Tomasz Nowak: Ostrzeżenie o utracie suwerenności energetycznej
Tomasz Nowak mówił o sytuacji energetycznej kraju, ostrzegając, że brak racjonalnego miksu energetycznego i decyzje rządu prowadzą do wzrostu cen energii oraz osłabienia pozycji eksportowej. Podawał dane o wzroście cen o 55% między lipcem 2017 a lipcem 2018, prognozie około 30% na 2019 oraz ryzyku deficytu mocy od 2022 roku.
Najważniejsze tezy
Tomasz Nowak podkreślił, że energia elektryczna jest dobrem wymienialnym, a pakiet zimowy zakłada lepszą integrację rynków i regionalną wymianę. Zaznaczył, że wytwarzanie energii po możliwie najniższej cenie i zdolność do zaopatrzenia kraju to element suwerenności państwa.
Dane o cenach i handlu
Wskazał wzrost cen energii elektrycznej o 55% między lipcem 2017 a lipcem 2018 oraz prognozę kolejnego wzrostu około 30% na 2019. Poinformował też, że w skali roku 2018 eksport energii wzrósł o 40% względem 2017, jednocześnie od trzech lat trwa proces zwiększania importu i zmniejszania eksportu, co prowadzi do stawania się importerem netto.
Krytyka działań rządu i miksu energetycznego
Skrytykował brak racjonalnego miksu energetycznego oraz opieszałość rządu w podejmowaniu decyzji, m.in. w sprawie odkrywki ościsłowo dla ZTPAK, i niechęć wobec odnawialnych źródeł energii. Zaznaczył, że aukcje dla energetyki wiatrowej wykazują ceny poniżej 200 zł za megawatogodzinę na 15 lat, zbliżone do cen hurtowych w Niemczech i niższe od cen hurtowych w Polsce o około 70 zł.
Konsekwencje i prognozy
Według niego konsekwencją obecnej polityki będą pogłębiający się spadek zdolności eksportowej, rosnący import tańszej energii z Niemiec, Szwecji i Czech oraz prognozowany od 2022 roku deficyt mocy wytwórczych, co ma wpływ na bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izba. Internacjonalizacji podlegają dobra wymienialne. Podmiotem tej działalności są przedsiębiorstwa działające za granicą. Takim dobrem jest energia elektryczna. W świetle ustaleń pakietu zimowego zakłada się lepszą integrację rynków, szczególnie w wymianie regionalnej. Energia elektryczna i wytwarzanie po jak najniższej cenie i zdolność do zaopatrzenia w nią całego kraju jest także kwestią polityczną. To gwarant suwerenności kraju. Tymczasem w wyniku działań rządu, braku racjonalnego miksu energetycznego, nasza pozycja w regionie jako wytwórcy energii konkurencyjnej na rynku regionalnym dramatycznie maleje. Wzrost cen energii elektrycznej np. lipiec 2017 do lipca 2018 wynosi 55%. Na 2019 spodziewamy się kolejnego wzrostu około 30%. Tym samym maleje nasza zdolność eksportowa, a rośnie otwartość na import tańszej energii z Niemiec, Szwecji czy Czech. W skali roku 2018 jest wzrost eksportu energii elektrycznej w stosunku do 2017 o 40%. I proces ten trwa wyraźnie od trzech lat. Zwiększenie importu na rzecz zmniejszenia eksportu. Stajemy się importerem netto. I proces ten będzie się pogłębiał. Od 2022 roku przewiduje się zwiększający się deficyt możliwości wytwórczych. Tym bardziej dziwi lekkość, z jaką rząd nie wydaje decyzji np. w sprawie odkrywki ościsłowo dla ZTPAK, ale i niechętny jest dla odnawialnych źródeł energii. A tymczasem na aukcjach energii elektrycznej z wiatru cena energii staje się konkurencyjna i wynosi poniżej 200 zł za megawattogodzinę na 15 lat. I zbliża się do obecnych cen hurtowych np. w Niemczech i jest niższa od cen hurtowych w Polsce około 70 zł. Na dziś. Dlaczego rząd, stąd pytanie, jest defensywny i doprowadza do dramatycznego wzrostu cen energii i powoduje, że eksport energii elektrycznej maleje, a wzrasta import. Moda na eksport na pewno nie dotyczy energii elektrycznej. Dziękuje za uwagę.