Senat: SAFE - szansa czy zagrożenie? Wystąpienia senatorów
W dyskusji wróciły porównania z działaniami rządu Prawa i Sprawiedliwości, który utworzył Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych i pozyskał sprzęt m.in. z USA i Korei. Uczestnicy debaty podkreślali konieczność przejrzystości, mechanizmów kontroli i gwarancji, aby wydatki obronne były skuteczne i nie obciążały nadmiernie przyszłych budżetów.
Co dalej?
Senacka debata wskazuje na konieczność dopracowania zapisów ustawy SAFE: raportowania do parlamentu, zabezpieczeń antykorupcyjnych i mechanizmów offsetowych dla krajowego przemysłu. Dyskusja będzie kontynuowana wraz z kolejnymi głosowaniami i ewentualnymi poprawkami.
Co dalej?
Senacka debata wskazuje na konieczność dopracowania zapisów ustawy SAFE: raportowania do parlamentu, zabezpieczeń antykorupcyjnych i mechanizmów offsetowych dla krajowego przemysłu. Dyskusja będzie kontynuowana wraz z kolejnymi głosowaniami i ewentualnymi poprawkami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
VideoParlament: Informuje o zerze zgonów z powodu COVID-19
Wojciech Balczun: Kodeks nadzoru właścicielskiego wchodzi w życie
Jerzy Sądel dziękuje wyborcom i gratuluje Jadwidze Wiśniewskiej
VideoParlament: Prezydent popiera strategię rządu ws. epidemii
Teresa Glenc o beatyfikacji ks. Franciszka Machy i obronie Kościoła
Wojciech Buczak o likwidacji Polmosu w Łańcucie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Wiesław Dobkowski
Wiesław Dobkowski: Krytyka warunkowości UE i apel o pożyczkę obywateli
PiS
PiS pyta o łańcuchy za 5,9 tys. - czy służyły Tuskowi?
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski pyta, dlaczego rząd wybiera obligacje UE?
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak - Polska armia suwerenna, bez dyktatu Brukseli!
Donald Tusk
Donald Tusk zapowiada rok 2026 jako rok przyspieszenia
Gabriela Morawska-Stanecka
Gabriela Morawska‑Stanecka: Polska musi liczyć na siebie
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Korona z lajków
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Spór w PiS zdominował dzień. Energia, policja i decyzje prezydenta
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Szanowna Pani Minister, zanim przejdę do samego systemu sejw, chcę w pełni zgłosić się... Przepraszam bardzo, Panie Senatorze, ja bym bardzo prosił Państwa senatorów albo o opuszczenie sali, przepraszam, że to powiem niezwłocznie, albo o nieprzeszkadzanie senatorom, którzy zabierają głos, bo to po prostu jest bardzo nieeleganckie wobec koleżanek i kolegów, którzy biorą udział w dyskusji. Bardzo proszę, Panie Senatorze. Dziękuję, Panie Marszałku, Wysoka Izbo, zanim przejdę do samego systemu sejw, chcę w pełni zgodzić się ze sprawozdawcą wniosku mniejszości, który słusznie wykazał w swoim sprawozdaniu, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości wypracowane zostały dużo lepsze mechanizmy wsparcia obronności naszego kraju, bo to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który umożliwia generowanie dodatkowych środków poprzez pożyczki i emisję obligacji. To dzięki temu funduszowi mogliśmy pozyskać sprzęt bez ograniczeń rynkowych z Polski, Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej lub krajów Unii Europejskiej. To dzięki temu funduszowi pozyskaliśmy m.in. czołgi Abrams, czołgi K2, koreańską artylerię dalekiego zasięgu Czumno. Teraz rząd premiera Donalda Tuska planuje stopniowe wygaszanie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na rzecz Funduszu SAFE. Tymczasem ustawa wdrażająca program SAFE zobowiązuje Polskę do pożyczki blisko 44 miliardów euro na 45 lat w obcej walucie z pełną gwarancją skarbu państwa. To gigantyczne zobowiązanie rząd nie przedstawił pełnych danych o kosztach, wpływie na dług publiczny ani konsekwencjach dla budżetu obronnego po 2028 roku i latach kolejnych. Podejmowanie takiej decyzji pod presją i w pośpiechu jest ryzykowne i nieodpowiedzialne. W tym projekcie nie ma żadnych realnych mechanizmów kontroli ani zabezpieczeń. Brak obowiązkowego raportowania do parlamentu, brak osłony antykorupcyjnej, brak gwarancji, że środki trafią właśnie do polskiego przemysłu zbrojeniowego, brak pewności, że SAFE będzie dodatkiem do wydatków obronnych, brak ochrony przed mechanizmem warunkowości politycznej. Polska ma wziąć gigantyczny kredyt bez żadnych instrumentów ochronnych. To jawne lekceważenie interesu państwa. Z tego, co wiemy, to fakt, że wymagania funduszu SAFE obligują do pozyskania sprzętu niemal wyłącznie z rynku Unii Europejskiej, co oznacza, że nie będziemy mogli kupować uzbrojenia z Stanów Zjednoczonych czy Korei Południowej, np. samolotów F-35, czołgów Abras, czołgów K2, systemu obrony przeciwlotniczej Patriot. To uzależnienie od niewydolnego rynku europejskiego na wiele lat. Przykład. Węgrzy w 2018 roku zamówili z Niemiec 44 czołgi Leopard. Ich dostawy zakończyły się dopiero w 2026 roku. W tym samym czasie Polska pozyskała około 250 amerykańskich czołgów Abrams. Program SAFE to także odejście od zasady, że broń jest kupowana na podstawie rekomendacji żołnierzy. Po wejściu w życie funduszu SAFE żołnierze będą mogli pozyskiwać broń niemal wyłącznie z wybranego katalogu produktów Unii Europejskiej, a nie na podstawie analizy pola walki i środowiska bezpieczeństwa. Kolejnym argumentem przeciw jest fakt, że program SAFE objęty jest zasadą warunkowości. Komisja Europejska już trzymała wniosek Węgier, powołując się na rzekomy brak praworządności. I to wskazuje na to, że nie jest to mechanizm, który ma służyć tylko i wyłącznie zwiększeniu bezpieczeństwa, ale ma również służyć do politycznego szantażu. Cieszę się, że weszła ta poprawka i że nie przeszła ta pierwotna sugestia Ministerstwa Finansów, że te pożyczki będą spłacane bezpośrednio z budżetu na obronność. Z tych powodów ustawa SAFE w obecnym kształcie stanowi w mojej ocenie również zagrożenie dla bezpieczeństwa finansowego i strategicznego Polski. Brak kontroli, przejrzystości i realnych gwarancji pokazuje, że są duże wątpliwości co do wdrożenia tej ustawy. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie senatorze. Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Grzegorza Schetyna. Panie marszałku, panie minister, szanowni państwo. Ja chciałem w paru słowach, bo rzeczywiście ta debata jest bardzo długa, a będzie jeszcze dłuższa, bo słyszę, że jest kilkadziesiąt osób zgłoszonych. Każdy chce powiedzieć i odnieść się do tej ważnej kwestii, wziąć udział w tej debacie, opisać tę rzeczywistość. To nie jest proste, ale ja bym chciał w kilku słowach tak powiedzieć w sposób dosyć taki ogólny, ale też zasadniczy. Także do senatora Armuziewicza. Bo wydaje mi się, że to czego nie dostrzegamy, a co powinniśmy powiedzieć, że to jest projekt, który tak naprawdę realizuje oczekiwania dojrzałego państwa. Rządu, który wyciąga wnioski z doświadczeń i wie, co chce zrobić. W kluczowym, krytycznym, najważniejszym momencie i w najważniejszej sprawie, czyli w kwestii bezpieczeństwa i obrony. Uważam, że tak naprawdę to jest najbardziej charakterystyczne dla tego całego projektu. Wcisło gra. Proszę bardzo. Wydaje się, że powinniśmy na to w taki sposób spojrzeć. Że to są doświadczenia nasze od 1989 roku. Próby budowy nowoczesnego państwa. Jak mogliśmy i potrafiliśmy. Wyciąganie doświadczeń. Też to, co jest bardzo ważne. To uważam, że to, że to są takie dwie bardzo charakterystyczne rzeczy wewnętrzne. To znaczy... Panowie, przepraszam. Przepraszam, telefon włączę jeszcze raz. Po pierwsze to jest kwestia tego, że po raz pierwszy na taką skalę wszystko jest bardzo dokładnie podzielone i rozróżnione. To znaczy, że politycy rząd zajmuje się przygotowaniem całej koncepcji. Finansiści przygotowują konstrukcję sfinansowania tego w porozumieniu z Komisją Europejską. A wojskowi decydują o tym, co wybierać. Co jest potrzebne w wariancie uzbrojenia. Jakie są konkretne wskazania dla konkretnych rodzajów wojsk, dla konkretnej koncepcji obrony. I uważam, że to jest bardzo ważne. Byliśmy w Kongresie Stanów Zjednoczonych nie dalej niż miesiąc, półtora miesiąca temu. Z senatorami, posłami, z Marszałkiem Grodzkim szereg rozmów przeprowadzaliśmy z senatorami, z kongresmanami amerykańskimi. Oni bardzo dobrze mówili o współpracy z Polską. Bardzo szeroko pokazywali przestrzeń współpracy. Natomiast to, co nas zdziwiło, mówili o tym wprost, że skala zamówień ze strony Polski jest tak bardzo duża. Ogromna. Mówili, że trzeba się z tym spieszyć, bo może nie wystarczy czasu, żeby wydać te pieniądze. Ale robił to poprzedni rząd. Że robił to poprzedni rząd i ten kierunek amerykańsko-koreański nie podważamy go ze względu na to, że bezpieczeństwo jest jedno. Ale my musimy sobie zdawać sprawę, że te pieniądze, ogromne pieniądze wydatkowane, one muszą być w sposób przemyślany, wydatkowane. Bo to jest nasze wielkie zobowiązanie jako klasy politycznej dzisiaj. Tych, którzy podejmują te decyzje. To znaczy te pieniądze będą przez następne pokolenia spłacane. I my musimy mieć przekonanie, że wydajemy te pieniądze sensownie, racjonalnie, rozsądnie. Że one trafiają do projektów, do konkretnych rzeczy, które budują system obrony naszego kraju. Więcej. Europy. Bo uważam, że i to bym, tak jak patrzę i tak jak słucham, rozmawiam też z politykami w Europie. To jest program dla mnie i dla nas chyba wszystkich pionierski. To jest pilotażowy program, jeśli chodzi o Europę. Znaczy nie rozumiemy tego tak bardzo dosłownie, bo tego nikt nie robił w takiej skali. Ale wydaje się, że jeżeli my go dobrze przeprowadzimy, dobrze zaprojektujemy i będziemy w etapach realizować. A mam takie wrażenie, że to po prostu jest tak bardzo dobrze przygotowane, że możemy to zrobić. Jeżeli te etapy będą racjonalnie przeprowadzane, to my jesteśmy w bardzo luksusowej sytuacji, jeśli chodzi o Europę. Bo my jesteśmy w stanie sięgnąć po te pieniądze jako pierwsi w takiej skali, czyli jednej, trzeciej, największej ze wszystkich krajów europejskich i pierwsi w kolejności. Czyli jeżeli dobrze rozumieć tę całą konstrukcję i dobrze ją realizować, to znaczy polskie firmy mogą być podmiotami w dalszym procesie, który będzie przeprowadzać Europa. Czyli zmiany całego systemu, inwestycji w obronność. Bo to następne kraje będą szły za nami. Więc jeżeli my w dobry sposób to zorganizujemy, mając te doświadczenia poprzednich lat, czyli też obecności sprzętu amerykańskiego i karańskiego. Co może być atutem? Zawsze mówiliśmy od początku, że trzeba dywersyfikować. Trzeba szukać różnych dostawców. Trzeba mieć różne możliwości, grać na różnych fortepianach w sensie uzbrojenia, bo wtedy można po prostu budować skuteczniej całą tarczę obrony. I jesteśmy w takim momencie. I naprawdę grzech by było, gdybyśmy tego nie wykorzystali. Polskie firmy to już nie tylko te pieniądze, o których mówimy 20 mld do Stalowej Woli, bo można wymieniać konkretne pieniądze do konkretnych firm. Ale przecież te polskie firmy będą zaraz składały oferty krajom, które będą sięgać po te fundusze. Będą następne w kolejności. I one będą pokazywać ofertę. Naszą polską ofertę. Wyjątkowo szczególnie dobra sytuacja, tak bym powiedział. Nietypowa, dlatego że ten kontekst jest po prostu bardzo dla nas przyjazny i taki otwarty. Przepraszam, panie senatorze, bardzo proszę o spokój. Ja tylko się pytam, gdzie są senatory PiS-u? Jest jeden? Nie ma. Przed chwilą przerywaliśmy i czekaliśmy na was, no naprawdę. Bardzo bym prosił, no to nie jest chyba merytoryczna strona naszych obrad i bardzo bym prosił, aby pan, senator Schetyna, kontynuował bezpiecznie. Już kończę. Mogę też zapytać, gdzie jest PiS, jak ktoś pomoże sprawie. To pytanie jest to pytanie. Dobrze, ale to odpowiada, rozumiem, marszałek Borusewicz, no to dobrze. I teraz chciałbym powiedzieć tak. Przechodzę już do następnego etapu. Co się takiego stało, że jest taki, poza tym, że nie ma senatorów PiS, dlaczego tak bardzo walczą z tym projektem? To jest zadziwiające, bo we wrześniu był minister obrony narodowej, Błaszczak był w entuzjaźmie. No to przecież te cytaty widzieliśmy. Wszyscy czytaliśmy entuzjazm. Wielki projekt. No i to po prostu widać, w jakim sposób, w jakim zakłamaniu funkcjonują. Jest bardzo dobry program, o ogromnej wadze, który może pokazać ogromną naszą skuteczność. Nie chcą sukcesu tego rządu, nie chcą naszego sukcesu, nie chcą sukcesu Polski. Więcej absurdalne tłumaczenia, bo to, co mówią, że jakieś niemieckie firmy, producenci europejscy, dystansowanie się od Unii Europejskiej w tym kontekście, w tej debacie, to jest ruina. Słuchajcie, no bo to rządy się zmieniają, ale po prostu dopuszczenie takiej ekipy, która w ten sposób mówi o Unii Europejskiej, o wspólnocie europejskiej, to jest, no nie chcę używać wielkich słów, ale to naprawdę nie ma żadnego związku z taką racjonalnością i elementarnym rozumieniem racji stanu, polskiej racji stanu. To, co jest ważne, realizujemy razem z krajami europejskimi. Ten program będzie realizował oczekiwania amerykańskie na temat podmiotowości obronnej Europy. To, o czym mówią Amerykanie, że nie będą wydawać na bezpieczeństwo Europy, że to jest sprawa wspólnoty europejskiej, że to Europa musi o sobie decydować. Europa musi wydawać na swoje bezpieczeństwo. Europa musi gwarantować bezpieczeństwo Ukrainii. Przecież to słyszymy za każdym razem. To realizuje ten program. Paradoksalnie to nam właśnie uzbraja nas. Europa zaczyna liczyć i wie, ile musi przeznaczyć pieniędzy na zbrojenie, na unowocześnienie sprzętu. I wie, że to jest wariant stały. I to realizuje naszą politykę. I to jest dla nas największa gwarancja bezpieczeństwa. Bo to my jesteśmy na flance wschodniej. To my jesteśmy sąsiadem Ukrajnym i sąsiadem dzisiaj Teatru Działań Wojennych. I to dla nas, to zmiana tego europejskiego nastawienia jest dla nas absolutnie kluczowa. Ona nas sytuuje w bezpiecznym, komfortowym miejscu. Nie dość, że jesteśmy w pierwszej linii podejmowania strategicznych decyzji, to jeszcze jesteśmy pierwszym krajem, który tak naprawdę ma żelazne gwarancje bezpieczeństwa. I wreszcie ostatnia rzecz, bo można by dużo mówić, ale nie chcę tutaj zagadywać rzeczywistości, bo jest wiele zgłoszeń. To, co chcę powiedzieć, bo to mówił premier Kosiniak, mówił minister Sopkowiak. To, co o braku offsetu, o braku wyposażenia, o niepełnych ofertach, które robili nasi poprzednicy.
---
---