowadziła zapisy, które doprowadziły do likwidacji przytłaczającej większości zajęć dodatkowych.

Skutki dla rodziców i dzieci


Nadal jednak setki tysięcy rodziców nie mogą wysłać swoich dzieci na zajęcia dodatkowe rozwijające zainteresowania. Mówca zwrócił uwagę na ograniczenia w dostępie do zajęć, które rozwijały pasje i umiejętności dzieci.

Reakcja ministerstwa


Piontkowski przypomniał, że ministerstwo zaprzeczało występowaniu takich skutków. Pomimo tłumaczeń ministerstwa problem pozostał, co jego zdaniem wymaga wyjaśnień i działań naprawczych.

Konsekwencje dla zatrudnienia


W wystąpieniu podkreślono, że kilkanaście tysięcy osób straciło pracę w związku ze zmianami. Mówca zażądał jasnej odpowiedzi od premiera dla setek tysięcy Polaków dotkniętych tymi przepisami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Za chwilę mamy rozpatrzeć informację dotyczącą ustawy przyjętą w trybie pilnym, podobnie jak ustawa dzisiaj OFE czy ustawa o systemie oświaty. Ta ustawa tzw. przedszkolna miała przede wszystkim ulżyć rodzicom i zmniejszyć kwoty, które będą wydawali na opiekę przedszkolną, ale jednocześnie wprowadziła zapisy, które doprowadziły do tego, że zlikwidowano przytłaczającą większość zajęć dodatkowych, które pozwalały dzieciom rozwijać swoje zainteresowania. Ministerstwo tłumaczył się, że czegoś takiego nie dokonało. Nadal jednak setki tysięcy rodziców nie mogą wysłać swoich dzieci na zajęcia dodatkowe rozwijające zainteresowania. Kilkanaście tysięcy osób straciło pracę. Czy panie premierze, także i w tej sprawie powie pan tym setkom tysięcy Polaków? Polacy, nic się nie stało?