Arkadiusz Marchewka krytykuje sprzedaż stoczni w Świnoujściu
Arkadiusz Marchewka skrytykował sprzedaż majątku stoczniowego i masowe zwolnienia pracowników w Świnoujściu. Twierdzi, że zapowiadana odbudowa przemysłu stoczniowego odbywa się poprzez likwidowanie stoczni.
Skala zwolnień i zarzuty wobec planów
Marchewka wskazał, że w Świnoujściu prawie 200 osób zostało zwolnionych tylko dlatego, że ma być sprzedany majątek stoczni. Podkreślił, że tłumaczenie sprzedaży jako działań ratunkowych stoi w sprzeczności z faktycznymi konsekwencjami dla załogi.
Przeniesienie infrastruktury i ograniczenia dla kupca
Według niego zarząd przeniósł całą infrastrukturę ze Świnoujścia do Szczecina i zabronił nabywcy prowadzenia działalności związanej z remontami statków. Marchewka argumentował, że takie działania świadczą o tym, iż działalność remontowa w miejscu stoczni jest opłacalna.
Krytyka zarządu i warunek odbudowy
Marchewka skrytykował osoby zarządzające stocznią i ostrzegł, że pozostawienie jej w takich rękach może doprowadzić do jeszcze większej katastrofy. Zaznaczył, że stocznię można uratować tylko przy fachowej i dobrej organizacji działalności.
Pytania o przyszłość terenu i los pracowników
Wystąpienie zakończył pytaniami do ministra o to, czy ktoś zgłosił się chętny na zakup terenu po stoczni w Świnoujściu i co stanie się z zwolnionymi stoczniowcami. Podkreślił potrzebę jasnej odpowiedzi dotyczącej zagospodarowania terenu i przyszłości pracowników.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, zapowiadaliście odbudowę przemysłu stoczniowego, ale nikt nie wyobrażał sobie, że będziecie odbudowywać przemysł stoczniowy, likwidując stocznię. W Świnoujściu prawie 200 osób zostało zwolnionych tylko dlatego, że chcecie sprzedać majątek stoczni i mówicie, że to po to, aby tę stocznię ratować. I wiecie, Szanowni Państwo, co ten zarząd tej stoczni zrobił. Przeniósł całą infrastrukturę ze Świnoujścia do Szczecina. I temu, kto kupi ten kawałek terenu, na którym była stocznia, zabronił prowadzenia działalności związanej z remontami statku. O czym to świadczy? To świadczy o tym, że taka działalność w tym miejscu właśnie się opłaca. Tylko trzeba ją dobrze, fachowo zorganizować. Ale jeżeli Wy będziecie dawać do zarządzania tą stocznią takie osoby, jakie dzisiaj nią zarządzają, to się skończy jeszcze większą katastrofą. Stoczniowcy na bruku, przed świętami to zrobiliście, więc pytam Panie Ministrze, czy w piątek zgłosił się ktokolwiek, kto jest chętny na zakup tego terenu po stoczni w Świnoujściu. Proszę o odpowiedź na pytanie, czy ktoś ten teren zagospodaruje i co się stanie z tymi stoczniowcami? Dziękuję.