Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Daria Gosek-Popiołek: Alarm o fatalnym stanie polskich rzek

Daria Gosek-Popiołek: Alarm o fatalnym stanie polskich rzek

Daria Gosek-Popiołek (Lewica) w wystąpieniu w izbie alarmowała o skutkach ustawy o prawie wodnym i o potrzebie pilnej ochrony zasobów wodnych. Wskazywała na katastrofalny stan rzek i wzywała do modyfikacji budżetu 2024 oraz wdrożenia programów renaturyzacji.

Najważniejsze tezy


Daria Gosek-Popiołek przypomniała, że celem ustawy o prawie wodnym jest realizacja ramowej dyrektywy wodnej, a tymczasem ponad 98% polskich rzek ma zły stan chemiczny i ekologiczny. Podkreśliła, że woda nie jest towarem, lecz dziedziczonym dobrem wymagającym ochrony.

Problemy techniczne i ekologiczne


Poseł zwróciła uwagę na ponad 40 tys. przegród na rzekach zakłócających ciągłość korytarzy wodnych, przy jedynie 700 przepławkach i ograniczonych danych o ich skuteczności. Wskazała też na brak łączności rzek z terenami zalewowymi oraz kumulację zanieczyszczeń, zrzutów zasolonej wody, niski stan wód i wysokie temperatury jako elementy nasilające kryzys.

Apel o zmianę priorytetów i budżetu


Gosek-Popiołek krytykowała marginalizowanie Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych i apelowała o wykreślenie z planów inwestycji, które nie mają obiektywnego uzasadnienia ekonomicznego i społecznego. Wymieniła konkretne przedsięwzięcia, które, jej zdaniem, zagrażają rzekom, w tym zbiorniki i regulacje takie jak Wisłocę Kąty Myscowe, Ściarzewo, Stopień, Malczyce, odbudowa budowli regulacyjnych na Dolnej Wiśle, zbiornik kodlarnia na Rzece Bierawce oraz plany dotyczące żeglugi śródlądowej.

Wyzwania i oczekiwania


Posłanka wezwała instytucje nadzorujące gospodarkę wodną do gruntownych zmian oraz do podejmowania decyzji opartych na wiedzy i nauce w obliczu kryzysu klimatycznego. Wyraziła nadzieję, że za rok debata będzie dotyczyć już wdrożonych rozwiązań, zamiast punktowania dotychczasowych błędów w zarządzaniu rzekami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałku, wysoka izba, panie ministrze. Rozmawiamy dziś o skutkach ustawy prawowodne regulującej gospodarowanie wodami i dotyczącej też ochrony zasób wodnych, korzystania z wód, zarządzania zasobami wodnymi i są to sprawy absolutnie krytyczne i podstawowe. Woda nie jest towarem, ale dziedziczonym dobrem, które musi być chronione i bronione. To cytat z ramowej dyrektywy wodnej. Jednym z celów ustawy o prawie wodnym jest właśnie realizacja tej ramowej dyrektywy wodnej. Ale niestety jesteśmy bardzo daleko do osiągnięcia tych celów. Ponad 98% polskich rzek jest w złym stanie. Zarówno jeżeli chodzi o stan chemiczny, jak i ekologiczny. I tu rzeczywiście trzeba być na alarm. Do złego stanu chemicznego należy dodać jeszcze cały szereg problemów, które dostrzegamy, jeżeli chodzi o ekosystemy wodne. W Polsce mamy ponad 40 tys. przegród na rzekach, które zakłócają ich ciągłość. To ma wpływ na migrację ryb i cały ekosystem wodny. Na te 40 tys. przegród wybudowanych jest zaledwie 700 przepławek, ale tylko dla niecałej połowy z nich wody polskie posiadają jakiekolwiek dane o ich skuteczności. Kolejna sprawa to brak łączności rzek ze swoimi terenami zalewowymi. I to kolejne wyzwanie związane z rzekami, zaniechanie, które sięga dekad. Przy tej okazji, przy tej dyskusji, należy również poruszyć temat nieodpowiedzialnego i nieodpowiedniego priorytetyzowania, które do tej pory obserwowaliśmy w działaniach podejmowanych przez resort odpowiedzialny za gospodarkę wodną. Absolutnym priorytetem powinno być wdrożenie Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych. Tymczasem dokument ten i plany te były właściwie marginalizowane. I teraz, kiedy mamy nowe ministerstwo, należy powtórzyć bardzo wyraźny apel ze strony koalicji Ratujmy Rzeki. Apel o modyfikację budżetu na rok 2024, bo koalicja apeluje o bardzo konkretne działania, o natychmiastowe wykreślenie tych inwestycji, które nie mają obiektywnego uzasadnienia ekonomicznego i społecznego. Tych, które nie są odpowiedzią na potrzeby współczesnego społeczeństwa. Tych, które obciążają budżet państwa i generują niepotrzebne koszty. Tych, które nieodwracalnie zdewastują nasze rzeki, takich jak zbiornik na Wisłocę Kąty Myscowe, Ściarzewo, Stopień, Malczyce, odbudowa budowli regulacyjnych na Dolnej Wiśle czy zbiornik kodlarnia na Rzece Bierawce. To wreszcie także plany związane z Żeglugą Śródlądową. Szanowni Państwo, dziś na Komisji Ochrony Środowiska NIEK przedstawiał raport dotyczący odry. Wykazał on nie tylko brak skutecznych mechanizmów w przypadku tego typu zdarzeń kryzysowych, ale przede wszystkim problemy systemowe związane z gospodarką wodną, nadzorem i kontrolami. Ignorowanie problemu, jakim jest kumulacja zanieczyszczeń rzek, zrzutów zasolonej wody, niskiego stanu wody i wysokich temperatur. To pokazuje, jak wadliwy jest system pozwoleń wodnoprawnych i pozwoleń zdegrowanych. I to właśnie obszar dogruntownej zmiany. Przede wszystkim ze strony instytucji nadzorujących i odpowiadających za gospodarkę wodną. Przed Państwem Polskim, rządem, organami publicznymi olbrzymie wyzwanie związane z gospodarką wodną. W czasie kryzysu klimatycznego potrzebujemy mądrych, opartych na wiedzy i nauce rozwiązań. I mam nadzieję, że za rok o takich rozwiązaniach, o już wprowadzonych rozwiązaniach, właśnie będziemy rozmawiać, zamiast punktować to, co było źle z sposobem zarządzania rzekami i ochroną rzek w Polsce. Dziękuję.