Ireneusz Zyska: Krytyka KRS i obrona prerogatywy prezydenta
Ireneusz Zyska przedstawił stanowisko Koła Poselskiego Wolni i Solidarni dotyczące informacji z działalności Krajowej Rady Sądownictwa za 2015 rok. Skrytykował podejście Rady wobec prerogatywy prezydenta w powoływaniu sędziów i wezwał do zmian w przygotowaniu oraz nadzorze kadr sądownictwa.
Ocena roli KRS
- Zyska podkreślił, że Krajowa Rada Sądownictwa jest konstytucyjnym organem stojącym na straży niezależności sądów, ale krytykował pogląd rzecznika KRS, sędziego Waldemara Żurka, że "to KRS wybiera, a prezydent tylko mianuje sędziów". Zdaniem mówcy takie podejście mogłoby sprowadzać prezydenta do roli notariusza.
Prezydencka prerogatywa
- Zyska stwierdził, że powoływanie sędziów należy traktować jako prerogatywę prezydenta Rzeczypospolitej i że prezydent ma pełne prawo odmówić powołania. Zasugerował, iż sporządzenie uzasadnienia odmowy mogłoby ograniczyć podejrzenia o arbitralność i wzmocnić mechanizm check and balance.
Przygotowanie kandydatów na sędziów
- Mówca odniósł się do informacji Rady, iż wielu kandydatów nie miało samodzielnej praktyki prawniczej, co utrudnia ocenę ich przydatności. Zyska podkreślił, że weryfikacji predyspozycji osobowościowych i decyzyjności może dokonać jedynie sąd i sala sądowa, dlatego postulował współkształtowanie przez KRS procesu aplikacji w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oraz nadzór nad kształceniem ustawicznym.
Postulaty dotyczące organizacji sądów i etyki
- Zyska opowiedział się za nowelizacją ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, zwracając uwagę na konieczność precyzyjnych przepisów dotyczących nadzoru ministra sprawiedliwości nad administracją sądów. Zwrócił też uwagę na potrzebę trwałego rozwiązania zwiększającego płace personelu pomocniczego, zwłaszcza asystentów sędziów.
Brak reakcji KRS i polityczne zaangażowanie sędziów
- Mówca zauważył brak informacji w sprawozdaniu o przypadkach łamania zasad etyki przez sędziów angażujących się w działalność polityczną oraz brak reakcji Rady na niekonstytucyjne działania prezesa Trybunału Konstytucyjnego, co uczyniło sprawozdanie niepełnym. Krytykował również zaangażowanie Rady w organizację kongresu sędziów jako wkroczenie w bieżący spór polityczny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w imieniu Koła Poselskiego, Wolni i Solidarni przedstawiam stanowisko dotyczące informacji z działalności Krajowej Rady Sądownictwa w 2015 roku. Krajowa Rada Sądownictwa to szczególny, konstytucyjny organ władzy państwowej, funkcjonalnie związany z władzą sądowniczą, stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jednym z najważniejszych zadań Krajowej Rady Sądownictwa jest ocena kandydatów na stanowiska sędziego i przedstawienie prezydentowi Rzeczpospolitej wniosków o ich powołanie. Jak możemy przeczytać przekazanej informacji, Rada dokonuje wyboru tych kandydatów, którzy jej zdaniem dają najwyższe gwarancje należytego sprawowania urzędu. Chodzi tu zarówno o gwarancję profesjonalizmu, jak i posiadania tzw. nieskazitelnego charakteru oraz takich cech, które pozwalają przyjąć m.in., że jako sędziowie osoby te będą się kierowały zasadą niezawisłości. W tym kontekście chciałbym odnieść się do postanowienia prezydenta Rzeczpospolitej z czerwca bieżącego roku o odmowie powołania dziesięciu sędziów wskazanych przez Radę. Rzecznik KRS, sędzia Waldemar Żurek, komentując sprawę wyraził pogląd, iż to KRS wybiera, a prezydent tylko mianuje sędziów. Takie podejście, z którym nie sposób się zgodzić, sprowadzałoby prezydenta do roli swoistego notariusza, mistrza ceremonii uświetniającego wybór sędziów. Tymczasem powoływanie sędziów należy traktować jako prerogatywę prezydenta Rzeczpospolitej. Ma on pełne prawo odmówić powołania. Kwestią dyskusyjną jest, czy odmowa powinna wiązać się ze sporządzeniem uzasadnienia. Z pewnością pozwoliłoby to na uniknięcie podejrzeń o arbitralność. Faktem jest jednak, że istotą trójpodziału władz jest wzajemny system kontroli pomiędzy poszczególnymi władzami, zgodny z zasadą check and balance. Władza sądownicza nie jest spod tego mechanizmu wyłączona i nie może stawać się swoistym państwem w państwie. Podejście Rady do prezydenckiej prerogatywy powołania lub odmowy powołania sędziów dziwi tym bardziej, gdy powołamy kolejny fragment informacji. Czytamy w nim, że realizację najważniejszej z kompetencji KRS utrudniał fakt, że większość osób aspirujących do urzędu sędziego nie miała samodzielnej praktyki prawniczej. Brakowało zatem bardzo istotnego elementu do oceny ich przydatności do pełnienia funkcji sędziowskich. Jakim jest umiejętność stosowania prawa w praktyce? Rada nie miała możliwości sprawdzenia predyspozycji osobowościowych i charakterologicznych kandydatów na urząd sędziego, weryfikacji ich decyzyjności czy stosunku do ludzi z uwzględnieniem stron postępowania składu sędziowskiego czy pracowników sądu. Bowiem taką możliwość może dać tylko sąd i sala sądowa. Ponadto Rada powołuje się na problemy w działaniu systemu teleinformatycznego obsługującego zgłoszenia na wolne stanowiska sędziowskie. W świetle tych spostrzeżeń aktywna rola Prezydenta Rzeczpospolitej w ocenianiu wniosków o powołanie sędziów jest więc szczególnie zasadna. Zgodzić się natomiast należy ze spostrzeżeniem, że rola KRS nie powinna być redukowana do oceny przydatności kandydatów do pełnienia służby sędziowskiej. Biorąc pod uwagę artykuł 186 ust. 1 Konstytucji niezbędne powinno być stworzenie warunków do współkształtowania przez Radę procesu przygotowania kandydatów podczas aplikacji sądowej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, jak również do nadzoru nad procesem kształcenia ustawicznego już po dokonaniu nominacji. Niezbędne jest również przygotowanie nowelizacji ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych, szczególnie w zakresie precyzyjnych przepisów dotyczących nadzoru ministra sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów. Podsumowując wymienione na stronach 57-59 sprawozdania postulaty Rady co do aktualnych problemów i potrzeb z wymiaru sprawiedliwości należy w większości uznać je za zasadne. W szczególności należy uznać za konieczny do spełnienia postulat wprowadzenia trwałego rozwiązania systemowego, który umożliwi w kolejnych latach zwiększenie poziomu płac personelu pomocniczego w sądach powszechnych, zwłaszcza asystentów sędziów. W sprawozdaniu zabrakło niestety informacji na temat przypadków ułamania przez sędziów zasad etyki zawodowej w kontekście angażowania się przez nich w bieżącą działalność polityczną oraz o podjętych przez Krajową Radę Sądownictwa działaniach wynikających z jej ustawowego obowiązku czuwania nad przestrzeganiem tychże zasad, a także przyczyn braku reakcji Rady na niekonstytucyjne działania prezesa Trybunału Konstytucyjnego, co czyni sprawozdanie niepełnym. Dodatkowo należy wskazać, że zaangażowanie Rady w zorganizowanie kongresu sędziów jest angażowaniem się w bieżący spór polityczny, co nie powinno mieć miejsca. Dziękuję bardzo. Dziękuję.