Patryk Jaskulski: recepty na 'tabletkę dnia po' łamią prawa kobiet
Patryk Jaskulski w wystąpieniu w Sejmie skrytykował obowiązek recept na tzw. „tabletkę dnia po” wprowadzony w maju 2017 roku przez PiS i wskazał na związane z tym ograniczenia praw kobiet. Podkreślił, że tylko w Polsce i na Węgrzech obowiązuje recepta na antykoncepcję awaryjną i nazwał tę sytuację "głębokim średniowieczem".
Patryk Jaskulski mówił o politycznym charakterze decyzji:
recepta na tabletkę awaryjną była, jego zdaniem, efektem uprzedzeń ideologicznych i pierwszym krokiem do ograniczania praw kobiet. Wskazał też na rolę politycznego Trybunału Konstytucyjnego, który trzy lata później podjął kolejne decydujące kroki.
Poseł zwrócił uwagę na realne bariery:
długie oczekiwania na wizyty u ginekologa - nawet do dwóch tygodni - oraz brak specjalistów w mniejszych miejscowościach. Zaznaczył, że recepta utrudnia dostęp do antykoncepcji awaryjnej, szczególnie osobom, które nie mogą sobie pozwolić na prywatną wizytę.
W swoim wystąpieniu Patryk Jaskulski krytykował działania rządu i akcentował walkę o przywrócenie godności kobiet i ich prawa do decydowania o ciele. Odwołał się także do wyniku wyborów z 15 października, traktując go jako legitymizację do podejmowania zmian i realizacji programu wyborczego.
Poseł podkreślił konieczność odkręcania dotychczasowych ograniczeń i zaapelował o uszanowanie woli suwerena oraz przywrócenie kobietom możliwości decydowania o sobie. Wystąpienie miało wyraźnie krytyczny i apelacyjny charakter wobec obowiązującej polityki dotyczącej antykoncepcji awaryjnej.
Najważniejsze tezy
Patryk Jaskulski mówił o politycznym charakterze decyzji:
recepta na tabletkę awaryjną była, jego zdaniem, efektem uprzedzeń ideologicznych i pierwszym krokiem do ograniczania praw kobiet. Wskazał też na rolę politycznego Trybunału Konstytucyjnego, który trzy lata później podjął kolejne decydujące kroki.
Dostęp do opieki i konsekwencje praktyczne
Poseł zwrócił uwagę na realne bariery:
długie oczekiwania na wizyty u ginekologa - nawet do dwóch tygodni - oraz brak specjalistów w mniejszych miejscowościach. Zaznaczył, że recepta utrudnia dostęp do antykoncepcji awaryjnej, szczególnie osobom, które nie mogą sobie pozwolić na prywatną wizytę.
Kontekst polityczny i społeczne implikacje
W swoim wystąpieniu Patryk Jaskulski krytykował działania rządu i akcentował walkę o przywrócenie godności kobiet i ich prawa do decydowania o ciele. Odwołał się także do wyniku wyborów z 15 października, traktując go jako legitymizację do podejmowania zmian i realizacji programu wyborczego.
Apel i stanowisko
Poseł podkreślił konieczność odkręcania dotychczasowych ograniczeń i zaapelował o uszanowanie woli suwerena oraz przywrócenie kobietom możliwości decydowania o sobie. Wystąpienie miało wyraźnie krytyczny i apelacyjny charakter wobec obowiązującej polityki dotyczącej antykoncepcji awaryjnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Patryk Jaskulski ostro o państwie partyjnym PiS
Patryk Jaskulski - Hańba prezydenta po wecie ustawy SAFE
Patryk Jaskulski pyta o kadry w sądach i skutki reform PiS
Patryk Jaskulski: Zarzuca PiS zamach na niezależność sądownictwa
Patryk Jaskulski: Poparcie dla rządu Tuska jako nadzieja
Patryk Jaskulski: Nawrocki brzmi jak 'putinowski propagandzista'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Małgorzata Golińska
Małgorzata Golińska: o Parośli, pamięci i krytyce koalicji 13 grudnia
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun krytykuje plany połączonego posiedzenia rządów
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki odpiera zarzuty i przypomina 2 miliardy dla PUM
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: apel o dostęp bez recepty do tabletki awaryjnej
Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek: przeciw sprzedaży 'tabletki dzień po' 15-latkom
Sejm RP
Roman Fritz krytykuje połączone posiedzenie rządów Polski i Ukrainy
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w maju 2017 roku, kiedy w Sejmie PiS wprowadził recepty na tzw. tabletkę Dzień Po, uprzedzenia ideologiczne wygrały wówczas z nauką i postępem. Jak się później okazało, to był pierwszy krok ograniczający prawa kobiet w Polsce. Kolejne, decydujące, trzy lata później podjął polityczny Trybunał Konstytucyjny. W całej Europie, i to trzeba podkreślać, w całej Europie, tylko w Polsce i na Węgrzech obowiązuje recepta na te tabletki. To głębokie średniowiecze, w którym tkwicie i w które wpychacie polskie kobiety. Dzisiaj próbujemy to wszystko odkręcić, naprawić. Chcemy kobietom ponownie przywrócić godność i możliwość decydowania o sobie i swoim ciele. Czy wiecie, ile czeka się po rządach Prawa i Sprawiedliwości na wizytę u ginekologa? Jeżeli w ogóle jest, bo w mniejszych miejscowościach ich brakuje. Nawet dwa tygodnie. To właśnie dlatego recepta to ograniczenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej, zwłaszcza dla tych kobiet, których nie stać na prywatną wizytę u ginekologa. Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak bardzo pan poseł tak krzyczy i nienawidzi kobiet. Na szczęście, 15 października kobiety dały nam pełną legitymizację do podjęcia tych działań. To też kolejny ze stu konkretów, który realizujemy i to was boli, że realizujemy nasz program wyborczy. Dlatego proszę, uszanujcie wolę suwerena, proszę, uwierzcie w kobiety i dajcie im prawo do decydowania o sobie. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle.