Arkadiusz Myrcha ostrzega przed inwigilacją milionów
Arkadiusz Myrcha krytycznie odniósł się do proponowanej ustawy, twierdząc, że pod pretekstem wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego rozszerzane są uprawnienia służb. Ujawnił obawy, że projekt poszerza katalog czynności operacyjnych i wyłącza spod bieżącej kontroli pozyskiwanie danych telekomunikacyjnych.
Krytyka projektu ustawy
Arkadiusz Myrcha pyta, dlaczego w proponowanym brzmieniu ustawy dochodzi do poszerzenia katalogu czynności operacyjnych, skoro - jego zdaniem - o tym nie ma mowy w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.
Wyłączenie kontroli nad danymi telekomunikacyjnymi
Myrcha zwraca uwagę, że projekt wyłącza spod bieżącej kontroli pozyskiwanie tzw. danych telekomunikacyjnych, co jego zdaniem stwarza ryzyko nadużyć.
Zakres danych wskazany w wypowiedzi
W przemówieniu wymienione zostały przykłady danych telekomunikacyjnych, które - zgodnie z ustawą o oświadczeniu usług drogą elektroniczną - obejmują numery PESEL, adresy zameldowania i adresy skrzynek internetowych.
Oskarżenie o wprowadzanie w błąd społeczeństwa
Arkadiusz Myrcha oskarża autorów projektu o wprowadzanie milionów Polaków w błąd i wzywa do wyjaśnień na łamach debaty na temat zakresu uprawnień służb i ochrony danych osobowych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Pośle, analizując przepisy proponowanej ustawy, można dojść do przekonania, że pod płaszczem wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego realizowane jest marzenie nieobecnego dzisiaj Jarosława Kaczyńskiego o inwigilacji milionów Polek i Polaków. Proszę nie przeszkadzać, Panie Pośle. Proszę mi wytłumaczyć, co jest przyczyną poszerzenia katalogu czynności operacyjnych. O tym nie ma mowy w orzeczeniu. Co więcej, wyłącza się spod bieżącej kontroli pozyskiwanie tzw. danych telekomunikacyjnych. A co do nich należy? Zgodnie z ustawą o oświadczeniu usług drogą elektroniczną zaliczamy do nich. Numery PESEL, adresy zameldowania, adresy skrzynek internetowych. O tym też nie ma mowy w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Panie Pośle, proszę odpowiedzieć, dlaczego miliony Polaków wprowadzacie w błąd. Dziękuję bardzo.