Przemysław Czarnek: zło nie śpi w Google Maps
Przemysław Czarnek komentuje zmianę nazw na Google Maps i wskazuje, że takie działania mogą mieć charakter prowokacji. Wypowiedź padła w kontekście wpisów dotyczących Pałacu Prezydenckiego i pomnika smoleńskiego.
Prowokacja czy przypadek?
Czarnek zwraca uwagę na nazwę „Pałac Kibolski” oraz inne dziwne oznaczenia, które pojawiły się w miejscach związanych z pamięcią ofiar katastrofy smoleńskiej. Podkreśla, że tego typu wpisy profanują pamięć i budzą pytania o bezpieczeństwo informacji widocznych na mapach Google.
W jego ocenie sytuacja nie wygląda na przypadkową. Mówi wprost, że „zło nie śpi” i że takie zdarzenia pojawiają się wtedy, gdy zaczyna być widać kierunek zmian „ku dobremu” oraz rozliczenia osób podejmujących „absurdalne, szkodliwe decyzje”.
Sprawa dotyczy platformy, z której codziennie korzystają setki tysięcy Polaków. Czarnek stawia pytanie, czy można czuć się bezpiecznie, jeśli nazwy w Google Maps da się w taki sposób zmieniać i wykorzystywać do prowokowania emocji wokół ważnych symboli państwowych.

To mocny głos w debacie o granicach prowokacji, ochronie pamięci historycznej i odpowiedzialności za treści pojawiające się w przestrzeni cyfrowej. Wypowiedź wpisuje się w szerszy spór o szacunek dla miejsc związanych z katastrofą smoleńską oraz standardy obecne w usługach Google.
Prowokacja czy przypadek?
Czarnek zwraca uwagę na nazwę „Pałac Kibolski” oraz inne dziwne oznaczenia, które pojawiły się w miejscach związanych z pamięcią ofiar katastrofy smoleńskiej. Podkreśla, że tego typu wpisy profanują pamięć i budzą pytania o bezpieczeństwo informacji widocznych na mapach Google.
Pamięć ofiar i granice prowokacji
W jego ocenie sytuacja nie wygląda na przypadkową. Mówi wprost, że „zło nie śpi” i że takie zdarzenia pojawiają się wtedy, gdy zaczyna być widać kierunek zmian „ku dobremu” oraz rozliczenia osób podejmujących „absurdalne, szkodliwe decyzje”.
Google Maps pod lupą
Sprawa dotyczy platformy, z której codziennie korzystają setki tysięcy Polaków. Czarnek stawia pytanie, czy można czuć się bezpiecznie, jeśli nazwy w Google Maps da się w taki sposób zmieniać i wykorzystywać do prowokowania emocji wokół ważnych symboli państwowych.

Komentarz polityczny
To mocny głos w debacie o granicach prowokacji, ochronie pamięci historycznej i odpowiedzialności za treści pojawiające się w przestrzeni cyfrowej. Wypowiedź wpisuje się w szerszy spór o szacunek dla miejsc związanych z katastrofą smoleńską oraz standardy obecne w usługach Google.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Przemysław Czarnek: Docenił rolę nauki w czasie pandemii
Przemysław Czarnek: programy edukacyjne i brak podziału uczniów
Przemysław Czarnek: Wychodzimy z ETS-u dla polskiego przemysłu
Przemysław Czarnek: Skandal w Holandii i oskarżenia o nacjonalizm
Przemysław Czarnek żąda reparacji i wsparcia dla muzeum pamięci
Przemysław Czarnek: Obsesje się leczy, żąda transparentności zajęć
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Polska musi produkować z firmami w kraju
Andrzej Domański
Andrzej Domański przedstawia deregulację 2.0 dla podatników
Dariusz Joński
Dariusz Joński: Jestem dumny z takiej Unii Europejskiej!
Waldemar Buda
Waldemar Buda: Nie blokujcie Prokuratury Europejskiej
Donald Tusk
Donald Tusk: Polska wzmacnia bezpieczeństwo i przemysł zbrojeniowy
Anna Zalewska
Anna Zalewska o skardze do KE ws. Odry
Artykuły
Artykuł
Czarnek: jestem maszynistą - kandydat PiS na premiera zapowiada twardy kurs
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Przemysław Czarnek: Wyrzucimy miks energetyczny, wychodzimy z ETS
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Transkrypcja
Jeszcze chciałbym zapytać o kwestie akurat niezwiązane z konferencją.
Na Google Mapsie miała miejsce, nie wiemy czy prowokacja czy nie,
na przykład nazwa Pałacu Prezydenckiego została zmieniona na Pałacki Bolski.
Tego typu dziwne nazwy pojawiły się na przykład w przypomniku smoleńskim,
profanujące tak naprawdę pamięć ofiar tej tragicznej katastrofy.
I pytanie, prośba o komentarz, tak? Czy możemy czuć się bezpiecznie,
jeżeli na mapach Google'a, z którego codziennie korzystają setki tysięcy Polaków,
no można sobie tak zmieniać nazwy po prostu?
Mogę panu tylko powiedzieć, panie redaktorze, że jak widać zło nie śpi.
I wówczas, kiedy zaczyna się dziać coś dobrego i jest widać, że idzie ku dobremu
i ku rzeczywiście rozliczeniom tych wszystkich, którzy podejmują absurdalne, szkodliwe decyzje,
no to właśnie tego rodzaju przypadki się zdarzają. Innego wytłumaczenia nie mam.