Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Maciej Lasek: krytyka CPK - „sny o potędze” i lekkomyślne wydatki

Maciej Lasek: krytyka CPK - „sny o potędze” i lekkomyślne wydatki

Maciej Lasek (KO) w sejmowym wystąpieniu skrytykował sposób prowadzenia projektu CPK i zapowiedział audyt działań spółki po zmianie władzy. Poseł zarzucił nierealistyczne harmonogramy, nadmierne wydatki na promocję oraz brak realnych postępów w realizacji inwestycji.

Główne zarzuty


Maciej Lasek wskazał, że projekt CPK nie przeszedł od obietnic do realnych działań i że „ani jedna łopata” nie została wbita. Zwrócił uwagę na „lekką rękę” do wydawania publicznych pieniędzy i krytykował wielomilionowe nakłady na wizerunek zamiast na postęp prac.

Harmonogramy i ryzyka


Poseł omówił kolejne harmonogramy przyjęte w latach 2017–2023:
plany rządowe z listopada 2017, harmonogram z 2019 i raporty z 2020 oraz programy wieloletnie. Podkreślił, że zewnętrzne opracowania zawierały nierealistyczne warunki przyspieszenia i że eksperci spółki oceniają prawdopodobieństwo dotrzymania pierwotnego terminu na poziomie poniżej 1%. Stwierdził, że rzeczywiste opóźnienie może wynieść 6–7 lat.

Koszty i warunki przyspieszenia


Lasek wymienił warunki zawarte w ekspertyzach:
zapewnienie finansowania, skrócenie decyzji administracyjnych, praca dwuzmianowa, eliminacja opóźnień oraz uruchomienie lotniska w przeciągu kilku miesięcy. Ocenił te założenia jako nierealne i bardzo kosztowne, zwracając uwagę na ryzyko opłacania kosztów zaprzestojowych.

Dalsze działania i konsekwencje


Poseł zapowiedział, że po przejęciu odpowiedzialności wykona szczegółowy audyt wszystkich obszarów działalności spółki i będzie „stawiał projekt z głowy na nogę”. W jego ocenie projekt należy urealnić, a najpierw skupić się na realnych działaniach zamiast promocji i obietnic bez pokrycia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Szanowni Panie Posłanki, Panowie Posłowie, Panie Były Pełnomocniku, Marcinie Chorało. Był Pan Panie Pośle bardzo dużym optymistą. Mam wrażenie, że optymist to zdecydowanie dominująca cecha Pana charakteru. Może dodałbym do tego jeszcze, Szanowni Państwo, lekką rękę do wydawania publicznych pieniędzy, szczególnie gdy można się wizerunkowo ogrzać przy kolorowych slajdach propagandy sukcesu. Ale po kolei. Wszyscy wiemy, że ani jedna łopata do tej pory w CPQ nie została wbita. Panie Pośle Chorała, chciałem Panu publicznie oświadczyć, żeby się Pan nie martwił. Teraz po Was sprzątamy, stawiamy projekt z głowy na nogę i zabieramy się za dalsze działania. Ale najpierw musimy ten projekt urealnić. Dlatego wykonamy szczegółowy audyt wszystkich obszarów Waszej działalności. Sny o potędze, Panie Pośle, to zapewne coś bardzo przyjemnego, ale łatwo można stracić kontakt z rzeczywistością. Przepraszam, znowu muszę wrócić do lekkiej ręki związanej z wydawaniem publicznych pieniędzy. W tych aspektach potrafiliście twardo stąpać po ziemi i świetnie liczyć. Na dodatek w setkach milionów. Ale jakoś nie był Pan w stanie realnie oszacować, w którym roku powstanie CPK. To ja zostawię te miliony na później, a chętnie w tym momencie Panu pomogę. Koncepcja przygotowania i realizacji inwestycji CPK przyjęta uchwałą Rady Ministrów w listopadzie 2017 roku zakładała, że niezwłocznie po przyjęciu tego dokumentu przez rząd rozpoczną się prace nad wyborem doradców technicznych. Przyjęte harmonogramy zmierzały do zakończenia podstawowego procesu inwestycyjnego do października 2027. Dwa lata później, we wrześniu 2019 roku na zlecenie CPK firma zewnętrzna przygotowała kolejny harmonogram. Zakładał on ukończenie projektu w listopadzie 2030 roku. Ktoś słusznie, Panie Ministrze, Panu podpowiedział, że może to potrwać ponad 11 lat. Ale obawiam się, że niestety fakty są po to, żeby się z nimi spierać, przynajmniej w państwa formacji. Spółka przekazała więc doradcom, co mają spółce doradzić, żeby partia była zadowolona. I wówczas w maju 2020 roku pozyskano od tej samej firmy warunki przyspieszenia terminu zakończenia inwestycji. Raport zawierał informację, że możliwa jest realizacja do grudnia 2027 roku. Ale co należy podkreślić, nawet w tym drugim wymuszonym opracowaniu były zawarte trudne, jeśli nie niemożliwe do spełnienia warunki. Jakie to były warunki? Zapewnienie oczywiście finansowania na realizację inwestycji. Wrócę do tego później, bo tu jest ciekawe znaleziska. Skrócenie standardowego okresu uzyskiwania decyzji administracyjnych. Skrócenie. Wchodzenie w kolejne fazy projektu przed zakończeniem poprzednich. Na zakładkę, jeżeli są koszty zaprzestojowe, to już się je płaci, bo gdzieś może być opóźnienie. Praca dwuzmianowa. Sześć dni w tygodniu. Żadnych opóźnień, żadnych ryzyk. No i uruchomienie działalności operacyjnej lotniska w ciągu jedynie pięciu miesięcy. Jednym słowem zapłaciliście za ekspertyzę, która miała uzasadnić skrócenie realizacji tej inwestycji. I więc ją dostaliście. Wyraźnie jednak widać, że jest to opcja nierealna i na dodatek bardzo droga. Ale to już wiemy. Sny o potędze, lekka ręka do wydawania publicznych pieniędzy. W listopadzie 2020 roku przyjęto program Wieloletni etap pierwszy. Jego głównym celem było ukończenie prac planistycznych i przygotowawczych, umożliwiających rozpoczęcie w roku 2023 budowy lotniska i inwestycji towarzyszących. Przede wszystkim linii kolejowych. W marcu 2022 roku spółka zatwierdziła kolejny dokument. Koncepcja harmonogramu głównego, opracowany znowu przez firmę zewnętrzną. W ramach tego harmonogramu rozpatrywano trzy scenariusze, które wybrano najbardziej optymistyczne. Posługujemy się pieniędzmi publicznymi. Patrzmy na ryzyka. Ale nie. Po co? Program Wieloletni etap drugi przyjęto. Kiedy? W październiku 2023 już po przegranych przez PiS wyborach. Wskazuje on na zakończenie kluczowej części robót budowlanych w 2027 i otwarcie operacyjne lotniska w 2028. W grudniu, w ostatnim dniu pana posługi jako pełnomocnika rządu do spraw budowy CPK został przyjęty w spółce harmonogram realizacji podprogramu lotniskowego. Nadal zakładający otwarcie lotniska w grudniu 2028 roku. A teraz realnie. Obecnie spółka ocenia prawdopodobieństwa utrzymania tak brawurowego harmonogramu. Może to czynić, bo nad ekspertami w tej chwili nikt nie stoi z batem. Nikt nie nakłania do zamykania oczu na ryzyka. Nie tylko niezależni eksperci, ale szanowni państwo, pracownicy spółki, ci, którzy w tej spółce pracują już od dłuższego czasu, twierdzą, że utrzymanie tego harmonogramu jest jakie? Nierealne. Wie pan, na ile procent szacują prawdopodobieństwo jego zakończenia w zakładanym pierwotnie terminie? Poniżej jednego procenta. Mnie też zamurowało. Dlaczego, panie ministrze, w takim wypadku pan próbuje nam wmówić, że wybuduje pan lotnisko centralne w 2028 roku? Pomylił się pan. Wie pan o ile? Rok? Dwa? Panie pośle, wstępne szacunki wskazują, że pomylił się pan o 6 do 7. 7 lat. Chociaż precyzyjnie mówiąc, minął się pan z prawdą w sposób świadomy i celowy. Bo zarówno eksperci spółki CPK, jak i doradcy zewnętrzni ostrzegali, że to nierealne. 7 lat opóźnienia. Nie muszę nikomu tłumaczyć, że 7 lat w dzisiejszych realiach biznesowych i politycznych to niemal epoka. Na szczęście wasza epoka już przeminęła, a my możemy zająć się tym projektem i zrealizować to, co zapowiemy, a nie tylko obiecywać. Bo wasze obietnice nie miały szans na realizację. Ale mieliście też swoje sukcesy. To powiem wyraźnie. Wprawdzie nie wbiliście łopaty, ale wszem i wobec Polsce i za granicą, we wszystkich mediach ogólnopolskich, zagranicznych, lokalnych, w internecie, telewizji, na billboardach. Wszędzie, gdzie to było tylko możliwe, opowiadaliście, co zamierzacie zrobić. Może źle pan zrozumiał skrót CPK. Tu nie chodziło o centralny program komunikowania propagandy sukcesu. Potęgę buduje się, panie pośle, nie za pomocą milionowych wydatków na reklamę. Najpierw trzeba coś zrobić, potem to ewentualnie reklamować. Ale wyżyliście swojej alternatywnej rzeczywistości. W Baranowie stała pusta łąka, a w mediach społecznościowych dawaliście zaś porady, jak podróżować z CPK ze swoim pieskiem. No, to mogłoby być nawet śmieszne, czy zabawne, gdybyście nie wydawali na to publicznych pieniędzy. Konkretnie ile? Ważna rzecz, jesteśmy na początku audytu, ale powiem państwu, w 2023 roku ponad 1,8 miliona złotych wydaliście na kampanię outdoorową w Polsce. Główna ogólnopolska część kampanii, pamięta pan, panie pośle, kiedy była prowadzona, to ja przypomnę, we wrześniu i w październiku. Pewnie przez przypadek w najgorętszym okresie kampanii wyborczej. Przyznając się do porażki z CPK, powiedział pan niedawno dla jednego portalu, że była ona efektem zbyt szerokich konsultacji społecznych. Faktycznie szerokie były. Nie tylko audytory w całej Polsce, ale też ogólnopolska telewizja i kolejne 1,8 mln wydane na kampanię w telewizji polskiej i w jednej z prywatnych telewizji. Panie pośle, po co? Ale Polska do chwalenia się swoimi sukcesami dla pana ministra to było za mało. Nie wbił pan żadnej łopaty pod CPK, ale nadzorowana przez pana spółka wydała 1,2 mln na publikacje w zagranicznej prasie. Ponad 1,5 mln wydaliście też na płatne materiały w mediach ogólnopolskich w prasie społeczno-politycznej, i sponsorując chyba wszystkie tytuły sprzyjające PiS w tamtym czasie. Była też prasa lokalna, zapewnie w ramach wsparcia tych zbyt szerokich konsultacji społecznych, o których pan mówił. Ale tu patrzę skromnie jakoś. Tylko 92 tysiące. Więcej niż połowę tej kwoty, bo 55 tysięcy wydaliście na jeden kwartalnik. Apostoł. No, zaiste ciekawy wybór, aby się chwalić swoimi dokonaniami. Jak wiemy, strategia to ważna rzecz. Ale pewnie dlatego w październiku minionego roku pracowaliście jeszcze nad strategią komunikacji na lata 2024-2028. Oczywiście nie za darmo. Wydaliście na to 145 tysięcy złotych. Jako skromny poseł, wprawdzie nie dysponowałem milionami na media, ale długo i wystarczająco mówiłem, że po wygraniu wyborów ten projekt czeka audyt. Dlaczego pan pozwolił na to, żeby na koniec waszych rządów wydać jeszcze 145 tysięcy na strategię, która prawdopodobnie pójdzie do kosza? Bo są nierealne harmonogramy. Aż cztery spółki, w tym dwie z Gdańska. Przypadek, panie pośle? Realizowało eventy dla CPK. Tylko 4 miliony publicznych pieniędzy wydaliście na to w 2023 roku. Przytoczone informacje, szanowni państwo, to dopiero początek. Można by powiedzieć wierzchołek góry lodowej. Ale my zaczynamy audyty. I o wszystkich będziemy informować, o ich wynikach. Szanownych państwa posłów i pana posła też będę o tym informował. Trzeba jednak jeszcze wspomnieć, i tutaj panie marszałku proszę o krótką dyspensę. Trzeba wspomnieć o pewnym ciekawym aspekcie finansowym, bo o pieniądzach było tu przed chwilą troszeczkę powiedziane. W 2023 roku spółce planowano przekazać prawie 7 miliardów skarbowych papierów wartościowych z przeznaczeniem na podwyższenie kapitału zakładowego. A przez to na prowadzenie działań inwestycyjnych. Jednak z tej kwoty spółka otrzymała jedynie nieco ponad połowę. 3,7 miliarda. A pozostałe 3,3 miliarda, pomimo złożonego wniosku do ministra finansów, nigdy nie zostało przekazane. O czym to świadczy? O tym, że nawet rząd PiS wiedział, że stan finansów publicznych jest tragiczny, a środków zapisanych na tą inwestycję prawdopodobnie po prostu nie ma. Jednak jakże znamiennym jest fakt, że dopiero po przegranych wyborach ustępująca Rada Ministrów 24 października przyjęła program wieloletni dla CPK na lata 2024-2030 w wysokości 155 miliardów złotych. Dzisiaj już wiemy, że program ten też był kontestowany przez ówczesne kierownictwo Ministerstwa Finansów. A finansowanie ze skarbowych papierów wartościowych w wysokości 9,5 miliarda przewidziane w 2024 roku było i jest nierealne. Już tylko z tych informacji wyłania się naprawdę dość ponury obraz zamierzeń inwestycyjnych naszych poprzedników, krótko mówiąc ściema i piz. Na koniec krótka refleksja, parafrazując tytuł informacji bieżącej. Wydaje mi się, że to ja powinienem zarzucić poprzedniemu pełnomocnikowi i zarządowi spółki skrajną nieodpowiedzialność. Z obrazu, który już mamy widać, że CPK to ogrom nie zawsze zasadnych inwestycji realizowanych według planu. Wszystko, wszędzie, naraz i za każdą cenę. Bez wariantu rezerwowego, z pominięciem ryzyk, z nierealnymi harmonogramami, bez zapewnienia realnego finansowania, nawet przez rząd PiSu. Przypomnę, że już w 2019 roku, będę to przypominał, wtrzymaliście dokończenie inwestycji na lotnisku Chopina w Warszawie, które nie zastąpiłyby zapewne centralnego lotniska, jeżeli byśmy zakładali wzrost taki nieskrępowany ruchu lotniczego. Ale dałyby czas na optymalne zaplanowanie budowy CPK. Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, kto naprawdę sabotował ten program, bo z pewnością nie jestem to ja. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu ministrowi.