Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Małgorzata Pępek: Krytyka ustawy kadrowej i władzy ministra

Małgorzata Pępek: Krytyka ustawy kadrowej i władzy ministra

Małgorzata Pępek skrytykowała nowy projekt ustawy kadrowej, wskazując, że zwiększa on wpływ ministra na obsadę stanowisk. Zajęła stanowcze stanowisko, nazywając działania rządu wstydem i pytając o naruszenie trójpodziału władzy.

Zarzuty wobec ustawy kadrowej


Małgorzata Pępek zwróciła uwagę, że projekt zmierza w kierunku zwiększenia wpływu ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk. Podkreśliła, że zapis umożliwiający ministrowi odwoływanie prezesów budzi poważne zastrzeżenia.

Ryzyko nacisku na prezesów


Pępek ostrzegała, że możliwość odwołania prezesów sprawi, iż obecni prezesi będą czuli na gardle rękę ministra i będą narażeni na zwolnienie w razie nieposłuszeństwa. Przytoczyła to jako argument przeciwko mechanizmom zwiększającym zależność kadr od władzy wykonawczej.

Pytanie o trójpodział władzy


W wystąpieniu zwróciła się bezpośrednio do ministra, pytając, czy takie rozwiązania mają być podstawą funkcjonowania trójpodziału władzy. Zakwestionowała zasadność zmian z perspektywy równowagi władz.

Małgorzata Pępek — moment z wypowiedzi: Małgorzata Pępek: Krytyka ustawy kadrowej i władzy ministra (24.05.2017)

Ocena i ton wystąpienia


W przemówieniu dominowała krytyka i wyraźne zaniepokojenie działaniami rządu - słowa "wstyd" i "ogromny wstyd" pojawiły się jako mocne podsumowanie oceny Pępek.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Rośnie w siłę władza pana ministra Ziobro. Mamy kolejną ustawę kadrową. Rząd PiSu już nawet nie kryje się z tym, że wprowadza zmiany w ustawach, żeby obsadzić stołki swoimi. To jest wstyd. Ogromny wstyd. Jak czytamy w uzasadnieniu, projekt zmierza w kierunku zwiększenia wpływu ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk. Zapis, że minister będzie mógł odwołać prezesów jest chyba jeszcze gorszy niż odwołanie z automatu po wejściu w życie nowelizacji. Oznacza, że obecni prezesi będą czuli na gardle rękę ministra, bo w razie nieposłuszeństwa może ich zwolnić. Panie ministrze, czy na tym ma polegać trójpodział władzy? Dziękuję. Dziękuję.