Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Gabriela Lenartowicz krytykuje "dobrą zmianę" i projekt ustawy

Gabriela Lenartowicz krytykuje "dobrą zmianę" i projekt ustawy

Gabriela Lenartowicz w wystąpieniu z 12 lipca 2017 r. ostro skrytykowała tzw. "dobrą zmianę", określając ją jako zmianę jedynie semantyczną. Powiedziała, że zmiana polega na przewracaniu znaczeń słów i upartyjnianiu instytucji.

Krytyka 'dobrej zmiany'


Gabriela Lenartowicz argumentowała, że "Wasza zmiana polega na zmianie znaczenia słów" i że wystarczy zmienić słownik, by zafałszować pojęcia. Zwróciła uwagę, że prawo może przestać znaczyć prawo, a wolność - wolność.

Ocena Narodowego Instytutu


Lenartowicz stwierdziła, że Narodowy Instytut w praktyce znaczy partyjny, krytykując upolitycznienie takiej instytucji. W jej ocenie nazewnictwo ma tu służyć maskowaniu rzeczywistych zmian w organizacji państwowych struktur.

Społeczeństwo obywatelskie i finansowanie


Według Lenartowicz społeczeństwo obywatelskie w tym ujęciu to w istocie "dwór plus drugi sort służba", a organizacje mają być obsługą politycznych interesów. Ostrzegała, że na czele może stanąć "dyrektor Instytutu, ekonom, który będzie rozdawał z pańskiej kasy datki klakierom", co obrazuje jej zarzuty o instrumentalne finansowanie NGO.

Gabriela Lenartowicz — moment z wystąpienia: Gabriela Lenartowicz krytykuje "dobrą zmianę" i projekt ustawy (12.07.2017)

Forma wypowiedzi i pytanie retoryczne


W swoim wystąpieniu Lenartowicz użyła ironii i mocnej retoryki, kończąc słowami "I miało być pytanie, nieprawdaż?". Jej ton był krytyczny i polemiczny, skoncentrowany na języku i mechanizmach wprowadzanych zmian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Ja już kiedyś nazwałam w tej Izbie, z tego miejsca, tę Waszą tak zwaną dobrą zmianą, zmianą li tylko semantyczną. Bo Wasza zmiana polega na zmianie znaczenia słów. I w tym kontekście nie musicie nawet konstytucji zmieniać. Wystarczy zmienić wielki słownik języka polskiego i zapiszecie, bo już prawo przecież nie prawo znaczy tylko bezprawie, wolność znaczy zniewolenie. I w tym kontekście można też zacząć tę ustawę od słowniczka, bo przecież Narodowy Instytut znaczy partyjny. Społeczeństwo obywatelskie to w Waszym wydaniu w istocie dwór plus drugi sort służba. A na jej czele stoi dyrektor Instytutu, ekonom, który będzie rozdawał z pańskiej kasy datki klakierom, bo tak postrzegacie rolę organizacji pozarządowych. I miało być pytanie, nieprawdaż?