Paweł Suski wzywa do zakazu chowu zwierząt futerkowych
Paweł Suski wystąpił przed Wysoką Izbą, popierając ustawowy zakaz chowu i hodowli zwierząt w celu pozyskania futer, wskazując na dobrostan zwierząt i ochronę środowiska jako główne motywy. W swoim wystąpieniu poseł Koalicji Obywatelskiej zaznaczył negatywne skutki ferm futrzarskich dla bioróżnorodności, jakości wód i życia lokalnych wspólnot oraz zapowiedział cztery poprawki do projektu ustawy.
Suski podkreślił, że Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej jednoznacznie opowiada się za wprowadzeniem ustawowego zakazu chowu i hodowli zwierząt na futra. Argumentacja posła opierała się na trosce o dobrostan zwierząt, konieczności dostosowania prawa do europejskich standardów etycznych i ekologicznych oraz sprzeciwie wobec hodowli prowadzonej dla modowych i snobistycznych celów.
W wystąpieniu zwrócono uwagę na problem inwazyjnej norki amerykańskiej, częste ucieczki z ferm i ich wpływ na rodzime gatunki - m.in. spadek populacji ptaków wodnych, drobnych ssaków i płazów oraz wypieranie norki europejskiej. Suski wskazał też na degradację ekosystemów przybrzeżnych i wodnych oraz na zanieczyszczenia wynikające z odchodów, padliny i ścieków ferm, które mogą skażać wody gruntowe i powierzchniowe.
Poseł mówił o uciążliwościach związanych z fetorem, hałasem i szpecącymi konstrukcjami ferm oraz o konfliktach z mieszkańcami - przykładem przywołał Rościn. Podkreślił także negatywny wpływ ferm na wartość nieruchomości (według przytoczonych szacunków spadki mogą sięgać nawet 50%), utratę dochodów gmin i ograniczenie rozwoju lokalnego.
Suski zaapelował o ponadpartyjne poparcie ustawy zakazującej chowu i hodowli zwierząt w celu pozyskania futer oraz zgłosił cztery poprawki doprecyzowujące projekt. Wskazał na możliwość ich rozpatrzenia przez Komisję w drugim czytaniu, podkreślając cele ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt jako podstawę zmian prawnych.
Główne tezy:
Suski podkreślił, że Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej jednoznacznie opowiada się za wprowadzeniem ustawowego zakazu chowu i hodowli zwierząt na futra. Argumentacja posła opierała się na trosce o dobrostan zwierząt, konieczności dostosowania prawa do europejskich standardów etycznych i ekologicznych oraz sprzeciwie wobec hodowli prowadzonej dla modowych i snobistycznych celów.
Zagrożenia środowiskowe:
W wystąpieniu zwrócono uwagę na problem inwazyjnej norki amerykańskiej, częste ucieczki z ferm i ich wpływ na rodzime gatunki - m.in. spadek populacji ptaków wodnych, drobnych ssaków i płazów oraz wypieranie norki europejskiej. Suski wskazał też na degradację ekosystemów przybrzeżnych i wodnych oraz na zanieczyszczenia wynikające z odchodów, padliny i ścieków ferm, które mogą skażać wody gruntowe i powierzchniowe.
Skutki społeczne i gospodarcze:
Poseł mówił o uciążliwościach związanych z fetorem, hałasem i szpecącymi konstrukcjami ferm oraz o konfliktach z mieszkańcami - przykładem przywołał Rościn. Podkreślił także negatywny wpływ ferm na wartość nieruchomości (według przytoczonych szacunków spadki mogą sięgać nawet 50%), utratę dochodów gmin i ograniczenie rozwoju lokalnego.
Propozycje legislacyjne:
Suski zaapelował o ponadpartyjne poparcie ustawy zakazującej chowu i hodowli zwierząt w celu pozyskania futer oraz zgłosił cztery poprawki doprecyzowujące projekt. Wskazał na możliwość ich rozpatrzenia przez Komisję w drugim czytaniu, podkreślając cele ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt jako podstawę zmian prawnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paweł Suski o ewidencji postrzałków i etyce łowiectwa
Paweł Suski: Projekt SLD nie jest pro-członkowski
Paweł Suski krytykuje demontaż ochrony przyrody
Paweł Suski odbiera zaświadczenie o wyborze
Paweł Suski pyta o ograniczenie dokarmiania dzikich zwierząt
Paweł Suski o 63 latach służby i projekcie obrony terytorialnej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Tadeusz Jarmuziewicz
Tadeusz Jarmuziewicz: Deregulacja i cyfryzacja rejestracji pojazdów
Stefan Krajewski
Stefan Krajewski ostro o polityce rolnej PiS i konsekwencjach
Jolanta Piotrowska
Jolanta Piotrowska apeluje o lepsze traktowanie psów i zmianę prawa
Władysław Kurowski
Władysław Kurowski pyta o koszty i los ferm futrzarskich
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk - Kodeks wyborczy
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg - wypowiedź dla mediów | PROSTO Z SEJMU!
Transkrypcja
Dziękuję Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, jest mi niezmiernie miło wystąpić przed Wysoką Izbą w sytuacji, w której absolutnie zgadzam się z moim przedmówcą, Panem Posłem Markiem Suskim. Myślę, że ta Izba rzadko ma taką okazję, żeby rzeczywiście w pełnym konsensusie uchwalać prawo. Dla mnie jest to niezwykła chwila, ponieważ również należę do grupy osób, które walczyły o prowadzenie takiego zakazu od wielu lat, od grubo ponad 10 lat. I dziś możemy powiedzieć rzeczywiście, mamy to droga Małgosiu, mamy to droga Kasiu, mamy to. Bo nadzieja jest, tak jak przed chwilą usłyszeliśmy, że ponadpartyjnie uda się uzyskać poparcie dla tego projektu. Wysoka Izbo oczywiście formalnie przedstawia stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, który jednoznacznie opowiada się za wprowadzeniem ustawowego zakazu chowu i hodowli zwierząt w celu pozyskania futer. Nasze stanowisko wynika z troski o dobrostan zwierząt, ochronę środowiska naturalnego, interesu społeczności i lokalnych oraz potrzebę dostosowania polskiego prawa do europejskich standardów etycznych i ekologicznych. Hodowla zwierząt futerkowych opiera się na zadawaniu niepotrzebnego cierpienia istotom żywym wyłącznie w celu pozyskania tak naprawdę luksusowego surowca spełniającego określone wymogi w prezentacjach modowych. Troszeczkę również zaspokaja snobistyczne pragnienia posiadania odzieży, która okupiona jest cierpieniem tak naprawdę setek, bo jak wiemy norka jest małym zwierzątkiem, więc trzeba wiele tych skór zdjąć ze zwierząt, żeby uszyć jakiekolwiek futro. Szanowni Państwo, my uznajemy, że obowiązkiem Państwa jest tworzenie prawa, które chroni zwierzęta przed okrucieństwem, a nie przyzwala na ich wykorzystywanie w sposób całkowicie oderwany od potrzeb społecznych czy gospodarczych. Norka amerykańska, będąca najczęściej hodowanym gatunkiem w polskich fermach, to gatunek inwazyjny, który stanowi poważne zagrożenie dla rodzimej fauny. Ucieczki norek z ferm są powszechnym zjawiskiem i udokumentowanym. Miałem okazję uczestniczyć w protestach, gdzie takie fermy funkcjonowały w centrach miejscowości, na przykład w miejscowości Rościn w województwie zachodniopomorskim, gdzie w parku z pięknym starodrzewiem nie było słychać śpiewu ptaków. Także to też jest takie zjawisko, które degraduje środowisko. Właśnie w środowisku naturalnym norki niszczą populację ptaków wodnych, drobnych ssaków i płazów, wypierając rodzime gatunki, w tym norkę europejską, która jest ściśle chroniona. Tym samym fermy norek przyczyniają się do degradacji ekosystemów wodnych, przybrzeżnych, spadków bioróżnorodności, co stoi w sprzeczności z krajowymi i unijnymi celami ochrony środowiska. Fermy futrzarskie generują ogromne ilości odchodów, padliny, ścieków, które są źródłem zanieczyszczeń organicznych oraz ozotowo-fosforanowych. W wielu przypadkach prowadzi to do skażenia wód gruntowych i powierzchniowych, co ma bezpośredni wpływ na jakość wody pitnej, stan okoliczny i gleb. Musimy wziąć pod uwagę, że uciążliwy fetor, hałas, szpecące konstrukcje ferm powodują znaczną degradację krajobrazu wiejskiego. Często w regionach o dużym potencjale turystycznym i rekreacyjnym. Fermy lokalizowane są niekiedy w sąsiedztwie domów, szkół czy gospodarstw agroturystycznych, tak jak np. w przywołanym rościnie, co rodzi konflikty społeczne sprzeciw lokalnych wspólnot. Liczne analizy samorządowe oraz dane zbiór nieruchomości wskazują, że obecność ferm futrzarskich drastycznie obniża wartość gruntów i zabudowań w ich sąsiedztwie. Według szacunków spadek wartości nieruchomości w promieniu kilku kilometrów od fermy mogą wynosić nawet do 50%, a docelowo nawet ograniczają możliwości zbycia tej nieruchomości. W rezultacie mieszkańcy tracą dorobek życia, bo nie mogą sprzedać domów albo gruntów po pogodnej cenie. Ale trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że samorządy gminne tracą wpływy z podatków od nieruchomości i tracą na atrakcyjności inwestycyjnej te grunty, które są w pobliżu. Także de facto działają hamująco na rozwój lokalny. Hodowla zwierząt na futra to działalność społecznie szkodliwa, środowiskowo-destrukcyjna i moralnie nieakceptowalna. Stojąc tu przed państwem wzywam wszystkie ugrupowania parlamentarne do ponadpartyjnego poparcia ustawy zakazującej chowu i hodowli zwierząt w celu pozyskania futer. Pani Marszałek, mam cztery poprawki, które doprecyzowują i usprawniają ten akt prawny. Myślę, że w drugim czytaniu jest to możliwe i Komisja zajmie się rozpatrzeniem. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.