Piotr Pyzik o izbach rolniczych: apel o poważną debatę
Piotr Pyzik wygłosił oświadczenie dotyczące projektu ustawy o izbach rolniczych. Wyraził poparcie dla urealnienia samorządowego charakteru izb, ale skrytykował pomysł powiązania ich wyborów z samorządem terytorialnym i wezwał do szerokiej debaty.
Najważniejsze uwagi
Ocenił, że przedstawiony projekt zmierza w interesującym kierunku i ma na celu dekompozycję dotychczasowych struktur obarczonych nieformalnymi zależnościami, jednak powiązanie wyborów do organów izb rolniczych ze strukturą samorządu terytorialnego wydaje mu się niefortunne i niekorzystne.
Zasadnicze pytanie o status samorządów gospodarczych
Zadał pytanie, czy samorządy gospodarcze mają być dobrowolnymi stowarzyszeniami finansowanymi ze składek i bez ustawowych prerogatyw, czy też elementami struktury państwa. Podkreślił potrzebę poważnej debaty nad rolą samorządów różnych grup zawodowych i państwowej opieki nad nimi.
Możliwe rozwiązania i konsekwencje
Zwrócił uwagę, że jeśli samorządy miałyby być elementem państwowej struktury, należałoby je logicznie i systemowo powiązać z odpowiednimi instytucjami państwowymi. Jako przykład instytucji naturalnie związanej z rolnikami wskazał Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rozwiązania hybrydowe uznał za groteskowe.
Osobiste odniesienie i kontekst
Na początku oświadczenia przypomniał o nadchodzącej rocznicy wydarzeń na Wołyniu oraz o osobistym odniesieniu do imienin, podkreślając pamięć o poległych bohaterach. Swoje wystąpienie zakończył podziękowaniem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izba, również chciałbym się przyłączyć do słów Pani Poseł Tymarzowskiej i powiedzieć, że dzisiaj, gdy za cztery dni będziemy obchodzili kolejną rocznicę od tych wydarzeń, które miejsce na Wołyniu, czyli takiego świętego Piotra w wydaniu prawosławnym, to będzie akurat 14 dni od moich imieni. I powiem tak, że pamięć tych dni zawsze w nas zostanie, tak jak pamięć o wszystkich naszych bohaterach, którzy zginęli przez wieki, po to, żebyśmy dzisiaj tu w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej po polsku stanowili polskie prawo. Chciałbym przejść do kwestii, w których chciałbym poruszyć w swoim oświadczeniu, czy do kwestii relacji państwa samorządu gospodarczego w aspekcie pierwszego czytania podstawickiego projektu ustawy o zmianie ustawy o izbach rolniczych, które dzisiaj mają miejsce w naszym Sejmie. Przedstawiony projekt liczy w interesującym kierunku, związany jest bowiem z propozycją dekompozycji obecnej formy obarczonych licznymi informalnymi zależnościami struktur. Zamyśle wnioskodawców ma być, jak sądzę, krokiem w kierunku urealnienia samorządowego charakteru izb rolniczych. Tnie w nim jednak powinien ankament. Powiązanie procesów wyborów do organów samorządu gospodarczego rolników ze strukturą samorządu terytorialnego wydaje się niefortunne, a wręcz niekorzystne. Analogicznie można by zapytać, czy zasadnym byłoby powiązanie wyboru samorządu zawodowego np. szefców z radami osiedlowymi. Moim zdaniem Polsce potrzebna jest poważna debata na temat roli samorządów gospodarczych różnych grup zawodowych i państwowej opieki nad nimi. Czy mają być to stowarzyszenia dobrowolnie zrzeszających się przedstawicieli danego zawodu, finansowane ze składek, nie posiadające żadnych ustawowych prerogatyw innych niż gwarantowane przez prawo o stowarzyszeniach? Czy może mają być to elementy struktury państwa? Wówczas należałoby powiązać je w logiczny i systemowy sposób odpowiadający tym strukturom w prosty i czytelny sposób. Do takiej instytucji, która naturalnie jest im bliska z powodu innych obowiązków. W przypadku rolników np. Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rozwiązania będące rodzajem hewrydy tych dwóch filozofii wydają się raczej groteskowe. Na coś jednak musimy się zdecydować. Dziękuję przejmie.