Jerzy Meysztowicz krytykuje wydatki na telewizję: prawie miliard
Jerzy Meysztowicz w wystąpieniu z 9 listopada 2017 r. ostro skrytykował plan przeznaczenia prawie miliarda złotych na publiczną telewizję, nazywając ją „tubą propagandową”. Wyraził stanowisko, że środki publiczne nie powinny finansować programów pełniących funkcję reklamy wyborczej i zaapelował o inne priorytety wydatkowania.
Krytyka finansowania telewizji
Jerzy Meysztowicz zarzucił, że propozycja przeznaczenia niemal miliarda złotych na media publiczne służy propagandzie. Podkreślił, że większość programów informacyjnych i publicystycznych według niego przypomina „reklamówkę wyborczą”, co nie uzasadnia tak dużych wydatków z budżetu.
Apel o przekierowanie środków na ochronę zdrowia
Meysztowicz proponował, by zamiast finansować media za pieniądze publiczne, rozważyć przeznaczenie tych środków na ochronę zdrowia. Wskazał, że pieniądze te mogłyby być wykorzystane na wsparcie protestów rezydentów i innych potrzeb systemu ochrony zdrowia.
Zarzuty o faworyzowanie i premię dla znajomej
Meysztowicz odniósł się do usuniętej z telefonu informacji o tym, „ile prezes Kurski dał premii swojej znajomej”, sugerując faworyzowanie znajomych przy przydziale środków. Sugerował też, że finansowanie powinno pochodzić z dotacji partyjnych, jeśli media mają prowadzić działalność o charakterze politycznym.
Ocena priorytetów i krytyka politycznych interesów
W wystąpieniu Meysztowicz krytykował priorytety polityczne, twierdząc, że ważniejsze są „stołki” i pieniądze dla przyjaciół niż sprawy publiczne. Skrytykował także ratowanie, jak to ujął, „bankruta, któremu nawet żaden bank nie jest w stanie wypłacić kredytu”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałko, Wysoka Izbo. Panie pośle, dlaczego pan z telefonu wykasował informacje, ile prezes Kurski dał premii swojej znajomej? Ta wiadomość jakoś znikła z pana. Nie wymieniłem pana z nazwiska, może pan wrócić. Wrócę zaraz. Zaraz wrócę. Proszę państwa, chcecie państwo przeznaczyć na tubę propagandową prawie miliard złotych. Większość programów publicystycznych i informacyjnych to tak, jakby wyjąć wasza reklamówka wyborcza. Dlaczego my mamy za to płacić? Weźcie sobie te pieniądze z dotacji, którą dostajecie na partię. To jest miejsce, z którego powinno się finansować te pieniądze. I pytanie, dlaczego nie chcecie przerzucić tych pieniędzy na ochronę zdrowia? Was nie interesują protesty rezydentów. Nie interesuje was głodówka, którą oni przeprowadzili. Bo co was to interesuje? Ważne są wasze stołki, ważne są pieniądze dla swoich przyjaciół, a ratujecie bankruta, któremu nawet żaden bank nie jest w stanie wypłacić kredytu, bo bankrutom się nie udziela kredytu. Dziękuję bardzo.