Marek Sowa krytykuje rząd i broni uprawnień samorządów
Marek Sowa odpowiadał na pytania dotyczące projektu ustawy o strefach i oznakowaniu pojazdów, krytykując brak przygotowania ministra i wskazując, że koszty oznakowania spadną na właścicieli oraz samorządy. Opowiedział się za przekazaniem samorządom narzędzi do walki ze smogiem i przypomniał, że podobne rozporządzenia były już wcześniej przygotowane.
Główne zarzuty wobec ministra
Marek Sowa zarzucił ministrowi, że nie słuchał uzasadnienia i nie zapoznał się z treścią projektu zmian; wskazał, że wydanie rozporządzenia leży po stronie rządu i że urzędnicy powinni zmierzyć się z tym zadaniem.
Koszty i przygotowanie rozporządzeń
Podkreślił, że oznakowanie stref i pojazdów to koszty, które będą przerzucone na właścicieli oraz obciążą samorządy. Przypomniał, że podobna propozycja została zgłoszona w poprzedniej kadencji przez posła Tadeusza Arkita i że były już przygotowane rozporządzenia oraz pozytywna opinia ministerstwa środowiska.
Dane o zanieczyszczeniach i cel ustawy
Sowa wyjaśnił, że łączny udział zanieczyszczeń komunikacyjnych wynosi 9% - 6% emisji bezpośredniej i 3% emisji wtórnej z powierzchni dróg - co jest opisane w Krajowym Programie Ochrony Powietrza. Zaznaczył, że celem ustawy jest poprawa jakości powietrza, szczególnie w miejscach o największych przekroczeniach, przede wszystkim w dużych miastach.
Praktyczne przykłady i poparcie samorządów
Powiedział, że resort spraw wewnętrznych kupił 4 tysiące masek antysmogowych dla policjantów w Małopolsce, a w centrum Krakowa stwierdzono przekroczenia norm sięgające 60%. Podziękował posłom Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej za poparcie projektu oraz wskazał, że pozytywne opinie przedłożyli m.in. prezydenci Poznania, Wrocławia, Sosnowca i Łodzi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Rozpocznę odpowiedzi na pytania, które zadawał pan minister Szmit, czy zgłaszał swoje wątpliwości. Tak sobie myślę, że będąc na pana miejscu, gdybym się przygotowywał do tej ustawy, to po pierwsze bym słuchał uzasadnienia. Słuchałbym uzasadnienia, bo w końcowej części mojego wystąpienia była mowa o kosztach. Wtedy by pan wiedział, kto będzie za oznakowanie pojazdów płacił, że to jest koszt, który będzie przerzucony na właściciela pojazdu, że kosztem dla samorządu będzie oznakowanie strefy. Ale pan tego nie słuchał. I tak jak pan nie słuchał uzasadnienia mojego, jak referowałem ustawę, tak myślę, że nie do końca zapoznał się pan z treścią tego w ogóle projektu zmian. Bo zadam panu pytanie inne. To niech pan powie, kto ma wydać rozporządzenie, jak nie rząd. Kto ma wydać? No wiadomo, że od tego jest rząd, poszczególne resorty, żeby wydawały rozporządzenie. I ja przynajmniej na pana miejscu, pana urzędnicy powinni się zmierzyć z tym problemem, z tym zadaniem, które w tej propozycji zmiany jest przypisane rządowi. Gdybyście państwo siedli, to byście szybko się przekonali, że to nie jest takie trudne i że to nie jest zadanie, któremu nie można podołać. Powiem panu więcej. Ta propozycja, którą dzisiaj zgłaszam, w dużej mierze była zgłoszona już do Sejmu w poprzedniej kadencji przez posła Tadeusza Arkita. I również ministerstwa wówczas przygotowywały rozporządzenia. Ja takie rozporządzenie mam. I pozytywna była opinia ministerstwa środowiska. Nie wiem, jak ministerstwa infrastruktury. I macie państwo tutaj wszystko. Oznakowanie, klasy pojazdów, jak się nadaje. I to nie jest trudne. W całej Europie sobie, panie ministrze, z tym poradzili. Naprawdę Polacy nie są tępsi. Też dadzą rady prawidłowo opisać te wszystkie kwestie, po to, aby można rozwiązania, które sprawdzają się w Europie, zastosować również w Polsce. Tylko wam się po prostu nie chciało, bo doktrynalnie jesteście przeciwnikami jakichkolwiek rozwiązań. A najgorsza rzecz, która się może przytrafić i do tego absolutnie nie dopuścicie, to jest obdarzyć zaufaniem samorządy terytorialne. Bo wy samorządów nie lubicie, nie ufacie im. I dlatego samorządom w żadnej mierze nie zgodzicie się przekazać cokolwiek. A jeśli jest taka szansa, to będziecie im zadanie krok po kroku odbierać. Było szereg pytań tutaj zgłaszanych przez różnych posłów. Za wszystkie te pytania bardzo serdecznie dziękuję i chciałbym się do nich też odnieść. Pojawiały się rozbieżności, jaki to jest udział zanieczyszczeń komunikacyjnych w sumie. Ja mówiłem, 9% niektórzy przytaczali, że to jest tylko 6%. Musicie państwo sobie zdać sprawę, że mówimy tutaj o dwojakim poziomie zanieczyszczeń. Z jednej strony to jest 6% zanieczyszczenie z ruchu pojazdów, czyli bezpośrednio ze spalin. A 3% to jest emisja wtórna zanieczyszczeń pyłowych z powierzchni dróg. To trzeba po prostu przy zanieczyszczeniach komunikacyjnych te dwa źródła łączyć ze sobą. I to w sumie jest po prostu 9. Tak jest to precyzyjnie opisane w Krajowym Programie Ochrony Powietrza. Chcę powiedzieć, że to w żadnej mierze nie tyle, że utrudni życie, bo ja zdaję sobie sprawę, że część samochódów, która będzie objęta zakazem, oczywiście nie będzie miała tej możliwości wjechania do centrum miasta lub do całego miasta, w zależności od tego, jaka ta strefa zostanie uprowadzona. Niemniej jednak celem tej ustawy nie jest ochrona pojazdów, tylko poprawa jakości powietrza, w szczególności w tych miejscach, gdzie te poziomy przekroczone są w sposób zdecydowanie największy. A bez wątpienia dzisiaj największy problem mamy w dużych miastach. Panie ministrze, nie pana resort, ale resort Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji miesiąc temu zakupił 4 tysiące masek antysmogowych dla policjantów w Małopolsce. To jest zakup zrobiony przez Komendę Wojewódzką Policji, po to, aby policjanci będący na ulicach w Krakowie, w Nowym Targu i w Nowym Sączu nie truli się, bo według informacji Głównego Inspektorata Ochrony Środowiska tam nie można oddychać. I również dzisiaj 60%, pomimo tego, że warunki klimatyczne są dobre, w centrum Krakowa mamy o 60% przekroczone normy. To jest stan, który faktyczny jest. Przecież te komunikaty, które w ostatnich tygodniach, w bieżącym roku ciągle były podawane, alarmowały, jak tragiczna jest sytuacja w całej Polsce. Państwo po prostu odbieracie samorządom jedno z narzędzi, które mogłoby być po prostu narzędziem skutecznym. Chcę bardzo podziękować posłom Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej za poparcie tego projektu ustawy. Wszystko wskazuje na to, że nie będziemy mieli szansy pracować nad tym dokumentem. I bardzo tego żałuję, bo tak jak powiedziałem, inicjatywa wprowadzenia takich rozwiązań zrodziła się wcześniej i zrodziła się w gronie samorządowców. Przywoływałem państwu opinię samorządowców. Bardzo żałuję, że pana posła Rafała Webera nie ma tutaj z nami. Że po wygłoszeniu opinii i złożeniu wniosku, chociaż mówił, że nie przedstawiłem wszystkich opinii, wybiegł tej sali, uciekł. Miał pewnie inne ważne zajęcia. To mógł nie brać tego punktu. Mógł dać ten punkt osobie, która lepiej by się czuła i pewnie bardziej by się znała na kwestiach antysmogowych niż on. Ale on widocznie wszystkie rozmy pozjadał i uważa, że już absolutnie nie musi niczego słuchać. A szkoda. Ja pomimo wszystko mu powiem, że opinię również pozytywną przedłożył prezydent Poznania. Opinię pozytywną przedłożył prezydent Wrocławia, Sosnowca, Łodzi. Krakowski, Polski, Alar Smokowy pozytywną odbinie przedłożył do tego projektu. Uznał, że to jest bardzo ważne narzędzie i takie uprawnienie powinno być przekazane samorządowcom. Muszę powiedzieć to również posłowi Weberowi, ale również panu ministrowi, bo powinien o tym wiedzieć, tym bardziej, że odpowiada za drogi, że w miastach prezydenckich administratorem wszystkich dróg, gminnych, powiatowych i krajowych jest prezydent miasta. Mówimy tylko, proszę tutaj nie szukać dziury w całym. Mówimy wyłącznie o miastach prezydenckich. Z kim ma ten prezydent uzgadniać? Z własnymi instytucjami, które zarządzają siecią dróg. Nie z ministrem, bo minister w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia. Bo to jest zadanie własnych gmin i trzeba o tym wiedzieć. Skoro wszystko się odbywa u jednego gestora, to nie ma potrzeby, panie ministrze, nie ma potrzeby zasięgać opinii u kogoś innego. Więc to jest rzecz, o której państwo powinniście wiedzieć. Bo gdybyście przeczytali te proponowane zmiany, to na pewno byście byli do tego przygotowani. Takich głupot, czy potwierdzających, czy pokazujących niekompetencje, byście po prostu tutaj z trybuny sejmowej nie prezentowali. Było pytanie, jakie skutki daje ta ustawa. Staję sobie sprawę, że nigdy nie ma możliwości zejścia do zera. Zawsze będą zanieczyszczenia. W tej strukturze zawsze będą występowały. Ale w krajach, czy w miastach, gdzie są wprowadzone te rozwiązania, poziom zanieczyszczeń spadł od 3 do 5 punktów procentowych. Berlin wprowadzał to jako pierwszy 10 lat temu. I tam w pierwszej kolejności były takie uzyski. Jeśli weźmiemy jednak pod uwagę, że w Polsce wiek pojazdów jest większy. Są starsze pojazdy. Takimi się poruszamy. To pewnie ten skutek w tych naszych miejscowościach byłby większy. I na zakończenie do państwa posłów z PiSu, taka drobna moja uwaga. Ja nie mam wątpliwości, że ten projekt wróci. Ten projekt wróci pod obrady. W Małopolsce, będąc marszałkiem, podejmowałem uchwałę zakazującą stosowania paliw stałych w Krakowie. PiS był przeciw. Za drugim razem się wstrzymał. Przy ostatniej uchwale dla całej Małopolski głosował już za. I nawet mówił, że to rozwiązania rządu ma jakieś realizować. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do części tej sali, wy potrzebujecie po prostu więcej czasu na edukację. I szkoda tylko tych dziesiątek tysięcy osób, które tej próby, tego zanieczyszczenia ogromnego, które jest w naszym kraju, nie przeżyje i nie doczeka momentu, kiedy będziemy mogli oddychać czystym powietrzem. Dziękuję bardzo.