Katarzyna Kierzek-Koperska broni in vitro i krytykuje likwidację przez PiS
Katarzyna Kierzek-Koperska (KO) w wystąpieniu w Sejmie broniła finansowania in vitro i ostro skrytykowała decyzję PiS o likwidacji programu. Poseł przypomniała, że za rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz program przyniósł 22 tysiące urodzeń i nazwała jego usunięcie motywowanym ideologią, a nie kosztami.
Kierzek-Koperska przypomniała, że program in vitro był "fenomenem" i wskazała liczbę 22 tysięcy urodzeń za rządów PO-PSL. Wspomniała też o zbieraniu podpisów z Małgorzatą Rozenek na ulicach Poznania jako o doświadczeniu silnych reakcji społecznych.
Poseł zarzuciła PiS, że zlikwidowało program nie z powodu kosztów, lecz z powodów ideologicznych, przywołując określenie z podręcznika do HIT-u, który nazywał in vitro "produkcją dzieci". Wystąpienie zawierało też pytania o nieobecność liderów PiS podczas debaty i krytykę traktowania opinii obywateli.
Kierzek-Koperska powołała się na dane opinii mówiące o 66% poparciu dla finansowania in vitro i przypomniała, że przeciętne wynagrodzenie wynosi 7,5 tys. brutto, co ogranicza dostępność procedury dla wielu rodzin. W odpowiedzi na uwagi posła z Konfederacji argumentowała, że program in vitro w długoterminowym wymiarze będzie wspierał system emerytalny.
W swoim wystąpieniu poseł podkreśliła, że decyzje polityczne ignorujące oczekiwania obywateli dotyczą również wyborców PiS, i zakończyła jasnym apelem poparcia dla in vitro. Wystąpienie zamknęła słowami "Tak dla in vitro."
Najważniejsze tezy
Kierzek-Koperska przypomniała, że program in vitro był "fenomenem" i wskazała liczbę 22 tysięcy urodzeń za rządów PO-PSL. Wspomniała też o zbieraniu podpisów z Małgorzatą Rozenek na ulicach Poznania jako o doświadczeniu silnych reakcji społecznych.
Krytyka PiS i język debaty
Poseł zarzuciła PiS, że zlikwidowało program nie z powodu kosztów, lecz z powodów ideologicznych, przywołując określenie z podręcznika do HIT-u, który nazywał in vitro "produkcją dzieci". Wystąpienie zawierało też pytania o nieobecność liderów PiS podczas debaty i krytykę traktowania opinii obywateli.
Argumenty społeczne i ekonomiczne
Kierzek-Koperska powołała się na dane opinii mówiące o 66% poparciu dla finansowania in vitro i przypomniała, że przeciętne wynagrodzenie wynosi 7,5 tys. brutto, co ogranicza dostępność procedury dla wielu rodzin. W odpowiedzi na uwagi posła z Konfederacji argumentowała, że program in vitro w długoterminowym wymiarze będzie wspierał system emerytalny.
Konsekwencje polityczne i zakończenie
W swoim wystąpieniu poseł podkreśliła, że decyzje polityczne ignorujące oczekiwania obywateli dotyczą również wyborców PiS, i zakończyła jasnym apelem poparcia dla in vitro. Wystąpienie zamknęła słowami "Tak dla in vitro."
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Katarzyna Kierzek-Koperska: Brak KPO i kara 2,5 mld obciąża Polskę
Katarzyna Kierzek-Koperska: Alarm wobec wyłudzeń mieszkań od seniorów
Katarzyna Kierzek-Koperska: PiS zniszczył mosty z Europą
Katarzyna Kierzek-Koperska oskarża Macierewicza o propagandę
Katarzyna Kierzek-Koperska o pilnym wdrożeniu Europejskiego Aktu o Dostępności
Katarzyna Kierzek-Koperska ostro o kryptoaktywach i PiS
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Anna Dąbrowska-Banaszek
Anna Dąbrowska-Banaszek: apel o diagnostykę i równość w niepłodności
Adrian Witczak
Adrian Witczak: ograniczanie in vitro to odbieranie prawa do rodziny
Marta Wcisło
Marta Wcisło: Przywraca nadzieję dla par dzięki projektowi in vitro
Dariusz Joński
Dariusz Joński krytykuje PiS za przerwanie programu in vitro
Adam Szłapka
Adam Szłapka: Przywrócić prawo do szczęścia - finansowanie in vitro
Konfederacja
Konfederacja wzywa: Stop banderyzacji polskich sądów
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałkini, Wysoka Izbo, wielu z nas tutaj na tej sali zbierało podpisy. Ja pamiętam, jak w bardzo mroźny dzień z obecną tutaj Panią Małgorzatą Rozenek zbieraliśmy na ulicach Poznania, ale ten dzień był gorący właśnie reakcjami ludzi, o których już tutaj wielokrotnie moi przedmówcy i moje przedmówczynie mówiły. Za rządów Pana Premiera Donalda Tuska i Pani Premier Ewy Kopacz urodziło się 22 tysiące dzieci. Ten program był fenomenem. Natomiast za Waszych rządów, nawet nie wiadomo do kogo tutaj mówić, bo PiS jest w tak śladowej ilości, że po prostu mówimy do ścian. I tak już pewnie będzie. Za Waszych rządów fatalnie spadła ilość urodzeń. Zlikwidowaliście ten program nie dlatego, że był za drogi. Zlikwidowaliście go dlatego, że był dla Was ideologią. Pokazaliście to w haniebnym podręczniku do HIT-u, gdzie nazwaliście in vitro produkcją dzieci. Panie i Panowie posłowie z PiSu. Nie każdy w Polsce ma kolegę z rządu w PiS-ie. Nie każdy może liczyć na intratną posadkę w spółkach skarbu państwa. Przeciętny Polak po prostu nie ma na to pieniędzy. A przypomnę, że przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosi 7,5 tysiąca brutto. Trochę ponad tą kwotę. 66% Polek i Polaków chce finansowania in vitro z budżetu państwa. Są wśród nich również Wasi wyborcy. To ja się pytam, gdzie jest dzisiaj Wasz lider? Gdzie jest Jarosław Kaczyński? Gdzie są Wasi liderzy siedzący w pierwszych ławach? Dlaczego ich tutaj dzisiaj nie ma z nami? Dlaczego nie pojawili się podczas debaty? I jeśli mogę, Panie Marszałkinie, jeszcze chwilę. Dlatego, że macie gdzieś po prostu właśnie opinie obywateli. Również Waszych wyborców. A Panu z Konfederacji, Panu Berkowiczowi, jeżeli Pan Berkowicz twierdzi, że część podatków przekazujemy na wybraną grupę ludzi, to ja chciałabym powiedzieć, że jeżeli faktycznie bierzemy pod uwagę kwestię liczb w programie in vitro, to powiem, że ten program akurat w długoterminowym działaniu będzie wspierał system emerytalny. I to też jest wielka jego zasługa i wielka jego rola. Bardzo dziękuję. Tak dla in vitro. Dziękuję Pani Poseł.