Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Borys Budka zgłasza Donalda Tuska na premiera: po burzy spokój

Borys Budka zgłasza Donalda Tuska na premiera: po burzy spokój

Borys Budka zgłosił w Sejmie kandydaturę Donalda Tuska na urząd Prezesa Rady Ministrów w imieniu Grupy 248 i demokratycznej większości. Podkreślił doświadczenie Tuska oraz wskazał na potrzebę przywrócenia wartości solidarności i szacunku w polityce po ośmiu latach rządów poprzedników.

Najważniejsze punkty


Borys Budka otwarcie przedstawił wniosek o powołanie Donalda Tuska, akcentując, że propozycja ta reprezentuje głos ponad 11 milionów wyborców z 15 października. W exposé zaapelował o kulturę debaty parlamentarnej i zwrócił uwagę na symboliczne przesłanie: „po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.”

Doświadczenie i biografia


Mówca przypomniał ścieżkę życiową kandydata:
wykształcenie na Uniwersytecie Gdańskim, pracę fizyczną w latach 1982–1989 oraz późniejsze pełnienie funkcji premiera i przewodniczącego Rady Europejskiej. Budka podkreślił, że Tusk prowadził Polskę przez trudny okres światowego kryzysu 2007–2015, zachowując elementarne prawa socjalne i realizując reformy społeczne.

Krytyka poprzednich rządów


Budka ostro skrytykował ostatnie osiem lat rządów, wskazując na przypadki koncentracji władzy i dążenia do pomnażania prywatnych majątków osób sprawujących władzę. Zwrócił uwagę na ostatnie dwa i pół roku jako okres działań wymierzonych przeciwko jednemu człowiekowi i wartościom demokratycznym.

Konsekwencje polityczne


Według Budki powrót Donalda Tuska ma służyć odbudowie pozycji Polski w Unii Europejskiej oraz przywróceniu zasad solidarności i szacunku dla obywateli. Mówca zaznaczył, że kandydatura ma być początkiem zmiany kursu rządu i przywrócenia polityki opartej na dobru wspólnym.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałku, Panie Prezydencie, Wysoka Izbo, Pani Marszałek, a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Oklaski. Spotkał mnie niezwykły zaszczyt i olbrzymia przyjemność móc zgłosić w imieniu Grupy 248, posłanek i posłów demokratycznej większości, kandydaturę Pana Premiera Donalda Tuska na Urząd Prezesa Rady Ministrów. Ale ten wniosek składany jest nie tylko w imieniu szanownych koleżanek i kolegów, którzy złożyli swój podpis i wnioskują o powołanie Pana Donalda Tuska na to stanowisko, ale to jest wniosek ponad 11 milionów Polek i Polaków, którzy 15 października tego roku wybrali zmianę. Wybrali prawdziwie dobrą zmianę po tym, co Polskę spotkało przez ostatnie 8 lat. Szanowni Państwo, Panie Marszałku, Wysoka Izbo, jeżeli chcielibyśmy przedstawiać dzisiaj w sposób taki bardzo szablonowy sylwetkę Pana Premiera Donalda Tuska, to oczywiście musiałbym przypomnieć Państwu te wszystkie fakty, o których doskonale wiecie. Bardzo Państwa proszę o powściągnięcie ekspresji, dobrze? Wiecie doskonale, że Donald Tusk był premierem, który w III Rzeczpospolitej najdłużej sprawował ten urząd. Ale do tego pan premier Donald Tusk był jedynym do tej pory Polakiem, który sprawował jeden z najważniejszych urzędów w Zjednoczonej Europie, w Unii Europejskiej, przewodniczącego Rady Europejskiej. Szanowni Państwo, wiemy doskonale, jak trudny i ciężki czas dla polskiej gospodarki, światowych finansów to były lata 2007-2015. Ale wówczas Polska przeszła suchą stopą przez kryzys gospodarczy, jednocześnie zachowując wszystkie elementarne prawa socjalne, a dodatkowo wprowadzając szereg reform, które pozwoliły chociażby na to, by zwiększać dzietność, by zwiększać prawa kobiet, by przede wszystkim Polacy w tych trudnych czasach mogli czuć się bezpiecznie. Ale Szanowni Państwo, gdybyśmy mówili o tych wszystkich osiągnięciach, to z pewnością moglibyśmy sięgnąć do źródeł, które są Wam powszechnie znane. Można sprawdzić to w wyszukiwarkach internetowych. A ja chciałbym dzisiaj powiedzieć o kilku faktach i cechach kandydata, które być może panią posłanką, panom posłom, ale przede wszystkim opinii publicznej nie są znane. Otóż, Szanowni Państwo, jak długa droga naszego kandydata była do sprawowania tych najważniejszych funkcji, niech świadczy to, że po zdobyciu wyższego wykształcenia na Uniwersytecie Gdańskim od 1982 roku, Donald Tusk pracował fizycznie, jako robotnik aż do 1989 roku, jednocześnie poświęcając się cały czas działalności opozycyjnej. Charakter człowieka kształtuje przede wszystkim jego dzieciństwo, jego młodość i to, w jaki sposób musi zmagać się z trudami życia codziennego. Donald Tusk w swoim życiu przeszedł różne etapy, ale zawsze pozostał wierny zasadom, o które wspólnie w tych wyborach 15 października walczyliśmy. Te zasady to przede wszystkim zawsze przedkładanie tego wspólnego interesu i dobra wspólnego nad interes osobisty. Mieliśmy do czynienia w Polsce w ostatnim czasie z absolutnym zaprzeczeniem tych wartości, które reprezentuje kandydat zgłaszany przez demokratyczną większość. Mieliśmy do czynienia przez ostatnie 8 lat z ludźmi, którzy do władzy doszli tylko w jednym celu, by pomnażać własny majątek, by budować własne pozycje, by tylko im żyło się lepiej. Natomiast Donald Tusk w całym swoim życiu, zarówno tym społecznym, politycznym, ale również w tym zawodowym kierował się tymi zasadami, które myślę są wspólne dla zdecydowanej większości Polaków. Może Państwo nie wiecie, ale Donald Tusk jest wielkim miłośnikiem muzyki, malarstwa. Nie będę mówił o wszystkich utworach, które zdaje się, które tutaj... Moi drodzy... Proszę Państwa, kiedy rano przemawiał kandydat na premiera tej izby, Mateusz Morawiecki, przychodziliście do mnie prosząc o to, żebym starał się zachować spokój na tej sali. Spełniałem te prośby. Bardzo Państwa proszę. Panie pośle Mosiński, ja rozumiem, że Pana to bawi, ale dzisiaj śmiech to zdrowie, natomiast kultura obowiązuje. I nie zawsze i nie wszędzie wypada się śmiać, panie pośle Mosiński. Jesteśmy w ważnym momencie i bardzo proszę Państwa o niepokrzykiwanie, niepohukiwanie. Wypowie się pan poseł, później przedstawiciel waszego ugrupowania też będzie miał głos. Będzie można jutro zabrać w głos pytaniach. Nie zabraknie okazji do okazania tego, co myślicie i czujecie. Bardzo was proszę. Uszanujmy ten moment, uszanujmy ten moment. Uszanujmy siebie nawzajem. Bardzo proszę, panie pośle. Dziękuję bardzo, panie marszałku. Otóż ostatnie dwa i pół roku pokazały to, co było w polityce najważniejsze. Determinacje i powrót Donalda Tuska po to, by walczyć o miejsce Polski w Unii Europejskiej. By walczyć o to, by wartości solidarności, wartości, o które walczyli robotnicy sierpnia, o które walczyli Polacy w stanie wojennym, o które walczyli Polacy przy tym przełomowym roku 1989 znowu były fundamentami polskiej polityki. Ostatnie dwa i pół roku to walka o pryncypia, ale przede wszystkim walka o to, by znowu to, co powinno nas wszystkich łączyć, stało się podstawą funkcjonowania polskiego rządu. Szanowni Państwo, kiedy już blisko trzy lata temu po raz pierwszy rozmawialiśmy z Donaldem Tuskiem o tym, czy będziemy w stanie wspólnie wygrać następne wybory, to widziałem wówczas tą troskę i determinację, właśnie troskę o to, by Polska, o którą walczyły pokolenia Polaków po II wojnie światowej, Polska wolna, Polska niepodległa, Polska suwerenna, ale Polska, która z szacunkiem traktuje swoich obywateli, po prostu wróciła, by ten rząd, który pomimo sięgania do korzeni solidarności w działaniu był absolutnym zaprzeczeniem wartości, o których mówię, był odszedł do historii. I Donald Tusk zmierzył się z czymś, co w normalnych, klasycznych zasadach parlamentaryzmu i demokracji parlamentarnej nie mogło się udać. Otóż zmierzył się z całą machiną finansowaną przez państwo, wymierzoną w jednego człowieka. To, co zrobiliście przez ostatnie dwa i pół roku, przejdzie do historii jako przykład niesamowitej pogardy, ale przede wszystkim zaprzeczeniu jakichkolwiek wartości, o które powinniśmy wspólnie walczyć w polityce. Ale mimo tego Donald Tusk się nie poddał. Dwa i pół roku wspólnej walki o to, by pokazać, że można w sposób demokratyczny, przy urnie wyborczej odsunąć od władzy tych, którzy demokracji nie szanują, przyniósł swój efekt. Pokazaliśmy wspólnie, tak jak wspomniałem, 11 milionami Polek i Polaków, że karta wyborcza, że ten najważniejszy instrument demokracji może zadziałać, jeżeli walczy się o rzeczy, które dla was niestety, ale były obce. Jeśli walczy się o godność człowieka, jeżeli walczy się o szacunek, jeżeli walczy się przede wszystkim o to, by prawda zastąpiła kłamstwo, by prawda zastąpiła obłudę, by sprawiedliwość zastąpiła bezprawie, ale przede wszystkim, by Polacy mogli decydować o sobie. I dlatego, szanowni państwo, 15 października Polacy dokonali wyboru, postawili na zmianę. Mimo tego, przez ostatnie dwa miesiące robiliście wszystko, by odwrócić demokratyczny wynik wyboru. Robiliście wszystko, by jak najdłużej korzystać z profitów władzy, władzy, którą straciliście bezpowrotnie. I dzisiaj, szanowni państwo, wniosek o powołanie Donalda Tuska na stanowisko prezesa Rady Ministrów podpisany jest, tak jak powiedzieliśmy, pierwszego dnia po wyborach przez 248 osób, posłanek i posłów demokratycznej większości, Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Lewicy. To reprezentanci wyborców zdecydowali się na powierzenie tej misji Donaldowi Tuskowi. I mam do was jedną prośbę. Po prostu nie przeszkadzajcie. Szanujcie wynik wyboru. Zrozumcie, że przegraliście. I zrozumcie wreszcie, że Polacy zasłużyli na prawdziwego premiera. I tak na koniec, czy możecie sobie państwo wyobrazić Donalda Tuska, do którego przychodzi jakiś minister po konferencji prasowej, na której nazywa premiera Miękiszonem? Czy możecie sobie wyobrazić prawdziwego premiera, któremu gabinet meblują czterej funkcjonariusze partyjni, a w tym czasie wysyła się go, czy ją, na urlop? Nie. Polska potrzebuje prawdziwego premiera. Polska potrzebuje człowieka, który bierze odpowiedzialność za to, co robi. Polska potrzebuje premiera, który jest szanowany w swoim zapleczu politycznym. I dlatego jestem przekonany, że wybór Donalda Tuska to najlepsze, co może dzisiaj spotkać Polska. Szanowni państwo, ale jest jeszcze jeden bardzo istotny element. To kwestia tej większości. Otóż to stabilna większość, to 248 posłanek i posłów. Żaden wcześniejszy rząd nie legitymował się tak wielkim poparciem społecznym. I to powinno dać wam naprawdę do myślenia. I na koniec chciałbym wam zadedykować słowa wielkiego pisarza. Kiedyś Ernest Hemingway powiedział, że człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać. Na szczęście nie udało wam się ani zniszczyć, ani pokonać Donalda Tuska. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi wnioskodawcy.