Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PiS]: Rachunek za Leszczynę

[PiS]: Rachunek za Leszczynę

Janusz Cieszyński (poseł PiS) ostrzega przed planowanymi cięciami w finansowaniu ochrony zdrowia, które mają być wprowadzone w związku z koniecznością zasypania luki budżetowej. W wystąpieniu przed debatą budżetową wskazał konkretne kwoty i obszary, które jego zdaniem ucierpią - szpitale powiatowe, posiłki szpitalne i diagnostyka.

Najważniejsze cięcia:


Cieszyński wymienia konkretne liczby i kategorie wydatków. Zgodnie z jego relacją 982 mln zł nie trafi do szpitali powiatowych, a 900 mln zł ma zostać zabrane z posiłków dla pacjentów. Dodatkowo zapowiadane są limity na zabiegi zaćmy, wizyty u specjalistów oraz badania obrazowe, jak tomografia i rezonans.

Skala i szczegóły oszczędności:


Poseł podkreśla, że zmiany mają służyć wypełnieniu „gigantycznej dziury” budżetowej i że szuka się około 10 miliardów złotych. Przypomina też poprzednie niewydane środki - 4 mld zł z Funduszu Medycznego przeznaczone dla szpitali onkologicznych - jako przykład wcześniejszych problemów z finansowaniem.

Skutki dla pacjentów i szpitali powiatowych:


Według Cieszyńskiego cięcia przełożą się na dłuższe kolejki, ograniczony dostęp do diagnostyki i leczenia oraz na sytuację szpitali powiatowych, które nie będą mogły zaplanować działalności z powodu niepewności co do finansowania nadwykonań. Zaznacza, że konsekwencje mogą dotknąć każdego pacjenta.

Kontekst polityczny i apel:


W swojej wypowiedzi Cieszyński krytykuje rządzącą koalicję za brak reform uderzających w wysokie kontrakty i zarobki, twierdząc, że zamiast tego zdecydowano się sięgać do kieszeni pacjentów. Apeluje o zmianę filozofii oszczędzania i pilne, odpowiedzialne prace nad budżetem przed jutrzejszą dyskusją.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Po jej rządach zostały rachunki, które nie będą zapłacone. Ministerstwo Zdrowia przekazało ministerstwu finansów listę rzeczy, za które w przyszłym roku nie chce zapłacić. O czym mówimy? Szanowni Państwo, zobaczcie sami. 982 mln zł nie trafią do szpitali powiatowych. 900 mln zł zabiera się z posiłków dla polskich pacjentów. I to jest szczególnie bulwersujące, bo wiceminister zdrowia pan Maciejewski nagrał wczoraj filmik, w którym przekonuje nas do tego, że to dobrze, że te 900 mln zł na jedzenie w polskich szpitalach zostanie zabrano. Zostaną też wprowadzone limity, które oznaczają, że pacjenci po prostu nie będą leczeni. Będą limity na zaćmę, będą limity na wizyty u specjalistów i będą limity na badanie obrazowe, na tomografię i na rezonans. Coś, co zarządów Prawa i Sprawiedliwości zostało uwolnione, na co były przeznaczone dodatkowe pieniądze, dzisiaj ma paść ofiarą oszczędności. Wszystko po to, aby zasypać tę gigantyczną dziurę, którą zostawiła po sobie pani Leszczyna. Szukają 10 miliardów, ale dlaczego muszą ich szukać w kieszeniach polskich pacjentów? Szanowni Państwo, jeżeli komuś wydawało się, że te nieudolne, złe rządy koalicji 13 grudnia go nie dotyczą, to teraz Czarno na Białym ma informację. Plan Ministerstwa Zdrowia. Jak ograniczać, jak szukać pieniędzy w NFZ kosztem pacjentów, kosztem zdrowia i życia. Szanowni Państwo, to jest już kolejna taka sytuacja, w której szuka się środków kosztem pacjentów. Wcześniej mieliśmy niewydane środki dla szpitali onkologicznych, 4 miliardy złotych z Funduszu Medycznego. Teraz słyszymy o kolejnych planach, planach cięć, które realnie przełożą się niestety na gorsze dla pacjentów. Bo, szanowni Państwo, jeśli chodzi o diagnostykę, tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, to są takie badania, które są bardzo potrzebne, także chociażby przy diagnostyce nowotworów. Jeśli chodzi o posiłki w szpitalach, szanowni Państwo, pamiętacie program, który wprowadzaliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość? Pamiętacie te hasła platformy, że nic co dane nie będzie zabrane? No to teraz mamy, mamy jasną informację, że te pieniądze są zabierane, te dobre programy, znoszenie limitów na operację zaćmy, zwiększenie środków, jeżeli chodzi o dostęp do specjalistów, to wszystko jest zabierane. I niestety, szanowni Państwo, nie oszukujmy się, przez to, że ta koalicja, koalicja rządząca doprowadziła do tak tragicznej sytuacji budżetu państwa, mamy teraz sytuację taką, że to wszystko próbuje się ratować kosztem zdrowia i życia pacjentów. I szanowni Państwo, zastanówcie się dobrze, bo to może spotkać każdego z nas. Niestety, choroba nie wybiera i bardzo często, czy my, czy nasi bliscy trafiają do szpitali, sami Państwo na pewno wiecie, jak wygląda sytuacja, jak wygląda czekanie na wizyty u specjalistów. Teraz te kolejki będą jeszcze dłuższe. I szanowni Państwo, sytuacja szpitali powiatowych, bo to jest też bardzo ważne, to są często te szpitale, można powiedzieć, do których jako pierwszych trafiają pacjenci. Ja rozmawiam z dyrektorami szpitali i oni wprost mówią, że oni nie wiedzą, ile pieniędzy dostaną za nadwykonania, nie wiedzą, czy je dostaną, nie wiedzą w jakiej wysokości, nie mogą planować swojej działalności. Szanowni Państwo, ta sytuacja jest już skrajnie niebezpieczna dla naszego życia i zdrowia. To jest czas na to, żeby rząd wziął się porządnie za pracę nad budżetem. My mamy w Sejmie jutro dyskutować o budżecie. W jaki sposób można taki budżet poprzeć, jeżeli mamy do czynienia z obcineniem środków na NFZ, mamy do czynienia z obcineniem środków w wielu dziedzinach, co niestety może mieć tragiczne efekty dla Polaków? Czy są jakieś pytania? Dzień dobry, witam. Czemu to jest porozmowy z cecją partnerstwa społecznego, gdzie się nadal nagrywają i nie wiedzą służby i zdrowia? Pytam jeszcze, że nagrywania powinny być ustalane na podstawie kontraktów. Szanowni Państwo, mamy do czynienia z sytuacją, w której Ministerstwo Zdrowia najpierw powiedziało, że pieniądze znajdzie właśnie poprzez ograniczenie gigantycznych zarobków. Poprzez ograniczenie kontraktów po 200-300 tysięcy miesięcy. I co? I okazało się, że w żadnym wypadku ich plan polega na sięgnięciu do kieszeni pacjentów. Oni już zrezygnowali z jakichkolwiek reform, które miałyby uderzyć w można tego świata. Zapłacą pacjenci ze szpitali powiatowych, zapłacą pacjenci z mniejszych miejscowości, którzy nie będą w stanie dojechać do szpitala, bo w szpitalu, w którym jeszcze do niedawna było leczenie, tego leczenia po prostu nie będzie. Także te rozmowy niestety one nie idą w dobrym kierunku. I mam nadzieję, że ta filozofia działania ze strony ministerstwa zostanie odwrócona. Czy jeszcze ktoś z Państwa? Jeśli nie, to bardzo dziękujemy. Do zobaczenia.