Patryk Jaki: Bóg, granice i tania energia - o sporze prawica‑lewica
Poseł Patryk Jaki podczas spotkania przedstawił główne linie sporu między prawicą a lewicą: Bóg, państwo narodowe, granice, migracja, wolność i rodzina. W swoim wystąpieniu wyjaśniał, dlaczego opowiada się za obroną wartości religijnych, suwerenności państwa i wykorzystaniem krajowych zasobów energetycznych.
Patryk Jaki przedstawia konserwatywną wizję porządku społecznego: wiara w Boga, obrona państwa narodowego, bronione granice, ochrona tradycyjnej rodziny oraz nieograniczana wolność słowa. Poseł podkreśla, że spór ideowy dotyczy również tematu zielonej polityki i tempa wprowadzania zmian energetycznych.
W wystąpieniu podkreślono konieczność istnienia granic oraz ostrożne podejście do migracji - zarówno nielegalnej, jak i zbyt intensywnej legalnej imigracji. Jaki krytykuje narracje o „masowym sprowadzaniu migrantów” opartą jego zdaniem na nieprawdziwych liczbach i wskazuje na potrzebę nowoczesnego programu migracyjnego.
Poseł odniósł się do dyskusji o OZE, atomie i węglu, akcentując, że Polska ma zasoby węgla, które zapewniają krajowi tanią energię i bezpieczeństwo energetyczne. W debacie łączy to z kwestią obronności i potrzebą stabilnych źródeł energii w kontekście zagrożeń zewnętrznych.
Jaki zwraca uwagę na rolę wiary i rodziny w budowaniu szczęścia jednostek oraz siły narodu. Apeluje o kształtowanie młodzieży w duchu patriotyzmu i tradycyjnych wartości jako elementu długofalowego rozwoju społecznego.

W części pytań poseł odniósł się do sporu o wizy, działania służb oraz rozliczeń z KPO i unijnymi pożyczkami, wskazując na potrzebę wyjaśnień i odpowiedzialności. Redaktor zachęca do obejrzenia nagrania, aby poznać pełny kontekst wypowiedzi i odpowiedzi na pytania publiczności. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Główne tezy
Patryk Jaki przedstawia konserwatywną wizję porządku społecznego: wiara w Boga, obrona państwa narodowego, bronione granice, ochrona tradycyjnej rodziny oraz nieograniczana wolność słowa. Poseł podkreśla, że spór ideowy dotyczy również tematu zielonej polityki i tempa wprowadzania zmian energetycznych.
Granice i migracja
W wystąpieniu podkreślono konieczność istnienia granic oraz ostrożne podejście do migracji - zarówno nielegalnej, jak i zbyt intensywnej legalnej imigracji. Jaki krytykuje narracje o „masowym sprowadzaniu migrantów” opartą jego zdaniem na nieprawdziwych liczbach i wskazuje na potrzebę nowoczesnego programu migracyjnego.
Energia i bezpieczeństwo
Poseł odniósł się do dyskusji o OZE, atomie i węglu, akcentując, że Polska ma zasoby węgla, które zapewniają krajowi tanią energię i bezpieczeństwo energetyczne. W debacie łączy to z kwestią obronności i potrzebą stabilnych źródeł energii w kontekście zagrożeń zewnętrznych.
Wartości, rodzina i młodzież
Jaki zwraca uwagę na rolę wiary i rodziny w budowaniu szczęścia jednostek oraz siły narodu. Apeluje o kształtowanie młodzieży w duchu patriotyzmu i tradycyjnych wartości jako elementu długofalowego rozwoju społecznego.

Kontekst polityczny i kontrowersje
W części pytań poseł odniósł się do sporu o wizy, działania służb oraz rozliczeń z KPO i unijnymi pożyczkami, wskazując na potrzebę wyjaśnień i odpowiedzialności. Redaktor zachęca do obejrzenia nagrania, aby poznać pełny kontekst wypowiedzi i odpowiedzi na pytania publiczności. Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Patryk Jaki: Poprawki Senatu zgodne z duchem projektu
Patryk Jaki krytykuje Okrągły Stół jako 'ordynarne lądowanie PRL'
Patryk Jaki: Dieta planetarna to eksperyment na dzieciach
Patryk Jaki: Fundusz odbudowy? Ręczenie za długi i nowe podatki
Patryk Jaki ostro o obietnicach obwodnic dla Opolszczyzny
Patryk Jaki o walce z pijanymi kierowcami: konfiskata aut
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS: Ziobro wyjechał legalnie, apel o naprawę służby zdrowia
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Alarm budżetowy i kontrole w spółkach
PiS
PiS żąda wyjaśnień ws. rekordowej dywidendy Orlenu
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Sędziowie mają strzec Konstytucji i ludzi
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska inauguruje kampanię „Nie ból się, zapobiegaj”
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Weto wobec likwidacji CBA i obrona ziemi
Transkrypcja
Współczesna linia pomiędzy prawicą, a lewicą, sami się wtedy musicie Państwo zastanowić po której stronie chcecie stanąć, albo która jest ciekawa.
Mianowicie, no pierwszy taki najważniejszy element na całym świecie, nie tylko w Polsce, znaczy pierwszy taki najważniejszy punkt sporu dotyczy Boga.
To znaczy, to jest tak, my jako ludzie prawicy albo wierzymy w Boga, albo szanujemy tych, którzy wierzą.
Uważamy, że jest to istotny element życia. Ludzie po lewej stronie prowadzą procesy, które się tak nazywa mądrze sekularizacyjno-laicyzacyjne,
to znaczy oni po prostu zwalczają każdą obecność Boga w każdym miejscu i co widać zresztą jak się pojedzie na zachód Europy,
gdzie już w kościołach powstają hipermarkety i tak dalej, po prostu nie chcą i chcą to zwalczyć.
My uważamy, że wiara w Boga porządkuje świat, pomaga świat lepiej zrozumieć.
Pomaga też, tak jak uczycie się w szkołach tego, nie wiem, uczycie się jak liczyć, uczycie się biologii, fizyki,
to tak w kościele można się nauczyć tego, co w szkole nie jest tak mocno podkreślane,
znaczy jak odróżnić dobro od zła, jak podążać tą właściwą ścieżką.
Uważamy, że jest to nauka bardzo potrzebna i jest to nauka wartościowa.
Drugi element dotyczy państwa narodowego. My jako prawica uważamy, że państwo narodowe ma swoje znaczenie.
Oni jako lewica walczą o generalnie odejście od państw narodowych i zorganizowanie się w czymś większym.
W naszym przypadku jest to państwo europejskie, oni chcieliby stworzyć takie po prostu Stany Zjednoczone, Europy,
żeby nie było Polski, tam Niemiec, Francji i tak dalej, tylko żeby było jedno państwo europejskie.
Uważamy, że to, że Polska istnieje, ma swoją ogromną wartość, tym bardziej, że nasze państwo wierzy w to,
jeżeli ktoś będzie chciał, to proszę zadać takie pytanie pogłębie ten temat,
że Polska jest wyjątkowa, jest naprawdę najlepszym miejscem do życia i znacząco się różni,
wbrew temu, co się mówi od państw na zachodzie, od Niemiec, Francji i tak dalej.
My jako naród różnimy się znacząco. Determinowała to nasza historia.
Jeżeli ktoś z państwa będzie chciał, chętnie to pogłębie.
Uważamy generalnie, że państwa narodowego należy bronić i z tym wszystkim wiążą się inne konsekwencje.
To znaczy my uważamy, w związku z tym, że państwa narodowego należy bronić,
że potrzebne są granice, granice, granice, bronione granice.
Nasi konkurenci, jak to ostatnio powiedziała ekspertka, jak to ich ekspertka,
taka słynna pani profesor, że ona jest za zniesieniem granic w ogóle.
Więc my uważamy, że granice powinny istnieć, że one mają swoje fundamentalne znaczenie.
Tego też dotyczy w ogóle stosunek do migracji. My uważamy, że z migracją bardzo ostrożnie.
Jesteśmy generalnie przeciwni nielegalnej migracji, a również za dużej legalnej migracji.
Nasi konkurenci uważają, że wprost przeciwnie, że trzeba jak najwięcej wpuszczać migrantów
i tak konstruować świat. Kolejny element dotyczy wolności.
Spór pomiędzy prawicą a lewicą dotyczy wolności. Co to oznacza?
To oznacza, że my jako zasada, my jako konserwatyści, jako prawica uważamy,
że wolność jest wartością świętą. W tym sensie, że nie powinno się naruszać wolności słowa.
Nasi konkurenci uważają, że wolne słowa musi być reglamentowana,
bo w imię wyższych wartości. Czyli na przykład dlatego wprowadzają
tak zwaną ustawę o mowy nienawiści wszędzie, gdzie rządzą, ponieważ uważają,
że wszystko, z czym oni się nie zgadzają, jest nienawiścią.
Jednym z takich przykładów jest właśnie kwestia migracji na przykład.
Oni uważają, że ktoś jest przeciwny nielegalnej migracji, to jest rasizm itd.,
więc trzeba to ścigać z ustawy o mowie nienawiści. My uważamy, że nie,
że takie sprawy można rozwiązać w normalnej dyskusji na argumenty.
Nie ma co się jej bać, nie ma co grozić więzieniami, karami.
Po prostu wolność powinna być zasadą funkcjonowania każdego państwa.
Następny przebieg, różnica pomiędzy nami to jest też kwestia stosunku do rodziny.
My jako prawicy, jako konserwatyści uważamy, że trzeba bronić tradycyjnej rodziny,
że jest ona fundamentem społecznym, że tylko w niej, w budowaniu dobrej rodziny
można znaleźć najwyższe szczęście, budować szczęście, bezpieczeństwo, porządek.
Oni są za tym, aby rozszerzać jakąś definicję czy demontować tradycyjną rodzinę.
Więc to jest kolejny element takiej różnicy pomiędzy nami.
No i oczywiście jest kwestia taka nowoczesna, która nie istniała wcześniej
w dobie sporów lewicy i prawicy, mianowicie różnica dotycząca stosunku
do zielonej polityki w ogóle. To znaczy oni uważają, że nasi konkurenci uważają,
że generalnie jeżeli czegoś nie zrobimy i trzeba podejmować nadzwyczajne środki,
trzeba się narzucać, to ziemia spłonie, bo jest ocieplenie klimatu.
My uważamy, że trzeba podchodzić do tego bardzo spokojnie i bardzo racjonalnie,
że ważniejszy jest rozwój gospodarczy, że nie ma co inwestować w drogie, źródła, energii,
skoro można korzystać z tanich, rozwijać się, gospodarka powinna się rozwijać
i spokojnie patrzeć na te wszystkie tendencje, obserwować, o których oni nam mówią.
Więc jest ileś takich linii sporu, które definiują, co jest dzisiaj na świecie lewicowe,
a co jest na świecie prawicowe. My chcemy zachęcić do tego, żeby bronić
tej konserwatywnej wizji świata, ale spokojnie. Jesteśmy gotowi na dyskusję,
na pogłębienie każdego z wątków, które poruszymy, a może jakiegoś kolejnego,
którym Państwo bylibyście zainteresowani. No więc tutaj postawiłbym przecinek.
Czy ktoś z Państwa chciałby zabrać głosy, zapytać o coś? Proszę bardzo.
Dopytać, zapytać. Proszę bardzo.
Chciałby Pan do mikrofonu, bo nie słychać rzeczywiście.
Padło takie pytanie, bardziej stwierdzenie, że musimy inwestować w dawne sposoby
wydobycia na przykład węgiel, żeby... A co jeżeli po prostu się skończy?
Powoli kopalnie też są zamykane, co pokazuje braki w wydobyciu,
więc musimy zmieniać na nowe źródła, na przykład energii, aby nie być zależnym
od jakichś państw, na przykład z Afryki, które zaczną się coraz bardziej
wzbogacać na węglu, bo zaczną może wydobywać na eksporcie.
Wtedy będziemy zależni od nich i będą mogli łatwo nas kontrolować
przez na przykład odcięcie na przykład dostaw albo innych.
Ja rozumiem. Dziękuję. No dobre pytanie. To znaczy, to jest tak.
Jeżeli chodzi o źródła, o zasoby węgla w naszym kraju,
to te zasoby są szacowane na ponad 100 lat jeszcze starsze.
Więc za te 100 lat to spokojnie mogą się jeszcze zmienić nowe technologie,
spokojnie możemy obserwować, co się dzieje.
Czyli jeden wiek.
Proszę?
Czyli jeden wiek, a jak wiemy, to tak naprawdę jak jeden wiek,
to jeden człowiek nieraz przeżyje jeden wiek, więc co może powiedzieć nam,
że z powodu postępu technologii w medycynie niektórzy z nas mogą właśnie przeżyć ten jeden wiek,
a jak nadal będziemy inwestować, to w końcu nam się i tak skończy
i ci, którzy na przykład przeżyją te na przykład 100 lat, to będą mieli problemy.
Słuszna uwaga, tylko pozostaje jedno pytanie.
Czyli jeżeli przez te 100 lat mamy dostęp, ma pan do wyboru,
to znaczy mamy dostęp do energii, która jest niektórym przypadkiem nawet 6 razy tańsza, prawda?
I dostęp do energii, która jest znacząco droższa, ale ta za 100 lat może sprawić,
że to jest, znaczy inaczej, za 100 lat ta może być jedyną alternatywą.
To pytanie jest takie, czy nieracjonalnie jest jednak przez te 100 lat korzystać z tej tańszej energii
i zbudować Polskę tak bogatą, bardzo bogatą, tym bardziej, że inni chcą korzystać z tej droższej,
a my żyjemy w rynku globalnej konkurencji, prawda?
Gdzie to nie tylko w Europie, ale już na świecie się rywalizuje,
jest globalny rynek, globalny kapitał i tak dalej.
No to kluczowe pytanie pozostaje takie, czy jednak nie lepiej wykorzystać to,
zrobić z Polski super bogate państwo i zobaczyć, co się wydarzy za te 100 lat,
albo może nawet krócej, umówmy się na to, 80 lat z panem, prawda?
Bo może się za chwilę okazać, że za te 80 lat będą zupełnie nowe technologie,
zupełnie nowe technologie, technologie z dużo tańszą energią,
a my będziemy mieć na tyle zgromadzone zasoby, że łatwo będziemy sobie mogli je wybierać.
Czy tak nie byłoby lepiej?
Byłoby lepiej, ale nie możemy też patrzeć na gdyby, ponieważ jak będziemy patrzeć,
gdyby coś się stało, to za 100 lat, albo nie wiem, gdyby coś się nie udało,
na przykład walki w Ukrainie, mogłyby Rosja zająć Ukrainę,
to mielibyśmy nieciekawego sąsiada, więc musielibyśmy inwestować w te zbrojenia.
Bo co moglibyśmy zrobić, gdyby zaatakowali? Mamy może Europę? Mamy, jest, broni niby,
ale nie możemy tak bardzo na nich stawiać, tym bardziej, że coraz,
gdy będziemy kupować coraz droższe od USA na przykład, kupujemy drogie samoloty obronne,
a Rosja ma drony, które jak wiemy, USA za bardzo sobie z nimi nie radzi,
używali bardzo i to bardzo drogich samolotów, żeby je niszczyć,
co pokazuje, że tańsze alternatywy były lepsze, a my kupujemy te droższe,
to USA może po prostu, sprzedając nam, zarobić i zbuduje sobie w końcu drony,
bo ma kasę, a Polska kupując od USA traci tą kasę, ale po prostu z błej tory poszedłem.
Rozumiem, ale wyjaśnijmy to o energii.
Ale po prostu chodzi o energię. Przez to, że się zbroimy, musimy szybko się zbroić
i wtedy nie mamy już aż tyle miejsca na zbieranie kasy na późniejszy rozwój,
więc jak mamy się rozwijać potem w tą dalszą energię, na przykład w rozwój technologiczny,
jak po prostu nie będziemy mieli kasy na to zrobione.
Ja od razu panu powiem, tylko tak, po pierwsze moja logika zmierzała do tego,
że właśnie jeżeli będziemy mieć tańszą energię, to będziemy mieć więcej kasy,
żeby móc kupić większe zbrojenia. To tak mówiąc w uproszczeniu.
Natomiast musi pan też rozumieć, że państwo takie jak Polska nie da rady na odnawialnych źródłach energii.
Wie pan dlaczego? Dlatego, że jeżeli my postawimy, zamienimy węgiel na fotowoltaikę,
no to fotowoltaika daje energię tylko wtedy, kiedy świeci słońce, a tak się akurat składa,
że Polska to nie Hiszpania i tu nie zawsze świeci słońce. Zresztą w Hiszpanii też nie zawsze świeci.
Więc to po pierwsze. Po drugie, jeżeli to uzupełnimy wiatrem, no to z wiatrem jest ten sam problem.
Znaczy wiatr nie zawsze wieje, prawda? Czy ma pan wątpliwość o jakiejś tej sprawie?
No nie zawsze wieje.
No to jednak się zgadzamy. To jednak się zgadzamy.
No to jednak wiatr u nas nie zawsze będzie wiał, więc nie zawsze będziemy mieć energii.
Więc zostaje nam tylko kwestia, są trzy stabilne źródła energii. Węgiel, gaz i atom.
Problem polega na tym, że gazu też nie mamy, prawda?
Atom teoretycznie możemy ściągnąć, ale to też nie będzie nasz, prawda?
Znaczy to będzie czyjaś technologia. Tak się akurat składa, że z tych trzech stabilnych źródeł energii
Polska ma węgla tyle, że mogłaby obdzielić całą Europę.
I to jest właśnie clue tego sporu. Więc to po pierwsze.
A po drugie chcę panu zwrócić uwagę, że pan nawiązał do samolotu F-35,
który jest najlepszym samolotem tego typu na świecie i nigdy nie zastąpi żadnego drona.
Jeszcze kolega chciał zadać.
Tak, jesteśmy akurat w Chełmie, który jest, można powiedzieć, w sąsiedztwie
największych złóż, które są łatwo wydobywalne, można powiedzieć, w Polsce.
Jest kopalnia Bogdanka, ale przecież w okolicach Rejowca są też te złoża potężne.
I przede wszystkim, jeśli chodzi o wydobycie węgla, pan słusznie zwrócił uwagę,
że jego zasoby są ograniczone, ale też na pewnym etapie.
I tutaj logika wywodu polegająca na tym, że to jest zasób ograniczony,
też może być na pewnym etapie wydobycia węgla drogie.
Bo na przykład tak jest z częścią zasobów, które są na Śląsku,
że niektóre, niestety, kopalnie na tyle już mocno wyeksploatowały swoje złoża,
że wydobycie w niektórych staje się droższe niż w innych miejscach.
I pan też skazał na kwestię ewentualnego eksportu węgla z tańszych rejonów na świecie.
Więc Polska teraz jest w takim momencie rozwoju, że my mamy jeszcze ten atut
w postaci tanich, taniego węgla, a jeszcze na świecie nie ma technologii,
które powodowałyby, że OZE byłoby tańsze.
I oczywiście, że trzeba inwestować w badania i wszystkie firmy energetyczne
mają swoje piony badawcze po to, żeby w przyszłości te źródła OZE
były konkurencyjne cenowo do węgla. I jako, że my jesteśmy państwem,
które goni Europę Zachodnią, jeśli chodzi o zasobność i wielkość gospodarki,
więc w naszym interesie jest korzystać z naszych tańszych zasobów,
żebyśmy gospodarczo gonili zachód Europy, a wtedy, kiedy ten rachunek ekonomiczny
będzie korzystny na rzecz OZE, wtedy z tego korzystali, bo dzisiaj
znajdujemy się w systemie, to też warto, żebyście wszyscy państwo wiedzieli,
że my z tego powodu, że mamy tani węgiel w Polsce, płacimy ekstra podatek
w swoich rachunkach za prąd i ciepło. I te pieniądze w znaczącej mierze
nie zostają w Polsce, one trafiają do zachodniej Europy.
Mimo, że w Polsce, w polskich kopalniach wrzuca się polski węgiel
i z tego jest prąd dla Polaków, dla polskich firm, dla polskich rodzin,
a 20-30% z tej kwoty idzie na zachód. Mimo, że jesteśmy w zamkniętym
obrocie gospodarczym w Polsce, to też jest taka istotna okoliczność
wskazująca, że pana argument dotyczący globalnych zasobów węgla
możemy przenosić na naszą rzeczywistość, tak myślę, a jeśli chodzi o ten temat
zbrojeń, który pan poruszył, że jakiego zbroju nie kupować.
Ja pragnę wszystkim wam przypomnieć, że 4 lata temu, kiedy wojna się zaczynała,
wojna była prowadzona poprzez użycie wszystkich konwencjonalnych
jednostek taktycznych, czołgi, samoloty. Dlaczego? No bo można przejąć
historię jednego państwa tylko w ten sposób. Aktualna sytuacja na froncie ukraińskim,
wojna pozycyjna sprzyja rozwojowi tego typu technologii jak drony
i tutaj akurat polskie firmy też w prywatnym sektorze mają takie technologie
i to jest, te komponenty jeszcze kiedy my rządziliśmy, one były tworzone,
to się wszystko na bieżąco dzieje, natomiast bez realnej siły pancernej,
bez lotnictwa nikt nie jest w stanie się obronić, bo po prostu jest łatwym źródłem ataku.
Rosjanom się na szczęście nie udało poprzez samoloty i czołgi podbić całej Ukrainy,
ale w tym szybkim ataku jednak spore terytorium zajęli, więc tutaj nie ulegajmy
takiemu uproszczeniu, że teraz drony. Drony są nowym źródłem, nowym polem
można powiedzieć prowadzenia działań zbrojnych, ale one nie zastąpią,
nie są w stanie zastąpić tych najsilniejszych uderzeń i dzisiaj na Ukrainie
jest taka sytuacja właśnie, że ta pozycyjna wojna trwa i każda wojna rodzi
szybki rozwój technologii i w tym przypadku najszybciej ten rozwój kierowany jest
właśnie tę wojnę można powiedzieć elektroniczno-powietrzną.
Czyli i tak będziemy potrzebować dużo prądu, czyli dużo węgla,
będziemy musieli też zmarnować na same zasilenie tych dronów, które będą latać.
Będziemy potrzebowali ich sporo, będziemy też potrzebować bardzo sporo uzbrojenia,
też sporo ludzi, więc dużo też będziemy musieli zużyć węgla samego,
żeby zasilić drony.
Wie pan, ale to jest tak, że to jest tak, ma pan oczywiście rację,
tylko że to nie węgla, tylko energii, no i teraz jest kwestia, jeżeli chcemy,
jeżeli chcemy energii, tylko jest kwestia tego, skąd wziąć tą energię,
więc my proponujemy, żeby wziąć energię ze źródła, które jest nasze,
tanie, a niedrogie, więc tak to w skrócie można powiedzieć.
Co więcej, rzeczywiście kolega zwrócił uwagę,
najwięcej państwo mogliby się na tym zarobić, bo akurat stosunkowo niedaleko
są nowe złoża węgla, które można kopać stosunkowo nisko,
więc jest wyjątkowo konkurencyjne. No więc tak to wygląda.
Trzeba, trzeba. Dobra, no to niech inni będą.
Ale dziękujemy, dziękuję.
To może ja jakieś pytanie, Bartek, dzięki.
Proszę.
Ja nie mam jakichś bardzo konkretnych pytań, chociaż mam jedno,
które lubię być na spotkaniach, gdzie mogę coś, z czymś,
chociaż jedną rzeczą wyjść i myślę, że też tak tutaj, jak młodzież jest,
też pewnie jakąś inspirację, jakąś jedną rzecz, która wychodząc stąd,
gdzieś z czymś wyjdą, nad czym się będą zastanawiali, coś przemyślą,
może coś dla ich życia. I co by takiego pan powiedział tej młodzieży mi,
żebym stąd wyszedł zainspirowany? I tu już nie chodzi, kto, skąd jest,
lewa, prawa i tak dalej, chociaż pan tutaj wspomniał o bardzo
mocnych wartościach chrześcijańskich, gdzie też jestem wierzącym
w Pana Jezusa Chrystusa i tego się w ogóle nie wstydzę.
A co dla tej młodzieży, by pan powiedział, takiego, co podniosłoby ich
do jakichś wyższych poziomów, jakieś przemyślenia?
Sorry, że takie dziwne pytanie, może otwarte.
Bardzo dobre pytanie, bardzo Panu dziękujemy. Wiecie Państwo, wiem co.
Mianowicie przeprowadzono badania, możecie sobie sprawdzić,
na najlepszych uczelniach na świecie, co daje w życiu szczęście.
I tak się akurat składa, że według wszystkich badających szczęście w życiu
dają dobre relacje, najlepiej w rodzinie. Czyli jednym słowem, wiecie,
jak ktoś stoi nad grobem, nie zastanawia się nad tym, czy trzeba było kupić,
czy mogłem kupić jeszcze dodatkowy samochód, czy mogłem przepracować
jeszcze dodatkowe 7 godzin w pracy, po swojej pracy, tylko zastanawiałem się
nad tym, a czy nie mogłem więcej czasu poświęcić swojej córce,
swojemu przyjacielowi, czy nie mogłem lepiej uporządkować swoich relacji.
Więc chcę Państwu powiedzieć, że jeżeli to daje szczęście, relacje w rodzinie,
to trzeba się zastanowić w takim razie, jak to zbudować, bo to wcale nie jest łatwe.
To możemy Państwu powiedzieć już jako ojcowie, mężowie, to wcale nie jest łatwe.
Jak to zrobić? No i właśnie my proponujemy Państwu taki rodzaj wartości,
bo to też ma znaczenie, który może spowodować, że będziecie Państwo szczęśliwi.
Wielokrotnie pewnie widzieliście w życiu ludzi, którzy mają bardzo dużo pieniędzy,
są kompletnie nieszczęśliwi albo udają, że są szczęśliwi, a są tacy,
którzy mają znacznie mniej, a są bardzo szczęśliwi. Znacie takich, czy nie?
No znacie, prawda? Więc chodzi o to, no i jak to zrobić?
Jaką sztukę życia? Jak ułożyć tą sztukę życia? Uważam, że te elementy,
o których Państwu wspomniałem na początku, czyli po pierwsze wiara w Boga
jest jednym z takich elementów, które pomoże porządkować życie,
żeby starać się wybierać dobro, żeby rozpoznać dobro i żeby rozpoznać w życiu zło,
żeby zrozumieć, z czym jest prawdziwa miłość. Po to jest też ta wiara, tak?
Znaczy wiara w Jezusa Chrystusa to jest wiara o tym, jak miłość może pokonać
największe zło, no bo na tym polegała śmierć na Golgocie, prawda?
I to jest nauka, która jest uniwersalna, to jest nauka dla każdego,
że można się uczyć codziennie, codziennie, że miłość to nie jest pożądanie,
tylko miłość to jest moment, gdzie to jest stan, gdzie można oddać życie
nawet za drugiego, znaczy gdzie można oddać życie za drugiego człowieka
i to jest prawdziwa miłość, prawda? Więc to jest jeden element.
Kolejny element, jeżeli ktoś szuka takiej miłości i porządku, to jest właśnie
miłość do ojczyzny, miłość do ojczyzny, do wszystkiego, co mamy wokół,
bo ci ludzie, którzy najbardziej kochają ojczyznę i naprawdę w to wierzą,
naprawdę wierzą we własną ojczyznę, a propos inspiracji, to tworzą społeczeństwo,
tworzą narody, które są najsilniejsze na świecie. Jak pojedziecie do Ameryki,
to co zobaczycie tam? Wszędzie flagi, wszędzie hymn, śpiewają nawet,
jak jest trzecia liga hokeja przysłowiowa, wszędzie zawsze zaczynają od hymnu,
są dumni z własnego państwa, a to buduje siło i bogactwo tego państwa.
Więc jeżeli chcecie mieszkać za 20 lat w bogatym państwie,
jeżeli chcecie szczęśliwi, to trzeba zacząć od podstaw, od miłości Boga, ojczyzny, rodziny,
umiejętności budowania rodziny, bo ci ludzie, którzy robią na odwrót, inaczej,
możecie Państwo zobaczyć, ile jest ludzi bardzo bogatych na zachodzie,
też w czata możecie wpisać, gdzie samotnie umierają, gdzie naprawdę ubierają
samotnie i nieszczęśliwi. I tego nikomu z Państwa nie życzę.
Wszystko zależy od tego, jaką drogę się w życiu obierze, jaką drogę się wybierze w życiu.
Wreszcie, jeżeli mówimy o miłości do własnego narodu, chcę, żebyście wiedzieli o tym,
bo rzeczywiście III Rzeczpospolita jest państwem takim na pół udanym.
Długo mógłbym na ten temat mówić, dlaczego uważam, że na pół udanym,
bo budowanym na zgiłych fundamentach, ale państwem, które na pewno nie uczyło jednego.
Mianowicie nie uczyło tego, jak wspaniałą historię reprezentuje nasz naród.
Polska jest jednym z zaledwie 20 iluś państw na świecie, około 20 państw na świecie
z 200 iluś, które w tej chwili jest uznawanych na świecie, które może się pochwalić
tysiącletnią historią i tak wspaniałą historią, bez takich ludobójstw,
jak na przykład nasi wschodni i zachodni sąsiedzi. Polska historia to jest dobra historia,
właśnie dlatego, że nasz naród naprawdę przez te tysiąc lat wierzył w Boga.
To znaczy i naprawdę to praktykował. I to też powodowało, że nasz naród
po prostu był lepszy moralnie przez te wszystkie lata. Jako naród mówię,
bo indywidualnie oczywiście zdarzały się różne przypadki. Był lepszy i myśmy powinni
być z tego dumni. Jak patrzymy na Unię Europejską, niektórzy tak patrzą
jak w obrazek na tę Unię Europejską, że to jest taka wspólnota, kilka państw się połączyło,
potrafi się ze sobą dogadywać i tak dalej. Ma 30 kilka lat ta wspólnota.
A Polska I Rzeczpospolita, która była prekursorem tego typu powiązań,
400 lat. Nie 30, tylko 400 lat. Jedyne państwo na świecie, które zajęło Rosję,
znaczy zajęło Moskwę jako stolica Rosji. Jedyne państwo na świecie.
Wiecie państwo jaki jest naród, który wygrał najwięcej wojen w historii z Rosją?
Wiecie jaki to naród? Polska. Co tak nieśmiało? Polska. Polska wygrała
najwięcej wojen z Rosją. Polska. Polska. Jesteśmy jedynym państwem,
które może się pochwalić zarówno hołdem pruskim, jak i hołdem bruskim.
Jesteśmy państwem, gdzie najdłużej funkcjonowała wolność polityczna, religijna,
kiedy na całym świecie funkcjonuje Wielka Brytania jako miejsce,
w którym było najwięcej wolności politycznej. To jest nieprawda wszystko.
W XVI wieku to tam 3% ludzi miało prawa polityczne, kiedy w Polsce 11,
może 12% ludzi. Jedyne takie państwo na świecie. Więc chcę powiedzieć,
my mamy wiele powodów, gdzie z Polski możemy być dumni, tylko sami się tego nie uczymy często
albo sami nie chcemy poznać, więc jeżeli mógłbym czymś was zainspirować,
to naprawdę, my mamy szczęście, że urodziliśmy się w Polsce.
Dużo trudniejsze dylematy mielibyście, spoglądając nawet w historię własnych rodzin,
gdybyście byli Niemcami na przykład. Dużo trudniejsze by to było.
A Polska naprawdę całe szczęście w tych kluczowych momentach zawsze zachowywała się
tak jak trzeba. Coś dodać? Czy jakieś pytania? Proszę bardzo.
Proszę, jak pan ma pytanie, to można stanąć też z tyłu.
Ktoś jeszcze ma pytanie? Proszę, zapraszamy. Nie bać się. Proszę.
Tak, akcja się nazywa Zmień nasze zdanie i super, że pan opowiadał w początkowych słowach
o zróżnianiu dobra od zła, to spróbuję zmienić wasze zdanie.
Kilka faktów na początek. 8 kwietnia Izrael w atakach na Liban zabił 250 osób,
1100 ranił. Pan ich broni. A i miesiąc później, 6 maja, zabił już 350 osób w atakach.
Według oficjalnych danych UNICEF-u 64 tysiące dzieci w strefie gazy zostało
zabitych albo okaleczonych. Gdybym miał tylko przeczytać ich imiona,
to musiałbym je czytać do piątej rano, pojutrze. Pan broni Żydów.
Dalej, w izraelskiej gazecie Haaretz, izraelscy żołnierze opowiadają o tym,
jak traktują palestyńskich więźniów, jak ich torturują, jak ich gwałcą,
w tym gwałcą z użyciem psów. Pan ich broni. I teraz tak.
Pan ma dziecko z zespołem Dauna, tak? Pokazać panu filmik, jak Żydzi
traktują palestyńskie dzieci z zespołem Dauna? Może wtedy panu zaklikają
jakieś synapsy w głowie i zacznie panu rozróżniać, kto tutaj jest ofiarą,
a kto jest napastnikiem, kto jest katem. A od czego zaczęła ta wojna, proszę pana?
Od czego? Od czego? Ale nie od czego. Kto kogo zaatakował? Kto kogo?
Zanim pan pójdzie za daleko. Kto kogo? Ten debilny argument, że świat się zaczął
razem w październiku 23 roku. Kto kogo zaatakował?
Na Bliskim Wschodzie był spokój, dopóki nie powstało państwo Izrael,
które zaczęło wszystkich swoich sąsiadów atakować.
Dobrze, to w takim razie dopóki, czyli pan jest za tym, żeby Izraela nie było,
rozumiem, tak? Dobrze zrozumiałem? Ja jestem za tym, że jeżeli ktoś jest ludobójcą,
jeżeli ktoś popełnia ludobójstwo, dokonuje czystek etnicznych i ethnic cleansing,
to żeby to nazywać... Dlaczego pan nie odpowiedział, kto zaczął wojnę?
Dlaczego? Znaczy nie, bo... Ustalmy, ustalmy, ustalmy.
Sekundę. Świat się zaczął 6 października 23 roku.
Ale dobrze, ja zrozumiałem pana myślenie, czyli pan uważa, pan jest przeciwny ludobójstwu,
obydwoje jesteśmy przeciwni ludobójstwu, tak? No właśnie.
W związku z tym chciałby pan zlikwidować państwo Izrael. Dobrze zrozumiałem?
Czy pan usłyszał ode mnie, że chce zlikwidować państwo Izrael?
No tak, no to co pan chce zrobić z Izraelem? Bo pan mówił, że...
Chcę, żeby Izrael nie popełniał zbrodni wojennych, nie popełniał ludobójstwa
na palestyńczykach, żeby nie zabijał palestyńskich dzieci, libańskich dzieci.
Ale żeby to nastąpiło, to najpierw musi zostać Izrael skrytykowany,
musi zostać otoczony kordonem sanitarnym i ludzie muszą nazywać rzeczy po imieniu,
że to jest ludobójstwo. A wie pan dlaczego Izrael może to robić?
Bo zawsze znajdą się durnie, którzy będą go bronić, nawet gdy według
Międzynarodowego Trybunału Karnego popełniają zbrodnie ludobójstwa.
Rozumiem, ale to jest... Ale rozumiem, ale wie pan, ale po pierwsze to jest nieprawda,
a po drugie widzę, że pan ma... Słyszałem pana wypowiedzi.
Po pierwsze, ale to wie pan, słyszał pan pewnie po wycinanej powiedzi,
a tak jeszcze z ciekawości tylko zapytam, ale tak samo pan myśli, rozumiem,
o biednych Ukraińcach, tak czy nie? Tak, jasne.
Tak samo, tak? Jasne.
Czyli z Rosją należałoby zrobić to samo, co z pana zdaniem z Izraelem w tym sensie, tak?
Rosja została... Na nią nałożone sankcje i robimy wszystko, co w naszej mocy,
żeby Rosja nie popełniała zbrodni wojennych i uważam, że dokładnie tak samo
powinniśmy robić z Izraelem, który popełnia te zbrodnie wojenne i ludobójstwo.
Rozumiem, rozumiem. No to wie pan, podsumowując to, co pan w ogóle tu powiedział,
bo to jest tak, różnica pomiędzy tymi dwoma sprawami jest zasadnicza.
Mianowicie w tym wypadku, akurat to Izrael został zaatakowany, ale to jest...
Pokazać panu setki przykładów tego, jak Żydzi...
Ale czy pan potrafi słuchać? Ale czy pan potrafi...
Pokazać panu setki... Ostatnie zdanie.
Pokazać panu setki przykładów tego, jak Żydzi traktowali Palestyńczyków
przed październikiem 23. roku?
A wie pan, a nie widział pan Hamas, Hezbollah i Iran panu pokazać?
I Irak pokazać panu, jak traktował swoich ludzi? Chce pan zobaczyć?
Chce pan zobaczyć, jak wyglądał ten atak?
Chce pan zobaczyć tą dziewczynę zgwałconą i zabitą, wożoną jako trofeum w wozie?
Wszyscy to też widzieliśmy. I chcę panu powiedzieć tak,
że gdyby ktoś to samo zrobił, bo to jest bardzo ważne,
żeby rozumieć, kto tylko go zaatakował.
Gdyby Rosja nas zaatakowała i porwała nasze dzieci,
tak jak zrobił to... Niech pan teraz posłucha, umawialiśmy się jakoś.
O Izraelu, o Izraelu.
Ja panu mówię o Izraelu, to panu tłumaczę, że Izrael został zaatakowany.
Więc pan nie potrafi tego przyznać, ale takie są fakty.
Porwano dzieci izraelskie, porwano czy nie? Porwano, tak?
Więc ja chcę panu powiedzieć, akurat w strefie gazy,
a propos faktów, akurat w strefie gazy to było tak,
że tam sobie mogli robić Palestyńczycy prawie to, co chcą.
Z tego względu na to, że środki, które otrzymywali, wykorzystywali na co?
Na zbieranie broni i budowali tuneli przeciwwojennych.
Następnie porwali Bogu ducha winne dzieci,
czy też osoby, które tam były na jakichś koncertach i tak dalej,
pozabijali, zgwałcili i uwięzili.
I ja chcę panu powiedzieć, tak i od tego się zaczęło.
I żeby też była jasność.
I żeby od tego zaczęło się to, co potem robił Izrael.
I żeby też była jasność.
Ale czy pan potrafi słuchać, czy pan...
Potrafi pan słuchać, czy nie?
Potrafi pan? Też raz chcę panu powiedzieć.
Od tego się zaczęło.
I ja chcę panu tylko powiedzieć, że gdyby Rosjanie,
w tym wypadku w Kaliningradzie na przykład,
porwali polskie dzieci,
wpadli tutaj, tak jak wpadł Hamas wtedy,
porwali polskie dzieci, uwięzili je,
kilka osób pozabijali, tak strzelałbym do Kaliningradu
tak długo, aż by dzieci oddali.
Nie wiem, czy to pana satysfakcjonuje, czy nie.
Czyli ludobójstwo.
Co jednak nie zmienia.
Co jednak nie zmienia.
Co robiłby pan ludobójstwo?
Ale czy potrafi pan słuchać, czy nie?
Potrafi pan?
Tak nie, tak nie, tak nie.
No, co robiłby pan ludobójstwo, czy nie?
No proszę. I ja kończę.
Ja mam wrażenie, że pan chciałby sam ze sobą porozmawiać.
Tylko to myślę, że jakbym pociągnął pana za język,
jakbym pociągnął pana za język,
to myślę, że byłby to większy problem,
dlatego że właściwie to tak czułem,
czułem takiego ducha tego zachodnich naszych sąsiadów,
którzy mówili o tym, że Izraela w ogóle nie powinno być
w latach trzydziestych.
Wie pan, to u pana czułem.
Więc jeszcze raz, żeby była jasność.
Ale żeby była jasność.
Więc żeby była jasność.
Kto kogo zaatakował ma znaczenie
i to zasadnicza różnica pomiędzy sytuacją Rosja a Ukraina,
gdzie to Rosja była agresorem.
Co jednak, jak powiedziałam wielokrotnie,
nie usprawiedliwia wielu rzeczy, które robił tam Izrael,
który popełniał tam zbrodnie wojenne.
Ale widzi pan, wystarczy tylko umieć słuchać,
a nie się drzeć głupio do mikrofonu,
wtedy by pan wszystko rozumiał.
I to jest wszystko na ten temat.
Więc chcę panu powiedzieć tak,
że nie ma żadnych wątpliwości w tej sprawie,
że zbrodnie były popełniane.
Ja nie mam żadnych wątpliwości w tej sprawie.
Jednak kontekst, który pan zarysował jest znacząco inny
i jeżeli pan próbuje bronić tych wszystkich rzeczy,
które robi Iran, Liban, Hezbollah, Hamas,
to są zbrodniarze, terroryści, żeby była jasność.
I w ogóle łezka po tych ludziach,
którzy zamordowali kobietę za to, że nie nosiła burki,
w ogóle mi nie będzie płynąć.
Chcę pana o tym poinformować.
Więc żeby była jasność.
Jeżeli, przykro mi,
jeżeli Polska znalazłaby się w podobnej sytuacji,
uważam, że też powinna używać siły,
powinna używać broni.
Jeżeli ktoś nas zaatakuje,
ktoś porwie nasze dzieci,
mamy strzelać tak długo, aż odzyskamy nasze dzieci.
Nawet jeżeli by to oznaczało strzelanie,
tak jak pan mówi, cały dzień,
tak bym strzelał.
Proszę bardzo, możecie mnie nie wybierać,
ale ja bym strzelał.
Proszę bardzo.
Ja tutaj się odniosę do pana wypowiedzi.
Na początku mówił pan,
że prawica będzie broniła granic,
lecz mówił pan namównicy jednokrotnie
o bezpiecznych granicach
i zagrożeniu ze strony migrantów.
Jednak to pana partia i pana rząd wpuszczali migrantów.
Były sprzedawane wizy.
336 tysięcy.
Raportniku to pokazał.
Ale poczekajcie, przechodzimy, przechodzimy.
No dobrze, niech pan powie.
Mamy raportniku w latach 2018-23.
Polska wydała ponad 6 milionów wiz ogółem.
Z tego 366 tysięcy wiz trafiło do obywateli
państw muzułmańskich i afrykańskich.
Jak się tutaj pan odniesie?
A ile z tego było nielegalnych?
336 tysięcy było wiz wydawanych
na targach straganach w Afryce.
No właśnie nie.
Powiem panu, że problem polega właśnie na tym, że nie.
Problem polega na tym, że wie pan,
że nasi konkurenci, żeby to sprawdzić,
powołali komisję śledczą.
I myśmy za czas naszych rządów odkryli tak ile?
60 takich wiz? 60 chyba.
60 kilka takich wiz.
I nasi konkurenci powołali komisję śledczą,
żeby sprawdzić, żeby potwierdzić tą tezę,
o której pan mówi.
I wie pan, ile nielegalnych wiz znaleźli?
Ile?
Zero.
Zero nielegalnych wiz?
Zero, tak.
To ciekawe.
Musi pan czytać ze zrozumieniem.
Szanowni państwo, pan tutaj postawił pewną tezę,
która niestety, ale w 2023 roku w wyborach,
w kampanii do wyborów sejmowych,
okazała się być tezą,
którą uwierzyło miliony Polaków.
Jak rozumiem, pan daje wiarę tym,
tym informacjom.
Mianowicie te 330 tysięcy wiz na Straganach
to jest fałszywa historia
wytworzona przez Gazetę Wyborczą.
I w czasie kampanii wyborczej,
szanowni państwo,
Gazeta Wyborcza wskazywała,
że jest afera 300 tysięcy wiz na Straganach,
bo informują nas zaprzyjaźnione służby.
Wiecie państwo, jakie służby w tę sprawę
zainfekowały polską debatę publiczną tym kłamstwem?
Z jakiego państwa służby?
Bo w innym z artykułów Gazeta Wyborcza podawała,
że ma informacje od służb niemieckich.
Niemieckie służby specjalne przekazywały,
tworzyły takie historie,
że polskie wizy sprzedawano na Straganach.
Jest to nieprawda.
Z tego powodu, że sprawa,
która była podstawą tej afery wizowej,
to była sprawa, która została wykryta,
wykryta przez Centralne Biuro Antykorupcyjne
w czasie naszych rządów.
Osoby, które zdecydowały się pobierać łapówki
za załatwianie papierów wizowych
wobec niektórych grup zostały zatrzymane.
Proceder został przecięty.
Wiceminister, który nadzorował tę pion,
został zdymisjonowany.
Czyli państwo znalazło zepsuty fragment
swojej działalności i zostało to wycięte.
I ta osoba, która te wizy miała załatwiać,
chodziło o sześćdziesiąt kilka wiz.
Co przyznała ta komisja?
Co przyznała ta komisja ze szczerbą?
Szukali tych wiz i żadnej afery,
żadnej afery poza tym, co już było znane, nie znaleźli.
Ale ta sprawa posłużyła do wytworzenia
wielkiego, potężnego kłamstwa,
że do Polski można wjechać za wizę kupioną na bazarze.
To jest kłamstwo niemieckich służb,
które dotarło do Polaków.
I wiecie państwo, jaki jest skutek i wniosek?
Bo liczby, dotyczące liczby wiz podane w raportach NIK-u
do Polski, to jest fakt,
do Polski przyjeżdżają cudzoziemcy pracować.
To jest fakt.
Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym rynkiem pracy.
Z drugiej strony Polacy nie są skorzy
wykonywać niektórych najtańszych,
można powiedzieć, zawodów.
Najbardziej można, no jest wiele zajęć,
którymi Polacy już się nie chcą zajmować
i brakuje rąk do pracy,
są ściągani pracownicy z zagranicy,
którzy przyjeżdżają na kontrakt
i te wizy wygasają, mają obowiązek wrócić.
I rzeczywiście w związku z tym,
że Polska się bardzo szybko rozwijała,
my jako państwo być może nie byliśmy przygotowani
nagle na tak dużą chęć przyjazdu do Polski.
I tutaj z tego tytułu wnioski muszą być o tyle wyciągnięte,
że z pewnością Polska musi mieć
bardzo nowoczesny program migracyjny.
Jasno określone, kto do Polski może przyjeżdżać,
na jakich warunkach i to powinno być
poprzedzone debatą publiczną.
Natomiast to kłamstwo o migrantach,
które miało służyć zainfekowaniu
polskiej opinii publicznej tym,
że w Polsce są setki jakichś ludzi na lewych papierach,
ma służyć temu, że jak teraz niemieckie służby
przewożą po nocach swoich migrantów do Polski
bez papierów, polscy policjanci
na przystankach, pan pojedzie do Szczecina,
pan zobaczy, pan zobaczy u kolegi Mateckiego,
posła, on publikuje takie materiały.
Niemieckie służby bezczelnie przewożą
nielegalnych migrantów swoich
i potem mówią Polakom, no przecież oni są wasi.
I to jest wielkie kłamstwo.
Ja rozumiem, że pan przeczytał,
pan się powołuje na takie,
że bym chciał o to zapytać.
Natomiast chciałbym, żeby zwrócił pan uwagę
na tą podstawę, która czyni z tego,
z tych różnych liczb, które są dziś zagregowane,
fałszową historię.
6 milionów wiz to nie jest 6 milionów ludzi,
że łącznie przez 8 lat przez Polskę
być może przewinęło się 6 milionów
tymczasowych pracowników.
Tylko z tego być może 200, 300,
kilkaset tysięcy maksymalnie w Polsce zostało
pracować dalej, ale pod warunkiem,
że mają pracę, płacą podatki,
pracą składki.
Ja bym chciał wskazać, że my dostrzegamy to,
że obcokrajowcy przyjeżdżający na takie wizy mogą,
mogą, no popełniają niektórzy przestępstwa.
Byliśmy przestępstwem w ostatnich kilkunastu miesiącach,
już w czasach rządów nowej władzy,
brutalnych zbrodni.
Jest przecież propozycja profesora Czarnka,
że jest projekt ustawy, że każdy migrant
po jednym tego typu wykrączeniu
wypadł z Polski za przeproszeniem.
I tak do takiego stanu doprowadzimy.
Natomiast wielkim kłamstwem jest właśnie
to sprzedawanie wiz na bazarach,
które po pierwsze doprowadziło do tego,
że wiele osób uwierzyło,
że poprzedni rząd nie dbał o granicę,
kiedy my musieliśmy bronić się przed celebrytami, posłami,
bo na granicę latali, przeszkadzali bronić polskiej granicy.
Nawet było, że ktoś tam...
To z pizzą, ale...
Tak, proszę.
I jedna rzecz, brakuje mi takiej konsumpencji.
W zakładach karnych ludzie odbywają gary
więzienia czasem dwudzioletniego, półdoletniego
za grzeby ludzi przez benzyn.
Jak to się ma teraz w tej sytuacji,
że ktoś idzie na granicę i mówi, że on chce teraz
tędy przez pola przeprowadzić.
Ale pan, bo tutaj też się nagrywa dźwięk,
więc pan powiedział, żeby widzowie, którzy oglądały w internecie,
że brakuje w polskim państwie konsekwencji,
że za przemyt ludzi dzisiaj nie ma odpowiedzialności,
jeśli ktoś pomaga przy przemycie.
I to jest właśnie ta sytuacja,
która jest w tej sytuacji.
W polskim państwie konsekwencji,
że za przemyt ludzi dzisiaj nie ma odpowiedzialności,
jeśli ktoś pomaga przy przechodzeniu przez granicę,
na przykład z Białorusi.
Szanowny panie, w 1923 roku
została zatrzymana grupa przestępcza,
złożona m.in. z ludzi, którzy współpracowali
z różnymi organizacjami pozarządowymi
i część z tych ludzi dzisiaj dostaje kasę od tego rządu.
I ta operacja z migrantami,
bo owszem, w Polsce jest więcej obcokrajowców,
to jest fakt, natomiast te liczby są zafałszowane
i te zafałszowane liczby będą służyć temu,
żeby w waszych głowach powstał obraz taki,
że jak Niemcy nam przerzucą
w ramach paktu migracyjnego
swoich nielegalnych migrantów,
ludzi, którzy tam są bez papierów,
nie chcą pracować i żeby ich przerzucić do Polski
na wasz koszt, żeby tutaj żyli,
żeby się poruszali za...
Nasze podatki byli utrzymywani,
żebyście wymyśleli, że to jest właśnie
z cyklowisku Pennacht na Straganie.
To jest jedno wielkie oszustwo
rozpisane na lata
i chciałbym, żeby na przykład pan,
przecież wziął to pod uwagę,
jeśli kształtuje swoją opinię
na podstawie tego typu artykułów.
Ja powiem tutaj jeszcze,
tutaj wiele wiz było wydawanych bez properchecków,
między innymi wokół pana Piotra Wawrzyka.
To o nim mówimy,
jako o tym wiceministrze, który został zdymisjonowany.
Tak, to on też wydawał, tutaj wiadomo,
ale większość tych ludzi, których tutaj przyjeżdża,
tutaj państwo mówili, tak jak wspominałem,
o tych imigrantach szturmujących,
wypuściliście NIK.
Czy pan tutaj w takim razie będzie te liczby,
które były podane przez NIK,
pan to uważa, że to jest kłamstwo?
Ja chciałem, myślę, że wyjaśniłem,
na czym polegają te liczby.
Że liczba wydanych wiz...
Ale ja nie mówię o tego,
ja mówię o 366 tysiącach.
To jest kłamstwo, to jest kłamstwo.
A, że tam jest była liczba,
że spośród 6 milionów,
bo tam też przecież byli Ukraińcy,
głównie, którzy przed wojną
przyjeżdżali do Polski do pracy,
a jest fakt, że przyjeżdżali do pracy
i pracowali w Polsce.
Że były dla obywateli z krajów muzułmańskich.
O, to pan też tak uliczbę podał, tak?
Tak, 366 tysięcy z krajów muzułmańskich.
Tak, w Polsce na czasowe wizy
być może i z tych krajów
również przyjeżdżali pracownicy,
ale tak jak wspomniałem,
przyjeżdżali do konkretnych firm,
na konkretne kontrakty,
ponieważ była dla nich praca w Polsce
i po zakończeniu wizy,
po trzech, sześciu miesiącach
oni do siebie wracają.
Na przykład to, co było źródłem