Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Kwiatkowski o kontroli nad służbami i Pegasusie

Krzysztof Kwiatkowski o kontroli nad służbami i Pegasusie

Senator Krzysztof Kwiatkowski podczas debaty w Senacie przedstawił założenia nowelizacji przepisów dotyczących kontroli operacyjnej. Podkreślił, że ustawa ma odbudować zaufanie obywateli do państwa i zwiększyć sądowy nadzór nad działaniami służb.

Kontrola operacyjna pod nadzorem


Krzysztof Kwiatkowski wskazał, że sąd miałby kontrolować nie tylko rozpoczęcie kontroli operacyjnej, lecz także jej przebieg, zakończenie i niszczenie zgromadzonych materiałów. Każda decyzja sądu dotycząca kontroli, odmowy, przedłużenia lub zgody udzielanej w pilnych przypadkach będzie musiała zawierać uzasadnienie.

Wnioski po sprawie Pegasusa


Senator przypomniał swoje ustalenia z czasu kierowania Najwyższą Izbą Kontroli dotyczące zakupu systemu inwigilacyjnego Pegasus. Ocenił, że nowe przepisy mają ograniczyć luki umożliwiające obchodzenie przyjętych zasad, odnosząc się do działań państwa PiS.

Możliwość przerwania kontroli


Nowelizacja ma objąć cały system służb uprawnionych do kontroli operacyjnej i ujednolicić standard nadzoru. Sąd oraz prokurator będą mogli żądać informacji o przebiegu kontroli, analizować jej wykonanie i zakończyć ją, jeśli ustanie jej celowość albo zakres ingerencji stanie się nieproporcjonalny.

Krzysztof Kwiatkowski — moment z wypowiedzi: Krzysztof Kwiatkowski o kontroli nad służbami i Pegasusie (05.08.2026)

Niszczenie niedopuszczalnych materiałów


Kwiatkowski omówił także zasady terminowego, komisyjnego i protokolarnego niszczenia materiałów, których nie można wykorzystać w postępowaniu karnym. W jego ocenie rozwiązania te mają chronić między innymi tajemnicę obrończą, adwokacką, lekarską i dziennikarską.

Senator zaznaczył, że ustawa nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale zdecydowanie poprawia sytuację obywateli. W końcowej części wystąpienia odniósł się do wyników głosowania w Sejmie i zaapelował o podpis prezydenta pod ustawą. Obejrzyj nagranie i poznaj szczegóły proponowanych zmian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, panie, panowie senatorowie, panowie ministrowie, dzisiaj pracujemy nad jedną z najważniejszych ustaw w takim obszarze, który przywraca zaufanie obywatela do państwa. Zaufanie obywatela do państwa, które powinno opierać się na tym, że obywatel wie, że ma swoistą umowę z państwem, że państwo tam, gdzie korzysta z narzędzi władczych, głęboko ingerujących na przykład w jego prywatność, robi to nie w interesie władzy, ale w interesie właśnie tego obywatela, którego ma chronić, który ma pilnować, żeby instytucje państwa umożliwiały sprawne jego funkcjonowanie i żeby nie dochodziło do sytuacji nadzwyczajnych. Obywatel przez wiele lat takiej gwarancji nie miał. Przyznaję, jakim dla mnie było szokiem, kiedy jako prezes Najwyższej Izby Kontroli przekonałem się, że nielegalnie w Polsce zakupiono system inwigilacyjny, który wysyła ściągane dane na serwery zagraniczne. Gdzie jest to zaufanie obywatela do państwa? Okazuje się, że państwo mogło się zachować jak człowiek spod wyłączonej latarni. Państwo mogło się zachować niezgodnie ze standardami demokratycznego państwa, a uciekać się do działań, do których dopuszczają się nie instytucje publiczne, ale instytucje, które naruszają prawo. Dzisiaj mamy w tym zakresie wyjątkowo ważny, by nie powiedzieć przełomowy dokument. O przełomowości tej ustawy niech świadczy kilka faktów. Po pierwsze, mamy do czynienia z sytuacją, gdzie ta ustawa przenosi nadzór sądu z jednorazowej zgody udzielanej na początku całego cyklu kontroli operacyjnej, przed jej rozpoczęciem, ale także w trakcie i po zakończeniu oraz niszczeniu materiałów. Dlaczego o tym mówię? Słuchają nas Polacy i się zastanawiają, a tak naprawdę o czym jest ta ustawa? Powiedzmy to kolokwialnie. Kiedy wzywamy do domu hydraulika, bo cieknie nam rura, to co robimy? To pilnujemy tylko, żeby wymienił tę rurę, czy patrzymy także, że poza wymontowaniem tej skorodowanej rury wstawia tam nową i jeszcze dokładniej ją dokręca, żeby nie było przecieków. I to jest dokładnie ustawa o tym. Ustawa o tym, żeby obywatel miał gwarancję, że państwo go nie oszuka, bo chociaż przyjmuje jakieś zasady, to jednocześnie w tych samych zasadach szuka dziur, które by umożliwiły zrealizowanie tych uprawnień w inny sposób. Tak działało państwo PiS-u. Tak działało państwo PiS-u, inwigilując Pegasusem osoby, które identyfikowało, ale wpisywało np. jako osoby, których numer telefonu nie jest znany. My dzisiaj w tej nowelizacji próbujemy wyeliminować te różne luki. Nowelizacja ma jeszcze jedną zaletę. Poza tym, że stara się jak najszerzej w tym wąskim obszarze, ale jak najszerzej to uregulować. Po drugie, wprowadza pewną standaryzację, bo obejmuje cały system służb uprawnionych do kontroli. Policję, Straż Gębszą, Żandarmeria, BWC, CBA, SKW, Krajową Administrację Skarbową czy Służba Ochrony Państwa. Zmienia również ustawę o szczególnych formach nadzoru ministra spraw wewnętrznych. Mówił o tym pan minister. Dzięki temu standard nadzoru nie będzie zależał od tego, która służba prowadzi kontrolę. Wprowadza najważniejszą zasadę. Każda decyzja sądu będzie musiała być uzasadniona, bo tak naprawdę to jest najważniejszy fragment tej ustawy. Uzasadniona w zakresie i zarządzenia kontroli operacyjnej, i odmowy jej zarządzenia, i przedłużenia, czy zgody udzielanej następczo w przypadkach pilnych. To jest absolutnie kluczowa zmiana. Co w praktyce jeszcze ta ustawa daje z punktu widzenia obywatela? Dotychczas sama sentencja zgody mogła w praktyce nie pokazywać, dlaczego sąd uznał ingerencję w prywatność za konieczną i proporcjonalną. Uzasadnienie wymusza odpowiedzi na te pytania. Jakie konkretnie okoliczności przemawiały za kontrolą? Dlaczego łagodniejsze środki, bo przecież podsłuch jest tym narzędziem najgłębiej ingerującym w prywatność, dlaczego łagodniejsze środki są niewystarczające? Czy zakres, metoda, czas kontroli są proporcjonalne? Czy spełniono wszystkie przysłanki ustawowe? Uzasadnienie tworzy dokument, który można później zweryfikować. Utrudnia takie automatyczne, rutynowe działanie, zatwierdzanie wniosków służb. Zresztą mamy tu w zakresie tej filozofii też pozytywną ocenę Rzecznika Praw Obywatelskich. Można powiedzieć, że ta sprawa nie znika z radarów sądu w momencie, kiedy wyda zgodę. Obecny model to procedura zgody na wejściu. To tak, jakby ktoś wchodził do klubu nocnego i bramkarz mu się przyjrzał, jest okej, może pan wejść. Ale on później wchodzi i robi tam awanturę, a tego ochroniarza już nie ma. Nie, tu państwo mówi, cały czas czuwam. Czuwam i na wejściu, ale czuwam także na każdym późniejszym etapie. Bo po zmianie służba będzie musiała poinformować sąd i prokuratora o wynikach kontroli po jej zakończeniu, na ich żądanie przedstawić informacje o przebiegu kontroli już w czasie jej trwania, czy udostępnić zgromadzone materiały. Co to oznacza? Że sąd otrzymuje więc możliwość sprawdzenia, czy kontrola jest prowadzona zgodnie z tym, na co wyraził zgodę. Może ocenić nie tylko pierwotny wniosek służb, ale także rzeczywiste wykonanie decyzji. Podkreślam, może. Bo oczywiście będziemy wiedzieć w przyszłości, jaka jest praktyka działania sądów, ale dzisiaj ten kapitał nadziei związany z tą ustawą mamy bardzo dużą i mamy nadzieję, że on nie zostanie zawiedziony przez praktykę działania sądów. Sąd i prokurator będą mogli zatrzymać kontrolę de facto w każdym czasie. Jeżeli podczas prowadzenia kontroli okaże się, że ustały przesłanki zastosowania techniki operacyjnej, kontrola nie przynosi rezultatów, jej dalsze prowadzenie jest niecelowe, a zakres ingerencji stał się nieproporcjonalny, czy kontrola wykroczyła poza cel określony we wniosku. To wtedy będzie można wydać postanowienie o jej zakończeniu. To daje realne narzędzie interwencji, a nie wyłącznie możliwość sporządzenia oceny po fakcie. Obecnie szkoda dla prywatności powstaje w chwili przechwytywania rozmowy i danych. Co z tego, że później mamy stwierdzenie, że doszło do nieprawidłowości? Tu jeżeli będzie ta nieprawidłowość, to możemy zaingerować, żeby ona nie trwała, żeby ona się nie pogłębiała. Można powiedzieć, że ustawa zamyka pętlę odpowiedzialności, bo teraz po zmianie będziemy mieli mechanizm, wniosek służby, decyzja sądu z uzasadnieniem, możliwość bieżącego sprawdzenia materiałów, możliwość przerwania kontroli, informacja o jej wyniku, nadzór nad zniszczeniem zbędnych materiałów. Można powiedzieć, że ta ustawa wprowadza całkiem nową filozofię. Kontrolę ciągłą to szczególnie ważne przy nowych technologiach, ponieważ współczesna kontrola operacyjna może ujawnić nie tylko pojedynczą rozmowę, ale o czym mówił senator Brejza, całe cyfrowe życie obywatela, kontakty, lokalizacje, korespondencje, fotografie, dokumenty, informacje o osobach trzecich, to wszystko mamy w telefonie. I nie tylko w zakresie bieżących wydarzeń, ale lata wstecz także takie informacje tam są zamieszczone. Ustawa wprowadza termin niszczenia niedopuszczalnych materiałów. Materiałów, których wykorzystanie w postępowaniu karnym jest niedopuszczalne, będą musiały być zniszczone komisyjnie, protokolarnie, zasadniczo w ciągu trzech miesięcy od otrzymania zarządzenia sądu. Wyjątkowo termin ten może być przedłużony o kolejne trzy miesiące. Służba będzie zobowiązana niezbłocznie poinformować sąd i prokuratora o wykonaniu zniszczenia. Znaczenie tej regulacji jest po prostu bardzo praktyczne. Sam nakaz zniszczenia materiałów bez terminu i bez informacji zwrotnej nie daje pewności, czy został rzeczywiście wykonany. A tu ustawa wprowadza trzy elementy odpowiedzialności. Termin, protokół, obowiązek powiadomienia organu zewnętrznego. Dzięki temu ta ustawa chroni także skutecznie tajemnice zawodowe, takie jak tajemnica obrończa, adwokacka, radcowska, lekarska, dziennikarska, tajemnica spowiedzi, czy inne tajemnice prawnie chronione. My nie możemy zapominać, że podsłuch nie obejmuje tylko osoby podsłuchiwanej. On obejmuje wszystkich rozmówców, którzy z osobą podsłuchiwaną mają kontakt. Ustawa wprowadza kontrolę wyniku, a nie tylko kontrolę zamiaru. Ujednolica standard działania wszystkich służb, wzmacnia kontrolę instancyjną, ogranicza koncentrację uprawnień wewnątrz administracji, czy wzmacnia także kontrolę parlamentarną. Można powiedzieć, że służby muszą być skuteczne, ale nie mogą być poza kontrolą. Można powiedzieć, że ta ustawa powoduje, że zgoda sądu nie będzie blankietem, a kontrola będzie pod nadzorem nie tylko w momencie przyciśnięcia przycisku start. I wprowadza zasadę, że nieprzydatne nagrania nie mogą zalegać w sejfach służb. Terminowe, komisyjne, protokolarne zniszczenie ogranicza ryzyko, nie będę już miał drugiego wystąpienia, więc jeszcze poszło kilkanaście sekund, nieformalnego wykorzystywania nagrań, przecieków, szantażu, wtórnego przetwarzania danych, czy przechowywania materiałów na osoby, którym niczego nie udowodniono. Ta ustawa to wyraźny krok naprzód. Czy rozwiązuje wszystkie problemy? Nie. Dziękuję panu senatorowi Bodnarowi za jego wystąpienie, który wskazał różne rzeczy. Ale ta ustawa zmienia sytuację na zdecydowanie lepszą. Ta ustawa ma szansę odbudowywać zaufanie obywatela do państwa. I ta ustawa realizuje jedną zasadę. Nie chodzi o to, by rozbroić służby, lecz o to, żeby uzbroić państwo w skuteczną kontrolę nad służbami. I na koniec pokażę jedną kartkę. To są wyniki głosowania w Sejmie. Czy coś mnie niepokoi? Tak, niepokoi mnie. Parlamentarzyści piszą 147 głosujących za 0, przeciw 1. Wstrzymało się 138. Mam nadzieję, że pan prezydent, kiedy ta ustawa trafi na jego biurku, nie wstrzyma się z decyzją, bo Polacy oczekują podpisu pod tą ustawą. Dziękuję bardzo.