Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jacek Kurzępa o bohaterskiej obronie Domu Katolickiego

Jacek Kurzępa o bohaterskiej obronie Domu Katolickiego

Jacek Kurzępa mówił o wydarzeniach zielonogórskich z maja 1960 i o otwartej dziś wystawie poświęconej tym wydarzeniom. Wyraził szacunek dla uczestników obrony Domu Katolickiego, przypomniał represje po protestach i wezwał mieszkańców do udziału w obchodach 28 maja oraz do lektury publikacji na ten temat.

Zawartość przemówienia


Mówił o historycznych chwilach obrony Domu Katolickiego w maju 1960 roku, o masowym proteście mieszkańców Zielonej Góry - wówczas około 5 tysięcy osób w mieście 40-tysięcznym - oraz o represjach, które nastąpiły później; w przemówieniu padają liczby "300 tysięcy aresztowano, blisko 200 wskazano".

Wystawa i apel do mieszkańców


Podkreślił, że dzięki staraniom Społecznego Komitetu obchodów oraz otwartej wystawie wydarzenia są dziś szerzej przypominane. Zachęcał Zielonogórzan do masowego uczestnictwa w uroczystościach 28 maja i do zapoznania się z artykułami w Gazecie Lubuskiej oraz wydawnictwem Historia poświęconym wydarzeniom zielonogórskim.

Postać księdza Kazimierza Michalskiego


Zwrócił uwagę na rolę proboszcza parafii, księdza Kazimierza Michalskiego, byłego żołnierza i więźnia obozów koncentracyjnych, który według niego wykazał się niezłomnością wobec komunistów i stał się bohaterem walki o wolność religii i honor.

Jacek Kurzępa — klatka z wypowiedzi: Jacek Kurzępa o bohaterskiej obronie Domu Katolickiego (24.05.2017)

Tożsamość miasta i konsekwencje upamiętnienia


Mówił o znaczeniu wydobywania tej historii dla budowania tożsamości miasta - połączeniu wczesnych lat polskiej obecności na ziemiach zachodnich z ich charyzmatem i oddaniem Polsce. Wyraził nadzieję, że upamiętnienie zrywu z maja 1960 przyczyni się do wyróżnienia oblicza Zielonej Góry, "by Zielona Góra nie była nijaka, a już na pewno nie czerwona".

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Zielonogórzanie i szerzej Lubuszanie. W tych dniach dzięki staraniom Społecznego Komitetu Obchodów Wydarzeń Zielonogórskich z roku 1960 pod kierownictwem wojewody Roberta Palucha i księdza biskupa Tadeusza Lityńskiego możemy wrócić do tych historycznych chwil, ukazać je szerzej, liczniejszej publiczności tu w Sejmie przez fakt otwarcej dzisiaj wystawy, ale także dla wielu z nas jest to szczególna okazja, by odkryć przemilczaną przez lata niewystarczająco eksponowaną historię heroicznej obrony Domu Katolickiego w maju 1960 roku przez ówczesnych Zielonogórzan. Zachęcając Was, mieszkańcy Zielonej Góry, do masowego uczestnictwa w uroczystościach, które będą odbywać się 28 maja w mieście, proponuję, byście swoją obecność na nich poprzedzili lekturą licznych artykułów, chociażby z dzisiejszej Gazety Lubuskiej o konferencji na ten temat, czy wydawnictwa Historia poświęconego w całości wydarzeniom zielonogórskim. Wydaje mi się, że jest to przydatne, by zrozumieć późniejszy trudny czas samego indoktrynowanego bezlitośnie miasta i siłowego kształtowania pożądanej sowieckiej toższamości mieszkańców. Potężny cios zadany katolickiej większości społeczności Zielonej Góry przez fakt ograniczania jego wolności religijnych i praktyk odbierania domu katolickiego zaowocował masowym protestem ludności. Szacuje się, że w niespełna podówczas w 40-tysięcznym mieście Zielonej Górze na ulicę wyległo ich około 5 tysięcy. 300 tysięcy aresztowano, blisko 200 wskazano. Represje i opresje trwały latami. Na czele protestu stał proboszcz parafii, ksiądz Kazimierz Michalski, były żołnierz więzień obozów koncentracyjnych, który wykazał się niezłomnością również wobec komunistów i ich zakusów do wyrugowania wpływów Kościoła w komunizowanej Polsce. Stał się bohaterem, walczącym o Boga i honor. Za nim poszli Zielonogórzanie. Jeśli zatem dziś z sejmowej trubyny o tym mówię, to z dwóch powodów. Respektu i szacunku wobec ludzi, którzy stanęli w obronie wolności religii, Kościoła i wspólnoty. Ale także dlatego, że mam nadzieję, iż wydobywanie z niepamięci historycznej miasta tego bohaterskiego zrywu, jej mieszkańców, zaowocuje nowym dobrem. Choćby budowaniem świadomie tożsamości miasta i jego mieszkańców na heroizmie poprzedników wydarzeń z maja 1960 roku. Choćby połączeniem się ponownie życiodajnym krwiobiegiem między wczesnymi laty polskiej obecności na ziemiach zachodnich z ich charyzmatem, gościńcem kulturowym ludzi z Kresów i oddaniem Polsce, a współczesnością. Nadaniem obliczu miasta cech wyróżniających, szczególnych, ponętnych i pięknych tak, by Zielona Góra nie była nijaka, a już na pewno nie czerwona. Dziękuję bardzo Pani Pośle.