Janusz Korwin-Mikke: państwo też może być monopolistą
Janusz Korwin-Mikke w wystąpieniu krytycznie odniósł się do różnic w traktowaniu monopoli - zdaniem mówcy prywatne firmy są szybciej nazywane monopolistami niż państwo. Zaproponował projekt powołania co najmniej trzech konkurujących urzędów antymonopolowych, który ma ograniczyć władzę jednego organu.
Korwin-Mikke podkreślił, że panuje przekonanie, iż gdy prywaciarz ma 70–80% rynku to nazywa się go monopolistą, natomiast gdy podobne udziały ma państwo - już nie. Wskazał też przykłady z energetyki i przytoczył Orlen jako podmiot, którego działania mogłyby naruszać ustawę antymonopolową.
Mówił o złożeniu projektu do Laski Boczłkowskiej przewidującego utworzenie co najmniej trzech urzędów antymonopolowych, które miałyby ze sobą konkurować - celem było zmniejszenie koncentracji władzy jednego prezesa oraz rozdzielenie kompetencji.
Zwrócił uwagę, że komisja uwzględniła głos prezesa, którego interes był związany z zachowaniem władzy - utrata proponowanych zmian oznaczałaby dla niego utratę dwóch trzecich władzy. Skrytykował też argument, że nie można tego zrobić, bo nie istnieje to w innym kraju Unii Europejskiej.
Korwin-Mikke ostrzegł, że odwoływanie się do braku analogii w UE blokuje możliwość bycia liderem w rozwiązaniach prawnych - takie rozumowanie nazwał niedopuszczalnym i ograniczającym rozwój.
Główne tezy
Korwin-Mikke podkreślił, że panuje przekonanie, iż gdy prywaciarz ma 70–80% rynku to nazywa się go monopolistą, natomiast gdy podobne udziały ma państwo - już nie. Wskazał też przykłady z energetyki i przytoczył Orlen jako podmiot, którego działania mogłyby naruszać ustawę antymonopolową.
Propozycja legislacyjna
Mówił o złożeniu projektu do Laski Boczłkowskiej przewidującego utworzenie co najmniej trzech urzędów antymonopolowych, które miałyby ze sobą konkurować - celem było zmniejszenie koncentracji władzy jednego prezesa oraz rozdzielenie kompetencji.
Krytyka Komisji i głosu prezesa
Zwrócił uwagę, że komisja uwzględniła głos prezesa, którego interes był związany z zachowaniem władzy - utrata proponowanych zmian oznaczałaby dla niego utratę dwóch trzecich władzy. Skrytykował też argument, że nie można tego zrobić, bo nie istnieje to w innym kraju Unii Europejskiej.
Postulat o swobodzie legislacyjnej
Korwin-Mikke ostrzegł, że odwoływanie się do braku analogii w UE blokuje możliwość bycia liderem w rozwiązaniach prawnych - takie rozumowanie nazwał niedopuszczalnym i ograniczającym rozwój.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Janusz Korwin-Mikke: Rower kupcie przed wyborami
Janusz Korwin-Mikke o reprywatyzacji: urzędnicy robią co chcą
Janusz Korwin-Mikke ostro o sprzedaży ziemi i prywatyzacji
Janusz Korwin-Mikke: Krytyka dopłat do wielkich inwestycji i OZE
Janusz Korwin-Mikke proponuje podział klas według płci
Janusz Korwin-Mikke: Centralny port lotniczy źle położony
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jan Szopiński
Jan Szopiński pyta o status Polski w UE i podział homologacji
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń krytykuje projekt ustawy o ochronie konkurencji
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Spotkanie z następcą tronu Arabii Saudyjskiej
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń krytykuje dzielenie środków na drogi
Jan Szopiński
Jan Szopiński o pośpiechu rządu przy ustawie
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun: Hańba panu, panie marszałku Terlecki
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, panuje takie dziwne jakieś przekonanie, że jak prywaciarz zdobędzie 70 czy 80% rynku, to nazywa się go monopolistą. Natomiast jak państwo robi, to już nie jest monopolistą. A przypomnijmy, że niektóre aspekty energetyki elektrycznej, po drugie na przykład Orlen w dziedzinie dysponowania czterotylkiemu łowił, to też naruszałoby ustawę antymonopolową. Natomiast byśmy zgłosili projekt, nie było czasu go rozmówić, bo nie powołano komisji, to zaoczano w minuty. Projekt, który oparty jest o to, że również urząd antymonopolowy jest monopolistą. Więc w związku z tym, żeby tego uniknąć, złożyli projekt, który zaraz złożę do Laski Boczłkowskiej, projekt powołania co najmniej trzech urzędu, które by z sobą konkurowały. Nikt to więcej dostanie, ten dostanie więcej pieniędzy. I teraz proszę zwrócić uwagę, że przeciwko temu padł głos prezesa, który jest zainteresowany. Komisja wzięła pod uwagę głos osoby zainteresowanej, bo przecież prezes traci wtedy dwie trzecie, traci dwie trzecie swojej władzy. Po drugie, argument jaki padł był następujący. Nie można tego zrobić, bo tego nie ma w żadnym innym kraju Unii Europejskiej. No to w ten sposób nigdy nie będzie można zrobić, bo w którymkolwiek kraju ktoś będzie chciał to wprowadzić, to nie będzie mógł, ponieważ tego nie ma w żadnym innym kraju Unii Europejskiej. Tego typu argumenty są niedopuszczalne. Polska nie może być liderem w żadnej dziedzinie, bo tego nie ma w Unii Europejskiej. Tak nie wolno rozumować. Dziękuję bardzo, panie marszałku. Dziękuję bardzo.