Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Borys Budka: 'wirtualny świat' premiera i brak realnych inwestycji

Borys Budka: 'wirtualny świat' premiera i brak realnych inwestycji

Borys Budka w wystąpieniu ostro skrytykował expose premiera, nazywając je "wirtualnym, równoległym światem" i zarzucił brak jedynej inwestycji rozpoczętej i zakończonej przez rząd. Wskazał też na problemy w sądownictwie, oświacie, ochronie środowiska oraz brak konkretnych odpowiedzi dla obywateli.

Krytyka inwestycji i kondycji gospodarki


- Budka pytał, jaką choć jedną inwestycję rząd rozpoczął i zakończył przez cztery lata, wskazując, że wiele projektów oddano dzięki inwestycjom pozostawionym wcześniej. Jako symbol problemów wymienił „słynną stępkę” i spadek wartości spółek Skarbu Państwa.

Zarzuty dotyczące wymiaru sprawiedliwości i administracji


- W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na przypadki, które podważają niezależność organów państwa, przytaczając nominacje do Trybunału Konstytucyjnego oraz sytuacje, w których osoby objęte poważnymi zarzutami nie stają przed prokuratorem.

Konsekwencje reform oświaty i polityka społeczna


- Budka ostro skrytykował deformę oświaty, wskazując likwidację około 6 tysięcy gimnazjów jako symboliczny skutek działań rządu. Zwrócił też uwagę na decyzje ZUS zmuszające matki do zwrotu świadczeń urlopowych.

Środowisko i polityka energetyczna


- Wystąpienie zawierało zarzuty o wykluczanie miast z programu Czyste Powietrze oraz ograniczanie odnawialnych źródeł energii. Krytykował też praktyki sprowadzania węgla z zagranicy jako symbol nieefektywnej transformacji gospodarczej.

Borys Budka — ujęcie z przemówienia: Borys Budka: 'wirtualny świat' premiera i brak realnych inwestycji (19.11.2019)

Brak konkretnych odpowiedzi dla obywateli


- Budka pytał, czy z expose zwykły obywatel usłyszał konkretne informacje, na przykład jak wpłynie na niego podwyżka cen energii od 1 stycznia i jaka drożyzna go czeka. Podkreślił, że expose było raczej monologiem niż odpowiedzią na realne problemy społeczne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo, Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Premierze. Spodziewałem się wystąpienia poważnego kandydata na premiera, a tymczasem miałem wrażenie, że tu na tej mównicy stanął speaker telewizji publicznej, który żyje w całkowicie odmiennej rzeczywistości. Miałem wrażenie, że PR-owcy zbudowali, Panie Premierze, wirtualny, równoległy świat, w którym Polska jest krajem z najlepszą służbą zdrowia, w którym nie ma problemów, jeśli chodzi o funkcjonowanie administracji, w którym inwestycje są na poziomie europejskim. I tak naprawdę Pan Premier chyba pomylił izby albo pomylił światy, w których żyjemy. Szanowny Panie Premierze, rodzi się bardzo proste pytanie. Czy jest Pan w stanie uczciwie odpowiedzieć nam wszystkim, jaką choć jedną inwestycję, taką, którą mógłby się Pan pochwalić, zrealizowaliście przez te cztery lata? Jedną, Panie Premierze, jedną inwestycję, nie którą oddaliście do użytku dzięki temu, że rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u zostawił szereg rozpoczętych dobrych inwestycji, ale jedną inwestycję, którą rozpoczęliście i zakończyliście. Ja mam wrażenie, że to pytanie, jak zresztą większość, zostanie bez odpowiedzi. Szanowny Panie Premierze, Pan mówił wielokrotnie, odmawiając przez wszystkie przypadki słowo normalność. I rzeczywiście należy się zastanowić, czy w normalnym kraju do rangi symboli mogą urastać rzeczy, z którymi mieliśmy do czynienia przez ostatnie cztery lata. Czy symbolem inwestycji musi być ta słynna stępka, która obrazuje stan gospodarki morskiej w naszym kraju? Czy symbolem nowych elit, które tak skrupulatnie staracie się budować, ma być Pana kolega z resortu, który jeszcze przed chwilą przyklaskiwał Pana wystąpieniu, czyli Pan Prezes Banaś, to jest normalność dla Pana? Czy symbolem niezależności władzy sędziowskiej ma być Pana partyjna koleżanka, Pani Pawłowicz, którą partia deleguje na inny odcinek, czyli do Trybunału Konstytucyjnego? Czy symbolem reform ma być deforma wymiaru sprawiedliwości i deforma oświaty? Czy symbolem usług publicznych ma być przynoszenie prezesowi partii rządzącej określonych przedmiotów do rehabilitacji przez dyrektora szpitala, podczas gdy pacjenci umierają na SOR-ach? Czy symbolem polityki zagranicznej ma być porażka 27 do 1 rządu, w którym Pan był wicepremierem? Czy symbolem ochrony środowiska ma być wykluczenie dziesiątek polskich miast z programu Czyste Powietrze i likwidacja odnawialnych źródeł energii? I wreszcie, czy symbolem wspierania rodzicielstwa ochrony macierzyństwa mają być tysiące decyzji wydawanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w których to decyzja nakazuje się Polkom, matkom zwrot dziesiątek, a nawet setek tysięcy świadczeń urlopowych tylko dlatego, że łatacie dziurę budżetową? Czy to jest normalne państwo? Czy symbolem potęgi gospodarczej ma być spadek wartości spółek Skarbu Państwa, na przykład spółek energetycznych, przez cztery lata w niektórych przypadkach o kilkadziesiąt procent? To jest ten symbol pana gospodarki. Czy symbolem transformacji gospodarczej ma być sprowadzany węgiel z Donbasu czy Mozambiku? I wreszcie, czy symbolem równości wobec prawa ma być sprawa dwóch wież? Kiedy osoba, wobec której formułowane są tak poważne oskarżenia, nie zostaje nawet wezwana przed oblicze prokuratora, ponieważ na czele prokuratury stoi pana kolega z rządu. Czy o taką normalność panu chodzi? I wreszcie rzecz najbardziej bulwersująca. Pan mówi o ochronie polskich dzieci. Pan próbuje posługiwać się bardzo takim mocnym zabiegiem socjotechnicznym. Mówi pan o tym, że będziecie bronić polskich dzieci, podczas gdy odsyłacie do Trybunału Konstytucyjnego człowieka, prokuratora stanu wojennego, który w sposób bulwersujący starał się usprawiedliwiać zachowania pedofilskie. Czy to jest dla was normalność? Pan panie premierze mówi o tysiącu bezemisyjnych szkół, na które pan postawi, ale ja chciałem panu powiedzieć, że pan zrealizował lepszy program. Pan już ma blisko 6 tysięcy bezemisyjnych szkół, bo blisko 6 tysięcy zlikwidowanych gimnazjów jest właśnie symbolem tego, jak potraficie działać. To chciałem panu pogratulować. Chciał pan bezemisyjne szkoły, ma pan blisko 6 tysięcy gimnazjów. Pana rząd odwołuje się do wielkich wartości, ale pana rząd stał się symbolem utraty marzeń. Pana rząd stał się symbolem utraty marzeń dziesiątek tysięcy polskich dzieci, które zamiast normalnego dzieciństwa i normalnej edukacji muszą w podwójnych rocznikach siedzieć do późna w szkole tylko dlatego, że tak bardzo tęskniliście za waszym wymarzonym ustrojem, czyli PRL-em BIS, że zlikwidowaliście polskie gimnazja, bo takie było wasze widzimisie, nie mając żadnego racjonalnego argumentu. I tego, tego zniszczenia marzeń dziesiątek tysięcy polskich dzieci nikt waszemu rządowi nie wybaczy. Panie premierze, ja odnoszę się do pana expose, choć miałem wrażenie, że tak naprawdę to expose miało miejsce nieco później, że zamieniliście się państwo, panowie, rolami z prezesem pana partii, który zresztą bardzo szybko opuścił salę sejmową, pokazując, jak ważna jest dla niego ta debata. Ale teraz chciałbym odnieść się do kilku podstawowych wartości, o których pan mówił. Znaczy, jeżeli państwo odmieniacie przez wszystkie przypadki słowo wolność, to ja naprawdę o tę wolność się poważnie obawiam. Jeżeli wy chcecie Polakom mówić, jakie są ramy tej wolności, jednocześnie mając takie symbole, o jakich wcześniej mówiłem, to można się tylko bać, co wy rozumiecie pod tym pojęciem. Czy pod pojęciem wolności tak naprawdę nie rozumiecie strachu przed własnym państwem, bo jedyne, w czym jesteście dobrzy, to w napuszczaniu jednych na drugich, to w straszeniu Polaków, to w pokazywaniu, że zwykły obywatel w starciu z państwem nie ma żadnych szans. Czy pan dzisiaj w tym swoim expose byłby w stanie odpowiedzieć na pytania zwykłych Polaków? Czy z tego potoku słów i blisko 90 minut monologu zwykły obywatel usłyszał jakiś konkret? Czy zwykły obywatel dowie się, jak wielka podwyżka cen energii dotknie go od 1 stycznia? Czy zwykły obywatel dowie się, jaka wielka drożyzna czeka go wobec waszej fatalnej polityki gospodarczej i podatkowej? Czy zwykły obywatel dowie się, jak wiele jeszcze podatków podniesiecie, zamiast ciąć koszty w administracji i przeznaczać miliardy złotych na propagandę i nagrody dla swoich? Szanowny panie premierze, pan mówi o uczciwości, wiarygodności, szacunku, ale te wartości są absolutnie dla was obce. Wiarygodność mogliście zbudować przez cztery lata. Milion samochodów elektrycznych, 100 tysięcy mieszkań. To są symbole waszej niewiarygodności. To są kłamstwa, którymi karmiliście, karmicie i będziecie karmić Polaków. Państwo mówicie o tym, że chcecie odbudować Unię Europejską, jak depczecie każdego niemal dnia podstawowe wartości, na których wspólnoty europejskie zostały zbudowane. A dzisiejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej tylko to potwierdza. Ponieśliście absolutną klęskę na polu polityki zagranicznej. I tylko dzięki zaradności Polek i Polaków, dzięki temu, że odpowiedzieli na apel i częściej wyjeżdżali do Stanów Zjednoczonych, jesteście w stanie powiedzieć o wielkim sukcesie, jakim jest podobno zniesienie wiz dla Polaków. Zgadzam się, ale to jest sukces Polek i Polaków, a nie waszego rządu czy prezydenta Rzeczypospolitej. Panie premierze, my mówimy sprawdzam. Panie premierze, jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu przedłożymy konkretne rozwiązania uchwałowe i ustawowe, które pokażą, w którym miejscu tak naprawdę jest wasz rząd. Przede wszystkim złożyliśmy projekt uchwały o stanie kryzysu klimatycznego. Tak dużo pan opowiada o klimacie. To będzie pierwszy sprawdzian. Po drugie, składamy projekt ustawy o pierwszeństwie dla pieszych. To wasz rząd blokował przez wiele lat dobre rozwiązania, o których dzisiaj pan premier raczy mówić, jakby one nagle wzięły się w pana głowie, a nie były w tym Sejmie przez cztery lata. I wreszcie składamy projekt, który jest projektem dotyczącym godności każdego człowieka. Który jest projektem, który będzie pokazywał, czy jesteście w stanie wznieść ponad ideologiczne podziały i potraktować w sposób godny i równy polskie rodziny, a mianowicie projekt dofinansowania in vitro. To jest test dla waszej wiarygodności. I wreszcie na koniec, panie premierze, ja liczyłem na to, że pan przedstawi raport o stanie państwa. Ja liczyłem, że pan przeprosi Polaków za to, czego nie udało wam się zrobić. Niestety, prześlizgnął pan się przez wszystkie ważne dla Polaków tematy, posługując się zmanipulowanymi danymi statystycznymi, bądź też ogólnikami, których tak naprawdę nikt oprócz pana i pana PR-owców chyba nie rozumie i nikt w nie nie wierzy. Ubolewam nad tym, że pan nie przeprosił Polaków za wzrostu bóstwa. 25% wzrostu bóstwa 2,17 do 2,18. To jest fiasko pana polityki społecznej. I wreszcie oczekiwałem jednego na koniec, panie premierze. Tyle mówiliście o płacy minimalnej w kampanii wyborczej. Czy ktoś tutaj na sali usłyszał jakiekolwiek zapewnienie w tej kwestii realizacji obietnic, które rzucaliście? Nie. Ja mam wrażenie, że pan nadal nie potrafi zrobić bardzo prostej rzeczy. Przeprosić Polaków za to, co mówił pan o tym, jak Polacy powinni pracować za tą słynną miskę ryżu, która pokazała pana prawdziwą twarz. Dlatego Klub Koalicji Obywatelskiej nie będzie głosował za wotum zaufania dla pana rządu. I z oczywistych względów będziemy głosowali przeciw. Dziękuję.