Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dorota Arciszewska-Mielewczyk pyta o wycofanie skargi KE

Dorota Arciszewska-Mielewczyk pyta o wycofanie skargi KE

Dorota Arciszewska-Mielewczyk krytycznie odniosła się do zakazu połowu dorsza i do wycofania skargi złożonej do Europejskiego Trybunału. Pytała ministra, czy rząd poinformował rybaków, dlaczego nakładano kary oraz kto przygotowywał dokumenty na niekorzyść rybaków.

Najważniejsze zarzuty


W wystąpieniu przypomniano, że Komisja Europejska 9 lipca 2007 r. zakazała połowu dorsza w Bałtyku Wschodnim, a w artykule 1 rozporządzenia 248/2007 zapisano, iż połowy na obszarze 2532 wyczerpały część polskiej kwoty na 2007 rok. Mówczyni wskazała, że wcześniej ówczesny rząd i część rybaków nie zgadzała się z zakazem, a po przyjęciu władzy obecna koalicja rządowa wycofała skargę skierowaną do Trybunału Sprawiedliwości.

Kary i działania inspektorów


Zwrócono uwagę na działania okręgowych inspektorów rybołówstwa morskiego w Gdyni i Słupsku, którzy rozpoczęli nakładanie kar pieniężnych na rybaków za nierespektowanie zakazu. Mówczyni podkreśliła, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego inspektorzy wydawali decyzje o karach oddzielnie za każde prowadzenie połowów, a pytała, czy minister rolnictwa podtrzymywał te decyzje.

Wątpliwości proceduralne wobec Komisji Europejskiej


Arciszewska-Mielewczyk stawiała pytania o rzekome polityczne uzgodnienia z Komisją Europejską i o „preparowanie dokumentów” na niekorzyść polskich rybaków. Wskazała też, że zamiast dowodzić wątpliwości w rozporządzeniu 204 na 2007, przygotowywano materiał mający oskarżyć rybaków o przełowienie.

Pytania do ministra i możliwe konsekwencje


Mówczyni pytała, czy rząd poinformował zainteresowanych rybaków o wycofaniu skargi, co mogło uniemożliwić im skuteczną obronę przed Europejskim Sądem. W wystąpieniu padały zarzuty o działania formalne i polityczne mające wpływ na sytuację prawną i gospodarczą rybaków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję Pani Marszałek. Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Panie Ministrze, Komisja Europejska w dniu 9 lipca 2007 roku zakazała polskim statkom rybackim połowu dorszyn Bałtyku Wschodnim. W artykule 1 Rozporządzenia Komisji Europejskiej 248.2007 zapisano, iż uznaje się, że z dniem wejścia w życie mniejszego rozporządzenia połowy dorsza dokonywane na Morzu Bałtyckim pod obszarze 2532 przez statki pływające pod banderą Polski wyczerpały część kwoty przyznaną Polsce na 2007 rok. Z tym zakazem nie zgodził się ówczesny rząd Polski i części rybaków, którzy nie przestrzegali jego postanowień. Po przyjęciu władzy obecna koalicja rządowa postanowiła wycofać skargę w sprawie zakazu, którą do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości skierował rząd Rzeczpospolitej. Panie Ministrze, czy faktem jest, iż Wasz rząd nie poinformował zainteresowanych rybaków o wycofaniu tej skargi, co uniemożliwiło im skuteczną obronę przed Europejskim Sądem? Czy faktem jest, iż natychmiast po objęciu władzy przez koalicję rządową Platformy Obywatelskiej Polskiego Stronnictwa Ludowego okręgowi inspektorzy rybołówstwa morskiego w Gdyni i w Słupsku przystąpili do nakładania na rybaków kar pieniężnych za nierespektowanie owego zakazu, co w myśl wyroku Trybunału Konstytucyjnego okazało się sprzeczne z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej? Czy faktem jest, iż po tymże wyroku okręgowi inspektorzy rybołówstwa morskiego w Gdyni i w Słupsku w myśl stalinowskiej zasady Dajcie mi człowieka, paragraf zawsze się znajdzie rozpoczęli wydawanie decyzji o nakładaniu na rybaków kar pieniężnych oddzielnie za każdorazowe prowadzenie połowów dorszy po rzekomym wyczerpaniu ogólnej kwoty połowowej i czy minister rolnictwa podtrzymywał te decyzje w mocy. I ostatnie. Dlaczego i kto wolał dokonywać politycznych uzgodnień z Komisją Europejską i kto pozwolił, na przepraszam, ale tak wyrażają się rybacy i mają podstawy, biorąc pod uwagę analizę dokumentów preparować, preparowanie dokumentów na niekorzyść polskich rybaków a wygodne dla Komisji Europejskiej, gdzie mielibyśmy, czy rząd oskarżyć rybaków o rzekome przełowienie zamiast udowodnić Komisji Europejskiej i ich rozporządzenie 204 na 2007 było wydane na wątpliwych zasadach. Dziękuję. Dziękuję pani posłanko. 804, przepraszam.