Zbigniew Konwiński: Ostro o łamaniu praworządności przez PiS
Zbigniew Konwiński (KO) podczas wystąpienia w Sejmie ostro skrytykował rządzącą formację za wieloletnie łamanie praworządności i domniemane ułaskawienia politycznych kolegów. Poseł oskarżył o próby podporządkowania wymiaru sprawiedliwości i porównał mentalność rządzących do czasów PRL.
Poseł zarzucił rządowi ośmioletnie systematyczne łamanie zasad praworządności. Konwiński mówił o próbach „ręcznego sterowania” sędziami i podkreślał, że działania te miały na celu podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości polityce.
W wystąpieniu przywołano jako przykład „cudowne ułaskawienie” wykonane przez Prezydenta dla politycznych współpracowników. Poseł wskazywał na tę decyzję jako symbol instrumentalnego traktowania prawa przez władzę.
Konwiński nazwał postawę adresata „bezczelną” i oskarżył o funkcjonowanie w „innej rzeczywistości”, porównując mentalność rządzących do czasów PRL. W ocenie posła działania rządu są sprzeczne z nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”.
W ocenie posła, opisywane praktyki podważają niezależność sądów i podstawy praworządności w Polsce. Wystąpienie ma charakter krytyczny wobec długotrwałych zmian w wymiarze sprawiedliwości i ich politycznych implikacji.
Główne zarzuty:
Poseł zarzucił rządowi ośmioletnie systematyczne łamanie zasad praworządności. Konwiński mówił o próbach „ręcznego sterowania” sędziami i podkreślał, że działania te miały na celu podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości polityce.
Ułaskawienie jako przykład:
W wystąpieniu przywołano jako przykład „cudowne ułaskawienie” wykonane przez Prezydenta dla politycznych współpracowników. Poseł wskazywał na tę decyzję jako symbol instrumentalnego traktowania prawa przez władzę.
Retoryka i porównania:
Konwiński nazwał postawę adresata „bezczelną” i oskarżył o funkcjonowanie w „innej rzeczywistości”, porównując mentalność rządzących do czasów PRL. W ocenie posła działania rządu są sprzeczne z nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”.
Konsekwencje i kontekst:
W ocenie posła, opisywane praktyki podważają niezależność sądów i podstawy praworządności w Polsce. Wystąpienie ma charakter krytyczny wobec długotrwałych zmian w wymiarze sprawiedliwości i ich politycznych implikacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Zbigniew Konwiński zarzuca 8 lat zaniedbań i chaos w ładzie podatkowym
Zbigniew Konwiński przedstawia projekt dodatku dla emerytów
Zbigniew Konwiński: Zarzuca rządowi 'pisowską lukę VAT' 90 mld
Zbigniew Konwiński: Ostra krytyka rządu za inżynierię wyborczą
Zbigniew Konwiński: Lista nie istnieje, trzeba to wyjaśnić
Zbigniew Konwiński: Abolicja dla wiernych wykonawców
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Piechowiak
Grzegorz Piechowiak ostrzega przed marginalizacją uczelni zawodowych
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Krytyka praworządności po śmierci B. Skrzypek
PiS
PiS: Protokół przesłuchania Barbary Skrzypek jest nieważny
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: PiS sprzedawał wizy i handlował bezpieczeństwem
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: Strefy płatnego parkowania dla małych miast
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko dziękuje młodzieży za hołd Janowi Pawłowi II
Artykuły
Transkrypcja
Jako wniosek formularza? Szanowni Państwo, Panie Marszałku, Wysoka Izbo, no mieliśmy przed chwilą przykład wyjątkowej hipokryzji. Pan poucza w kwestii praworządności, przecież całe 8 lat Waszych rządów, to było od początku do końca łamanie praworządności. Przecież jedną z pierwszych decyzji, które zostały podjęte wtedy, kiedy doszliście do władzy, to wie Pan co było? To cudowne ułaskawienie Pańskich kolegów, cudowne ułaskawienie przez Prezydenta Pańskich kolegów. I ma Pan bezczelność dziś wychodzić i mówić o praworządności. Całe Wasze rządy, to tylko z nazwy Pańska Partia przypomina Prawo i Sprawiedliwość. A tak naprawdę jesteście jednym wielkim zaprzeczeniem tych dwóch słów, Prawo i Sprawiedliwość. Bo całe Wasze rządy, to było łamanie praworządności w Polsce i próba podporządkowania sobie wymiaru sprawiedliwości. Pan chciałby ręcznie sterować, co mają sędziowie robić. Pan chciałby ręcznie sterować i mówić, co jest dla Pana dobre, jaki wyrok jest dla Pana dobry, jaki wyrok jest dla Pana zły. Panu się czasy pomyliły, wie Pan. To nie jest PRL. Pan mentalnie jest w PRL-u, w innej rzeczywistości. Dziękuję. Dziękuję.