Tomasz Szymański wzywa do odwołania wicepremier po proteście
Tomasz Szymański w wystąpieniu z 6 czerwca 2018 roku w Sejmie wezwał do odwołania wicepremier i ostro skrytykował postawę rządu wobec protestu osób z niepełnosprawnością. Zarzucał m.in. niekompetencję, puste obietnice i niewykorzystanie środków przeznaczonych na wsparcie.
- Tomasz Szymański oskarżał wicepremier o brak pokory, brak odpowiedzialności i niesłuchanie obywateli, szczególnie osób z niepełnosprawnością i ich rodzin. W wystąpieniu powtarzał, że deklaracje o dialogu i słuchaniu społeczeństwa to „puste słowa”.
- Przypomniał o 650 milionach zł, które według niego zostały pozostawione w budżecie, a następnie nie trafiły do adresatów. Wspominał też o wzroście świadczenia pielęgnacyjnego o ponad 300% w poprzedniej kadencji i pytał, co stało się z przeznaczonymi środkami.
- Wskazywał na 40-dniowy protest w Sejmie i krytykował decyzję wicepremier, by nie spotykać się z protestującymi. Wzywał do natychmiastowego odwołania tej osoby lub podjęcia decyzji podobnie jak wcześniej, wieczorem.
- W przemówieniu używał ostrych porównań i oskarżeń, zarzucając rządowi hipokryzję wobec autorytetów i pamięci wielkich postaci. Krytykował także symboliczne gesty i wyjazdy zamiast rozmowy z obywatelami, przywołując przykład pływania po Dunajcu jako obraz braku kontaktu z protestującymi.
Najważniejsze zarzuty
- Tomasz Szymański oskarżał wicepremier o brak pokory, brak odpowiedzialności i niesłuchanie obywateli, szczególnie osób z niepełnosprawnością i ich rodzin. W wystąpieniu powtarzał, że deklaracje o dialogu i słuchaniu społeczeństwa to „puste słowa”.
Finanse i niewykonane obietnice
- Przypomniał o 650 milionach zł, które według niego zostały pozostawione w budżecie, a następnie nie trafiły do adresatów. Wspominał też o wzroście świadczenia pielęgnacyjnego o ponad 300% w poprzedniej kadencji i pytał, co stało się z przeznaczonymi środkami.
Protest i domaganie się dymisji
- Wskazywał na 40-dniowy protest w Sejmie i krytykował decyzję wicepremier, by nie spotykać się z protestującymi. Wzywał do natychmiastowego odwołania tej osoby lub podjęcia decyzji podobnie jak wcześniej, wieczorem.
Retoryka wystąpienia i kontekst moralny
- W przemówieniu używał ostrych porównań i oskarżeń, zarzucając rządowi hipokryzję wobec autorytetów i pamięci wielkich postaci. Krytykował także symboliczne gesty i wyjazdy zamiast rozmowy z obywatelami, przywołując przykład pływania po Dunajcu jako obraz braku kontaktu z protestującymi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Szymański o kosztach i pułapkach w projekcie ustawy
Tomasz Szymański pyta o katalog stanowisk w projekcie
Tomasz Szymański o nowej ustawie o zbiórkach publicznych
Tomasz Szymański krytykuje projekt znoszący obowiązkowe badania
Tomasz Szymański ostrzega przed oświadczeniami zamiast zaświadczeń
Tomasz Szymański broni projektu o usługach transgranicznych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mirosław Pampuch
Mirosław Pampuch krytykuje centralizację przy inwestycji wodnej
Robert Warwas
Robert Warwas przedstawia projekt: dotacje do 80% kosztorysu
Bernadeta Krynicka
Bernadeta Krynicka o 100-leciu Sióstr Benedyktynek Misjonarek
Andrzej Gawron
Andrzej Gawron pyta, czy trzeba ponownie wystąpić o zaświadczenia
Sławomir Nitras
Sławomir Nitras krytykuje rząd za podwyżki paliw i ubezpieczeń
Błażej Parda
Błażej Parda o VAT, długu publicznym i opłatach paliwowych
Transkrypcja
Dziękuję panie marszałku. Wysoka Izbo, dzisiaj po raz kolejny debatujemy nad wotum nieufności dla pani Beaty Szydło. W grudniu ubiegłego roku udało się. Poseł Jarosław Kaczyński dostrzegł szereg niekompetencji pani Szydło i usunął ją z fotela prezesa Rady Ministrów. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Mam nadzieję, że po 40 dniach pogardy pani premier, którą pani wyrażała praktycznie na każdym kroku, dzień w dzień, wobec osób z niepełnosprawnością oraz ich rodzin, Jarosław Kaczyński, dzisiaj zarządzający ze szpitalnego łóżka, usunie panią z fotela wicepremiera. Nieważne, w jaki sposób to zrobi. Nieważne, czy teraz będzie kazał państwu swoim podładnym bronić pani wicepremier, wręczać jej kwiaty, całować w rączkę, a później wieczorem wyda dyspozycję. Beata, wylatujesz. Nieważne. Możecie odstawiać podobną szopkę, tak jak w grudniu. Ważne jest to, aby ta niekompetentna osoba nie piastowała funkcji wicepremiera do spraw społecznych. Z całym szacunkiem, pani Beato. Do tej funkcji również się pani nie nadaje. Podczas swojego expose mówiła pani. Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność, a przede wszystkim słuchanie obywateli. To są zasady, którymi będziecie się kierować. I co? I nic. Puste słowa. Zero pokory, praca wątpliwej jakości, zero umiaru. Roztropności w działaniu i odpowiedzialności również. Słuchanie obywateli. Wy nikogo nie słuchacie. Nie słuchacie obywateli. Nie słuchacie kościoła, na którego autorytet tak wielokrotnie się powołujecie. Nie słuchacie wielkich Polaków, autorytetów naszych czasów. Obojętne wam są nawet poglądy Lecha Kaczyńskiego, któremu pomniki przecież stawiacie na każdym rogu. To jest dopiero Buda. Biblijni faryzeusze przy was to pikuś. Kolejny cytat, szanowni państwo. Nasze życie składa się z małych spraw i tym małym codziennym sprawom moich rodaków ja chcę służyć, ponieważ wiem doskonale, że nie ma wielkich osiągnęć i sukcesów bez tych właśnie małych codziennych kroków. Pamiętajmy, suma małych spraw tworzy wielkie sprawy. I co? I nic. Puste słowa. Przez ponad 2,5 roku Unią miała pani rozwiązać małych spraw osób z niepełnosprawnością ich rodzin. Za to w rok przypuściła pani ponad 650 milionów złotych, które Platforma Obywatelska zagwarantowała w budżecie państwa jako dodatkowe środki dla tych właśnie osób. Kolejny cytat. Obowiązkiem każdej władzy jest słuchać obywateli i im służyć, bo do tego jesteśmy powołani. Jesteśmy powołani do służby, jesteśmy powołani do tego, żeby rozwiązywać problemy naszych współobywateli, którzy powierzają nam ten mandat. I co? I nic. Kolejne puste słowa. Pani służba polega na przyznawaniu koleżankom, kolegom i sobie samym gigantycznych nagród. Jak to pani mówi? Przecież one nam się należały. A co z osobami z niepełnosprawnością? Gdzie są te pieniądze? Gdzie te 650 milionów, które państwo zostawiliśmy w budżecie? Następny cytat. Chcę mocno podkreślić. Będziemy rozmawiać ze społeczeństwem bezpośrednio. Będziemy rozmawiać z Polakami tak, jak rozmawialiśmy w kampanii. Dialog i współpraca to warunek zrealizowanych zadań, które postawili przed nami Polacy. Będziemy rozmawiać, będziemy słuchać i co najważniejsze, będziemy słyszeć to, co do nas mówią Polacy. I chcę jasno powiedzieć. Zrobimy to. To są pani słowa. I co? I nic. Kolejne puste słowa. Będziemy rozmawiać, będziemy słuchać i co najważniejsze, będziemy słyszeć. Tak, na pewno. Mnie się przypomina pani hasło wyborcze. Spotkajmy się w drodze. W jakiej drodze? Podczas spływu Dunajcem? Czy tam chciała pani rozmawiać z osobami z niepełnosprawnością, ich rodzinami? Na Fisackiej Łódzce chciała pani prowadzić dialog o ich problemach? Kpina, pani premier. I ostatni pani cytat. Tym razem właśnie z kampanii wyborczej, a dokładnie z wiecu wyborczego, który zorganizowano dla pani 8 sierpnia 2015 roku w Stalowej Woli. Władza musi być wiarygodna. Jak wierzyć premierowi, który co innego deklaruje? Tylko i wyłącznie dlatego, że jest kampania wyborcza, a potem dzieje się co innego. Przypomnijcie sobie państwo osoby niepełnosprawne. Opiekunów osób niepełnosprawnych. Deklarowano, mówiono, pomożemy wam. Dzisiaj godność tych ludzi jest w Polsce wyconiona na 520 zł miesięcznie. I brakło czasu obecnie rządzącym, żeby nad tym problemem się pochylić. Pani Beato, jak tak można kłamać? Rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u sukcesywnie zwiększał świadczenia dla osób z niepełnosprawnością ich rodzin. To nasz rząd zwiększył wartość świadczenia pielęgnacyjnego dla rodziców, którzy zrezygnowali z pracy, aby opiekować się swoimi niepełnoletnimi dziećmi o ponad 300%. To rząd Platformy Obywatelskiej na koniec kadencji zostawił 650 mln zł, aby podnosić kolejne świadczenia. Dlaczego te pieniądze nie trafiły do osób, dla których były przeznaczone? Co pani z tymi pieniędzmi zrobiła? Szanowni Państwo, jak wierzyć Beacie Szydło, która w kampanii wyborczej deklarowała wsparcie dla osób z niepełnosprawnością, a po wygranych wyborach przypuściła te pieniądze? Jak wierzyć wicepremier do spraw społecznych, która zamiast spotkać się z protestującymi przez 40 dni w Sejmie, woli pływać po Dunajcu? Jak jej wierzyć? Odwołajcie ją teraz lub podobnie jak w grudniu wieczorem. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.