Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldemar Andzel przypomina bitwę w Miodusach Pokrzywnych

Waldemar Andzel przypomina bitwę w Miodusach Pokrzywnych

Waldemar Andzel przypomniał przebieg bitwy w Miodusach Pokrzywnych z 1945 roku i podkreślił jej znaczenie moralne. Przypomniał udział 1 Szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK oraz oddziału Władysława Łukasiuka „Młota” w starciu z oddziałami NKWD, UB i LWP.

Szczegóły bitwy


- Według relacji Andzela do walki doszło 18 sierpnia 1945 roku, kiedy 1 Szwadron 5 Brygady Wileńskiej AK pod dowództwem porucznika Zygmunta i oddział Młota starły się z grupą operacyjną NKWD, UB i Wojsk Ludowych. Walka rozegrała się we wsi Miodusy Pokrzywne, w czasie gwałtownej ulewy.

Przebieg starcia


- NKWD i UB schronili się w wielkiej stodole na skraju wioski, która została podpalona przy użyciu rakiety i amunicji zapalającej. Po około dwóch godzinach starcie zakończyło się zniszczeniem grupy operacyjnej po wystrzeleniu przez nią całej amunicji i wyrzuceniu granatów.

Skutki i represje


- W wyniku bitwy zginęło kilkudziesięciu oficerów i żołnierzy NKWD oraz kilku funkcjonariuszy UB. Nastąpiły represje i obławy NKWD i UB, aresztowano między innymi kilku rannych żołnierzy. Odwody, wspomagane samochodem pancernym, podjęły później walkę bez większego efektu, a pobliski oddział NSZ nie podjął współpracy z akowcami.

Waldemar Andzel — klatka z wypowiedzi: Waldemar Andzel przypomina bitwę w Miodusach Pokrzywnych (27.08.2013)

Przyjęcie mieszkańców i pamięć


- Andzel przypomniał, że przed bitwą partyzanci zostali serdecznie przyjęci w Jabłonnie - uczestniczyli w mszy, wizytach na plebanii i zabawie z mieszkańcami. Porucznik Zygmunt przedostał się później przez zieloną granicę do Argentyny, potem do USA i - według przedstawionej relacji - żyje do dziś w Arizonie w wieku 95 lat. Na cmentarzu w Parlajewie znajduje się mogiła żołnierzy poległych w Miodusach Pokrzywnych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. 68 lat temu polskie podziemie niepodległościowe, tzw. żołnierze wyklęci, odniosło jedno ze swoich największych zwycięstw w miodusach pokrzywnych. Bitwa ta obok bitwy pod Kuryłówką i w Lesie Stockim była jedną z trzech największych bitew oddziałów podziemia antykomunistycznego stoczonych w powojennej Polsce. 18 sierpnia 1945 roku 1 Szwadron 5 Brygady Wileńskiej AK pod dowództwem porucznika Zygmunta Błażejwicza Zygmunta i oddział podporucznika Władysława Łukasiuka Młota stoczyli bitwę z oddziałami NKWD, UB i LWP pacyfikującymi tereny Podlasia. Walka zakończyła się całkowitym zniszczeniem grupy operacyjnej siejącej do tej pory po strach wśród okolicznej ludności oraz śmiercią jej dowódcy. 25 rocznicę Cudu nad Wisłą 3 Szwadrony odtworzonej 5 Pileńskiej Brygady AK i oddział Młota wkroczyły w zwartej kolumnie do Jabłony Lackiej, w której właśnie odbywały się odpust. Po mszy świętej Zygmunt przemawiał do mieszkańców, którzy błagali o ratunek przed sowiecką ekspedycją dowodzoną przez zbrodniarza z NKWD Wasilię Grypkę, doradcą UB w Bielsku Podlaskim, wspieraną przez Wojsk Ludowe z 1 Dywizji Piechoty. Po mszy świętej kadra brygady została zaproszona wraz z goszczącymi w Jabłonnie duchowieństwem na plebanie na obiad do księdza Prałata Fiałkowskiego. Żołnierze wzięli natomiast udział w zabawie zorganizowanej przez mieszkańców. Mieszkańcy zgotowali partyzantom serdeczne przyjęcie, na każdym kroku spotykali się z objawami życzliwości, kobiety wręczały kwiaty. W nocy z 15 na 16 sierpnia pierwszy Szwadron Zygmunta w sile stu partyzantów wraz z oddziałem Młota przeprawił się przez Bóg i po dwóch dniach stanął we wsi Miodusy Pokrzywne. Właśnie w tej wsi, gdzie nocowali AK-owcy doszło do starcia. Grupa operacyjna podeszła pod wioskę i w tym momencie zerwała się gwałtowna ulewa. NKW-10 i UB-cy schronili się w Wielkiej Stodole na skraju wioski i tam przyjęli obronę przed atakującymi Polakami. Większość z nich zginęła po podpaleniu stodoły rakietą i amunicją zapalającą. Po dwóch godzinach walka mająca bardzo zacięty charakter została zakończona. Grupa operacyjna majora Gripko uległa całkowitemu zniszczeniu dopiero po wystrzelaniu amunicji i wyrzuceniu wszystkich granatów. W efekcie bitwy zginęło kilkudziesięciu oficerów i żołnierzy NKWD oraz kilku funkcjonariuszy UB w Bielsku Podlaskim. Następnego dnia spóźniona odsiecz wspomagana samochodem pancernym próbowała niezbyt energicznie podjąć walkę i nawet mogła powtórzyć los majora Gripko, lecz pobliski oddział NSZ nie podjął z akowcami współpracy w bichu Sowietów. Po tej klęsce Sowietów na okolice spadły represje i obławy NKWD i UB. Aresztowano m.in. kilku rannych żołnierzy. Sam oddział uniknął macek okupantów i razem z całą piątą brygadą został przez jej dowódcę majora Łupaszkę Karola Szyndzieloża rozwiązany 7 września 1945 roku. Bitwa miała znaczenie moralne. Żołnierze wyklęci walczyli o swój i nasz narodowy honor. Porucznik Zygmunt przedostał się później przez zieloną granicę do Argentyny, potem do USA. Żyje do dziś w Arizonie, ma 95 lat. Na cmentarzu w Parlajewie znajduje się mogiła żołnierzy Zygmunta, poległych w Miodusach w walce z sowieckim najezdcą i jego kolaborantami. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi.