Marek Subocz pyta o uproszczoną ścieżkę dla lekarzy z Ukrainy
Marek Subocz mówił o rządowym projekcie ustawy dotyczącej dostępu lekarzy z Ukrainy do wykonywania zawodu i krytycznie ocenił uproszczoną ścieżkę ich zatrudnienia. Pytał, czy możliwość rozpoczęcia pracy bez zdania lek i uznawanie dwuletniej pracy za równoważnik stażu podyplomowego nie stawia polskich lekarzy w gorszej sytuacji i nie obniża jakości przygotowania.
Marek Subocz przypomniał, że polski absolwent medycyny musi otrzymać dyplom, odbyć obowiązkowy roczny staż podyplomowy na terenie Rzeczypospolitej, zdać egzamin, lek lub ldek, następnie otrzymać prawo wykonywania zawodu, a na koniec zdobyć pełne prawo wykonywania zawodu. W wersji uproszczonej lekarz z Ukrainy po uzyskaniu dyplomu może mieć staż uznany, jeśli pracował w Polsce minimum dwa lata w ciągu ostatnich czterech lat, a następnie otrzymać zgodę ministra zdrowia na pracę bez zdania egzaminu i zgodę na warunkowe wykonywanie zawodu.
W przemówieniu zwrócono uwagę na różnice proceduralne: lekarz z uproszczonym trybem otrzymuje ograniczone miejsce i zakres pracy po otrzymaniu zgody ministra, ma sześć miesięcy na wystąpienie o pełne pozwolenie i dopiero do pełnych uprawnień ma obowiązek zdać lek i nostryfikować dyplom. Subocz wskazał konkretne elementy, które odróżniają pełną ścieżkę polskiego absolwenta od trybu uproszczonego dla cudzoziemców.
Marek Subocz postawił trzy pytania: czy możliwość rozpoczęcia pracy bez zdania lek nie stawia polskich lekarzy w gorszej sytuacji, czy uznawanie dwóch lat pracy w Polsce za równoważnik stażu podyplomowego nie obniża jakości przygotowania lekarzy, oraz czy tryb uproszczony nie doprowadzi do powstania dwóch grup lekarzy z pełnymi i częściowo uznanymi uprawnieniami.
Marek Subocz dodał, że ostrzegał przed takimi skutkami już w 2020 roku, a jego wystąpienie w izbie wywołało aplauz. Wypowiedź podkreśliła obawy o konsekwencje wdrożenia uproszczonej procedury dla systemu ochrony zdrowia i rynku pracy lekarzy.
Najważniejsze ustalenia
Marek Subocz przypomniał, że polski absolwent medycyny musi otrzymać dyplom, odbyć obowiązkowy roczny staż podyplomowy na terenie Rzeczypospolitej, zdać egzamin, lek lub ldek, następnie otrzymać prawo wykonywania zawodu, a na koniec zdobyć pełne prawo wykonywania zawodu. W wersji uproszczonej lekarz z Ukrainy po uzyskaniu dyplomu może mieć staż uznany, jeśli pracował w Polsce minimum dwa lata w ciągu ostatnich czterech lat, a następnie otrzymać zgodę ministra zdrowia na pracę bez zdania egzaminu i zgodę na warunkowe wykonywanie zawodu.
Porównanie ścieżek kształcenia
W przemówieniu zwrócono uwagę na różnice proceduralne: lekarz z uproszczonym trybem otrzymuje ograniczone miejsce i zakres pracy po otrzymaniu zgody ministra, ma sześć miesięcy na wystąpienie o pełne pozwolenie i dopiero do pełnych uprawnień ma obowiązek zdać lek i nostryfikować dyplom. Subocz wskazał konkretne elementy, które odróżniają pełną ścieżkę polskiego absolwenta od trybu uproszczonego dla cudzoziemców.
Pytania o równość i jakość
Marek Subocz postawił trzy pytania: czy możliwość rozpoczęcia pracy bez zdania lek nie stawia polskich lekarzy w gorszej sytuacji, czy uznawanie dwóch lat pracy w Polsce za równoważnik stażu podyplomowego nie obniża jakości przygotowania lekarzy, oraz czy tryb uproszczony nie doprowadzi do powstania dwóch grup lekarzy z pełnymi i częściowo uznanymi uprawnieniami.
Ostrzeżenie z 2020 roku
Marek Subocz dodał, że ostrzegał przed takimi skutkami już w 2020 roku, a jego wystąpienie w izbie wywołało aplauz. Wypowiedź podkreśliła obawy o konsekwencje wdrożenia uproszczonej procedury dla systemu ochrony zdrowia i rynku pracy lekarzy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej: Sprzeciw wobec naruszenia przestrzeni
Monika Rosa
Monika Rosa wnosi o przyjęcie dwóch poprawek i projektu ustawy
Krzysztof Lipiec
Krzysztof Lipiec: Reparacje wojenne to hołd dla ofiar
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś pyta o dwukadencyjność: czy dotyczy tylko gmin?
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg: Ostro przeciw likwidacji dwukadencyjności
Szymon Giżyński
Szymon Giżyński przypomniał męczeństwo księdza Władysława Gurgacza
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, Panie Minister, Panie Ministrze. Omawiany rządowy projekt ustawy w punkcie dotyczącym dostępu lekarzy z Ukrainy do wykonywania zawodu upraszcza ścieżkę wykonywania zawodu lekarza dla obcokrajowców. Podczas gdy polski absolwent medycyny musi otrzymać dyplom, następnie odbyć obowiązkowy roczny staż podyplomowy na terenie Rzeczypospolitej, zdać egzamin, lek lub ldek, następnie otrzymać prawo wykonywania zawodu, a na koniec zdobyć pełne prawo wykonywania zawodu. Lekarz z Ukrainy, który ukończył uczelnię poza Unią Europejską w trybie uproszczonym, zdobywa dyplom, następnie jego staż może być uznany za odbyty, jeśli lekarz pracował w Polsce minimum dwa lata w ciągu ostatnich czterech lat. Następnie może otrzymać zgodę ministra zdrowia na pracę bez zdania egzaminu i zgodę na warunkowe wykonywanie zawodu. A w ciągu sześciu miesięcy ma obowiązek o wystąpienie o pełne pozwolenie wykonywania zawodu i dostaje ograniczone miejsce i zakres pracy po otrzymaniu zgody ministra. A do pełnych uprawnień musi zdać lek i nostryfikować dyplom. W związku z tym mam trzy pytania. Skoro lekarze z Ukrainy mogą rozpocząć pracę w Polsce bez zdania lek, to czy nie stawia to polskich lekarzy w gorszej sytuacji? Czy uznawanie dwóch lat pracy w Polsce jako równoważny ze stażem podyplomowym nie obniża jakości przygotowania lekarzy w porównaniu z polskimi absolwentami? Czy tryb uproszczony nie prowadzi do otworzenia w Polsce dwóch grup lekarzy z pełnymi kwalifikacjami i z częściowo uznanymi uprawnieniami? Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle. Oczywiście, że tak jest, ostrzegałem przed tym w 2020 roku. Aplausy. Aplausy. Aplausy. Aplausy.