Tadeusz Tomaszewski: Bezrobocie to dziś problem numer jeden
Tadeusz Tomaszewski mówił w Sejmie o sytuacji na rynku pracy, wskazując bezrobocie, zwłaszcza wśród młodych i osób po 50. roku życia, jako problem numer jeden. Ocenił rządowy projekt jako ruch we właściwym kierunku, ale zgłosił zastrzeżenia dotyczące finansowania, udziału samorządów oraz roli organizacji pozarządowych i związków zawodowych.
W wystąpieniu zwrócił uwagę, że z uzasadnienia do projektu rządowego wynika wzrost wskaźników bezrobocia z 2,12 do 3,13 oraz że na dziesięciu bezrobotnych aż dziewięciu to osoby w szczególnej sytuacji na rynku pracy - nisko wykwalifikowane, młodzi do 30. roku życia i osoby po 50.
Podkreślił, że rząd przewiduje 500 mln zł na formy aktywizacyjne i zaproponował dołożenie 200 mln zł w 2015 r. na fundusz szkoleniowy. Zasygnalizował jednocześnie obawy, że ponad miliard złotych jest planowane na wydatki niezwiązane bezpośrednio z funduszem pracy - m.in. 835 mln zł na staże podyplomowe dla lekarzy, pielęgniarek i stomatologów oraz ponad 200 mln zł na finansowanie pracowników urzędów pracy.
Wątpił, czy nowe instrumenty przyniosą oczekiwane efekty, przywołując niewielkie rezultaty programu Solidarności Pokoleń 50+. Podkreślił pytanie, czy dofinansowanie wynagrodzeń na poziomie 30% minimalnego wynagrodzenia (ok. 90 mln zł) będzie wystarczającym bodźcem na rynku pracy.
Zwrócił uwagę na problem proponowanego wkładu gmin na poziomie 40% w warunkach trudnej sytuacji finansowej samorządów. Skrytykował też wyłączenie organizacji pozarządowych z rad zatrudnienia oraz wyraził zastrzeżenia wobec propozycji wyboru przedstawicieli związków zawodowych przez organy władzy.
Stwierdził, że nowe formy aktywizacji i uzależnianie części środków od efektów zasługują na dalsze dopracowanie i będą przedmiotem prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Aktualna skala problemu:
W wystąpieniu zwrócił uwagę, że z uzasadnienia do projektu rządowego wynika wzrost wskaźników bezrobocia z 2,12 do 3,13 oraz że na dziesięciu bezrobotnych aż dziewięciu to osoby w szczególnej sytuacji na rynku pracy - nisko wykwalifikowane, młodzi do 30. roku życia i osoby po 50.
Ocena proponowanego finansowania:
Podkreślił, że rząd przewiduje 500 mln zł na formy aktywizacyjne i zaproponował dołożenie 200 mln zł w 2015 r. na fundusz szkoleniowy. Zasygnalizował jednocześnie obawy, że ponad miliard złotych jest planowane na wydatki niezwiązane bezpośrednio z funduszem pracy - m.in. 835 mln zł na staże podyplomowe dla lekarzy, pielęgniarek i stomatologów oraz ponad 200 mln zł na finansowanie pracowników urzędów pracy.
Skuteczność instrumentów aktywizacji:
Wątpił, czy nowe instrumenty przyniosą oczekiwane efekty, przywołując niewielkie rezultaty programu Solidarności Pokoleń 50+. Podkreślił pytanie, czy dofinansowanie wynagrodzeń na poziomie 30% minimalnego wynagrodzenia (ok. 90 mln zł) będzie wystarczającym bodźcem na rynku pracy.
Partnerstwo z samorządami i organizacjami pozarządowymi:
Zwrócił uwagę na problem proponowanego wkładu gmin na poziomie 40% w warunkach trudnej sytuacji finansowej samorządów. Skrytykował też wyłączenie organizacji pozarządowych z rad zatrudnienia oraz wyraził zastrzeżenia wobec propozycji wyboru przedstawicieli związków zawodowych przez organy władzy.
Dalsze prace legislacyjne:
Stwierdził, że nowe formy aktywizacji i uzależnianie części środków od efektów zasługują na dalsze dopracowanie i będą przedmiotem prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tadeusz Tomaszewski: Pyta ministra o brak środków na wynagrodzenia
Tadeusz Tomaszewski: Czy gminy poradzą sobie z sześciolatkami?
Tadeusz Tomaszewski: Czy podniesienie wieku sędziów zablokuje awanse?
Tadeusz Tomaszewski: o wieloletnich umowach w funduszu przewozów
Tadeusz Tomaszewski pyta o przedłużenie terminu wsparcia ARiMR
Tadeusz Tomaszewski pyta, kiedy rząd przedstawi nowelę ustawy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sławomir Kłosowski
Sławomir Kłosowski ostrzega przed skutkami prawa pisane na kolanie
Maciej Wydrzyński
Maciej Wydrzyński: poparcie nowelizacji o rekompensatach
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk ostrzega przed księgowym obniżaniem długu
Wincenty Elsner
Wincenty Elsner zapowiada kompleksową e-administrację do końca kadencji
Jacek Świat
Jacek Świat krytykuje zatrudnienie niepełnosprawnych w administracji
Iwona Kozłowska
Iwona Kozłowska pyta o zatrudnianie specjalistów bez kwalifikacji
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoki Sejmie, podejmujemy bardzo istotny problem dla wielu Polaków. Dzisiaj to problem numer jeden, sprawa miejsc pracy, sprawa bezrobocia, sprawa szans dla ludzi młodych, czy osób, które znajdują się w szczególnej sytuacji na rynku pracy. Niestety nie jest tak, jak w opowieści pana premiera Donalda Tuska, że jesteśmy Zieloną Wyspą, bo na Zielonej Wyspie rośnie bezrobocie. I to bezrobocie, jak państwo pokazujecie, w uzasadnieniu do projektu rządowego 2,12 do 3,13 wzrosło. Z tego uzasadnienia wynika, że nasz rynek pracy charakteryzuje się tym, że na dziesięciu, dziewięciu bezrobotnych to są ci bezrobotni, którzy są w szczególnej sytuacji na rynku pracy. To również znacząca grupa ludzi, którzy mają niskie kwalifikacje. Ale także, co widać w szczególności w ostatnich latach, dwie grupy w szczególności, mianowicie młodzi ludzie do 30 roku życia i osoby po 50 roku życia. Czy rządowy projekt jest szansą na poprawę sytuacji na rynku pracy? Naszym zdaniem klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej to jest ruch we właściwym kierunku. Ale panie ministrze, myślę, że gdybyśmy powalczyli razem o władzę dotyczącą władzę nad funduszem pracy, to miałby pan więcej możliwości. Dzisiaj na wszystkie formy aktywizacyjne zaprojektował pan 500 milionów złotych. Dołóżmy jeszcze te 200 milionów złotych w 2015 na fundusz szkoleniowy. Ale nadal w systemie, i to nasz martwi, że nadal ponad miliard złotych mamy zaplanowane na wydatkowanie środków niezwiązanych z funduszem pracy. 835 milionów złotych na staże podyplomowe dla lekarzy, pielęgniarek i stomatologów. I ponad 200 milionów przedłużamy ten okres, jeśli chodzi o finansowanie pracowników urzędów pracy. Choć pan robi teraz, można powiedzieć, nie jest to czyste dawanie kasy. Że jednak ta kasa w powiatowych urzędach pracy będzie zależała w znacznej mierze jej część, te 2%, od efektów pracy urzędników. Właściwym rozwiązaniem jest ten doradca indywidualny, który będzie prowadził bezrobotnego. Czyli można powiedzieć, że ta osoba będzie miała swojego opiekuna, anioła stróża, z którym będzie pracowała w tym sensie pozytywnym. Będzie pokazywała drogę, możliwości itd. Te nowe formy aktywizacji, jak wspomniałam, one zasługują na uwagę i dalszą pracę nad nimi. Jest pytanie, czy one będą skuteczne. Na przykład mieliśmy program Solidarności Pokoleń 50+. Efektów niewiele. Czy ten nowy instrument, który jest zaadresowany, dofinansowanie wynagrodzeń zatrudnienia bezrobotnych, 30%, jeśli pamięć mi nie myli, minimalnego wynagrodzenia, to jest wystarczający bodziec, który na rynku pracy spowoduje zainteresowanie tą grupą bezrobotnych. 90 milionów złotych na to przewidujemy. A tak jak wspomniałem, te wszystkie nowe formy aktywizacji państwo przewidujecie, że to będzie z tymi pieniędzmi łącznie na urzędy pracy około 800-900 milionów złotych. Natomiast na koniec roku 2014 plan finansowy funduszu przewiduje nadwyżkę ponad 4 miliardy złotych. Gdyby część tych środków finansowych, zgodnie z ustawą, o której mówiliśmy, że jeśli jest trudna sytuacja na rynku pracy, to znacząca część przychodów ze składek powinna być używana na formy aktywne. Tych form aktywnych po przyjęciu tej nowelizacji będziemy mieć zdecydowanie więcej. Powstają pytania i obawy związane przede wszystkim również z udziałem strony samorządowej. Ciekawy program aktywizacja i integracja, ale wkład gmin jest przewidywany na poziomie 40%. Panie ministrze, sytuacja w tej chwili w samorządach jest bardzo trudna, bardzo napięta w wielu samorządach. Stąd trzeba będzie to przedyskutować i zastanowić się jeszcze. Chciałem podnieść również sprawę tego partnerstwa, o którym pan mówił w polityce rynku pracy. Ale w radach zatrudnienia pan minister odpowiedzialny za pożytek publiczny wyćpnął z rad pożytku publicznego organizacje pozarządowe. Były wcześniej w powiatowych radach i wojewódzkich radach zatrudnienia mogły proponować, a w tej chwili nie ma. To przecież mówi pan w pewnych elementach o współpracy z tym sektorem, a tu jako reprezentację musimy do tego wrócić. Myślę, że to nie jest jakaś przeszkoda, to nie są jakieś tabuny ludzi, którzy nie wiadomo czego oczekują. To są ludzie, którzy gotowi są świadczyć swoje doświadczenia na rzecz rynku pracy. Warto do tego podejść. Podobnie jeśli chodzi o te propozycje dotyczące wyboru z trzech kandydatów związków zawodowych. Tutaj też musimy się zastanowić. Związki zawodowe w każdym razie negatywnie podchodzą do tego, że to minister, to starosta, to marszałek mają dokonywać selekcji spośród przedstawicieli związków zawodowych czy pracodawców. Stąd myślę, że wiele tych dobrych posunień, zwłaszcza dotyczących nowych form aktywizacji, uzależniania też znacznej części środków finansowych od efektywności, stworzenia z urzędu pracy jednak instytucji, która nie tylko rejestruje i wypłaca, ale nade wszystko poprzez indywidualnych doradców prowadzi osoby bezrobotne na rynek pracy i szuka stabilnego zatrudnienia. To rozwiązania, które będziemy, sądzę, udoskonalać w czasie prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Dziękuję.