Kancelaria Prezydenta przedstawia wniosek o referendum klimatyczne
Paweł Szefernaker przedstawił w Senacie w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego wniosek o ogólnokrajowe referendum dotyczące realizacji przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Wystąpienie koncentrowało się na przewidywanych skutkach systemu ETS2 dla rodzin, rolników, firm transportowych i całej gospodarki.
Przedstawiciel prezydenta wskazywał, że ETS2 może znacząco podnieść koszty ogrzewania i paliwa. W jego ocenie szczególnie zagrożone są rodziny mieszkające w domach jednorodzinnych, które nie mają środków ani infrastruktury pozwalającej na szybką zmianę źródła ogrzewania.
Paweł Szefernaker przekonywał, że nowe obciążenia mogą uderzyć także w rentowność gospodarstw rolnych oraz polskie firmy transportowe. Wystąpienie podkreślało możliwy wpływ kosztów paliwa na ceny żywności, miejsca pracy i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.
W imieniu prezydenta wskazano, że skala kosztów transformacji energetycznej może być dla Polski bardzo wysoka, a ograniczanie emisji w Europie nie musi prowadzić do spadku emisji na świecie. W wystąpieniu przywołano również ryzyko przenoszenia produkcji poza Unię Europejską.
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował pytanie: „Czy jest Pani/Pan za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”. Paweł Szefernaker argumentował, że nowa wersja uwzględnia wcześniejsze zastrzeżenia dotyczące treści pytania i zapewnia wyborcom dostęp do dodatkowych objaśnień.

Przedstawiciel prezydenta wezwał Senat do wyrażenia zgody na organizację referendum. W jego ocenie wynik głosowania dałby polskiemu rządowi silniejszy mandat do negocjowania zmian w systemie ETS i obrony interesów obywateli na forum Unii Europejskiej.
Koszty ETS2 dla gospodarstw domowych
Przedstawiciel prezydenta wskazywał, że ETS2 może znacząco podnieść koszty ogrzewania i paliwa. W jego ocenie szczególnie zagrożone są rodziny mieszkające w domach jednorodzinnych, które nie mają środków ani infrastruktury pozwalającej na szybką zmianę źródła ogrzewania.
Rolnicy i firmy transportowe
Paweł Szefernaker przekonywał, że nowe obciążenia mogą uderzyć także w rentowność gospodarstw rolnych oraz polskie firmy transportowe. Wystąpienie podkreślało możliwy wpływ kosztów paliwa na ceny żywności, miejsca pracy i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.
Polityka klimatyczna Unii Europejskiej
W imieniu prezydenta wskazano, że skala kosztów transformacji energetycznej może być dla Polski bardzo wysoka, a ograniczanie emisji w Europie nie musi prowadzić do spadku emisji na świecie. W wystąpieniu przywołano również ryzyko przenoszenia produkcji poza Unię Europejską.
Nowe pytanie referendalne
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował pytanie: „Czy jest Pani/Pan za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”. Paweł Szefernaker argumentował, że nowa wersja uwzględnia wcześniejsze zastrzeżenia dotyczące treści pytania i zapewnia wyborcom dostęp do dodatkowych objaśnień.

Apel o głos obywateli
Przedstawiciel prezydenta wezwał Senat do wyrażenia zgody na organizację referendum. W jego ocenie wynik głosowania dałby polskiemu rządowi silniejszy mandat do negocjowania zmian w systemie ETS i obrony interesów obywateli na forum Unii Europejskiej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paweł Szefernaker: Apel o przedłużenie ustawy i debatę o zmianach
Paweł Szefernaker składa uroczyste ślubowanie
Paweł Szefernaker: Ustawa dla samorządów chroniąca odbiorców gazu
Paweł Szefernaker o zniesieniu gminy Ostrowice i podziale terytoriów
Paweł Szefernaker: Rząd zapowiada 60-dniowe przedłużenie wsparcia
Paweł Szefernaker: Rozszerzenie pomocy dla uchodźców z Ukrainy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adam Bodnar
Adam Bodnar: Sądy zyskają stały nadzór nad inwigilacją
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski podważa argumenty za systemem ETS
Donald Tusk
Donald Tusk o obchodach Powstania Warszawskiego
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski apeluje o referendum w sprawie ETS
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz: Senat powinien przyjąć ustawę bankową bez poprawek
Adam Bodnar
Adam Bodnar ostrzega przed dowolnym odwołaniem RPO
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoki Senacie, Szanowni Państwo.
Mam zaszczyt w imieniu Prezydenta Rzeczpospolitej
przedstawić Wysokiej Izbie wniosek Pana Prezydenta Karola Nawrockiego
w sprawie ogólnokrajowego referendum na temat unijnej polityki klimatycznej.
Zacznę od tego, co nie padło dzisiaj podczas debaty porannej,
kiedy to obradowały komisje, od spraw, które tak naprawdę rozstrzygną się w polskich domach.
Zacznę od konkretnych, bezlitosnych liczb, które już niedługo zdemolują
domowe budżety milionów Polaków, a które są podstawą inicjatywy
złożonej przez Pana Prezydenta.
Prezydent Rzeczpospolitej, przedkładając ten wniosek, wskazał właśnie,
że składa go w imieniu milionów polskich rodzin, rolników, przedsiębiorców,
dla których unijna polityka klimatyczna, a w szczególności
bezwzględny mechanizm podatkowy o nazwie ETS2,
nie jest kwestią tylko i wyłącznie ochrony środowiska,
lecz przede wszystkim jest kwestią stabilności finansowej i obrony
bardzo często przed skrajnym ubóstwem, czy też po prostu przed upadkiem przedsiębiorstw.
Zacznijmy od faktów i twardych danych, które kryją się za tym wszystkim,
co stoi za ETS2.
Wyliczenia ekspertów oparte na zweryfikowanych prognozach cen uprawnień do emisji CO2
dostarczonych przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami
oraz analizy prestiżowych ośrodków badawczych pokazują nadchodzący dramat
w sposób niezwykle klarowny.
To nie są spekulacje, to jest niestety pesymistyczny,
ale całkowicie realny scenariusz górnej granicy kosztów,
które uderzą w Polskę.
Wyobraźmy sobie zwykłą polską rodzinę.
Rodzinę mieszkającą w domu jednorodzinnym, takim średnim gospodarstwie domowym,
zlokalizowanym na polskiej wsi, który ogrzewany jest węglem.
Rodzina ta z braku infrastruktury lub środków na gigantyczne inwestycje
zużywa rocznie 3-4 tony węgla.
Ta sama rodzina posiada jeden kilkunastoletni samochód z silnikiem diesla,
który dojeżdża do pracy, dowozi dzieci do szkoły,
przejeżdżając średnio blisko 20-22 tys. kilometrów rocznie.
Życie polskiej rodziny...
Czy wiecie państwo, ile ta przeciętna polska rodzina zapłaci
z tytułu nowego podatku emisyjnego ETS-2,
który bezlitośnie wejdzie w życie w 2028 roku?
W roku 2028, tuż przed pełnym uderzeniem w systemu,
roczne obciążenie tej rodziny z tytułu droższego ogrzewania i droższego paliwa
wyniesie około 7-8 tys. zł brutto rocznie.
To prawie 600-700 zł chudszy portfel każdego miesiąca.
W roku 2030 ten koszt wzrośnie do blisko 12 tys. zł rocznie.
W roku 2035, kiedy cena uprawnień ETS-2
osiągnie prognozowane 280 euro za tonę CO2,
ta sama rodzina za samo ogrzewanie domu i paliwo do jednego auta
będzie musiała zapłacić ponad 20 tys. zł rocznie.
Prawie 200% wzrostu opłat w ciągu niespełna dekady.
Oni nie palą węglem z lenistwa, oni często nie mają alternatywy,
a koszt głębokiej termomodernizacji ich domu,
wymagany przez kolejną unijną dyrektywę budynkową,
to od 100 do 300 tys. zł.
Skąd ci ludzie mają wziąć na to pieniądze?
Spójrzmy dalej. Polski rolnik.
Weźmy pod uwagę gospodarstwo rolne o powierzchni 40 ha.
To według GUS średnie rodzinne gospodarstwo rolne żyjące właśnie z rolnictwa,
prowadzące intensywną produkcję.
Rolnik ten ogrzewający swój 150-metrowy dom węglem,
użytkujący ciągniki, maszyny polowe oraz samochód dostawczy na drogach publicznych
odczuje te koszty w sposób dewastujący.
ETS-2 nakłada opłatę bezpośrednio na dostawcę paliwa.
Obciążenie dotknie całości zużywanego oleju napędowego, w tym tego do maszyn rolniczych.
W roku 2028 dodatkowy koszt klimatyczny dla takiego gospodarstwa przekroczy 35 tys. zł.
W roku 2030 wzrośnie do około 55 tys. zł.
To są symulacje oparte o materiały, o których wcześniej mówiłem.
W roku 1935 polski rolnik zapłaci aż ponad 100 tys. zł rocznie dodatkowych kosztów.
Ponad 100 tys. zł dodatkowego podatku za to, że produkuje w Polsce polską żywność.
Szanowni Państwo, te koszty zrujnują rentowność gospodarstw,
a ceny żywności w sklepach poszubują w kosmos, uderzając we wszystkich Polaków.
Szczególnie tych najuboższych.
To nie jest ochrona klimatu, to jest niestety sabotaż polskiej wsi.
Trzecia grupa.
Polskie firmy transportowe.
Duma narodowa.
Sektor, który zdominował europejski transport drogowy.
Przyjmijmy założenia.
Jeden zestaw ciężarowy pod pełnym obciążeniem, przejeżdżający 160-180 tys. km rocznie.
W roku 1928 dodatkowy koszt ETS-2 dla jednego takiego pojazdu to blisko 100 tys. zł.
W roku 2030 koszt rośnie do ponad 150 tys. zł.
A w roku 1935 to porażająca estymacja 250-300 tys. zł tylko na jeden samochód.
Proszę mi powiedzieć, która polska firma to wytrzyma?
Te koszty doprowadzą do masowych bankrutstw polskich przewoźników,
utraty setek tysięcy miejsc pracy w całym łańcuchu logistycznym.
Sumując koszty wdrożenia dyrektywy ETS-2 oraz koszty całej polityki klimatycznej
prowadzonej przez Unię Europejską w skali całego państwa,
według zaktualizowanego krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu,
realizacja scenariusza przyspieszonej transformacji do 2040 roku
będzie kosztować Polskę 3,5 biliona złotych.
Przy PKB wynoszącym w 2025 roku 3,9 biliona złotych
oznacza to, że jako państwo musimy rok w rok do 2040 roku
przeznaczać blisko 6% naszego PKB wyłącznie na cele klimatyczne.
Szanowni Państwo, jaki jest globalny sens tego gigantycznego wyrzeczenia,
tych gigantycznych kosztów, które będą musieli ponieść Polacy.
Cała Unia Europejska odpowiada dzisiaj za zaledwie 6% globalnych emisji gazów cieplarnianych.
Podczas gdy Europa niszczy swój przemysł i zamyka zakłady,
Chiny w ciągu jednego roku zwiększają swoje emisje o więcej,
niż Unia Europejska zdoła zredukować przez niemal dwie dekady.
Od 1990 roku emisje w Unii Europejskiej spadły o 35%,
podczas gdy globalnie wzrosły o 63%.
W tym ponad dwukrotnie w Chinach i ponad trzykrotnie w Indiach.
Produkcja ucieka z Europy do krajów o niższych standardach.
To zjawisko tzw. ucieczki emisji, co sprawia, że globalne emisje rosną,
a my tracimy miejsca pracy, suwerenność i pieniądze.
Chciałbym przedstawić jeszcze kontekst drugiego wniosku pana prezydenta.
Pamiętamy, że parę miesięcy temu Senat odrzucił pierwszy wniosek prezydenta o referendum.
Pamiętam wystąpienia przedstawicieli dzisiejszej większości rządzącej,
kiedy prezydent Rzeczpospolitej Karol Nawrocki skierował pierwszy wniosek o referendum.
Nie chcieliście państwo rozmawiać o merytorycznym sensie tego głosowania.
Zasłanialiście się uchybieniami formalnymi, treścią pytania.
Twierdziliście, że pytanie referendalne zawiera ocenę skutków polityki klimatycznej.
Przekonywaliście, że wskazywanie w pytaniu na wzrost kosztów życia i cen energii
uniemożliwia obywatelom obiektywny wybór.
Tamte zarzuty proceduralne i rzekoma troska o pytanie
były niczym innym jak wygodnym politycznym alibi.
Dzisiaj z nowym pytaniem to alibi całkowicie i bezpowrotnie upada.
Prezydent Rzeczpospolitej, wykazując się maksymalną dobrą wolą,
szacunkiem do instytucji parlamentarnych, w pełni uwzględnił wcześniejsze zastrzeżenia.
Pytanie referendalne brzmi dzisiaj prosto, przejrzyście i skrajnie neutralnie.
Czy jest pani pan za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?
Wszystkie szczegóły, definicje, obiektywne konsekwencje odpowiedzi tak lub nie
zostały precyzyjnie rozpisane w objaśnieniu na karcie do głosowania.
To modelowe, wzorowe rozwiązanie zgodnie z najlepszymi standardami demokracji bezpośredniej,
łączące prostotę pytania z pełną świadomością wyborców.
Jeśli dzisiaj większość senacka odrzuci ten wniosek, tak jak rekomendowała komisja,
jak komisje, które do południa nad tym wnioskiem procedowały,
to Wysoka Izba i większość rządząca udowodni w sposób ostateczny i niepodważalny,
że te wszystkie debaty o wadach formalnych pytania były niestety nieprawdziwe.
Pokażecie, że rzekome przywiązanie do konstytucji, do praw obywatelskich,
do demokracji bezpośredniej to niestety tylko pusty slogan wyborczy.
Szanowni Państwo, prezydent po tym pierwszym wniosku, który nie został przyjęty przez Wysoką Izbę
zapowiedział, że złoży kolejny i dał rządowi czas i szansę na naprawę tej sytuacji.
Wstrzymywał się z ponownym złożeniem wniosku referendalnego w związku z zapowiedziami
twardych, bezkompromisowych negocjacji w sprawie rewizji systemu ETS,
które rozpoczęły się w marcu na arenie Unii Europejskiej.
Przypomnę, o co pytał również dzisiaj pan senator Schetyna, jakie było stanowisko prezydenta.
Prezydent przed posiedzeniem Rady Europejskiej wysłał instrukcję do pana premiera,
która odpowiadała właśnie na te wszystkie problemy, o których mówię tutaj,
więc od samego początku pan prezydent i kancelaria prezydenta były niezwykle aktywne
w tym, aby także wesprzeć rząd w tych negocjacjach, które się odbywały.
Jaki jest rezultat tych zapowiedzi rządzących?
Zaprezentowana 17 lipca, ponad dwa tygodnie temu, propozycja Komisji Europejskiej
to całkowite fiasko i niestety policzek wymierzony polskiemu rządowi.
Bruksela nie cofnęła się ani o milimetr w kluczowych dla Polski kwestiach.
Zaproponowano kosmetyczne, techniczne poprawki, czyli rzekome złagodzenie systemu,
które polega jedynie na porównaniu nowych propozycji z najczarniejszymi,
wcześniej planowanymi scenariuszami, a nie z rzeczywistością, w której żyjemy.
Główne obciążenia pozostały nienaruszone, darmowe uprawnienia są nadal likwidowane,
a system rozszerza się na kolejne sektory.
Chciałbym tutaj dodać, że także podczas porannej dyskusji padał taki argument,
że skoro ta debata w Europie trwa o ETS-ie, a ona trwa dlatego, że rozpoczęły ją
problemy gospodarcze Niemiec, skoro ta debata trwa, to niepotrzebne jest to referendum,
bo jeszcze nie znamy szczegółów końcowych rozwiązań.
Otóż, proszę państwa, tym bardziej jest potrzebne to referendum,
żeby podczas tej europejskiej debaty o przyszłości polityki klimatycznej
był bardzo mocny głos Polaków, który będzie niezwykle ważny dla polskiego rządu,
taką kartą, jeżeli chodzi o możliwości negocjacji właśnie w trakcie tej dyskusji.
Polskie doświadczenie historyczne uczy nas tego, że kiedy wielokrotnie politycy
polskiej prawicy ostrzegali przed uzależnieniem energetycznym od Rosji,
przed gazociągami Nord Stream, Nord Stream 2, bardzo często wielu z państwa,
ale także przede wszystkim politycy europejscy w Berlinie, w Brukseli, pukali się w czoło.
Nazywali nas rusofobami, niektórzy mówili, że nie rozumiemy wielkich europejskich
projektów gospodarczych. Czas przyznał nam tragiczną i krwawą rację.
Dzisiaj sytuacja z unijną polityką klimatyczną jest uderzająco analogiczna.
Europa ślepo brnie w deindustrializację i uzależnienie od technologii tworzonej na innych kontynentach.
Wszystkie liczby, o których mówiłem przed chwilą, jasno na to wskazują.
Referendum klimatyczne to jest dziś akt głębokiej odpowiedzialności za Polskę i za Europę.
To nadanie polskiemu rządowi niepodważalnej, potężnej, demokratycznej legitymacji
do twardej obrony interesów naszych obywateli na arenie unijnej.
Szanowni Państwo, Wysoka Izba. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej,
na którą tak często lubicie się powoływać w swoim czwartym artykule,
stanowi rzecz świętą i fundamentalną dla naszej państwowości.
Władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do narodu.
Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Zarządzenie referendum to nic innego jak przekazanie tej władzy bezpośrednio w ręce Polaków.
Demokracja to nie system, w którym obywatele mają prawo głosu raz na cztery lata,
a potem mają milczeć i posłusznie, tak jak w tym przypadku,
płacić narzucane im przez Brukselę podatki.
Prawdziwa demokracja to prawo do współdecydowania w sprawach najważniejszych,
o szczególnym egzystencjalnym znaczeniu dla państwa i narodu.
Kiedy trzy miesiące temu ponad 100 tysięcy Polaków,
członków Solidarności, zwykłych ludzi maszerowało ulicami Warszawy,
domagając się referendum, ci ludzie nie domagali się przywilejów.
Domagali się podstawowego, konstytucyjnego prawa do zabrania głosu
w sprawie swoich miejsc pracy, w sprawie swoich rodzin, w sprawie swojej przyszłości.
Wtedy ten głos został zignorowany.
Dzisiaj apeluję do państwa o naprawienie tego błędu.
Apeluję do Wysokiego Senatu o wyrażenie zgody na organizację referendum
w sprawie unijnej polityki klimatycznej zainicjowanego przez prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.
Szanowni Państwo, oddajmy w tej niezwykle ważnej sprawie dotyczącej nas wszystkich,
dotyczącej wszystkich Polaków głos obywatelom.
Niech przemówi suweren.
Niech odbędzie się na jesień referendum zainicjowane przez pana prezydenta Nawrockiego.
Niech Polacy wypowiedzą się w tej niezwykle ważnej sprawie.
Dziękuję bardzo.