Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Zbigniew Konwiński: To jawny sabotaż polskich służb

Zbigniew Konwiński: To jawny sabotaż polskich służb

Poseł Zbigniew Konwiński wystąpił podczas debaty nad wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych, zarzucając wnioskodawcom zemstę i próbę osłabienia służb. Konwiński bronił działań ministra, podkreślając, że granica wschodnia została uszczelniona i nie notuje się obecnie nielegalnych przekroczeń.

Najważniejsze zarzuty


Poseł Konwiński oskarżył wnioskodawców wotum o składanie wniosku po części z zemsty, a po części z braku logiki. W swoim wystąpieniu wskazał na działania medialne Sakiewicza i określił atak jako próbę sabotażu polskich służb - celem ma być osłabienie policji i podkopanie morale.

Kontekst historyczny i krytyka poprzednich rządów


Konwiński odwoływał się do doświadczeń z poprzednich ośmiu lat rządów, zarzucając, że wówczas służby były wykorzystywane do inwigilacji i ochrony środowisk politycznych, a poważne sprawy nie zostały rozwiązane. Wskazał konkretne nazwiska i przykłady, mówiąc o nadużyciach wobec rodzin i instrumentowaniu munduru.

Obrona Straży Granicznej i bezpieczeństwa granic


Poseł bronił funkcjonariuszy Straży Granicznej, podkreślając, że atakowanie ich godzi w 16 tysięcy osób, które rzetelnie pełnią służbę. Zwrócił uwagę, że minister podjął działania prowadzące do uszczelnienia wschodniej granicy, co Konwiński przedstawia jako wyraźny sukces.

Zbigniew Konwiński — moment z przemówienia: Zbigniew Konwiński: To jawny sabotaż polskich służb (10.06.2026)

Konsekwencje polityczne


Konwiński ocenił, że inicjatywa wnioskodawców osłabia zdolność służb wobec hybrydowych zagrożeń ze strony Rosji i zadał pytanie, komu służą takie działania - sugerując, że na pewno nie Polsce ani Polakom.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie premierze, Wysoka Izbo, to jest bardzo charakterystyczne, że państwo do debaty w sprawie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych wystawiacie gościa z zarzutami. Rozumiem, że nikogo innego już nie było. Wniosek ten złożyliście po części z zemsty, po części chyba z głupoty. Chcecie wykazać się przed Sakiewiczem. Tak na co dzień niby rywalizujecie na zbiórki, czy ważniejszy jest PiS, czy trzeba wpłacać na PiS, czy trzeba wpłacać na telewizję Sakiewicza. Koniec końców, jedni, drudzy, lądujecie na koniec dnia w kieszeni zonda krypto. Wy głosujecie, jak sobie życzy zonda krypto, Sakiewicz przekazuje informacje, jak sobie życzy zonda krypto. Mieliście pretensje, że odpowiedzialni za fałszywe alarmy nie zostali złapani. Jak zostali złapani, to rozumiem, że macie pretensje, że wasz został złapany. Logiki tutaj żadnej nie ma w tej waszej retoryce. Każdy widzi, że sprawa jest rozwiązana. Podczas waszych rządów, kiedy prześladowano rodziny Romana Giertycha, czy Pawła Wojtunika, służby wam podległe zawiodły. Nie było woli politycznej z waszej strony. Uważaliście, że to są wasi przeciwnicy polityczni. To nie ma sprawy i tej sprawy nie udało się rozwiązać. Teraz służby zadziałały jak należy, winni zostali złapani. Kiedy was słucham, to o czym ma wyobraźni widzę 8 lat waszych rządów. Wiecie, co do nas mówili wtedy policjanci? Bardzo często do wielu z nas, kiedy ich spotykaliśmy. Że mają już dość tego, co wy robicie z mundurem. Że mają już dość, do czego ich używacie. I modlili się, żebyście przegrali wybory i żebyście odeszli. Zrobiliście z policjantów ochroniarzy Jarosława Kaczyńskiego. W zasadzie stały posterunek pod domem prezesa zamontowaliście. Zachowywaliście się tak, ten dom był tak szczelnie chroniony, jakbyście bronili jakiegoś dyktatora przed gniewem ludu w Republice Bananowej. Policjanci przez przełożonych spis byli zmuszani do zaglądania na podnośniku w okna opozycyjnych aktywistów. I policjanci doskonale pamiętają, że to wasz komendant główny tak bawił się granatnikiem, że zdewastował komendę główną policji. I co wówczas zrobiliście? Nic, broniliście go, bo był wam pożyteczny, użyteczny. Wykonywał wasze polityczne polecenia, więc go zostawiliście. Nic mu się tak naprawdę nie stało. Dopełnia obraz tych waszych kadr tak naprawdę w MSWiA widok Kamińskiego i Wąsika wyprowadzanych za uszy z Pałacu Prezydenckiego. Rozumiem, że to macie za złe właśnie ministrowi Kierwińskiemu. To było to wasze profesjonalne kierownictwo MSW podczas waszych rządów. Klasyczny filmowy gang Olsena. Można powiedzieć, że było śmiesznie, gdyby nie to, że to dotyczyło bezpieczeństwa Polek i Polaków. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, szczytem bezszczelności ze strony wnioskodawców jest atak na Straż Graniczną. Próbujecie politycznego awanturnika i klasycznego bojówkarza postawić w jednym rzędzie z funkcjonariuszami Straży Granicznej. Z grupki agresywnych ludzi robicie ekipę, która ma zastąpić profesjonalnych strażników granicznych. Obrażacie w ten sposób 16 tysięcy funkcjonariuszy, którzy ciężko pracują i sumiennie wykonują swoje obowiązki, a wy w ten sposób siejecie anarchię i bezprawie. Rząd Koalicji 15 października odziedziczył popis bałagan w MSWiA. Bałagan przykrywany jedynie nachalną propagandą. Pamiętamy tę obsceniczną konferencję prasową pana Błaszczaka, pana Kamińskiego atakującą migrantów, kiedy nasza wschodnia granica – o tej konferencji nie warto mówić, bo to też godzina nieodpowiednia, żeby o takiej konferencji prasowej mówić w szczegółach może, ale wtedy nasza wschodnia granica przypominała ser szwajcarski. Tysiące ludzi z Azji i Afryki forsowało ją bez większych przeszkód. W czym wtedy byliście zajęci? Kiedy mnictwo MSW było zajęte inwigilacją opozycji i pilnowaniem domu prezesa. Na ważne sprawy już nie starczyło czasu. Dziś składacie absurdalny wniosek wobec ministra, który uszczelnił wschodnią granicę. Do tego stopnia, że obecnie praktycznie nie odnotowuje się nielegalnych jej przekroczeń. Jakże to jest różne działanie od handelku polskimi wizami na bazarach w Indiach. Atak z waszej strony to jawny sabotaż polskich służb. Robicie dokładnie jak z podręcznika politycznego dywersanta. Osłabić policję, osłabić bezpieczeństwo, podkopać morale i zasiać w Polakach zwątpienie. Czynicie to w sytuacji, gdy rzeczywiście nasza ojczyzna jest obiektem ataku hybrydowego ze strony Rosji. Szanowni Państwo, zastanówcie się komu służycie. Bo na pewno nie Polsce, na pewno nie Polakom. Dziękuję.