Szymon Szynkowski vel Sęk: krytyka przenoszenia kompetencji na UE
Szymon Szynkowski vel Sęk, minister do spraw Unii Europejskiej, zabrał głos w Sejmie w sprawie zmian traktatowych procedowanych w Parlamencie Europejskim; poinformował, że propozycje będą głosowane jutro o godzinie 12:00. Rada Ministrów przyjęła na dzisiejszym posiedzeniu uchwałę krytyczną wobec tych zmian, a minister podkreślił ryzyko dla suwerenności Polski.
Szymon Szynkowski vel Sęk wskazał, że pakiet zmian przenosi kompetencje krajowe na poziom unijny w wielu dziedzinach, w tym ochrona środowiska, polityka klimatyczna i bioróżnorodność. Zaznaczył, że część z tych kompetencji mogłaby stać się wyłączną kompetencją UE, co ograniczałoby możliwość samodzielnego stanowienia prawa przez państwa członkowskie.
Minister zwrócił uwagę, że zmiany dotyczą także polityki zagranicznej, polityki obronnej i ochrony granic, a przeniesienie tych pól do kompetencji dzielonych podważa zdolność państwa do samodzielnej obrony i prowadzenia polityki zewnętrznej.
W exposé podkreślono, że regulacje klimatyczne i środowiskowe wpływają na konkurencyjność gospodarki. Szynkowski vel Sęk przypomniał, że w Polsce system ETS wpływa na ok. 50% ceny energii, podczas gdy średnia unijna wynosi około 20%, co może oznaczać istotne podwyżki cen dla firm i gospodarstw domowych.
Mówca skrytykował także proponowane przesunięcie decyzji z jednomyślności na większość kwalifikowaną lub zwykłą, co jego zdaniem może faworyzować największe państwa UE kosztem mniejszych. Ostrzegł, że mechanizm kompetencji dzielonych pozwala Unii na szybkie zajmowanie nowych obszarów regulacyjnych, ograniczając pole działania krajów członkowskich.
Główne zarzuty
Szymon Szynkowski vel Sęk wskazał, że pakiet zmian przenosi kompetencje krajowe na poziom unijny w wielu dziedzinach, w tym ochrona środowiska, polityka klimatyczna i bioróżnorodność. Zaznaczył, że część z tych kompetencji mogłaby stać się wyłączną kompetencją UE, co ograniczałoby możliwość samodzielnego stanowienia prawa przez państwa członkowskie.
Konsekwencje dla suwerenności i obronności
Minister zwrócił uwagę, że zmiany dotyczą także polityki zagranicznej, polityki obronnej i ochrony granic, a przeniesienie tych pól do kompetencji dzielonych podważa zdolność państwa do samodzielnej obrony i prowadzenia polityki zewnętrznej.
Aspekty gospodarcze i energetyczne
W exposé podkreślono, że regulacje klimatyczne i środowiskowe wpływają na konkurencyjność gospodarki. Szynkowski vel Sęk przypomniał, że w Polsce system ETS wpływa na ok. 50% ceny energii, podczas gdy średnia unijna wynosi około 20%, co może oznaczać istotne podwyżki cen dla firm i gospodarstw domowych.
Zmiany procedur decyzyjnych
Mówca skrytykował także proponowane przesunięcie decyzji z jednomyślności na większość kwalifikowaną lub zwykłą, co jego zdaniem może faworyzować największe państwa UE kosztem mniejszych. Ostrzegł, że mechanizm kompetencji dzielonych pozwala Unii na szybkie zajmowanie nowych obszarów regulacyjnych, ograniczając pole działania krajów członkowskich.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Szymon Szynkowski vel Sęk - 4 listopada 2015 r. - wręczenie zaświadczenia o wyborze
Szymon Szynkowski vel Sęk: Weto jako narzędzie negocjacji budżetowych
Szymon Szynkowski vel Sęk broni działań dyplomacji w sprawie Ukrainy
Szymon Szynkowski vel Sęk broni zasad debaty po ataku Nitrasa
Szymon Szynkowski vel Sęk: żąda wyjaśnień ws. kontroli granicznych
Szymon Szynkowski vel Sęk ostro krytykuje wniosek opozycji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bartłomiej Pejo
Bartłomiej Pejo zgłasza Macieja Miłosza do Trybunału Stanu
Michał Wójcik
Michał Wójcik wzywa natychmiastowe procedowanie uchwały o suwerenności
Paweł Jabłoński
Paweł Jabłoński wzywa polskich europosłów do sprzeciwu wobec pakietu PE
Łukasz Schreiber
Łukasz Schreiber chwali kulturę marszałka, apeluje o zgodność słów z czynami
Andrzej Adamczyk
Andrzej Adamczyk: Ostrzeżenie o utracie suwerenności po umowie UE
Paweł Jabłoński
Paweł Jabłoński wzywa Sejm do pilnego procedowania projektu
Transkrypcja
Dziękuję panie marszałku, choć wydaje mi się, że pan marszałek mówił o wprowadzaniu pewnej nowej, nowego standardu parlamentaryzmu, a teraz odwołuje się do ministrów rządu Prawa i Sprawiedliwości. To oczywiście dobry kierunek, żeby odwoływać się do ministrów naszego rządu. Natomiast chcielibyśmy, żeby był po prostu szanowany regulamin. I tego oczekujemy. Sprawiedliwego szanowania regulaminu. Natomiast ja wypowiem się rzeczywiście w sprawie fundamentalnej wagi, Wysoka Izbo. W sprawie fundamentalnej wagi nie z wnioskiem formalnym, tylko jako minister do spraw Unii Europejskiej w sprawie zmian traktatów, które w tej chwili są procedowane w Parlamencie Europejskim. Bo uważam, że jestem winny Wysokiej Izbie wyjaśnienie, jak ważne są to kwestie i jak fundamentalnych z punktu widzenia suwerenności naszego kraju tematów dotyczą. Komisja Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego przyjęła pakiet zmian. Tych zmian jest rzeczywiście, propozycji jest bardzo wiele. Jutro o godzinie 12.00 te propozycje będą przedmiotem głosowania całej Izby w Parlamencie Europejskim. Dlatego właśnie Klub Prawa i Sprawiedliwości zaproponował, żeby jeszcze dzisiaj Wysoka Izba, Sejm w tej sprawie mógł się wypowiedzieć. Bo ta sprawa jest bardzo ważna. W tej sprawie wypowiedziała się Rada Ministrów. Rada Ministrów przyjęła na dzisiejszym posiedzeniu uchwałę, której odnosi się krytycznie do zmian proponowanych w Parlamencie Europejskim i procedowanych w Parlamencie Europejskim z kilku względów. Po pierwsze, te zmiany w szeregu dziedzin przenoszą kompetencje narodowe, kompetencje krajów członkowskich na poziom kompetencji unijnych. W tak ważnych dziedzinach, jak ochrona środowiska, polityka klimatyczna, bioróżnorodność, te kompetencje stają się kompetencjami wyłącznymi Unii Europejskiej. Co to oznacza? Oznacza to nie tylko to, że w tych sprawach Polska nie będzie miała kompetencji do stanowienia przepisów, decydowania, te kompetencje będą leżały po stronie Unii Europejskiej, ale na przykład, że Polska jako kraj nie będzie miała kompetencji do zawierania na zewnątrz umów międzynarodowych. Te kompetencje w imieniu naszego kraju będzie zawierała Unia Europejska. Nie muszę dzisiaj pewnie nikomu, mam nadzieję, tłumaczyć, na jak wiele elementów wpływa polityka klimatyczna, ochrona środowiska, także elementów na przykład konkurencyjności gospodarczej, także tego, czy będziemy w stanie naszą gospodarkę bronić przed zakusami ograniczania jej konkurencyjności. Ja wiemy, że przepisy regulacyjne polityki klimatycznej niestety bardzo często są brzemieniem dla naszej gospodarki. Wystarczy tylko powiedzieć, że w Polsce system ETS, system handlu emisjami wpływa na 50% ogólnej ceny prądów, Unii Europejskiej przeciętnie na 20%. Bo nasz kraj ma taką, a nie inną historię, także w zakresie miksu energetycznego i także takie, a nie inne możliwości ewolucyjnej zmiany tegoż miksu energetycznego. Ale jeżeli mówimy o miksie energetycznym, to kolejna dziedzina, gdzie Unia Europejska będzie miała tak zwane kompetencje dzielone. Będzie miała wpływ na to, jak kraje konstruują swój miks energetyczny. Co to oznacza? To może oznaczać dla przeciętnego obywatela tyle, że nałożone przez Unię Europejską na gospodarkę, na przemysł wymogi spowodują, że cenę energii dla końcowego konsumenta, przedsiębiorcy, ale także po prostu osoby prywatnej. Może wzrosnąć dwu czy trzykrotnie i my nie będziemy mieli nad tym żadnej kontroli. Nie będziemy mieli wpływu na to, nie będziemy w stanie bronić obywateli przed tymi drastycznymi podwyżkami cen energii. Wreszcie inne sprawy. Obrona granicy. Obrona granic również kompetencja przenoszona do kompetencji dzielonych Unii Europejskiej. Czy muszę tłumaczyć, jak fundamentalna, związana z suwerennością jest to sprawa? Czy muszę państwu tłumaczyć, że jest to immanentna cecha suwerenności danego państwa w warunkach geopolitycznej niestabilności szczególnie ważna? To miało by być zgodnie z tymi propozycjami przeniesione również w sferę kompetencji dzielonych Unii Europejskiej. Wieloletnie ramy finansowe. Wieloletnie ramy finansowe miałyby być decydowane niejednomyślnie i nawet nie większością kwalifikowaną, ale decyzjami podejmowanymi zwykłą większością głosów. Czy muszę państwu wyjaśniać, jaki ma to wpływ na uwzględnienie interesów poszczególnych krajów członkowskich? Myślę, że tego wyjaśniać państwu nie trzeba. Kolejne kwestie. Polityka zagraniczna. Polityka obronna. To są wszystko kompetencje przechodzące w sferę kompetencji dzielonych. Zdrowie także w sferę kompetencji dzielonych. Co oznacza kompetencje dzielone? To znaczy, że to są kompetencje, które mogą być wykonywane albo przez Unię, albo przez państwa członkowskie. Ale jeżeli choć raz Unia wykona ten zakres kompetencyjny, państwa członkowskie nie mają już wstępu na to pole zajęte przez Unię wykonywaniem tych kompetencji. Czyli Unia, znana przecież z chęci uregulowania wielu dziedzin, jest dość oczywiste, że te pola kompetencyjne bardzo szybko zajmie. Ale to tylko jeden z aspektów niebezpieczeń, na jakie chciałem Wysokiej Izby zwrócić uwagę. Drugi aspekt związany jest z przeniesieniem poziomu wymogów głosowania. Wiele obszarów strategicznych, gdzie dzisiaj wymagane są decyzje jednomyślne, jest przenoszonych na poziom podejmowania decyzji większością kwalifikowaną, bądź większością zwykłą. Większość zwykła, czyli państwa reprezentujące powyżej 50% populacji, to ma być procedura standardowa. Jeżeli nie ma zapisu i że jest inna procedura stosowana, decyzję podejmuje się większością zwykłą. Co to oznacza? To oznacza, że rządzą oczywiście najsilniejsi. Że rządzą przede wszystkim dwa najsilniejsze państwa Unii Europejskiej kosztem państw mniejszych, kosztem państw średnich czy małych. Czy tak rozumiana zasada wzajemnego zaufania, współpracy partnerskiej w Unii Europejskiej jest zasadą, która przyświeca całej Unii Europejskiej i powinna jej przyświecać? Już z jednej strony oczywiście najważniejszy dla nas jest interes Polski, ale czy tak widzimy wświetlaną przyszłość Unii Europejskiej? Unii Europejskiej, którą rządzą tylko wybrani, którą rządzą silniejsi, kosztem interesów tych, którzy muszą się podporządkowywać. A te zmiany niestety, szanowni państwo, do tego właśnie prowadzą. Jeszcze jeden bardzo ważny element, na który proszę Wysoką Izbę, żeby zwrócić uwagę. Przyszłe zmiany traktatów. Jeżeli ta propozycja zostałaby przyjęta, a przypomnę, że na poszczególnych etapach przyjąć Parlament Europejski, głosuje ją jutro, później Rada do Spraw Ogólnych, później Rada Europejska, na końcu konferencja międzyrządowa, gdzie jest wymagana dzisiaj jednomyślność. Jeżeli ta zmiana zostałaby przyjęta do przyszłych zmian traktatowych, nie będzie wymagana jednomyślność. Co to oznacza? To oznacza, że Polska może zostać związana umową międzynarodową, której nie będzie sygnatariuszem. Polska nie poprze przyszłej zmiany traktatu, a jednocześnie zostaną tą zmianą traktatu na nią nałożone określone obowiązki. Czyli przekroczymy czerwoną granicę, za którą już niektórych po prostu elementy niektóre będą nieodwracalne. Mogę powiedzieć jako minister do spraw Unii Europejskiej, znający rację też mojego wykształcenia historię Unii Europejskiej, że od czasu traktatów rzymskich, od lat 50., od czasu powstania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej nie było tak daleko idącej zmiany. Jest to propozycja zmiany o charakterze bezprecedensowym. Były po drodze różne traktaty akcesyjne. Unia się poszerzała, zmieniała się. I te akty europejskie, traktat z Maastricht, traktat z Amsterdamu, Nicea, Lizbona. Rzeczywiście w tych traktatach było tak, że część kompetencji przekazywano na rzecz instytucji unijnych. W 2009 roku przecież wokół tego też toczyła się żywa dyskusja. Wówczas w świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński, negocjując rozwiązania traktatu lizbońskiego, zapisał odpowiednie bezpieczniki, bo też były wątpliwości co do tego, czy to przekazanie kompetencji nie idzie. Zbyt daleko zostały zapisane bezpieczniki, między innymi protokół tzw. brytyjski, mechanizm zjoaniny, inne elementy. Tym razem ta zmiana idzie po pierwsze o wiele dalej niż wszelkie poprzednie zmiany. Po drugie przekracza granicę, za którą to będzie po prostu zmiana. o charakterze nieodwracalnym. I teraz szanowni państwo, czy wobec tak fundamentalnie ważnych propozycji nie uważacie państwo, Wysoki Sejmie, panie marszałku, że Wysoki Sejm w przededniu głosowania w Parlamencie Europejskim winien się wypowiedzieć w sytuacji, w której dyskutujemy o tym, czy polska suwerenność się obroni, czy immanentne cechy suwerenności państwowości polskiej, będą mogły być zachowane. To naprawdę, szanowni państwo, nie są żarty. To naprawdę nie jest jedna z wielu kolejnych dyskusji politycznych, jakich jest wiele i w tej Izbie, i na forum Parlamentu Europejskiego, i w łonie Unii Europejskiej. To może być moment zwrotny. I dlatego chciałem prosić Wysoką Izbę i pana marszałka, wszystkich posłów, apelując do państwa o odpowiedzialności, o najwyższy namysł nad tą sprawą. Czy to nie jest ostatni moment właśnie w przededniu głosowania w Parlamencie Europejskim, żeby nad tą sprawą się pochylić? Może nad tym obradować dzisiaj po południu przecież Komisja do spraw Unii Europejskiej, jeżeli konieczne jest jej powołanie. Ale może też nad tym obradować cała Izba. Można dzisiaj jeszcze podjąć decyzję, wyrażając wspólny głos całej Izby nad tą sprawą. Apeluję o to, żeby u startu nowej kadencji Sejmu, kadencji Sejmu, który reprezentuje wszystkich rodaków, którzy tak gremialnie oddali swoje głosy na wszystkich państwa, swoich reprezentantów. Odpowiedzialność za tą fundamentalną sprawę wzięła cała klasa polityczna. To jest kwestia suwerenności Polski, to jest kwestia naszej państwowości, naszej przyszłości. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Dziękuję.