Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Bieńkowski: Podatek na smartfony to skok na kieszenie

Krzysztof Bieńkowski: Podatek na smartfony to skok na kieszenie

Senator Krzysztof Bieńkowski w wystąpieniu krytykuje rozszerzenie opłaty reprograficznej, która ma podnieść koszt sprzedaży smartfonów. Twierdzi, że opłata jest wprowadzana rozporządzeniem zamiast ustawą i uderzy w portfele Polaków.

O co chodzi


Senator wyjaśnia, że pierwotna opłata reprograficzna miała niewielkie znaczenie, a teraz rząd planuje jej rozszerzenie - kilkadziesiąt złotych od każdego smartfona. Bieńkowski wskazuje, że to znacząco podniesie koszty dla rodzin, w których smartfony pojawiają się często.

Na co pójdą środki


W wystąpieniu senator zwraca uwagę, że środki mają być przeznaczone m.in. na twórców, których zdaniem mówcy nie ogląda szeroka publiczność; wśród wymienionych nazwisk pada imię Jaś Kapela. Bieńkowski krytykuje priorytety takiego finansowania.

Sposób wprowadzenia i zastrzeżenia prawne


Senator podnosi zarzut, że opłata jest wprowadzana rozporządzeniem, a nie ustawą, i ocenia to jako działanie niezgodne z prawidłową procedurą ustawodawczą. Według niego obywatele i prezydent nie zgodziliby się na takie rozwiązanie, gdyby mieli decydować wprost.

Krzysztof Bieńkowski — ujęcie z wystąpienia: Krzysztof Bieńkowski: Podatek na smartfony to skok na kieszenie (06.05.2026)

Konsekwencje społeczne


W ocenie mówcy opłata uderzy zarówno w młodszych, jak i starszych użytkowników sprzętu, bo w przeciętnej rodzinie jest kilka urządzeń. Senator alarmuje o skutkach finansowych dla gospodarstw domowych.

Obejrzyj nagranie i dowiedz się więcej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Powstała kiedyś w Polsce opłata reprograficzna, w dawnych czasach gdy nośnikami były jakieś MP3 i tak dalej i chroniono twórców przed nielegalnym kopiowaniem ich dzieł i odsłuchiwaniem powiedzmy muzyki czy oglądaniem filmów, taka opłata została wprowadzona w drobnej kwocie. I teraz rząd doszedł do wniosku, że sobie poszerzy tę opłatę i od każdego smartfona, którego młodsi i starsi przecież kupujemy co chwilę nowy sprzęt, będzie to wynosiło po kilkadziesiąt złotych od jednej sztuki sprzedaży, więc znacząco podnosi koszty. I na co ministerstwo chce te środki zabrane od Polaków przeznaczyć? Między innymi na takich twórców jak Jaś Kapela, którego nikt nie ogląda szanowni państwo, który wulgarne teksty wygłasza, śpiewa jakieś dziwne piosenki przeciw kobietom, przeciw kościołowi i tak dalej. Przecież to jest dramat na co są te środki przeznaczane. Kolejny podatek od tej koalicji Tuska, który jest nielegalnie wprowadzony przez rozporządzenie, a nie przez ustawę i na który się na pewno obywatele by nie zgodzili, prezydent by się na to nie zgodził i dlatego wprowadzają tylnymi drzwiami taką opłatę, która uderzy po kieszeni każdego Polaka, czy to młodszy, czy to starszy, bo w każdej rodzinie jest po kilka smartfonów. Dziękuję za uwagę.