Piotr Masłowski: Referendum to populistyczna wydmuszka
Senator Piotr Masłowski podczas debaty w Senacie skrytykował wniosek referendalny dotyczący polityki klimatycznej Unii Europejskiej i zapowiedział głos przeciw. Ocenił, że referendum nie wywoła skutku prawnego, a jego celem jest przykrycie bieżącej debaty politycznej.
Piotr Masłowski zarzucił przedstawicielom prezydenta oraz części uczestników debaty, że zamiast konkretnych danych posługują się straszeniem i politycznymi hasłami. Senator ocenił, że dyskusja przypomina grę lub teatr, a nie debatę nad rozwiązaniami.
W wystąpieniu senator zwrócił uwagę, że referendum powinno mieć skutek prawny, tymczasem proponowane rozwiązanie miałoby jedynie wzmocnić polską strategię negocjacyjną w rozmowach z Brukselą. Zdaniem Masłowskiego brak skutku prawnego jest podstawową wadą wniosku.
Senator wskazał na problemy elektrowni węglowych oraz potrzebę rozwoju odnawialnych źródeł energii. Odwołał się także do danych dotyczących chińskiej energetyki i przekonywał, że debata powinna koncentrować się na cenach energii dla przemysłu oraz przyszłości polskiej i europejskiej gospodarki.

Piotr Masłowski uznał, że wniosek referendalny może być próbą przykrycia rozpadu PiS i skutecznej współpracy Polski z Włochami w Unii Europejskiej. Podkreślił również, że Senat ma konstytucyjne prawo wyrazić zgodę na referendum, ale nie musi tego robić. Zapowiedział głos przeciw, wskazując na populistyczny charakter propozycji. Obejrzyj nagranie i poznaj pełne argumenty senatora.
Brak merytorycznych argumentów
Piotr Masłowski zarzucił przedstawicielom prezydenta oraz części uczestników debaty, że zamiast konkretnych danych posługują się straszeniem i politycznymi hasłami. Senator ocenił, że dyskusja przypomina grę lub teatr, a nie debatę nad rozwiązaniami.
Skutki prawne referendum
W wystąpieniu senator zwrócił uwagę, że referendum powinno mieć skutek prawny, tymczasem proponowane rozwiązanie miałoby jedynie wzmocnić polską strategię negocjacyjną w rozmowach z Brukselą. Zdaniem Masłowskiego brak skutku prawnego jest podstawową wadą wniosku.
Energia i polityka klimatyczna
Senator wskazał na problemy elektrowni węglowych oraz potrzebę rozwoju odnawialnych źródeł energii. Odwołał się także do danych dotyczących chińskiej energetyki i przekonywał, że debata powinna koncentrować się na cenach energii dla przemysłu oraz przyszłości polskiej i europejskiej gospodarki.

Ocena działań PiS i stanowisko Senatu
Piotr Masłowski uznał, że wniosek referendalny może być próbą przykrycia rozpadu PiS i skutecznej współpracy Polski z Włochami w Unii Europejskiej. Podkreślił również, że Senat ma konstytucyjne prawo wyrazić zgodę na referendum, ale nie musi tego robić. Zapowiedział głos przeciw, wskazując na populistyczny charakter propozycji. Obejrzyj nagranie i poznaj pełne argumenty senatora.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Piotr Masłowski - Krytyka abolicji dla użytkowników studni
Piotr Masłowski o wodach kopalnianych i zagrożeniu dla rzek
Piotr Masłowski - Referendum to manipulacja
Piotr Masłowski - Nieludzkie kryteria refundacji leku Agamri
Piotr Masłowski - O przyszłości sektora pozarządowego
Piotr Masłowski - Czy Polska wykorzysta produkcję marihuany medycznej?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk o paliwie, Giertychu i bezpieczeństwie
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski ujawnia wyniki audytu Szpitala Południowego
Donald Tusk
Donald Tusk o cenach paliw: rząd rozważa pomoc kierowcom
Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski: Ścieki mogą chłodzić elektrownie
Donald Tusk
Donald Tusk o obchodach Powstania Warszawskiego
Donald Tusk
Donald Tusk apeluje do pracodawców w czasie upałów
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo.
Zacznę od podzielenia się emocjami.
Siedzę na tej sali i targam coś w rodzaju wstydu i zażenowania.
Z kilku powodów.
Słyszałem trochę uwag dotyczących zachowania nas jako senatorów.
Na litość boską mówię dzisiaj drugi raz te słowa.
Zwracam uwagę przedstawicielom Prezydenta na to, jak oni się zachowują.
W trakcie tej debaty.
Ale przede wszystkim to, co mnie martwi, to jest brak merytoryki.
Brak merytoryki, bo pomimo, że słyszymy takie piękne zapewnienia na temat tego,
że to jest wniosek merytoryczny, to ja mam wrażenie, że uczestniczymy w czymś w rodzaju gry, teatru.
Zresztą te porównania tu już padały.
Albo z drugiej strony jest tak, że być może rzeczywiście w Polsce część klasy politycznej wierzy w to,
że skoro jesteśmy członkiem rodziny Unii Europejskiej,
to my możemy jak takie małe dziecko zacząć tupać, krzyczeć i powiedzieć
nie, my tego fragmentu nie będziemy realizować.
Bo dokładnie do tego to, co tu dzisiaj słyszę, zmierza.
Słyszeliśmy straszenie.
Słyszeliśmy straszenie, które ja na polskiej scenie politycznej znam od wielu, wielu lat.
Jestem 10 lat starszy od pana ministra Szefernakera.
Pamiętam obrazki, które pokazywały, co się to z polską w stanie i z polskim rolnictwem,
jak wstąpi do Unii Europejskiej.
Mamy dokładnie odwrotne obrazki, czy nawet niedawną debatę na temat Mercosur.
Na razie dane pokazują, że bilans handlowy Polski z krajami z tej strefy zdecydowanie się poprawi,
ale o tym już nikt głośno nie mówi.
Słyszeliśmy o danych dotyczących tego, jak się to pogorszy byt mieszkańca wsi,
który mieszka w domu jednorodzinnym, opalanym węglem i jeździ dizlem.
Tylko się pytam, a czy to referendum coś zmieni?
Oczywiście, że nie.
Bo nawet dzisiaj w żadnym pytaniu, czy w żadnym wątku nikt nie był w stanie poruszyć tego,
jaką mamy moc prawną.
I na to zwracał uwagę profesor Chmaj, że tak faktycznie zasada ogłaszania referendum w Polsce
mówi o tym, że ono musi mieć skutek prawny.
A tu mówimy tylko o tym, że ono wzmocni polską strategię negocjacyjną w rozmowach z Brukselą.
Nie ma skutku prawnego.
I to jest jego podstawowa wada.
To, co wam nie sprzyja jako przedstawicielom prezydenta, to jest czas.
Jesteśmy w upale.
Jesteśmy w takim czasie, kiedy nawet elektrownie węglowe w Polsce muszą ograniczać swoją produkcję.
Te położone przy rzekach, dlatego że nie ma ich jak chłodzić.
My musimy myśleć nad innymi źródłami energii.
To będą odnawialne źródła energii.
Jak popatrzymy na to, co się dzieje w Europie, to widzimy, że jeżeli ktoś ma elektrownie atomowe,
które nie są zlokalizowane nad morzem, to też ma problem.
I to mnie boli, że my tu nie mówimy o konkretnych rozwiązaniach i pomysłach,
tylko mówimy o takiej wydmuszce trochę.
Na zasadzie straszaka jest zła polityka klimatyczna, jest zły ETS.
No to jest fajna inicjatywa polityczna.
Do tego przejdę, dlaczego uważam, że ona tu i teraz akurat ujrzała światło dzienne.
Bo to jest dosyć dziwne, bo mamy środek lata.
Polacy generalnie politykom chyba się mniej interesują.
Dzisiaj Solidarności na ulicach nie widać.
Te 100 tysięcy ludzi, które tak wspierało wcześniej tą inicjatywę,
no dzisiaj są gdzie indziej.
Na ulicach ich nie widać i tego wsparcia też nie widać.
I tu taki sztyczek trochę w stronę przedstawicieli Solidarności Śląsko-Dąbrowskiej,
bo po ostatniej debacie protestowali pod moim biurem,
to wezwałem ich do dyskusji.
Do dziś dnia nie udało się tego terminu ustalić.
Dlaczego? Nie chcą dyskutować merytorycznie, nie chcą pokazywać danych,
bo być może dosyć łatwo, tak jak to zrobiłem rano,
pokazać, że te dane są wyrywkowe i nie pokazują całego kontekstu.
Padało to dzisiaj wielokrotnie, ale to referendum wyprowadziłoby nas Unię Europejskiej
i nie na takiej zasadzie, jak mówi pan senator Binkowski,
że to jest uruchomienie jakiejś procedury, tylko doprowadzilibyśmy jako Polska
do takiej sytuacji, że kwestionujemy część polityk Unii Europejskiej.
No to ja się pytam, co by było, gdyby w Niemczech zrobiono referendum
na zasadzie nie finansujemy polityki rolnej i tak dalej.
Przecież ten organizm się rozpadnie i ja nie chcę być przedstawicielem państwa,
które doprowadza do rozwalenia struktur, które nam tak wiele dały.
Dały nam wiele w sensie jakości życia i dały nam wiele w kontekście bezpieczeństwa
naszego zewnętrznego. Usłyszeliśmy także o tym, że to jest dowód na to,
czy Senat jest za demokracją, czy nie jest za demokracją.
To jest prerogatywa Senatu. Ona jest zapisana w Konstytucji.
My możemy wyrazić zgodę, ale wcale nie musimy.
To jest tak samo, jak prezydent może udzielić prawa łaski temu, czy tamtemu.
Tak samo my możemy z niej jako Senat skorzystać, bo to jest nasze prawo.
I zwracam uwagę także na to, że Senat został wybrany głosami
ponad 11 milionów obywateli, co sprawdziłem.
Strona prezydencka bardzo lubi się posługiwać tymi 10 milionami.
No to Senat wybrała większe ilość osób.
I to, dlaczego my o tym dyskutujemy tu i teraz, w środku lata,
w takim sezonie ogórkowym.
Moim zdaniem główny powód to jest rozpad PiSu.
To jest rozpad PiSu i to jest próba przykrycia.
To jest próba przykrycia debaty politycznej innym tematem.
Tematem zastępczym. Przepraszam, ale ja, kiedy wy mówicie
i czasami aż mam ciarki z tego, co słyszę, nie reaguję w ten sposób.
Druga kwestia, która też być może jest prawdziwa.
To się okazało, że Polska jest w stanie zbudować koalicję,
która ma moc blokującą w Unii Europejskiej.
My razem z Włochami, z rządem prawicowym, pani premier Meloni,
w połowie października stworzyliśmy taką grupę
i kilka dni później mamy nowy wniosek referendarny.
Bo to tak faktycznie ośmiesza poprzednie rządy.
Bo to pokazuje, że to było tupanie tego bachora, za przeproszeniem,
który nie jest w stanie nic ugrać i nie jest w stanie budować skutecznych koalicji,
tylko proponować rozwiązania takie jak to dzisiaj.
To jest rozwiązanie populistyczne, które de facto nic nie zmieni.
Mówiłem o tym, że macie pecha, bo macie pecha także ze względu na to,
że akurat dzisiaj w polskich mediach opublikowane dane dotyczące chińskiej energetyki.
Za pierwsze półrocze po raz pierwszy w historii 53% energii w Chinach
powstało ze słońca i z wiatru. Jak do tego doliczymy energię atomową, wodną itd.,
to kopaliny w Chinach zdecydowanie tracą na znaczeniu.
Tu pan minister kilka razy pokazywał dane wieloletnie pokazujące wzrost emisji w Chinach,
tylko że w Chinach emisje od dwóch lat są stabilne lub spadają.
W ostatnim miesiącu Chiny określiły cele klimatyczne do roku 2030 pokazujące sztywno,
jaki będzie udział odnawialnych źródeł energii w ich produkcji energii.
I ja mam pełną świadomość, bo ja nie opowiadam bajek, że Chińczycy robią to dlatego,
że tak kochają politykę klimatyczną. Oni to robią głównie dlatego,
że nie mają ropy naftowej i chcą zelektryfikować maksymalnie świat,
ale to jest główna wiodąca dzisiaj siła. Trump płaci amerykańskim przedsiębiorcom,
żeby nie rozwijali odnawialnych źródeł energii wierząc w to, że powstrzyma napór chiński.
Ale moim zdaniem tego nie zrobi. Myślę, że czas to zweryfikuje.
I na koniec ostatnia uwaga merytoryczna, bo to padało ze strony pani Wandy,
przy poprzedniej debacie, że nie ma korelacji pomiędzy cenami energii dla mieszkańca
a ilością odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym.
To prawda, nie ma. Ale jest ta korelacja bardzo widoczna w cenach energii dla przemysłu.
A my głównie o tym dzisiaj mówimy. O tym, żeby ratować polski przemysł
i europejski przemysł i żeby mieć jak najtańszą energię.
Ja bym chciał, żebyśmy rzeczywiście dyskutowali o argumentach,
pokazywali dane niewybrane jakoś tam fragmentarycznie, a całościowo
i żebyśmy się nie posługiwali argumentami jak nie zły Ukrainiec to zły Niemiec,
bo myślę, że one długofalowo donikąd nas nie zaprowadzą.
I tak jak powiedziałem rano, wnioskując o to, żeby komisje zaopiniowały negatywnie ten wniosek,
ja zagłosuję przeciw, bo nie widzę w nim żadnych rozwiązań, natomiast widzę dużo populizmu.
Dziękuję bardzo.